Życie na wsi może być fajne. Pod warunkiem, że jesteś dobrze sytuowany, masz swoją firmę lub ogromne gospodarstwo, przynoszące wielkie zyski.
Moja rodzina była dość zamożna, ale okupowała to wielką pracą.
Gdy przychodziło lato, długie noce spędzałem na dalekich pastwiskach pilnując by owce były bezpieczne. Często korzystałem z uroków lata i spałem pod namiotem lub na sianie zawinięty w koc.
W te noce masturbowanie się i leżenie nago było jedynymi sposobami na przyjemność.
Gdy nadszedł ranek a owce ponownie były na hali, dojrzałem na naszej ziemi namiot.
Ubrałem się, chwyciłem swój oręż w postaci dużego kija i poszedłem powitać nieproszonych gości.
Gdy byłem blisko usłyszałem, że ktoś ewidentnie uprawia sex, sądząc po odgłosach było to dwóch mężczyzn. Zamarłem, ale nie trwało długo, gdy namiot się poruszył a z wnętrza wyszło dwóch mężczyzn, ja sam miałem ledwo 18 wiosen a oni byli pod trzydziestkę, za nimi wyszedł chłopak, mój rówieśnik. Wszyscy trzej byli nadzy i jeszcze mnie nie widzieli.
To prywatna ziemia, powiedziałem donośne.
Bardzo przepraszamy – rzucił jeden z tych starszych, jak się później okazało Adam.
Nie szkodzi, odpowiedziałem rumieniąc się i spoglądając na ich jeszcze obrzmiałe penisy. Trzy dorodne i grube, o trzy więcej niż kiedykolwiek mogłem zobaczyć na żywo.
Możemy zostać jeszcze na dwie noce? Zapytał najmłodszy.
Odpowiedziałem, że jasne, i że sam śpię za widoczną szopą i jeśli nie przeszkadzają im owce to mogą zostać ile chcą. Odszedłem czując jak mój kutas twardy opina spodnie.
Tego samego dnia wróciłem do domu, zabrałem trochę zapasów i oznajmiłem, że na dwa trzy dni zostaje z owocami. Nikogo to nie zaskoczyło, bo robiłem już tak nie raz.
Adam Łukasz i Najmłodszy Andrzej siedzieli obok namiotu i gotowali coś nad ogniskiem, widziałem ich przez lornetkę i byli ubrani tylko częściowo.
Wtedy jeden z nich pomachał do mnie zachęcając do przyjścia. Poszedłem.
Na miejscu okazało się, że mieli tylko luźne lniane koszule narzucone na sobie i kapelusze. Na nogach klapki i siedzieli na rozkładanych krzesełkach.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy tu zostać. Powiedział Adam i z uśmiechem podał mi metalową miskę z zupą, jego kutas zwisał między nogami a za nim były dwa duże i pełne jądra.
Czemu jesteście nadzy? Zapytałem i usłyszałem, że tak ich stworzył Bóg, więc tak im wygodniej.
Zdejmij ciuchy, zachęcał Andrzej. Ale to było dla mnie za wiele. Zjadłem zupę, była dość dobra. Po kilku minutach poczułem, że jest mi błogo. Uśmiechy na ich twarzach były błogie i uznałem, że ta zupa musiała być czymś doprawiona.
Adam zaczął masować swojego lekko już nabrzmiałego kutasa, jak na sygnał Andrzej podszedł do niego i klęcząc zaczął robić mu powolnego głęboko sięgającego loda, kutas Adama był bardzo duży, ale Andrzej bez problemu brał go aż po jądra. Łukasz wstał i podszedł do Andrzeja, ten od razu zaczął walić mu kutasa i ssać na zmianę z kutasem Adama.
Możesz dołączyć posiedzieli, Andrzej da radę.
Wstałem, rozebrałem się i podszedłem. Adam wpuścił mnie do środka, Andrzej bez chwili zwłoki wsadził mojego kutasa w swoje usta i obiema rękami walił kutasy po swojej lewej i prawej stronie.
Wtedy doszedłem, spuściłem się tak bardzo, że miałem wrażenie jakby sperma rozsadzała mojego kutasa. Gdy ostatni spazm przeszedł Andrzej połknął wszystko i wstał. Doszedł, powiedział do Adama i Łukasza i wszyscy trzej stanęli na przeciwko mnie i delikatnie popchnęli na ziemię.
Nigdy nie robiłem loda rzuciłem, ale nim zdążyłem powiedzieć coś jeszcze stojący na wprost mnie Andrzej podsunął mi po usta swojego kutasa i wsunął go. Poczułem jak lewa i prawa ręka są nakierowane na stojące kutasy. Zacząłem ssać i pracować rękami.
Wtedy stało się kilka rzeczy jednocześnie, Andrzej wyjął swojego kutasa i wziąłem Adama potem Łukasza znowu Andrzej i znowu Łukasz i wtedy spuścił się prosto w moje gardło, nim zdążyłem cokolwiek zrobić moja głowa w silnych rękach Andrzeja poruszała się rytmicznie a on walił swojego kutasa moimi pełnymi spermy ustami, po chwili dołożył swój ładunek, chyba jeszcze większy. Część spermy wtłoczył mi do gardła i ją połknąłem, część spłynęła mi po brodzie kąpiąc na brzuch. Wtedy Adam chwycił mnie za głowę. Jego kutas zdawał się być twardy jak mój kij, wsunął go w moje usta i dosłownie zerżnął je bez chwili zastanowienia. Spuścił się tak głęboko, że jego sperma zdawała się wpływać prosto do mojego żołądka.
Połknąłem wszystko, opadłem na ziemię, cały w spermie.
Dyszałem, gdy dostrzegłem, że Łukasz zaczyna już posuwać Andrzeja w tyłek… Czułem narastające podniecenie i wtedy poczułem jak Adam kładzie ręce na moich biodrach… Klęczałem i wypinałem tyłek czując jego język na mojej dziewiczej dziurce, czekając grzecznie.
Jego kutas był jeszcze mokry od mojej śliny i jego spermy, na wpół we wzwodzie. Wsunął we mnie palec, poczułem ucisk na prostatę i mój kutas ożył. Chwilę później poczułem coś znacznie gładszego, jego penis zaczął się wsuwać pozwoli, na wpół stojący w mój rozluźniony już tyłek. Gdy wszedł cały Adam zatrzymał się i trzymał go we mnie, a ja czułem jak z każdym uderzeniem serca Adama ten kutas staje się coraz większy i wypełnia mnie po brzegi. w międzyczasie Andrzej był posuwany bez pamięci przez Łukasza.
Wtedy Adam zrobił pierwszy, powolny ruch. Wysunął go prawie do końca i płynnie wszedł, czułem się jak w niebie. Po chwili Adam zaczął nabierać tempa i byłem równie dobrze posuwany, co Andrzej.
Gdy Adam zaczął sapać lekko zmienił pozycję i poczułem ekstazę, gdy jego twardy kutas z każdym ruchem ocierał się o moją prostatę. Sekundę później z mojego kutasa płynął strumień nasienia, a Adam głęboko w moim tyłku spuścił się ponownie wbijając we mnie swojego kutasa.
Byłem z nimi trzy dni, które spędziliśmy na pieprzeniu się oraz zajadaniu tej dziwnej pysznej zupy.
Leave a Reply