Nowe przygody Pani Moniki odcinek 9

Domina i Blondi weszły do windy i, jadąc w dół z ósmego piętra, przeglądały się w lustrze. Kierowca na pewno będzie na nie zerkał ukradkiem we wstecznym lusterku. Pani Monika zamówiła Ubera Black – przejazdy kosztowały więcej, ale auta były komfortowe, a kierowcy nie śmierdzieli potem jak w tych tańszych taksówkach. Najczęściej korzystała z usług zaprzyjaźnionego złotówy, który woził je po mieście, za co płaciła mu każdorazowo pyskiem Blondi. Było jednak jeszcze wcześnie, a pan szofer na pewno odsypiał nockę. Wyszły z bloku i auto już na nie czekało. Czarnego lexusa z kremowymi, skórzanymi fotelami prowadził Polak, ale wyglądał zupełnie nieinteresująco, więc postanowiły go ignorować. Aplikacja przewidywała, że dotrą na miejsce za 40 minut. “Tamta dziwka na pewno już obciąga. Oby tylko wytrzymała do naszego przyjazdu” – pomyślała Domina. Zaczęła sobie wyobrażać, co by było, gdyby utknęły na dłużej w korku, a lamus wróciłby do domu wcześniej niż zwykle. Ale by się zdziwił! Wchodzi do mieszkania, a tam jego dziewczyna, którą uważał, że grzeczną cnotkę, klęczy przed lustrem i namiętnie obciąga 20-centymetrowego, żylastego, sztucznego kutasa i jęczy, jakby miała orgazm. Jego mały i śmieszny fiutek pewnie jeszcze bardziej by się skurczył z rozpaczy i poniżenia. Szczęśliwie na mieście nie było korków i jazda przebiegała płynnie. Domina dyskretnie wsunęła Blondi rękę między nogi, odchyliła wąski pasek skąpych szortów i przesunęła palcami po jej cipce. Była rozkosznie śliska i soczysta. Spojrzała suce w oczy i, nie używając słów, pochwaliła ją, jedynie uśmiechając się z aprobatą. Zabrała rękę i dotknęła mokrymi palcami ust, udając zamyślenie. Blondi miała pyszną cipkę. Poczuła, jak pod wpływem podniecenia gęsty, przezroczysty śluz wypływa z jej własnej dziurki. Zacisnęła uda i wsunęła sobie zgięty paluszek głębiej do ust, żeby delektować się smakiem swojej kurewki.

Podróż dłużyła się niemiłosiernie. Domina była rozdarta. Z jednej strony chciała jak najszybciej stanąć nad nieświadomą jej obecności dziwką i zachwycać się tym, jak zapamiętale obciąga seksowną replikę pały Rocco, jęcząc przy tym wniebogłosy, a potem zabrać ją do domu. Z drugiej jednak strony myśl o tym, że ta suka klęczy tam zupełnie bezradna, uwięziona i zmuszona ssać dildo tak długo, aż Pani ją uwolni, szalenie ją podniecała i chciała przeciągać tę torturę jak najdłużej. Spojrzała na telefon. Do celu miały jeszcze 15 minut. Dla zabicia czasu weszła na profil OnlyFans małej dziwki, którym zarządzała. W tym tygodniu straciła dwóch subskrybentów. Teraz miała ich 203, co przy miesięcznym abonamencie w wysokości 15 dolarów dawało około 10 tysięcy złotych na czysto. “Muszę zagonić tą sukę do nagrywania i większej aktywności” – pomyślała sobie. “Jeden 20-minutowy film na tydzień to za mało. Będziemy wrzucać po dwa i do tego kilka jednominutowych klipów “z życia suki”, żeby zadowolić fanów i przyciągnąć nowych”. Zaczęła obmyślać scenariusz filmiku, który nagrają jeszcze dziś wieczorem albo jutro. Nie mogła jednak się skupić. Były coraz bliżej celu. Zostało pięć minut. Spojrzała na Blondi, która siedziała zapatrzona w miasto przemykające za przyciemnianą szybą auta. Chciała wiedzieć, o czym ta suka tak rozmyśla, ale nie mogła zapytać na głos. “Na pewno o niczym mądrym ani poważnym. O nowych ciuszkach, imprezowaniu albo o kutasach” – sama opowiedziała sobie w duchu.

W końcu dotarły pod blok Gabi, podziękowały i wysiadły. Weszły do klatki, przywołały windę i wjechały na piąte piętro. Wyszły z windy i podeszły po cichu do drzwi mieszkania tej suki. Przystawiły uszy i znajome odgłosy krztuszenia się, jęczenia i stękania rozwiały ich wszelkie wątpliwości i obawy. Ta dziwka nadal posłusznie obciągała. Robiła to już od 50 minut. Domina ostrożnie nacisnęła klamkę i otworzyła drzwi. Weszły szybko do środka, bo nagle jęki Gabi zaczęły nieść się po całym piętrze. Weszły do salonu i zobaczyły tą kurewkę tylko w szpilkach i obroży. Ręce miała spięte kajdankami tak, jak rozkazała jej właścicielka, oczy przewiązane czarną apaszką, a uszy szczelnie zatkane słuchawkami. Nogi drżały jej z bólu i wierciła się, próbując znaleźć mniej dokuczliwą pozycję. Nie przerywała jednak obciągania i z poświeceniem wykonywała polecenie swojej Pani. Domina uniosła telefon i zaczęła ją nagrywać. Obeszła ją ze wszystkich stron, nagrywała ją z bliska i z daleka, a kiedy skończyła kamerować, szepnęła do Blondi:

– Zobacz, jakie ma kałuże między nogami.

Rzeczywiście, na podłodze widniały dwie kałuże: jedna większa – to była ślina, która kapała z jej pyska i z kutasa, i druga, znacznie mniejsza – to były soki tej dziwki, których wyprodukowała tak dużo, że zaczęły kapać z jej warg sromowych na podłogę.

– Cudownie! – ucieszyła się Domina – Powinnyśmy teraz pomasturbować się chociaż chwilę, patrząc na tą szmatę, ale nie ma czasu. Jej pizduś może wrócić.

Pani Monika podniosła telefon Gabi leżący na podłodze i wyłączyła ścieżkę dźwiękową filmu porno. Suka zorientowała się, że ktoś przyszedł i zastygła.

– Pozwoliłam ci przestać obciągać kurwo? – zaśmiała się Domina. Gabi natychmiast wznowiła rytmiczne ruchy głową – Żartowałam, suko. Już cię uwalniam – Właścicielka wyjęła jej słuchawki z uszu i ściągnęła apaszkę z oczu. Młoda kurewka miała rozmazany makijaż – Zobacz, jak słodko wyglądasz, hm? Chyba ostro się krztusiłaś. I bardzo dobrze.

Zmęczona Gabi próbowała uspokoić oddech. Na jej twarzy malował się ból. Było widać, że nogi i kolana dają się jej we znaki.

– Już cię rozkuwam, suko. Gdzie kluczyk?

– O Jezu, zapomniałam go wyjąć – wystękała dziwka, prawie płacząc – Jest pod łóżkiem w torbie z moimi starymi ubraniami.

– Przynieś – Domina wydała Blondi rozkaz – Pomogę ci wstać i usiądziesz – rzuciła do Gabi i podniosła ją z klęczek. Niewolnica nie mogła utrzymać równowagi na zdrętwiałych nogach i wysokich szpilkach. Pani posadziła ją na krześle – Zobacz, jak pięknie wyglądałaś – pokazała jej filmik, który przed chwilą nakręciła. Gabi zadowolona z siebie wpatrywała się w nagranie – A wiesz, komu go teraz wyślemy?

– Naszemu Panu? – próbowała zgadnąć suka.

– Oj nie. Twojemu lamusowi – Domina stanęła obok niej i pokazała jej, jak wybiera numer jej faceta i klika “Wyślij”.

– O Boże! On ze mną zerwie.

– Wiem i od dziś zaczynasz u mnie tresurę 24/7. Fantastycznie, prawda?

Gabi miała zmieszaną minę. Z jednej strony bardzo tego pragnęła, ale z drugiej bała się reakcji swojego chłopaka. Nie wiedział, że taka jest. Miał ją za porządną i spokojną dziewczynę. Ogarnął ją wstyd wymieszany z euforią.

– Nie ma tego kluczyka – Blondi weszła do pokoju z poważną miną.

– Musi tam być. Dobrze patrzyłaś? – odezwała się przerażona Gabi.

– Dobrze. No i nie ma.

– Jezu!

– Przynieś tu tą torbę – rozkazała Domina. Blondi po chwili wróciła z sypialni z torbą wypchaną starymi ubraniami Gabi. Wysypała wszystko na podłogę i zaczęły przeszukiwać dokładnie ciuchy. Kluczyka nie było. Gabi nerwowo spoglądała na telefon, spodziewając się połączenia od chłopaka. “Może jeszcze gra w piłkę i nie otworzył filmiku. O nie, już tak późno? Za pół godziny powinien być w domu!” – najgorsze myśli kotłowały się w jej głowie.

– Sprawdź pod łóżkiem, może wypadł – poprosiła starszą koleżankę. Blondi jeszcze raz poszła do sypialni. Po chwili wróciła i wykrzyczała ucieszona:

– Mam!

– Rozkuj ją – poleciła jej Domina, a kiedy Gabi była już wolna, dodała – Pakuj się, szybko. Bierz najpotrzebniejsze rzeczy. Jak czegoś zapomnisz, to wrócimy tu za parę dni, jak on już ochłonie.

Gabi zaczęła się krzątać po mieszkaniu i ładować do torby podróżnej dokumenty i najpotrzebniejsze ciuchy.

– Ciuchy zostaw. Kupię ci nowe. Dawna ty zostaje w tym mieszkaniu i właśnie rodzi się nowa Gabi. I tak ci się nie przydadzą te szmaty. Na pewno nie będziesz chodzić tak ubrana jak do tej pory przy tym lamusie. Zamawiam Ubera – oznajmiła Pani Monika. W tej chwili dostała SMS o treści “Kim jesteś????” od chłopaka Gabi. Telefon niewolnicy zaczął dzwonić.

– To on.

– Nie odbieraj. Później z nim porozmawiasz. Ja zaraz mu wyjaśnię sytuację, żeby nie myślał, że jesteś porwana. A ty się ubieraj i wychodzimy.

– Wytrę tą ślinę szybko.

– Zostaw. Niech on po tobie sprzątnie. Tylko do tego się nadaje – Domina od samego początku tresury prowadziła intensywne pranie mózgu tej młodej dziwki. Jedną z wielu manipulacji, jakie stosowała, było deprecjonowanie jej chłopaka, poniżanie go i zohydzanie w jej oczach. Dlatego nigdy nie używała jego imienia, gdy o nim mówiła. Nazywała go “lamusem”, “frajerem”, “ciotą”, “cwelem”, “cipą”. Przy każdej okazji podkreślała żałosny rozmiar jego penisa i kpiła z niego i jego mdłych jak flaki z olejem upodobań seksualnych, jednocześnie gloryfikując silnych, dominujących mężczyzn, samców alfa z grubymi kutasami +20cm. Bombardowała Gabi zdjęciami seksownych, umięśnionych byczków i ich cudownych pał oraz filmikami z ich obfitymi spustami. Wpajała jej obraz idealnego mężczyzny dla takiej suki jak ona. Zapraszała brutali, żeby swoimi obłędnymi, twardymi pałami wbijali jej do głowy i do gardła nowe wyobrażenie prawdziwego faceta. Była bardzo skuteczna w tych manipulacjach. Nadwątlenie i rozbicie relacji z dotychczasowym partnerem było podstawowym krokiem w przygotowaniu suki do nowego życia. A suczy świat był prosty. Te głupie dziwki potrzebowały nieskomplikowanych zasad. Obowiązywały jasne podziały. Na samców alfa – dominujących, z dużymi kutasami, tolerujących tylko ostry seks, męskich, brutalnych, wytatuowanych, chodzących na siłownię, kipiących testosteronem. I na samców beta – mięczaków, lamusów z małymi fiutkami, zniewieściałych frajerów, którzy nie mieliby pojęcia, jak postąpić z suką. Ci pierwsi byli obiektem pożądania. Ci drudzy zasługiwali tylko na pogardę.

– Dobrze. To ja już jestem gotowa – powiedziała Gabi i wszystkie wyszły z mieszkania, w którym ta suka była właśnie ostatni raz.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Pani Monika

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *