Czy mu obciągnę? Kurwa to było naprawdę bezpośrednie, ale i podniecające. Strapon Sary to było coś nowego, ale to była tylko zabawka. Teraz myślałem, czy pójść krok dalej i zamienić go na prawdziwego kutasa.
Odpisałem – „może? Może coś więcej napiszesz?” Kilka minut później przyszła odpowiedź –
„po co? To ma być fun, a nie wizyta u psychologa. Masz fajne hobby, a ja lubię takich facetów”
Dwa dni gorączkowego rozmyślania, dwa dni zastanawiania się i w końcu odpowiedziałem –
„Jak? Kiedy? Gdzie?”. Kurde – typ był chyba BARDZO napalony, bo po zaledwie kilkunastu sekundach odpisał – „Jak – mocno. Kiedy – nawet jutro. Gdzie – mieszkam w Poznaniu. Jak się zdecydujesz, to podam dokładny adres”
Albo wóz, albo przewóz … – „ok – obciągnę ci, ale dopiero w weekend, nie umiem się malować i nie noszę peruki, po prostu chcę spróbować czegoś nowego, innego – daj ten adres”.
– „Poznań, ulica…” – sprawdziłem na mapie – osiedle domków jednorodzinnych, ponad godzina jazdy samochodem – kurwa, zrobię to!!!
W sobotnie przedpołudnie zapakowałem dwie torby – jedną z normalnymi ciuchami, drugą wypchaną zakupionymi rzeczami – wszystkimi rzeczami.
Około trzynastej dotarłem na miejsce – typowe osiedle z ubiegłego wieku, domy raczej kostki, niektóre w lepszym, niektóre w gorszym stanie. Znalazłem numer 69 ( zabawny zbieg okoliczności ) – ten należał do tych zadbanych. Czystko, trawa przycięta, zadbane krzewy, niezłe auto przed garażem. Siedziałem chwilę w samochodzie, nie mogąc się przemóc, gdy nagle usłyszałem pukanie w szybę – to był on.
– Może jednak wejdziesz – zapytał i wrócił do domu. Zdecydowałem się i wszedłem za nim. Dom z zewnątrz robił niezłe wrażenie, ale w środku to już było naprawdę na bogato ( sam świetnie zarabiam, ale tu było czuć kasę ). Paweł jestem, przedstawił się gospodarz. Milczałem – ok, możesz być anonimowy, ale zdania nie zmieniłeś?
Nie – gdzie się mogę przebrać? Szybki jesteś, roześmiał się Paweł i podał mi szklaneczkę whisky – masz na rozluźnienie i idź na górę – po prawej od schodów jest gościnna sypialnia z łazienką, a – i załóż to, powiedział podając mi czarny pierścień. Co to – zapytałem. Takie coś, co opóźni twój wytrysk, żebyś był jak najdłużej do dyspozycji . Jak będziesz gotów to zostań na górze, ale idź do końca korytarza – tam jest główna sypialnia i tam wyrucham troje usta – powiedział to takim tonem, że aż poczułem podniecenie. Poszedłem na górę, rozebrałem się i wziąłem prysznic. Dokładnie wytarłem swoje ciało i przystąpiłem do wyboru ubrania. Na pierwszy ogień poszły delikatne stringi i czarne rajstopy z otworem odsłaniającym tyłek – nie było mowy o oddaniu się w ten sposób, ale wydawały mi się one wyjątkowo seksowne. Do tego niemal przeźroczysta koszulka do połowy uda i sandałki na kilkucentymetrowej szpilce.
Już miałem wyjść, gdy mój wzrok padł na szafkę przy łóżku – leżała tam szminka i karteczka – „spróbuj”. A co tam – spróbowałem i wkrótce moje usta miały jaskrawoczerwony kolor. I znowu chwila wahania i wróciłem do torby z której wyciągnąłem lubrykant i analny korek z czerwonym kryształkiem – to też wydawało mi się po prostu seksi.
Otworzyłem drzwi i powoli szedłem w kierunku głównej sypialni. Stukot obcasów był tłumiony przez gruby chodnik leżący na korytarzu, ale i tak pewnie nie zwracałem na to uwagi. Dotarłem do otwartych drzwi – Paweł siedział na łóżku w samych bokserkach. W realu wyglądał o niebo lepiej niż na fotkach na portalu.
– Nieźle – powiedział. Wstał, obszedł mnie dookoła i usiadł z powrotem – w jego oczach widziałem uznanie. Sięgnął do szafki nocnej i wyciągnął z niej cyfrową lustrzankę – mogę? – zapytał. Było mi już wszystko jedno – ale bez twarzy – zastrzegłem. Paweł znowu sięgnął do nocnej szafki i wyciągnął z nie koronkowa maskę na oczy. Stanął za mną i zawiązał z tylu tasiemki – spojrzałem w lustro za łóżkiem – faktycznie – byłem nie do rozpoznania…i już nie miałem żadnych hamulców.
– Mów, ja się ustawię jak chcesz, a ty rób fotki – wyszeptałem podniecony i Paweł rozpoczął zabawę.
Ustawiał mnie w różnych pozach – wypięty na łóżku, siedzący w rozkroku na krześle, na oparciu fotela, leżący na podłodze. Zeszliśmy na dół – fotki w kuchni przy lodówce, rozłożony w wyspie, wypięty przy piekarniku. W salonie na sofie, w jadalni przy stole i na stole i w końcu wylądowaliśmy w garażu, w którym jak się okazało, stało piękne, czerwone Porsche. Robiłem wszystko co Paweł chciał, ustawiałem się przy aucie jak chciał, a moje podniecenie rosło z minuty na minutę. Zresztą Paweł też nie pozostał obojętny i jego kutas ewidentnie chciał się wyrwać z bokserek.
Jeszcze mnie nie dotknął, ale ta fotograficzna gra wstępna doprowadzała nas do takiego stanu, w którym myśleliśmy tylko o jednym.
Wracając do góry zatrzymałem się na schodach i Paweł, który szedł przede mną zapytał – co jest?
-Nic, ale wkurwiają mnie twoje bokserki – odparłem.
– Jeszcze chwila, ale jak chcesz, to możesz polizać go przez nie. Paweł stał stopień wyżej, klęknąłem przed nim i jego kutas znalazł się idealnie przed moją twarzą. Paweł czekał, ale jednocześnie robił kolejne zdjęcia. Zbliżyłem twarz i mój język musnął materiał i znajdującego się pod nim penisa. Paweł westchnął, ale nie przerywał mi. Rozkręcałem się z każdą chwilę, ale gdy do języka miała dołączyć ręka, Paweł się cofnął – na górę, już – zakomenderował. Wróciliśmy do sypialni, Paweł kazał mi klęknąć i powiedział – możesz je zdjąć, ale wyłącznie ustami.
Moje zęby chwyciły brzeg bokserek, powoli zacząłem zsuwać je na dół i w końcu naprężony kutas Pawła został uwolniony. Był piękny, wręcz idealny – gładko ogolony, na oko jakieś 25 cm, delikatnie wygięty w lewo i pachniał cholernie seksownie.
– Same usta – powiedział Paweł, nie przerywając fotografowania. Oblizałem czerwone wargi i powolutku zbliżyłem się do penisa, na którego czubku lśniła kropelka śluzu. Język był pierwszy i delikatnie ją zlizał, ale usta chciały więcej i po kilku sekundach zacisnęły się na kutasie. Znowu naśladowałem Sarę, ssałem go, lizałem, a gdy Paweł podniósł go wyżej, zająłem się jądrami, całując i liżąc je intensywnie. Paweł oddychał coraz szybciej … i nagle przerwał odsuwając się ode nie.
– Połóż się na łóżku, tak aby twoja głowa delikatnie zwisała.
Zrobiłem to i Paweł stanął nad moją głową w lekkim rozkroku. Jego jądra i kutasa znajdowały się tuż nad moją głową co skrzętnie wykorzystałem liżąc jedno i drugie. Po chwili Paweł cofnął się minimalnie – otwórz usta, powiedział – i jego kutas znalazł się tam gdzie obaj tego chcieliśmy. Paweł po prostu ruchał mnie w usta, a jego jądra obijały mi się o twarz – byłem wykorzystywany, ale szczęśliwy. Momentami czułem jego członka aż w gardle, a chwilami Paweł wychodził z moich ust i klepał mnie nim po twarzy … i co chwilę robił zdjęcia! Pieprzył mnie tak kilka minut i nagle zwolnił, chwycił moją głowę i moje usta nagle zalała sperma. Nie pozwalał mi się wycofać tak długo, aż jego penis nie przestał pulsować, wyrzucając kolejne porcje nasienia.
Trzymał mnie mocno i powiedział – połknij suko. Nie miałem wyjścia i lekko krztusząc się wszystko przełknąłem.
Paweł uśmiechnął się i pomógł mi wstać. Spojrzał na mojego naprężonego pod stringami kutasa – ty jeszcze musisz poczekać. Wszedł do łazienki i po chwili wrócił – skubany poszedł się wykąpać!
– Robimy tak – zejdziemy jeszcze na chwilę na dół na kilka zdjęć. Wziąłem tabletkę i za kilkanaście minut znowu będę mógł się tobą zabawić, ale fotki w tym pomogą.
Zeszliśmy, ale tym razem Paweł skierował się w inną stronę, Otworzył drzwi balkonowe i wskazał ogród – zwariował???
– Spoko, nikt nic nie zobaczy – faktycznie – wzdłuż płotu rosły gęste, kilkumetrowe tuje, zapewniając całkowitą dyskrecję. W ogrodzie było kilka ławek, kamienny stół, szeroka huśtawka i generalnie mnóstwo trawy.
Paweł znowu zaczął wydawać polecenia – połóż się na trawie, wypnij tyłek, rozłóż nogi, oprzyj się o stół i pokaż tyłeczek, na kolana i tak dalej. Niby wiedziałem, że nikt nas nie widzi, ale świadomość robienia tego poza domem była cholernie podniecająca. Minęło pół godziny, a ja nawet nie zauważyłem kiedy kutas Pawła znów był twardy.
W pewnym momencie Paweł znowu kazał oprzeć się o stół, chwycił jedną moją nogę i położył ją na stole i delikatni popchnął – ni to stałem, ni to leżałem. Myślałem, że to kontynuacja sesji, ale Pawła zrobił dw, trzy zdjęcia, po czym podszedł bliżej i jego ręce nagle znalazły się na moich pośladkach. Delikatnie chwycił korek analny i kręcił nim , wysuwał i wsuwał i w końcu zdecydowanym ruchem wyjął go całkowicie. Jednak tyłek tylko chwilę był samotny – po sekundzie Paweł splunął, wtarł ślinę w otworek i jednym zdecydowanym ruchem wbił się we mnie. Wiem, że nie tak się umawialiśmy, ale byłem już tak podniecony, że nawet gdyby Paweł sprowadził kilku kolegów, to pewnie obciągnąłbym i nadstawił dupę każdemu z nich.
Ruchał mnie powoli, ale zdecydowanie. Wiedziałem, że to trochę potrwa – w końcu niedawno już się spuścił, ale nigdzie mi się nie śpieszyło. Chciałem by mnie pieprzył jak najdłużej, aby miał jak największą satysfakcję z wykorzystania mojego ciała. Paweł wyczuł moją akceptację i zaczęliśmy zmieniać miejsca. Znowu schody, kuchnia, salon i garaż – wszędzie tam nadstawiałem tyłek, a Paweł skwapliwie korzystał z moje uległości. W ogrodzie Paweł położył się na trawie, a ja dosiadłem jego twardego kutasa jak najmocniej wbijając go w tyłek. Ja zaspokajałem jego żądze, on dawał mi radość pieszcząc moje ciało, a w szczególności zajmując się odzianymi w rajstopy nogami.
Wróciliśmy do sypialni – tam Paweł zamontował aparat na statywie, skierował go na łóżko i odpowiednio mnie na nim ustawił. Włączył nagrywanie i podszedł do mnie. Jego kutas znowu był koło mojej głowy i to był wyraźny sygnał czego gospodarz oczekuje. Znowu moje usta się nim zajęły i mimo że miałem świadomość, iż przed chwilę ten kutas ruchał mój tyłek, to moje zaangażowanie było stuprocentowe. Brałem go do buzi jak najgłębiej, lizałem i ssałem czubek, pieściłem jądra – po prostu rasowa obciągara ( a właściwie obciągacz ). W pewnym momencie Paweł zaczął szybciej oddychać, spojrzał w dół i widziałem w jego oczach pytanie.
– Na twarz, zalej spermą moją twarz.
Paweł chwycił swojego członka, kilka ruchów i jego nasienie zalało mi oczy, usta, policzki. Było tego mniej niż za pierwszym razem, ale i tak ilości można było pozazdrościć.
Opadłem na łóżko, gdy nagle poczułem dłonie Pawła na moim kutasie. Sprawnie usunął pierścień, po czy zsunął się niżej i -niespodziewanie dla mnie – jego usta i dłoń zacisnęły się na moim członku, a jego druga dłoń wylądowała na moich nogach. Kilkanaście sekund – tyle wystarczyło, abym wytrysnął, a Paweł tylko zacisnął mocniej usta i nie wycofał się zanim wszystkiego nie połknął. Potem tylko się uśmiechnął i powiedział – zasłużyłeś. Wracasz do domu, czy trochę możesz zostać?
– Zostanę – mam przestój w firmie i cały tydzień mam wolny.
– Super – mam pytanie – mam dwóch kolegów, którzy lubią to co ja. Mogę ich na jutro zaprosić?
Spojrzałem na Pawła chwilę się zastanawiając, po czym delikatnie skinąłem głową – zaproś ich, chcę być dziwką całej trójki.
Ciąg dalszy ( może ) nastąpi.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Fikcja, ale i niespełniona fantazja. Kilka razy “prawie” ale zawsze stchórzyłem … i została ( jak na razie ) fantazja.
Leave a Reply