Raz, dwa, trzy – zmiana

Seks był dla zawsze mnie tym, czym woda dla roślin. Dawał mi chęć do funkcjonowania, seksualne eksperymenty były dodatkowym paliwem, a planowanie tego co się może wydarzyć w sypialni zawsze pobudzało mnie do działania.

Nieważne czy pieprzyłem dziwkę, czy zabawiałem się z koleżanką z pracy ( a czasami były obie – dziwka i panienka z biura ) – zawsze na koniec czułem się zaspokojony. Miałem jeden fetysz – pończochy lub rajstopy. Ich widok na kobiecych nogach sprawiał, że mój kutas zaczynał rosnąć i albo udało mi się to załatwić w miarę cywilizowany sposób, czyli telefonem do agencji i pół godziny później dymankiem na tylnym siedzeniu auta, albo pozostawało zwalenie sobie konia.

Ponad miesiąc temu z nowo poznaną dziewczyną wylądowaliśmy i niej w domu – to nie był seks, to było coś dzikiego i niesamowitego. Nad ranem Ania wyskoczyła na chwilę do biura, a ja z nudów zacząłem przeglądać jej szafki z bielizną. Byłem w lekkim szoku – ona miała 4 szuflady pełne rajstop i pończoch, był tam chyba każdy możliwy typ tego seksownego elementu ubioru. Po chwili namysłu schowałem jedną parę pończoch do kieszeni i jak tylko Anka wróciła zmyłem się do domu.

Początkowo sam nie wiem co chciałem zrobić, ale po chwili namysłu rozebrałem się do naga i powoli założyłem pończochy. Mój kutas oszalał, jedna ręka dotykała uda odzianego w cienką pończoszkę, druga coraz szybciej przesuwała się po członku – chwila i było po wszystkim. Kurwa – to było coś nowego.

Wieczorem, korzystając z popularnego serwisu zakupowego, zamówiłem kilka par pończoch, kilka par rajstop – takich typowych do seksu z otworami, jak i zwykłych klasycznych. Kolejne wieczory upływały mi na zabawach w przebieranki, aż w końcu zadzwoniłem do agencji. Kasa załatwiała wszystko i po godzinie stałe nagi, ubrany wyłącznie w pończochy, a przede mną klęczała Sara i gładząc moje uda jednocześnie pochłaniała sterczącego kutasa. To było tak podniecające, że wystarczyło kilka minut, aby jej twarz zalała sperma. Gdy po wszystkim wychodziła, rzuciła żartobliwym tonem – „kup do tego jakąś bieliznę”. Hmmm – ciekawy pomysł, a ponieważ nie trzeba mnie długo namawiać trzy dni później wyjąłem z paczkomatu spory karton. W środku było kilka erotycznych koszulek, seksowne majteczki i przeźroczysty peniuar.

Wieczorne przebieranki i seks w tym stroju z Sarą były fajne, ale tym co zdecydowało o moich kolejnych krokach był pewien piątkowy wieczór. Sara po przyjeździe poszła się opłukać i przebrać w łazience, z której wyszła niby tylko w czarnych rajstopach i szpilkach – niby, ponieważ miała założony pas ze sztucznym kutasem.

– To jest strapon, a ty wyglądasz jak panienka, to zabawimy się jakbyś był panienką – powiedziała i podeszła podtykając mi gumowego kutasa pod nos.

Początkowo miałem opory, ale jak zabawa to zabawa i po chwili Sara trzymała mnie za głowę i śmiejąc się pieprzyła moje usta i co dziwne – z minuty na minutę moje podniecenie rosło. Starałem się naśladować to co robiła z moim członkiem na wcześniejszych spotkaniach – na zmianę ssałem czubek, lizałem całego wzdłuż i brałem całego do buzi lecz nagle Sara odepchnęła mnie i poszła do sypialni. Tam usiadła na łóżku z szeroko rozłożonymi nogami i powiedziała:

– No dziwko, na kolanach do mnie.

Posłusznie podszedłem i jak padło kolejne polecenie – ssij, już nie miałem oporów i całkowicie zatraciłem się w obciąganiu. Kilka minut później dziewczyna znowu mnie odepchnęła i kazała uklęknąć na skraju łóżka wypinając tyłek. Lizała moje pośladki, pieściła jądra i kutasa, językiem drażniła otworek, aby nagle – widząc moje podniecenie – zapytać”

– Chcesz się zabawić na całego? Tylko uprzedzam – to będzie 1000 zł ekstra.

Domyślałem się co chce zrobić, ale było mi wszystko jedno i tylko pokiwałem twierdząco głową.

– Nie ruszaj się, powiedziała i usłyszałem oddalający się w kierunku łazienki stukot obcasów.

Po chwili wróciła i poczułem, jak mój otwór jest smarowany jakimś zimnym żelem i nagle w moim tylu znalazł się palec Sary, potem drugi i dziewczyna powolutku wsuwała je i wysuwała.

Po jakiejś minucie wyjęła palce i zbliżyła się dotykając gumowym członkiem mojego otworu.

– Na pewno? – zapytała, ale znowu tylko skinąłem głową.

Sara oparła czubek kutasa o moją dupę i powolutku wciskała go do środka. Kurwa – boli, ale zagryzłem wargę i nie protestowałem.

– Rozluźnij się, będzie łatwiej – powiedział Sara i faktycznie – było łatwej, ale nadał bolało, jednak po chwili poczułem jak ciało dziewczyny opiera się o moje pośladki.

Kurwa – wszedł cały pomyślałem, nie mogąc się doczekać ciągu dalszego. Sara chwilę odczekała i wreszcie powolutku zaczęła zachowywać się jak facet pieprzący kobietę. Czułem jak wchodzi we mnie coraz szybciej i szybciej, po chwili zwalnia i zaraz znowu przyśpiesza, co chwilę częstując mnie soczystym klapsem. Trwało to dobre kilkanaście minut jak Sara zabawiała się moim tyłkiem i nagle poczułem jak mój penis zaczyna pulsować i wyrzucać z siebie fontannę spermy. Sara nie przerywała, ale cała ta popieprzona akcja chyba i jej się podobała, ponieważ chwilę później zadrżała raz, drugi, trzeci i powtarzając kilka razy „kurwa, ale to dobre” opadła na mnie w spazmach orgazmu. Leżała tak chwilę i gdy wreszcie jej ciepłe ciało zsunęło się ze mnie mogłem się w końcu obrócić i spojrzeć jej w oczy.

– I jak? Chwilę myślałem – „inaczej … inaczej, ale zajebiście”

Sara zsunęła się i wzięła mojego penisa do buzi. Już nie był twardy, ale dziewczynie to nie przeszkadzało. Starannie wylizała go z resztek spermy i niespodziewanie roześmiała się.

– Widzę, że masz jeszcze dużo rzeczy do odkrycia. Wstała, poszła do kuchni i wróciła z małą karteczką,

– Tu masz dwa adresy stron internetowych – jedna to znajomy sexshop, gdzie mają … całą kategorię poświęconą facetom, którzy lubią to co ty. Druga to – zresztą sam zobaczysz.

Po chwili zniknęła w łazience i gdy po pół godzinie z niej wyszła podeszła i szepnęła mi na ucho – najpierw sexshop, potem ta druga – zobaczysz, może być ciekawie.

Wykąpałem się i włączyłem laptopa. Miała rację – sklep był naprawdę nieźle zaopatrzony, a po niemal godzinie był także posiadaczem prawie 2000 zł z mojego konta. Nowe koszulki, pończochy, sandałki na obcasie i trochę innych fatałaszków oraz … dildo, lubrykant i dwa analne korki.

Wszedłem na drugą stronę i nagle znalazłem się wśród setek sexofert facetów lubiących przebieranki, lub chcących przelecieć takiego, który lubi się przebrać.

Nie – to by było za dużo, a jednak – tydzień później podjąłem decyzję i założyłem tam konto – nie żebym chciał się spotykać z kimś, ale świadomość że inni faceci oglądają moje fotki w damskiej bieliźnie była cholernie podniecająca. Były drobne flirty, pozytywne komentarze pod zdjęciami, gdy po jakiś dwóch tygodniach ktoś napisał bez żadnych ogródek – „obciągniesz mi?” Wszedłem na jego profil – umięśniony, zadbany, uśmiechnięty. I nagle coś mi podpowiedziało jedyne rozwiązanie, na które miałem ochotę….

Ciąg dalszy nastąpi 🙂

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Marzyciel

Fikcja, ale i niespełniona fantazja. Kilka razy “prawie” ale zawsze stchórzyłem … i została ( jak na razie ) fantazja.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *