Jego apartament był największy ze wszystkich, które posiadaliśmy my, pracownicy. Nic dziwnego, w końcu był tutaj szefem. Nie byłam tu pierwszy raz, ale przeważnie wpadałam tylko na chwilę, żeby zaspokoić jego potrzeby. Tym razem miałam czas lepiej się rozejrzeć. Sofa w kolorze złota stała na środku pokoju, skierowana na wielki telewizor wiszący na ścianie. Sąsiednią ścianę wypełniały okna, teraz zasłonięte długimi zasłonami w kolorze butelkowej zieleni. Stolik kawowy pod TV wykonany był w całości z ciemnego szkła, stał na nim mały McBook i kubek z napisem „Sexy BOSS”. Na dnie zostały resztki kawy, pewnie droższej niż mój dzisiejszy obiad. Szef wziął ode mnie płaszczyk, a po chwili rozległo się rytmiczne pukanie do drzwi. No tak, zaczęli się powoli schodzić. – Siema stary! Gdzie masz tę suczkę? – Przywitał się pierwszy gość, szybkim gestem podania ręki po kumpelsku i zmierzył mnie wzrokiem. Nie doszedł do mojej twarzy, zatrzymał się na piersiach. Oblizał usta i poprawił spodnie w miejscu, gdzie bokserki najwyraźniej wbijały mu się w rosnącą erekcję. – Ulala, nie mówiłeś, że jest taka zajebista. No mała, szykuj się na niezapomnianą noc. – Szef, ignorując mnie, zaczął rozmawiać ze swoim kolegą o tym, że trzeba będzie przestawić sofę i stolik, żeby zmieścić się w kółeczko. Po kilku minutach, podczas których nalałam sobie szklankę wody, zrzuciłam płaszczyk na ladę kuchenną, przyszedł do mnie i wydał polecenie – Idź do łazienki, a my wszystko przygotujemy. Zostawiłem ci prezent, seksowną bieliznę. Pamiętaj, żeby nie dotykać swojej cipki. Należy dziś do nas. Po piętnastu minutach, bo wzięłam jeszcze szybki gorący prysznic, pokój był nie do poznania. Po pierwsze – wszystkie meble przesunięto do ścian, a po drugie – było tu kilkunastu facetów. Wiedziałam, że miało być 12, ale doliczyłam się aż 16. Moja cipka zrobiła się wilgotna. Uczestniczyłam kiedyś w grupowym seksie z 8, ale 16? Szef na mój widok podszedł szybkim krokiem i złapał mnie za kark. Głośno westchnęłam. Skierował mnie na środek dywanu. – Chłopaki, kto się nie wstydzi, zdejmować gacie. Niech suka widzi, co ją czeka. Później zgasimy światło, żeby nieśmiali mogli się poczuć komfortowo. Clau, pokażesz naszej kurewce swoje jaja? – Wszyscy głośno się roześmiali, a jeden z nich – domyślam się, że był to wspomniany Clau, zsunął z siebie jednym ruchem spodnie i bokserki. Zatrzymały się na wysokości jego kolan. Pokazał mi gestem, że mam do niego podejść. Na klęczkach podpełzłam do jego fiuta i patrząc w górę, prosto w jego oczy, zaczęłam lizać mu jaja. Złapał mnie za włosy i przycisnął z całej siły do penisa – Suko! Nie znasz zasad? Najpierw zaczynasz od Jemiego! No tak. Wiadomo, Szef ma pierwszeństwo. Clau odepchnął mnie od siebie, a ja posłusznie podeszłam do Szefa. Wszyscy zaczęli ustawiać się na swoich miejscach, byłam w samym środku idealnego kółeczka. Kilku z nich zdjęło spodnie i wyjęło swoje kutasy na wierzch. Zasady były proste – kto chce, zdejmuje spodnie przy zapalonym świetle i może między sobą się zabawiać. To wersja dla biseksualnych i ciekawych świata hetero. Widziałam kątem oka jak uroczy blondyn klęka przed wytatuowanym ciemnoskórym gościem i bierze jego penisa w usta. Momentalnie stwardniał. Inna „para” wzajemnie zaczęła pieścić palcami swoje odbyty. Ja musiałam zająć się Szefem. Na początek polizałam od dołu jego jaja, jednocześnie ugniatając jego pośladki. On jednak postanowił urozmaicić nasza grę wstępną i wyjął z kieszeni marynarki wibrator. – Wsadź mi go w odbyt. – Posłusznie przejęłam od niego gadżet, który jeszcze wczoraj pieścił moją cipkę. Nawet zostały na nim ślady mojego lepkiego śluziku. Utorowałam drogę w jego odbycie, wypiął się i umieściłam wibrator w jego czarnej dziurce. Wróciłam do swojego zajęcia, ale tym razem wzięłam jego jeszcze miękkiego kutasa do ust. Języczkiem pośliniłam czubek i zsunęłam mu ręką napletek. Nieco za wcześnie, za co zostałam brutalnie pociągnięta za włosy przez jego kolegę. – Suko! Pośpiesz się, bo za godzinę mam kolację z moją żoną. – Popchnął mnie z powrotem na fiuta Szefa, któremu zaczęłam obciągać. Byłam w tym zajebista. Ssałam łakomie, aż do momentu, w którym mnie odepchnął. Po kolei łapałam za fiuty jego kolegów i obciągałam na różne sposoby. Niektórzy jednocześnie penetrowali swoje odbyty, inni się całowali. Nikt nie miał prawa dojść, dopóki nie skończę kolejki. Po kilkunastu minutach każdy kutas znajdujący się w apartamencie mojego szefa, był twardy jak skała. Moja cipka była okropnie wilgotna, aż zostawiła na dywanie plamy. Po wyssaniu ostatniego kutasa, nadszedł moment, na który wszyscy czekali. Zgodnie z naszą umową, każdy zaczął samodzielnie walić konia. Napierali na mnie swoimi ciałami, jęczeli bardzo głośno. Najpierw doszedł Szef, który zalał moje cycki. Potem Clau, który trzymał kutasa na wysokości moich ust, a ja starałam się spijać każdą kropelkę jego pysznego płynu. 16 facetów spuściło się na moje ciało, niektórzy wmasowywali swoją spermę w moje włosy, cycki, odbyt. Po ostatnim spuście napakowanego czarnoskórego gościa, który wyglądał mi na geja, Szef dał mi siarczystego klapsa w tyłek. – Ty kurwo, teraz Twoja nagroda. – Jego kutas zdążył już stwardnieć. Wsadził mi go bez słowa do odbytu. Oparłam się rękami o ziemię i wypięłam posłusznie dupkę. Rżnął mnie, pieprzył, jebał. Koledzy gwizdali, krzyczeli, że jestem suką, że jestem zajebista, niektórzy ubierali się i zaczęli wychodzić – do żon, dzieci, pracy. Szef tuż przed samym spustem wykręcił mi sutek prawej piersi, aż zawyłam z bólu. Spuścił się w moją czarną ciasną dziurkę, po czym wyjął kutasa, a na jego miejsce wsadził dwa palce. – Zakorkowałem Twoją dziurkę, żeby nie wyleciał z niej mój płyn. Masz dzisiaj nie myć swojej seksownej dupy. Jutro rano to sprawdzę i jeśli nie znajdę zaschniętej spermy, przyprowadzę 50 gości, którzy będą ruchać cię po kolei, we wszystkie dziury jednocześnie. Rozumiesz? – Po tych słowach dostałam tak intensywnego orgazmu, jak nigdy w życiu.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Jest już kilkadziesiąt części 🙂
Leave a Reply