Sauna part 2

Poszedłem pod prysznic podczas, którego miałem w głowie obrazki z tego jak mój przyjaciel obrabiał mi właśnie pałę, gdy nagle poczułem na ustach dłoń (która uniemożliwiła mi krzyk) oraz na swoich plecach inne ciało dociskające mnie do ściany. Wtedy usłyszałem przy uchu głos mówiący

[O]n: tylko nie krzycz i się nie szarp, nie zrobię ci krzywdy. Spodobałeś mi się i chciałbym cię tylko dotykać, jeśli mi pozwolisz.

Byłem przestraszony całą tą sytuacją, ale i jednocześnie poczułem podniecenie ze względu na bliskość innego ciała, więc nie mogąc nic powiedzieć pokiwałem głową z aprobatą.

O: super. Teraz zabiorę rękę z twoich ust i mam nadzieję, że nie zaczniesz krzyczeć.

Pokiwałem przecząco głową i zabrał rękę.

Wciąż przyciskając mnie do ściany położył swoje dłonie na mojej klatce i zaczął pieścić moje sutki, szczypał je, delikatnie pociągał i pstrykał w nie palcami.

Jedną ręką złapał mnie za gardło i zaczął całować w okolicy ucha, a drugą złapał mnie za kutasa, który zaczął sterczeć na baczność z tych wszystkich wrażeń.

O: Hmmm chyba komuś się podoba…

[J]a: Mmm tak jest fajnie

Przycisnął mnie jeszcze bardziej do ściany i w jednej ręce nadal trzymał mój sprzęt, a drugą zaczął gładzić mnie po pośladkach i je ściskać. Po chwili takiej zabawy puścił mojego kutasa i przywarł do mnie całym ciałem tak, że mogłem poczuć na własnej skórze, że jest atletycznej budowy i zdecydowanie cięższy ode mnie, więc nawet gdybym się chciał wyrwać to nie miałbym szans.

Poczułem coś jeszcze… jego wzwód na moim pośladku. Przez głowę przeleciało mi tysiąc myśli o tym, że jednak na macaniu się nie skończy i będzie chciał mnie zerżnąć i nic na to nie będę mógł poradzić, bo nie mam tyle siły. Lecz on nie wykonywał, żadnych ruchów na to wskazujących, więc się trochę uspokoiłem w duchu. Ta cała przygoda trwała prawdopodobnie kilkanaście minut, gdy w pewnym momencie

O: Mam nadzieję, że ci się podobało i cię nie przestraszyłem. Gdybyś miał ochotę kontynuować to będę czekał w pierwszej kabinie w przebieralni. Tylko zapukaj 3 razy żebym wiedział, że to ty. A i jeszcze jedno. Stój tak przy ścianie i policz powoli do 100 i dopiero wyjdź spod prysznica. Ok?

J: Tttaakk

Zamknąłem oczy i zacząłem w duchu liczyć, a on puścił mnie ze swojego uścisku i wyszedł z kabiny. Gdy doliczyłem do 100, to wziąłem 3 głębsze oddechy, wytarłem się ręcznikiem który na koniec owinąłem w talii i poszedłem do szatni się przebierać.

Gdy dotarłem do swojej szafki to spojrzałem ukradkiem w stronę kabin do przebierania się i pomyślałem “ciekawe czy faktycznie on tam jest. Jak jeszcze chciałby się pobawić?”. Sięgnąłem po bieliznę, ale jej nie ubrałem bo cały czas miałem w głowie to co się dzisiejszego dnia już wydarzyło i zastanawiałem się co jeszcze może mnie spotkać jeśli tam pójdę.

Nie wiem, kiedy i jak to się stało ale gdy się “ocknąłem”, to okazało się, że stoję przed wskazaną przez niego kabiną gotowy żeby zapukać 3 razy. Dwa szybkie wdechy i puk, puk, puk…

Drzwi się otworzyły do środka, ale nikogo nie było na ławeczce wewnątrz. Wszedłem do środka i drzwi do kabiny zamknęły się za mną. Odwróciłem się i zobaczyłem jego. Tak tego samego faceta, który wszedł do dark roomu w momencie gdy spuszczałem się do ust Patryka. Zamarłem.

O: Cześć jestem Karol

Zobaczyłem wyciągniętą w moją stronę rękę. Uścisnąłem ją i wydukałem

T: Tttomek

Uścisnął mi ją z wyczuciem i uśmiechnął się.

Karol był umięśnionym, przystojnym brunetem z niezbyt długim, lecz za to grubym kutasem.

Gdy usiadłem z wrażenia na ławeczce podszedł do mnie i powiedział:

K: niczym się nie stresuj, nic złego na co nie będziesz miał ochoty cię ze mną nie spotka

po czym podszedł do mnie i uklęknął pomiędzy moimi nogami i patrząc mi w oczy zapytał

K: mogę go possać?

Kiwnąłem twierdząco głową i Karol zabrał się do roboty. Najpierw zaczął lizać i ssać moje jajka na co mój penis zareagował natychmiastowym wzwodem co wywołało kolejny uśmiech na twarzy Karola. Następnie zaczął lizać główkę mojego kutasa, a ręką masować nasadę. Po pewnym momencie jeździł językiem po obu stronach od czubka po nasadę i z powrotem, aż w pewnym momencie wydukałem z siebie

T: weź go całego do ust

K: cierpliwości

Lecz dosłownie sekundę po tym gdy to powiedział wsadził go sobie do połowy kilka razy, a na koniec całego, aż się zakrztusił.

K: masz pysznego kutasa. Mógłbym go ssać całymi dniami!

Po kilku kolejnych minutach robienia mi loda w pewnym momencie przestał i wstał z kolan i udał się do rogu przymierzalni gdzie leżał jego ręcznik. Coś z niego wyciągnął i wrócił do mnie. Gdy znów klęknął okazało się, że w ręce trzyma prezerwatywę.

K: Mogę się nabić?

T: Nigdy tego nie robiłem z facetem

K: Nie szkodzi. Wszystkim się zajmę.

T: Ok, zróbmy to.

Karol wyciągnął gumkę z opakowania i założył mi ją na kutasa, którego od razu wsadził sobie do ust, żeby możliwie jak najbardziej go nawilżyć. Gdy mój penis błyszczał od śliny Karola, ten napluł sobie na rękę i zaczął rozsmarowywać ślinę na swojej dziurce. Gdy już skończył odwrócił się do mnie plecami, złapał w rękę mojego kutasa i zaczął go naprowadzać na swoją dupę. Gdy już wycelował to delikatnie przysiadł, tak, że mój żołądź wszedł do środka. Był tak cudownie ciasny. Karol zaczął delikatnie równomiernie się ruszać, aż w pewnym momencie nadział się na cały mój sprzęt, aż delikatnie jęknął gdy do tego doszło.

Zaczął mnie ujeżdżać jak na jakimś rodeo. Było mi tak dobrze, że myślałem, że zaraz dojdę ale za bardzo chciałem zobaczyć co ma jeszcze w zanadrzu więc się powstrzymywałem. W pewnym momencie Karol wstał i odwrócił się do mnie twarzą i w ten sposób usiadł do końca na moim kutasie. Uhhh, co za wspaniałe uczucie. Teraz w ten sposób mnie ujeżdżał, więc zacząłem bawić się jego sutkami i delektowałem się widokiem i dźwiękiem, z jakim jego kutas skakał to w górę to w dół uderzając o moje podbrzusze. Zacząłem ruszać rytmicznie swoimi biodrami i widziałem, że Karolowi sprawia to jeszcze większą przyjemność.

K: zaraz dojdę… mogę na twój brzuch? później to wyczyszczę…

T: tak spuść mi się na brzuch!

K: ochhh taaak mi dobrze, zaraz dojdę. Uuuhhh dochodzę…

Salwa za salwą zaczęła strzelać w kutasa Karola na mój brzuch i moją klatę. Zaś jego zwieracz rytmicznie zaciskał się na moim kutasie, co mnie też doprowadzało do kresu wytrzymałości i gdy Karol przestał już strzelać i znów zaczął mnie ujeżdżać dałem mu znać, że dłużej nie pociągnę.

T: Ja też zaraz dojdę

K: Chcę jej posmakować!

Karol momentalnie zszedł z mojego kutasa i jednym ruchem zdjął gumkę i zaczął znów mi obciągać by po chwili przyjąć moje salwy. Delikatnie po kąciku ust zaczęła mu spływać, lecz gdy przełknął wszystko to się tylko oblizał z uśmiechem i ucieszony dodał

K: Nic się nie zmarnowało!

K: Pozwól, że po sobie posprzątam

W tym momencie Karol zaczął zlizywać z mojego brzucha i klaty swoją spermę i gdy zebrał już wszystko na dowód tego pokazał mi pełne spermy otwarte usta, a następnie wszystko połknął. Wstał  owinął się ręcznikiem w pasie i podszedł do drzwi.

K: Jestem tutaj w każdy wtorek i czwartek.

Po czym puścił mi oczko i wyszedł z kabiny. Siedziałem tam samotnie jeszcze z dobrych 5 minut analizując, co się wydarzyło dzisiejszego dnia. Po czym wstałem i również udałem się do szatni, żeby się ubrać w ciuchy i udać do kawiarni gdzie będę wyczekiwał Patryka.

Zanim dojdzie do mnie, co dzisiaj przeżyłem, wiem jedno. Z pewnością tutaj jeszcze wrócę… we wtorek lub czwartek.

 

CDN.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Tomek

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *