Author: admin

  • Ferie Zimowe

    Leżałam w łóżku, rozmyślając o przeszłości. Obok, wtulona w moje ciało spała młodziutka, siedemnastoletnia dziewczyna. Dwie godziny temu pozbawiłam ją dziewictwa. Po miesiącu flirtowania na portalu dla lesbijek i dwóch wspólnych weekendach dziś po raz pierwszy się kochałyśmy. Miałam nadzieję, że zapamięta mnie tak dobrze, jak ja zapamiętałam dziewczynę, z którą straciłam swoją niewinność. Choć minęło już trzydzieści lat od tamtego zdarzenia, pamiętam to tak dobrze, jakby wydarzyło się to wczoraj.

     

    Byłam w ósmej klasie i właśnie skończyłam piętnaście lat. Kasia była moją nową najlepszą przyjaciółką. Powtarzała ostatnią klasę. Miała prawie siedemnaście lat. Fizycznie była niemalże moim przeciwieństwem. Wyższa ode mnie o dobre pół głowy. Śliczna brunetka o bardzo kobiecej figurze z wyraźnie zaznaczoną talią, obfitym biustem i krągłymi pośladkami. Obiekt westchnień wszystkich chłopaków w szkole. Wyglądałam przy niej jak dziewczę przy kobiecie. Byłam szczuplutką blondynką o drobnym biuście i raczej chłopięcej figurze. Może przeciwieństwa się przyciągają, a może po prostu obie szukałyśmy kogoś specjalnego. Cokolwiek to było, stałyśmy się sobie bardzo bliskie, nawet bardziej niż się tego z początku spodziewałyśmy.

     

    To stało się w ferie zimowe. Obie spędzałyśmy je w mieście. Był środek lat osiemdziesiątych. Nie było Internetu, telefonów komórkowych a telewizja oferowała więcej programów dla rolników niż nastolatek. Nasi rodzice umówili się między sobą, że pod ich nieobecność będziemy spędzać czas nawzajem u siebie. Nie nudziłyśmy się w ciągu tych dwóch tygodni razem. Oglądałyśmy filmy VHS z wypożyczalni, grałyśmy na C64 i oglądałyśmy skombinowane przez Kasię niemieckie Bravo. Kasia doskonale mówiła po niemiecku i tłumaczyła gazetę, czytając na głos. Z wypiekami śledziłyśmy kolumnę porad intymnych i wieści o modnych wtedy zespołach. Byłyśmy ze sobą na tyle blisko, że Kasia opowiedziała mi bez żadnego skrępowania o swoim pierwszym razie. Byłam bardzo ciekawa, jak to jest i czy naprawdę boli. Mówiła, że tylko odrobinę i że prawie nie krwawiła. Ja mogłam się jedynie pochwalić obłapiankami podczas zeszłorocznej wycieczki klasowej do Krakowa. Chłopcy namówili mnie i inną dziewczynę na wino w ich pokoju, w schronisku. Skończyło się na tym, że pozwoliłam się obmacywać i palcować dwóm kolegom, gdy moja koleżanka robiła laskę swojemu chłopakowi.

     

    Był piątek. Ojciec Kasi przywiózł ją do naszego mieszkania o siódmej, tuż przed wyjściem mojej mamy na uczelnię. Byłam ledwo rozbudzona, jeszcze w pościeli, gdy zjawiła się w moim pokoju. Zaspana jak ja narzekała, że przez mróz na dworze nie mogła wymyć rano włosów. Zaproponowałam jej, by zrobiła to teraz. Dałam jej ręcznik, szampon i zaprowadziłam do łazienki. Zostawiłam ją tam, a sama wróciłam do ciepłego łóżka. Przysnęłam. Obudziła mnie, wsuwając się pod kołdrę.

    – Strasznie u was zimno!

    – Pewnie tato znowu zapomniał przestawić piec na wyższą temperaturę. Zaraz go podkręcę.

    Chciałam wyjść, ale powstrzymała mnie, przytulając się mocno.

    – Później, najpierw się ogrzeję.

    Była rzeczywiście zmarznięta. Zresztą nic dziwnego, jeśli do mycia włosów rozebrała się do samej koszulki i majteczek. Kiedy przytuliła się do mnie, zauważyłam, że pod koszulką nie ma biustonosza. Ucisk jej piersi na moich sprawiał przyjemność. Wsunęła nogę między moje uda. Przywarła do mnie mocno, uciskając jednocześnie udem krocze. Poczułam w podbrzuszu mocny skurcz. Gwałtownie reagowałam na jej dotyk. Byłam podniecona i wstydziłam się tego. Pomimo usilnych starań, by ukryć pobudzenie, twarz ozdobił mocny rumieniec.

    – Ślicznie się rumienisz Aniu.

    Zamarłam zawstydzona. Pocałował mnie w policzek. Jęknęłam, zaciskając uda, a Kasia pocałował mnie po raz kolejny, tym razem celując w usta. Lekko odwróciłam głowę, a jej pocałunek wylądował na policzku. Nasunęła się na mnie. Chichocząc, przytrzymała mnie za nadgarstki i pocałowała ponownie. Tym razem nie odwróciłam głowy. Jej usta napotkały moje zaciśnięte wargi. Pocałunek był delikatny, ciepły i wilgotny. W podbrzuszu rozszalała się chmura motyli. Gdy po raz kolejny zbliżyła usta, zamknęłam oczy, rozchylając wargi. Całując, wsunęła język. Uwolniła moje dłonie. Odwróciłyśmy się na bok, całując. Dotyk jej palców elektryzował mnie. To było o wiele przyjemniejsze uczucie, niż wtedy, gdy dałam się obmacywać na wycieczce kolegom.

     

    Zaczęła delikatnie pieścić moje piersi przez gruby materiał zimowej piżamki. Nie powstrzymałam jej dłoni także wtedy, gdy podciągnęła mi piżamkę pod szyję. Całował piersi i twarde jak kamyki różowe brodawki. Dyszałam głośno, kiedy wsunęła dłoń w spodnie piżamki. Pieściła mnie inaczej, niż sama miałam w zwyczaju się masturbować, a jednak w tamtej chwili sprawiła mi o wiele większą przyjemność niż moje dotychczasowe eksperymenty z samą sobą. Miałam niesamowicie intensywny orgazm! Zrobiła mi tak dobrze, że miałam aż mokro między udami, a serce waliło jak oszalałe, gdy łapczywymi haustami łapałam oddech. Wtulona w Kasię dochodziłam pooli do siebie, a gdy mogłam już spokojnie oddychać, pocałowałam ją, szepcząc:

    – Dziękuję.

    Uśmiechnęła się, a ja pocałowałam ją ponownie i raz jeszcze. Dłońmi odnalazłam jej pełne, jędrne piersi. Nie były aż tak wrażliwe, jak moje. Kasia reagowała znacznie bardziej żywiołowo na zdecydowane karesy niż na delikatne pieszczoty. W szale pocałunków i uścisków, po krótkiej szamotaninie, rozebrałyśmy się nawzajem. Pieściłam ją zupełnie instynktownie, robiąc to, na co sama miałabym ochotę. Finał zaczerpnęłam jednak z wykradzionej tacie kasety video. Leżąc między jej szeroka rozchylonymi udami, pieściłam czarny, puszysty trójkąt włosów. W tamtych czasach nie praktykowało się tak powszechnie depilacji, a już na pewno nie była ona popularna wśród nastolatek. Kasia, w przeciwieństwie do mnie, miało obfity czarny zarost, a nie kilka delikatnych blond loczków na wzgórku. Całując ją, ocierałam się noskiem i policzkami o mokre włoski. Była mokra i otwarta, gdy wsunęłam w nią palec. Pieszcząc okrężnymi ruchami kciuka okolice łechtaczki, suwałam lekko zgiętym ku górze palcem, w jej ciasnej, wilgotnej i gorącej pochwie. Zafascynowana podziwiałam, jak dochodzi do orgazmu. Najpierw ściskając mocno brodawki, uniosła odrobinę biodra. Palcowałam ją dalej w niemal zupełnej ciszy, słysząc tylko jej dławione, gardłowe postękiwania aż do momentu, gdy głośno zajęczała, zacisnęła gwałtownie uda na mojej dłoni i chwytając palcami prześcieradło, odleciała. Jej pochwa zacisnęła się na moim palcu, a po chwili zaczęła pulsować mocnymi spazmami. Klęczałam u jej bioder aż do momentu, gdy Kasia przyciągnęła mnie do siebie. Długo się całowałyśmy, a Kasia delikatnymi pieszczotami ponownie doprowadziła mnie do podniecenia. Tym razem leżałam na plecach, a moja przyjaciółka całując, powoli przesuwała się ustami ku mojemu podbrzuszu. Pierwszy raz ktoś lizała mnie między udami. To było cudowne. Całując i liżąc wargi, wsunęła we mnie język, a po chwili zaczęła pieścić palcami przedsionek pochwy. Byłam dziewicą. Delikatnymi ruchami opuszek palców otworzyła mnie. Moja dziurka rozszerzyła się na tyle, że mogła wsunąć we mnie dwa palce. Tylko na pół centymetra, do zagradzającej drogę błony. Pieściła przedsionek pochwy palcami, liżąc intensywnie okolice łechtaczki. Miałam orgazm. Mocny, niemalże bolesny, wyczerpujący. Tuż po nim Kasia rozdziewiczyła mnie. Zdecydowanym pchnięciem weszła we mnie dwoma palcami, po czym rozchylając je, wykonała półobrót. Poczułam lekki ból, gdy przebiła błonę i mocniejszy, gdy rozerwała ją zupełnie, rozchylając we mnie palce. Z jednej strony byłam zaskoczona i troszkę przestraszona faktem, że stało się właśnie coś nieodwracalnego i że nie do końca ja podjęłam o tym decyzję, a z drugiej strony cieszyłam się, że stało się to właśnie tak, jak się to stało, i że miałam przy tym sporo rozkoszy. Choć nie bolało aż tak, jak to sobie wyobrażałam, to dość mocno poplamiłam prześcieradło.

     

    Zapamiętałam tamten epizod bardzo dobrze.

     

    Z czułością patrzyłam na śpiącą obok mnie dziewczynę. Wyglądała tak świeżo i niewinnie. Jedynie roztarte pomiędzy udami kropelki krwi świadczyły, że już utraciła częściowo swoją niewinność.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara

    .

  • Biwak II – Prysznic

    Noc minęła bez problemów. Obudziłem się rano, lecz obok mnie nikogo nie było. Zastanawiając się gdzie podziała się moja towarzyszka snu ubrałem się i poszedłem umyć. Zaspałem na wspólne śniadanie, więc posiliłem się samotnie, podczas gdy reszta obozowiczów poszła nad jezioro. Rozwiązując krzyżówkę, jedząc, nagle dosiadła się do mnie pewna osoba. Podniosłem głowę i ją ujrzałem. Wyglądała piękniej niż w nocy. Porwała mi moje jabłko i zajadając się nim naprzeciw mnie powiedziała:

    – Fajna noc wczoraj było, co nie? – Mówiąc mlaskała i patrzyła gdzieś w niebo.

    Sprawiała wrażenie, że TA noc nic dla niej nie znaczyła, po prostu przygoda i zaspokojenie swoich potrzeb. Nie będę więc sam się rozczulał. Gramy na jej zasadach!

    – Bardzo mi się podobała. – Odpowiedziałem bez emocji  po dłuższej chwili.

    – Śniłeś mi się, wiesz?

    -Poważnie? Opowiesz czy nie mogę wiedzieć?

    – Może.. Kiedyś.. Przydałby się Tobie prysznic – zawahała się na chwilę, po czym dodała – Bądź tam dziś o 21:30!! – Powiedziała to, wstała szybko i uciekła..

    Dzień nie przyniósł żadnych niespodzianek. Po śniadaniu dołączyłem do ludzi na plaży gdzie tak naprawdę nic nie robiliśmy – w końcu są wakacje. Opalanie, gra w siatkówkę na plaży, oczywiście kąpiel. Rzeczy normalne, ale myślami byłem ciągle z nią. Widząc ją na w stroju kąpielowym wyobrażałem sobie ją nagą. Ruch jej piersi podczas gry w piłkę nasuwał mi wizje ich ruchu podczas seksu. Sterczące suteczki pod wpływem zimnej wody…

    – Idziesz z nami?? – Moje rozmyślania przerwał mi kobiecy głos.

    Przebudziłem się z rozmyśleń i nie wiedząc, o co chodzi powiedziałem, że chętnie pójdę. W końcu czas, aby jakoś się z nimi zintegrować. Okazało się, że idziemy na rowery wodne. Idąc równo ze wszystkimi rozmawialiśmy i śmialiśmy się wszyscy ze wszystkiego. Idąc tak spoglądałem ciągle i ciągle na nią. Szła kilka metrów przede mną i zmysłowo kręciła tyłeczkiem. Od czasu do czasu odwracała się i przepięknie się do mnie uśmiechała. Doszliśmy nad drugą plażę i załatwiliśmy sobie sprzęt od ratowników. Przy wybieraniu partnerów nie miałem problemów. Przy mojej osobie do podpisu odbioru roweru od razu na mej szyi uwiesiła się ona. Wypłynęliśmy na jezioro. Na początku normalnie blisko siebie wszyscy płynęli, lecz po jakimś czasie dostałem propozycje, aby się oddalić od reszty. Popedałowaliśmy w drugą stronę, gdzie nikt nas nie widział. Z ‘tylnych siedzeń’ wyjąłem piwko i podałem towarzyszce. Otwierając sobie piwo – a dopiero się uczyła robić to zapalniczką – wylała jego większą część na siebie. Oczywiście łatwiej było by wskoczyć do wody i się opłukać, ale ona zdjęła górę od stroju i rzuciła do tyłu za siebie na siedzenia.

    – Dobry pretekst na pokazanie piersi malutka– zażartowałem.

    – Jak coś przeszkadza to powiedz, wszystko może się zmienić? – Mówiąc to usłyszałem w jej głosie nutkę niezadowolenia.

    Nie chcąc jej obrazić nic nie powiedziałem i patrzyłem na piękne, bezchmurne niebo.

    – I tak a pro po to sam masz małego.

    Spojrzałem szybko na nią i ujrzałem ten przepiękny uśmiech. Znowu się bawiła.

    – Wczoraj Ci to nie przeszkadzało golasko!

    – Wczoraj nie i dziś też nie będzie. Zdejmuj kąpielówki! – Zażądała sama zdejmując w tym czasie swoje majteczki.

    Zrobiłem, co chciała. Siedzieliśmy tak nadzy popijając piwko i się opalając. Niestety nie wytrzymałem i mój penis stanął jak długi. Zauważyła to i zachichotała. Poczułem się pewniej.

    – Zamiast się śmiać weź się do roboty – rzuciłem w jej stronę pewnie.

    – Poczekaj do wieczora, jeszcze będziesz mnie błagał o koniec! – Powiedziała i przełożyła rękę na moją stronę. Złapała fiuta w dłoń i zaczęła rytmicznie nią poruszać. Było bardzo przyjemnie. Oparłem się wygodnie i piłem piwko. Otworzyłem oczy w pewnym momencie i zauważyłem drugi rowerek zbliżający się do nas. Przestraszyłem się lekko i spojrzałem na nią. Ona dalej się uśmiechała. Dalej trzymając mnie na penisa zasłoniła drugą ręką swoje piersi i złączyła nogi. Minął nas rower z jedną parą naszych przyjaciół. Spojrzeli na nas i z uśmieszkami popłynęli dalej.

    – Kończmy te przyjemności – powiedziała i pochyliła się nade mną. Pocałowała czule, po czym przeszła ze swoimi ustami w dół. Zaczęła go ssać i lizać nieprzerwanie trzepiąc ręką. To nie trwało długo.. Eksplodowałem w jej ustach. Połknęła wszystko, co miałem jej do zaoferowania. Gdy usiadła na swoim miejscu zaczęliśmy wracać na plaże.

    Po oddaniu sprzętu powędrowaliśmy z powrotem na nasz obóz i każdy zajął się swoimi sprawami. Z utęsknieniem czekałem już na wieczór. Dla zabicia czasu zająłem się sobą i nic nie robieniem. Namiot, który dziś miał ‘pałkę festyniarza*’ wymyślił noc artystyczną. Nie kręcą mnie takie rzeczy, więc z góry powiedziałem, że rezygnuje. Posiedziałem chwilę z nimi i udałem się z książką na pomost. Czytałem długo aż nagle straciłem poczucie czasu. Niebo zaczęło się robić szare. Dorwałem zegarek i sprawdziłem godzinę. Kurwa, już 22, pomyślałem i biegiem udałem się do namioty po potrzebne rzeczy pod prysznic.

    Wszedłem do łazienek a były koedukacyjne. Wspólne duże kabiny. Jedna była wymiarów tak na oko 3 metry szerokości na 2 metry wcięcia w ścianę. W nich były dwa prysznice i małe ławeczki do posiedzenia lub zostawienia rzeczy. Szedłem cicho, aby mnie nie usłyszała. W pierwszej kabinie była jakaś inna dziewczyna o małych piersiach i bardzo owłosionym łonie. W drugiej ją ujrzałem. Stała tyłem do mnie. Naga. Namydlona do połowy. Jedną nogę miała na ławeczce, aby łatwiej było ją spłukać. Stałem tak i ją podziwiałem. Jej płynne ruchy. Wodę, która spływała po jej ciele.

    – Może Ci pomóc Maleńka? – Powiedziałem po cichu.

    – Może jak się umawiamy byś się nie spóźniał! Już nie potrzebuje Twojej pomocy! – Agresje w jej głosie było słychać pewnie na zewnątrz.

    Podszedłem do niej po cichu. Woda zmoczyła moje całe ubranie. Podszedłem od tyłu i złapałem za jej biodra. Odwróciła się szybko i mnie odepchnęła. Rzuciłem się na nią, złapałem za nadgarstki i podniosłem je do góry. Z rękoma nad głową była bezbronna. Próbowała mnie jeszcze kopnąć, ale drugą ręką się obroniłem i włożyłem ją między jej uda. Moje usta zbliżyły się do jej i próbowałem ją pocałować. Opierała się, lecz gdy moje paluszki dotknęły jej łechtaczki nie mogła już wytrzymać. Wyrwała mi się i rzuciła na szyje. Objęła najmocniej jak mogła i całowała. Zdarła ze mnie wszystkie mokre ubrania. Jej cipeczka już morka czekała na mnie. Mój penis już gotowy chciał w nią wejść. Ale nie teraz! Najpierw trzeba jej się odwdzięczyć. Odsunąłem ją od siebie i kazałem klęknąć na ławeczce. Już myślała o moim fiucie w swoim ciele, ale do tego nie miało jeszcze dojść. Wypięła swoją dupeczkę, wargi jej cipki się rozchyliły a mój język w nią wszedł. Lizał ją wszędzie gdzie mógł dojść. Przechodził na łechtaczkę to wchodził do pochwy. Jej soczki spływały mi po brodzie. Lizałem dokładnie. Liżąc i łechtając doprowadziłem już do jęków. Wstałem i ona wstała ze mną. Podniosłem ją za biodra w górę i oparłem o ścianę. Wszedłem w nią szybko. Jęczała głośno! Opara o ścianę nie miała nic do powiedzenia jak tylko mi się w pełni oddać. Wchodziłem w nią głęboko i mocno. Jej piersi na wysokości mojej twarzy kołysały się w rytm moich ruchów. Jęczała a jej paznokcie wbijały się mi w plecy. Wiedziałem, że tak lubi być posuwana. Sex był jej prawdziwą naturą. Była tu wolna. Nagle jej krzyk rozległ się najgłośniej z dotychczasowych. Przeżyła piękny i silni orgazm! Nagle do naszej kabiny przybiegły trzy osoby. Spojrzeli na nas i z rumieńcami odeszli. Zmęczona usiadła na ławeczce.

    – Myślałam, że dziś Ty nie wytrzymasz, ale to, co mi teraz dałeś… ŁAŁ!! Chyba się w tobie zakochałam! Niestety już nie mogę… – Powiedziała to z wielkim żalem.

    – Ale ja mogę, więc tylko stój.

    Zgodziła się i stanęła pod ścianą. Skierowałem wodę na nas. Obróciłem ją tak, aby była tyłem do mnie. Ręce oparła o ścianę i się wypięła.

    – Lubię na pieska, czuję się wtedy jak prawdziwa suka!

    Jedną ręką złapałem ją za pierś a drugą a biodro. Wszedłem powoli, ale głęboko. Jej jęki narastały z głębokością penetracji. Wchodziłem powoli głęboko i wychodziłem powoli cały z jej pochwy. Cipeczka cała różowa przyjmowała mnie ciepło. Soki z niej spływały po moich jądrach.  Nagle złapałem ją za włosy o pociągnąłem, ona wygięła się w łuk. Zacząłem przyśpieszać. Szybciej i szybciej w nią wchodziłem. Pieprzyłem ją jak sukę! Posuwałem najszybciej i najmocniej jak mogłem! Nogi pod nią się uginały z rozkoszy.

    – Nie wiedziałaś, że Cię tak zerżnę, co, dziwko? Będę Cię tak pierdolił aż mi tu padniesz!! Byłaś nie grzeczną ZDZIRĄ!! Teraz masz kare!!

    Chwile, gdy to powiedziałem zsunęła się na podłogę i oparła plecami o ścianę. Woda zalewała jej twarz, ale mimo to było widać zadowolenie. Rumieńce na polikach i łzy w oczach. Doszła jeszcze mocniej niż przedtem! Nie mogła się ruszyć. Pokazała gestem abym się do niej schylił.

    – Jesteś najbardziej pojebany z tych, których znam! Dzięki Ci Panie!

    –  Nie musisz tak do mnie mówić, wystarczy po imieniu – zażartowałem.

    – Jeśli nie doszedłeś to weź mnie wykorzystaj jak chcesz, bo ja nie mam siły na nic.

    Klęknąłem przed nią i wepchnąłem jej mojego fiuta do ust. Złapałem za głowę i wpychałem go do gardła.  Lekko się nim krztusiła. Niestety bez jej inicjatywy nie mogłem dojść, więc wziąłem żel pod prysznic i wysmarowałem nim jej piersi. Suteczki dalej stały a piersi były jędrniejsze niż zawsze przez dreszcze, które jeszcze przechodziły przez jej ciało. Włożyłem mego fallusa między jej piersi i zacząłem nim i nimi ruszać. Przed samym końcem przestałem i wycelowałem nim w jej twarz. Sperma tryskała wszędzie. Jej twarz była jej pełna. Zlizała ją sobie z ust mówiąc:

    – Dziś nie śpimy razem! Mam dość!

    Dumny z siebie położyłem się koło niej. Woda na nas cały czas kapała a my przytuleni leżeliśmy i nic nie robiliśmy. Ludzie, którzy nas mijali rzucali tylko okiem na gołą parę i nie pytali o więcej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Mamona

    Część II: Prysznic

  • Supermarket

    3 lata temu jeszcze uczęszczając do Liceum miałem zaplanowane, że po maturze pójdę do pracy na 4 miesiące, a następnie pójdę na studia. Po ostatnim egzaminie maturalnym zacząłem szukam pracy, po tygodniu odezwali się do mnie z supermarketu, że mnie zatrudnią na okres wakacyjny na stanowisko kasjera. To nic wielkiego, ale bardzo się ucieszyłem. Wstawiłem się dwa dni później na krótkie szkolenie i po dwóch godzinach siedziałem przy kasie. W pewnym momencie zauważyłem, że kilka kas dalej siedzi chłopak. Nie zrobiło to na mnie wielkiego wrażenia. Po około dwudziestu minutach zacięła mi się kasa (nie mogłem otworzyć szuflady). Zadzwoniłem do opiekuna kas, ale powiedziała, że wyśle do mnie Mateusza, bo ona jest na magazynie. Nagle zauważyłem, że chłopak, który siedział kilka kas przede mną wstał i idzie w moim kierunku. Kiedy się do mnie zbliżał myślałem, że padnę. To był mój ideał. Szczupły, wysoki, piękne brązowe, duże oczy, ciemne blond włosy, idealne rysy twarzy. Modliłem się, aby tylko do mnie nie podszedł. Jednakże to on był tym Mateuszem. Podszedł z wielkim uśmiechem, ja byłem podwójnie zestresowany (kasą i nim) ale on mnie szybko uspokoił, coś nacisnął i zaczęło działać. Byłem w tak wielkim szoku, że musiałem zgłosić, że chcę iść na przerwę. Od tamtej pory starałem się go unikać, bo za każdym razem kiedy go widziałem serce mi przyśpieszało i czułem jak robi mi się gorąco. 

    Minęło kilka dni. Po przyjściu do pracy dowiedziałem się, że w tym dniu mam rozkładać towar. Zazwyczaj robi się to w parach, żeby było szybciej. Pani kierownik zakomunikowała, że będę w parze z Matuszem. Doznałem szoku i załamania nerwowego. Poszedłem na magazyn. On już ładował pierwszą paletę. Miałem wielką ochotę z tamtą uciec, ale jednaka do niego podszedłem. Przywitałem się. On przywitał mnie swoim uśmiechem, a mi serce waliło jak oszalałem. Wzięliśmy się do pracy. Nawiązaliśmy ze sobą bardzo dobry kontakt. W trakcie układania towaru, rozmawialiśmy o wszystkim. Po skończonej pracy przebrałem się. Wychodząc zauważyłem, że On idzie w kierunku przystanku, więc zaproponowałem mu, że go podwiozę. Zgodził się. Podczas jazdy okazało się, że On mieszka niedaleko moich rodziców. Powiedziałem mu, że po drodze jeszcze wstąpimy do mnie, to przy okazji wezmę tacie pewne dokumenty. (Ja mieszkałem około 4 km od supermarketu a rodzice ok 13). Wjechałem na parking podziemny. Wysiedliśmy i poszliśmy do windy. Weszliśmy do windy, kiedy tylko zamknęły się drzwi On bez opamiętania rzucił się na mnie i zaczął mnie całować. Nie wiedziałem, co mam zrobić. To był dla mnie ogromny szok. Nagle winda stanęła a ja z całej siły odepchnąłem. Nie chciałem, aby któryś ze sąsiadów to zobaczył. On nagle zaczął mnie za to przepraszać i tłumaczył się, że nie wie jak to się stało. Ja milcząc wyszedłem z windy i poszedłem otwierać drzwi od mieszkania. Zauważyłem, że on zaczął schodzić po schodach, więc powiedziałem: Gdzie idziesz? Chodź tu. On zawrócił i wszedł do mieszkania. Po zamknięciu drzwi wiedziałem, że go przelecę.

    Przyparłem go do ściany i zacząłem namiętnie całować. On to odwzajemnił. Czułem jak cały robię się gorący i czułem jego chcicę. Zacząłem do jeszcze bardziej namiętni całować rozpinając jego bluzę i szybko ściągając jego koszulkę. Przenieśliśmy się do sypialni. Położyłem go na łóżku i zacząłem go całować po klacie, torsie, zacząłem ssać jego sutki, całować jego szyję. On tylko sapał. Zdjął ze mnie koszulkę. Zacząłem rozpinać jego pasek a następnie rozporek. Poczułem, że spodnie są naprężone. Zdjąłem jego spadanie a następnie bokserki. Wziąłem jego całego penisa do buzi i ssałem z całej siły, on tylko jęczał, wręcz krzyczał. Zacząłem coraz szybciej go ssać, aż poczułem jak moje usta zalewa cieplutka sperma. Gdy spojrzałem w jego oczy widziałem jak ogromną ma chcicę i wiedziałem, że to jeszcze nie koniec. On zaczął całować mnie. Zdjął mi spodnie i bokserki i wziął go do buzi. Poczułem się jak w niebie. Nie wiem ile to trwało, ale nagle poczułem jakby mój penis wybuchł, czułem jak moje ciało się pręży a ja tylko jęczę, nie byłem w stanie tego opanować. 

    Położył się na mnie i zaczęliśmy się całować. Czułem na brzuchu jak jego penis stoi. Tak bardzo chciałem, aby we mnie wszedł. Otworzyłem szafkę nocną, wyjąłem gumki i szybko założyłem mu na penisa. Zaczął we mnie wchodzić a ja tylko jęczałem. Tak mocno zaczął mnie posuwać, że musiałem złapać się lóżka. Jęczałem a on mnie rżnął z całej siły. Nagle zaczął się prężyć i doszedł. Po woli ze mnie wyszedł, a wtedy założyłem sobie gumkę i wszedłem w niego. To było takie przyjemne. Posuwałem go z całej siły. On jęczał, dyszał, sapał. Czułem, że dochodzę. Naprężyłem nogi i się spuściłem. 

    Nie pracujemy już w supermarkecie. Od tamtej pory jesteśmy parą, a nasz sex nie ma granic. Za każdym razem jest coraz bardziej gorąco. 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fabian T

    Komentować 

  • Bedziesz grzeczny?

    Jestem Bartek, mam 16 lat i jestem gejem. Nie miałem problemów z zaakceptowaniem siebie i takie tam. Natomiast trudniej było z zapanowaniem nad pożądaniem, każdy przystojny facet stawał się obiektem sprośnych marzeń. Ale tylko marzeń, w tym wieku sex choć tak bardzo upragniony, wydawał się niewłaściwy i zły w moim jeszcze wieku.

    Ideałem dla mnie, czyli wysokiego, chudego, słodkiego chłopaczka był Adrian. Obiekt moich westchnień i snów. Nie było to jednak bezpodstawne: wysoki, barczysty, idealnie zbudowany trzy lata starszy uczeń mojego nowego liceum. Bicepsy ledwo mieszczące się z rękawach idealnie dopasowanej czarnej bluzki, zarysowana klatka piersiowa i przebijające przez nią twarde sutki. No a przede wszystkim był niesamowicie przystojny. Ciemne włosy z postawioną grzywką, wydatna szczęka i kości policzkowe oraz niebieskie oczy to było coś co zwalało wszystkie dziewczyny i mnie na kolana. 

    Łaskawy los chciał, że mieliśmy wspólną znajomą i widywaliśmy się dość często. Z czasem poznawaliśmy się coraz bardziej, jest to długa historia więc pominę ją aż do momentu w którym powiedziałem owej koleżance, że jestem gejem, ciężko było to powiedzieć ale otrzymałem niesamowitą informacje zwrotną, Adrian jest BI. Minął miesiąc, coraz częściej z nim rozmawiałem ale nadal nie wiedział, że jestem gejem. Więc nigdy nie poruszałem z nim drażliwych tematów. Przestałem sobie nawet robić nadzieje, że mam jakieś szanse. Ale wtedy zaprosił mnie go siebie na jakiś tam film który wypożyczył. Moje uczucia w tym momencie prawie mnie rozerwały, ale udało mi się odpowiedzieć miłym, spokojnym głosem “Bardzo chętnie, dzięki.”

    Przyszykowałem się do tego jak najlepiej: wygoliłem się tam niżej, było idealnie gładziutko. Ubrałem się w specjalnie dopasowane bokserki, rurki i najlepszą bluzkę. I tak do niego dotarłem. Zapukałem, i otworzył mi zupełnie obcy chłopak. Zdezorientowany pomyślałem, że może to zły adres, ale zanim zdążyłem o coś zapytać nieznajomy odezwał się: 

    -Hej. To ty pewnie jesteś Bartek? – uśmiechnął się przelotnie, rozbierając mnie wzrokiem – Wejdź

    Niepewnie wszedłem i zauważyłem Adriana i jeszcze jednego chłopaka. 

    -Siema Barti, super, że jesteś – uśmiechną się i podprowadził do nieznajomych – To jest Wojtek i Mariusz.

    Wymieniliśmy “hej” i wtedy im się dokładnie przyjrzałem. Byli dobrze zbudowani, ale nie tak jak Adrian. Wojtek był blady miał krótkie postawione na żel blond włosy. Mariusz był opalony, miał dłuższe włosy w kolorze ciemnego brązu łączące się z zarostem i,  opadającą na czoło grzywkę. Obaj byli bardzo przystojni. Poza tym ubrani w dresy i adidasy. Co w tamtym momencie wydało mi się bardzo podniecające. Po paru zdaniach siedliśmy, Mariusz na fotelu a my we trzech na kanapie. Ja między Adrianem i Wojtkiem. Byliśmy bardzo blisko. Czułem ciepło bijące od nich i ich męski zapach, to było niesamowite. Co nie zmienia faktu, że nastawiałem się na wieczór sam z Adrianem. Oglądaliśmy jakiś nudny film, a oni popijali piwo. Po 15 minutach Wojtek wstał i nachylił się do Adriana, szepcząc mu coś na ucho. Ustawił się tak, że miałem jego krocze zaraz przed twarzą. Nie odsunąłem się. Zauważył to. Uśmiechnął się i przysunął się jeszcze bliżej. byłem cały czerwony z zażenowania. Usiadł i zaśmiali się we trzech. Wtedy Adrian złapał mnie za rękę i wsadził sobie pod podkoszulek, jechał coraz wyżej. Czułem jego sześciopak, zatrzymał się na klacie.

    -Fajny nie – uśmiechnął się, widząc moje jeszcze większe zażenowanie i głupie kiwnięcie głową – Zobacz, oni też mają fajną klatę.

    Wtedy zdjęli bluzki i trzeba było przyznać, że wyglądali nieźle. Mariusz miał do tego pasek włosów przez środek torsu rozchodzących się w boki. Instynktownie zbliżyłem się do niego

    -Brawo, wybrałeś najlepszego – zaśmiał się Mariusz i złapał za pośladki i przyciągnął do siebie – Słodziak z ciebie, ale teraz ty się pokaż.

    Złapał mnie za koszulek i jednym ruchem ściągnął ze mnie. Przejechał ręką po torsie. Czułem się bezsilny pod wpływem jego męskości. Przeczesał włosy i złapał za nie. Przysunął twarz bliżej, instynktownie próbowałem się odsunąć, ale mnie trzymał. Pocałował mnie, choć sparaliżowany odczuwałem nieopisane uniesienie i odwzajemniłem pocałunek. W czasie tego wkładał swoją szorstką rękę w moje majtki. Czułem jak jedzie po biodrze, maca mój tyłek, wkłada rękę między moje pośladki. Wtedy podszedł od tyłu Wojtek, złapał mnie i pociągnął. Założył mi haka i usadził na swoich kolanach. Przydusił mnie tak, że musiałem oprzeć się o jego nagą klatę. Poczułem, że zaczyna mu stawać penis, był bardzo duży. On wtedy klepał mnie po brzuchu, tarmosił sutki, wsadził rękę w moje bokserki, złapał za jajka i ścisnął. Stęknąłem z bólu a on wyszeptał mi do ucha

    – Fajnie mieć takiego młodzika – wysapał mi do ucha, a potem stanowczo zapytał – Będziesz grzeczny?

    Byłem zbyt zdezorientowany by coś powiedzieć. Wtedy ścisnął mnie z z gardło i za krocze, tak aż mi łzy napłynęły.

    – Tak – wyksztusiłem, a on zwolnił chwyt

    – Dzisiaj będzie delikatnie, na dobry początek – rozpiął mi spodnie i ściągnął. 

    Na moich majtkach widać było odbitego sterczącego penisa. Zaśmiali się. Podszedł Adrian i zszarpał je ze mnie. Musnął językiem usta i zjeżdżał coraz niżej przez szyje, tors, aż do samej pachwiny. Ze mnie wydobywał się coraz głośniejszy jęk. Zbliżał usta do mojego żołędzia.

    – To poczeka, teraz jesteś mój – powiedział i ściągnął mnie na podłogę. 

    Złapał za włosy i usiadł na kanapie koło Wojtka. Przyciągnął moją głowę do swojego krocza i przycisną. Czułem już jego gorącego sterczącego penisa. Chciałem go zobaczyć.

    – Wiedziałem, że się nadasz – powiedział, ściągając spodnie i wyjmując wielką sterczącą pałę – A teraz ssij

    Klęcząc nagi przed Adrianem, wiedziałem, że musze to zrobić, że chce to zrobić. Przybliżyłem więc głowę musnąłem go nosem, potem dotknąłem ustami. Niepewnie zacząłem go lizać. Kiedy wydał jęk podniecenia ośmieliłem się trochę i zacząłem go ssać, robiłem to coraz szybciej a on coraz bardziej stękał. Robiłem to dość nieporadnie, ale starałem się robić to najlepiej jak mogę. W pewnym momencie szarpnął mnie go góry 

    – Teraz oni – wskazał Wojtka i Mateusza, porem delikatnie klepnął w policzek i z zadowoleniem powiedział – Jesteś w tym dobry jak na pierwszy raz

    Spojrzałem na Wojtka. Ten od razu złapał mnie za włosy i przyciągnął do siebie. Wcisnął moją głowę między swoje nogi, nachylił się i trzasnął mnie w tyłek. Krzyknąłem, ale mój głos stłumiło łóżko i jego uda. Potem pociągnął za włosy i wsadził mi swojego stojącego penisa po same jaja, zachłysnąłem się. On jakby tego nie zauważył i zaczął ruszać biodrami i moją głową coraz szybciej  tak, że nie nadążałem brać oddechu. W pewnym momencie wcisnął mi po same jaja i trzymał. Nie mogłem wziąć oddechu, dusiłem się, a oczy zaszły mi łzami. Trzymał mnie mocno. w momencie podniósł mi głowę i napluł mi na twarz. Ja z załzawionymi oczami i jego i moją śliną na buzi próbowałem złapać oddech. 

    – Dobra z ciebie sunia – powiedział, uderzając mnie kutasem po policzku – ale trzeba cię porządnie wytresować

    Nie zdążyłem nic odpowiedzieć, a Mariusz podniósł mnie i rzucił na kanapę. Przewrócił mnie na plecy i kucnął nade mną tak, że przy ustach miałem jego jaja, w przeciwieństwie do wcześniejszych on miał wszystko mocno zarośnięte. Było widać, że ma największego z tej trójki. Podsunął mi jaja pod nos tak, że włosy łaskotały mnie po całej twarzy. Zacząłem je lizać, ssać, tarmosić, wkładać do ust, szarpać włoski. A on uśmiechnięty, głaskał mnie po głowie. Wsadziłem sobie oba w usta, wyglądałem jak chomik. W końcu zmienił pozycje na taką jakby robił pompki I podał mi penisa pod buzie. Otworzyłem usta, a on powoli wsadzał ją coraz głębiej. Ja usta miałem pełne a nie włożył nawet połowy, wtedy wcisnął ją jeszcze trochę i zaczął z wyczuciem ruszać biodrami. Po długim czasie wstał, zsunął na podłogę i odchylił mi głowę tak że leżała na łóżku. Podeszli wszyscy i zaczęli sobie walić. W momencie trysnęli prawie równocześnie, zalali mi twarz i klatkę ciepłą spermą. Wtedy trysnąłem i ja.

     

    c.d.n.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    MldNpGay

    Jest to moja pierwsza spisana fantazja  😀 proszę więc o komentowanie i proponowanie następnych 

  • Niewolny: 1. Na dzien dobry…

    Od kiedy jesteś moim Panem nie mam chwili zastanowienia, czy może być inaczej.
    Absorbujesz mi każdą myśl i każda chwila jest podporządkowana Tobie. Z resztą nie może być inaczej skoro jesteś moim masterem. Każesz mi tak o sobie myśleć, ale zwracać mam się do Ciebie Pan.

    Jesteś silny i apodyktyczny. Kazałeś mi się przeprowadzić blisko Twojego wieżowca, tak bym Cię relaksował kiedy masz na to ochotę. A masz ją prawie zawsze i prawie zawsze umilam Ci początek dnia…

    Tak było i dziś. Jak często “na dzień dobry”…

    Spotkaliśmy się o 7:30 w toalecie Twojego biura. Nikt mnie nie kojarzy, że jestem obcy. O, przychodzi ktoś do pracy… Kieruje się na przedostatnie piętro do łazienki, którą mi kiedyś wskazałeś. O tej porze nie ma jeszcze prawie nikogo. Za to toalety są jeszcze czyste i pachnące po wczorajszym sprzątaniu. Tak, zawsze ceniłeś sobie czystość. Nigdy nie akceptowałeś nie naszych wydzielin i zapachów.

    Weszliśmy do klatki – tak nazywam kabinę. Zawsze, kiedy palimy w niej światło włącza się też wywietrznik. Jego dźwięk oznacza dla mnie początek … oddania. Nigdy nie wiem na co masz ochotę. Kazałeś mi zsunąć do kostek spodnie i slipy. Nawet nie ściągnąłem góry ubrania. Rozchyliłeś uda i naciskając bark zmusiłeś do półprzysiadu.
    – Ręce na kark, gnoju…

    Kiedy zająłem wyznaczoną pozycję jeszcze nie wiedziałem do czego Ci dziś posłużę.
    Przytrzymałeś mnie za kark, schyliłeś się i zacząłeś klepać moje zwisające jądra. Robiłeś to tak od dołu, tak by jaja i penis podbijały się w górę. Moja pierwsza reakcja to próba wyprostowania. Ale dlatego przytrzymywałeś mnie za kark. Gdy tylko poczułeś odruch ucieczki, ściskałeś mocniej…

    Podbijanie powodowało ból, ale nie był on ostry. Tylko paraliżował… Ból, który orzeźwiał…

    Mój penis szybko stwardniał… To się Tobie podobało. Kiedy mnie podnieciłeś, pomyślałeś o sobie. Wysunąłeś kutasa ze spodni i obciągałeś go sobie ręką. Biłeś mnie po jajach i jednocześnie stymulowałeś się. Tak.., już wiedziałem, ze dziś nie dane mi będzie skosztować Twojej sztywności…

    Byłem Ci już w pełni oddany, nie musiałeś mnie trzymać..
    Zwiększałeś siłę klepania i tym samym bardziej się podniecałeś. Słyszałem to w Twoim oddechu, czułem Twoje drganie, bo przywieraliśmy do siebie… Kiedy tryskałeś, zrobiłeś to na dłoń. Dziś toaleta zbudziła Twoją nieufność. Może nie była zbyt dokładnie wysprzątana. Zatrzymałeś spermę na ręce.
    – Masz!
    Jedno słowo, a wiedziałem co robić. Uklęknąłem i wpiłem usta w Twoje palce, poczułem śmietankę. Wessałem ją , a językiem zlizałem resztki spermy.
    Nie pozwoliłeś mi się zaspokoić.
    Schowałeś kutasa do spodni i skinieniem kazałeś mi się ubrać.
    – Jutro o tej samej porze.
    Wyszedłeś pierwszy sprawdzając, czy nikogo nie ma pod drzwiami.

    Wszystko zajęło nam 10 minut.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    niewolny

    niewolny

  • Stopy kolezanek

    Miałem koleżanki z klasy: Karolinę i Monikę. Od pewnego czasu chciałbym im wąchać i lizać stopy. W końcu to marzenie się spełniło.

    Karolina miała urodziny. Cała klasa ze mną bawiliśmy się w jej domu. Karolina zaproponowała, abyśmy wyszli na dwór. Wszyscy już wyszli tylko Karolina poszła do łazienki, a ja zostałem na korytarzu. Moim oczom ukazały się buty Karoliny. Nikt nie patrzał więc przyszło mi do głowy je powąchać. Od razu kucnąłem i poczułem piękny zapach. Od razu jak zacząłem wąchać jej buty penis mi stanął. Nie skupiałem się na niczym innym tylko na jej butach. Gdy nagle weszła Karolina na korytarz i mnie zobaczyła.

    Co robisz? – spytała Karolina.

    Nic! – odpowiedziałem zaskoczony.

    Czy ty… wąchałeś moje buty? – spytała Karolina.

    Już nie wiedziałem co powiedzieć. W końcu powiedziałem prawdę.

    Tak… – odpowiedziałem myśląc, że mnie wyśmieje

    Nastąpiła chwila ciszy.

    Chciałbyś wąchać i lizać moje stopy? – spytała Karolina.

    Tak! – odpowiedziałem uradowany.

    Karolina zdjęła skarpetki i przyłożyła swoje przepiękne stopy do mojego nosa. Było GENIALNIE! Ten zapach był niesamowity.

    Mogę ją polizać? – spytałem po chwili.

    Tak – odpowiedziała Karolina.

    Od razu po odpowiedzi zacząłem lizać całą stopę, ten smak był po prostu niebiański! Potem włożyłem jej stópki do moich ust. MMM! Przepyszny smak! 

    Idę do łazienki – powiedziałem

    Ok – odpowiedziała Karolina.

    Szybko poszedłem do łazienki i wziąłem papier toaletowy. Szybko wyjąłem swojego penisa i wytrysnąłem całą spermę.

    Potem wyszliśmy na dwór. Przez cały dzień myślałem o tym.

    Następnego dnia w szkole zapytałem Karolinę:

    Czy pójdziemy do łazienki? Pragnę twoich stóp – rzekłem

    Oczywiście – odpowiedziała Karolina.

    Był WF, więc jej stópki musiały piękne pachnieć, na dodatek to była 7 lekcja, więc musiały pachnieć potem.

    Szybko poszliśmy tam, zdjęła swoje skarpetki i szybko zacząłem wąchać jej stopy. Wkońcu zacząłem je lizać, a na koniec włożyłem je do ust. Nagle weszła Monika do toalety.

    Co wy robicie? – spytała Monika

    Liżę jej stopy – odpowiedziałem jej i szybko włożyłem znowu jej stopy do ust.

    Chodź Monika, zdejmij buty i skarpetki i daj mu swoje stopy – zaproponowała Karolina

    Monika zakluczyła drzwi, żeby nikt nie mógł wejść i szybko zdjęła buty i skarpetki. Najpierw przyłożyła swoje stópki do mojego nosa. Byłem tak podniecony, że musiałem wytrysnąć kolejną porcję spermy.

    Przepraszam was na chwilę – odrzekłem.

    Szybko wyjąłem penisa i wycelowałem w ścianę swoją spermą. Szybko to zamaskowałem i powróciłem do dziewczyn.

    Gdy wróciłem Monika włożyła mi jedną stopę do ust, a drugą przyłożyła mi do nosa. Karolina zakryła mi oczy swoimi cudownymi stopami. 5 minut później Karolcia masowała mi penisa swoimi stópkami, a Monika kazała mi lizać jej stopy. Robiłem to chętnie. Pech się zdarzył: zadzwonił dzwonek na lekcje no i niestety musieliśmy iść. Na szczęście umówiliśmy się. Spotkaliśmy się u Moniki domu i tam wąchałem lizałem Karolinie i Monice stópki. Nie było jej rodziców w domu, a jej bracia pojechali sobie na trening. I tak zakończyła się ta historia. Dziękuję za uwagę! Komentujcie to i oceniajcie!

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Wiktor

    tfdf

  • Spotkania z suka cz. 1

    Gdy miałem 18 lat miałem ochotę zdominować jakąś młodszą ode mnie dziewczynę. W celu znalezienia niewolnicy szperałem po portalach randkowych i stronach z porno. Spotkałem się z kilkoma w kawiarni, ale żadna nie nadawała się na niewolnicę. W końcu zobaczyłem jej profil. Miała 16 lat i mieszkała w tym samym mieście co ja. Miała na imię Ola. Była ładną, szczupłą, długowłosą brunetką. Na swoim profilu w rubryce ulubiony cytat napisała “Sex to zdrowie”. Wkurzyłem się, gdy to zobaczyłem. Myślałem: Dziewczyno, co ty możesz wiedzieć o seksie. Ja ci dam za to takie lanie, że do końca życia popamiętasz!!! Wtedy pomyślałem, że może ona będzie dobra. Spotkaliśmy się pewnego dnia. Po kilku minutach rozmowy stwierdziłem, że trafiłem w dziesiątkę. Po godzinie spytałem się, czy poszłaby do mnie, bo mam wolną chatę. Ona się zgodziła. Po przyjeździe do domu przystąpiłem do dzieła. Zaczęliśmy się całować. Po długim pocałunku zaczęła się rozbierać. Była ubrana raczej na luzie. Miała na sobie luźną bluzę, T-shirt i spodnie. Jej styl ubierania nie przypadł mi do gustu, ale nie o to chodziło :-p . Po chwili stojąc w samej seksownej białej bieliźnie (wiedziała, co ma włożyć 🙂 ) zaczęła rozpinać mi koszulę, ale ją powstrzymałem. Spytałem, czy nie chciałaby pobawić się inaczej. Odpowiedziała, że lubi poeksperymentować w łóżku. Wtedy postanowiłem dać jej większą nauczkę niż planowałem. Zdjąłem jej stanik i ukazały mi się duże, jędrne i krągłe piersi. Penis stanął mi tak, że musiałem rozpiąć spodnie, bo w środku nie było miejsca. Zdejmując jej stringi zauważyłem błyszczące się na ogolonej młodej cipce kropelki. Pomacałem przy okazji jej śliczne i jędrne pośladki. Wreszcie mogłem się zabrać do dzieła. Poszedłem po liny, które specjalnie kupiłem i klamerki. Kiedy wróciłem zapytałem się czy była grzeczna. Ona powiedziała, że tak. Wtedy wymierzyłem jej mocne uderzenie otwartą ręką w prawy policzek. Była bardzo zdziwiona. Wykrzyknąłem, że chyba nie. Obraził ją epitet “suko” jaki dodałem na końcu, ale nic nie odpowiedziała. Kazałem jej klęknąć. Posłusznie wykonała rozkaz. Wówczas związałem jej ręce i nogi linami. Przysunąłem krzesło i rozebrałem się. Usiadłem na krześle i rozkazałem, by położyła mi się na kolanach i wypięła tyłek. Posłusznie to zrobiła. Byłem zadowolony ze swojej suczki. Sięgnąłem po linijkę, która leżała niedaleko. Powiedziałem, że w każdy pośladek dostanie po 40 uderzeń za to co wypisuje w Internecie. Rozkazałem jej liczyć, a jeśli się pomyli to zaczynam od nowa i tak do skutku. Pierwsze 10 szybkich uderzeń poszło na prawy pośladek. Posłusznie wykonywała rozkaz. Zaczęła syczeć z bólu. Na lewy pośladek poszła seria 20 szybkich i mocnych uderzeń. Grzecznie wszystkie policzyła. Zaczęła płakać. Pomasowałem jej pośladki, które stały się bardzo czerwone. Gdy trochę się uspokoiła, wymierzyłem mocną, ale wolną serię 30 uderzeń w prawy pośladek. Liczyła grzecznie. Do płaczu dołączył jej głośny krzyk po każdym razie. Później wymierzyłem podobną serię 20 razów w lewy pośladek. Grzecznie skończyła liczyć. Kazałem jej wstać. Wstała i patrzyła na mnie zapłakanymi, zielonymi oczami. Kazałem jej usiąść na krześle. Usiadła, a ja podniosłem jej nogi do góry i rozchyliłem jej spocone jędrne uda. Powiedziałem, że dostanie jeszcze 20 razów w łechtaczkę tak, by zapamiętała. Wziąłem linijkę i wymierzyłem wolno 20 razów w jej mokrą łechtaczkę. Podczas razów krzyczała, płakała i wierzgała nogami. Po skończonej karze oznajmiłem jej, że teraz pora na przyjemności. Więc zacząłem lizać jej łechtaczkę i wypijać słodki nektar jej cipki. Gdy zagłębiłem się językiem kilka razy w jej pochwę, głośno westchnęła, a moje usta wypełnił płyn, wiedziałem, że miała orgazm, a przy okazji wytrysk (squirt). Połknąłem wszystko co miałem w ustach. Dochodziła do siebie dłuższą chwilę, po czym wstała z krzesła i uklęknęła przede mną biorąc mojego penisa do ust. Poruszała głową do przodu i do tyłu, pieszcząc jednocześnie jego główkę językiem. Po kilkunastu minutach jej usta wypełnił potężny ładunek mojej spermy. Grzecznie go połknęła. Po chwili powiedziałem, że dobra suczka wyczyściłaby go ze spermy i swojej śliny. Posłusznie to zrobiła. Pozwoliłem jej się ubrać. Od razu powiedziałem jak ma przyjść ubrana następnego dnia (na szczęście była sobota). Powiedziałem, że ma przyjść w białej bluzce, mini spódniczce i w materiałowych pończochach. Miała nie zakładać stanika, ale za to miała założyć seksowne stringi. Obiecała spełnić rozkaz. Podziękowała mi i poszła do domu. Ja usiadłem i myślałem za co mógłbym ją ukarać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wormacki

    Część dalsza nastąpi

  • Goralki

    Wychodząc z dziekanatu, plułem sobie w brodę. Przez własną nieuwagę i pierdolony egzamin ze złożonych konstrukcji metalowych zapomniałem zupełnie o praktykach. Zostały mi tylko budowy w miejscach, gdzie diabeł mówi dobranoc. Zdesperowany wybrałem przebudowę wiaduktu kolejowego, w jakiejś pipidówie w powiecie nowotarskim. Miałem nadzieję, że będę mógł przynajmniej chodzić po górach, czy wyskoczyć w weekend do jakiejś turystycznej miejscowości w pobliżu. Całe szczęście, że miałem własny samochód.

     

    Miejsce okazało się nawet bardziej zapomniane przez Boga, niż to sobie wyobrażałem. Nawet z zakwaterowaniem miałem problemy. Znalazłem je dopiero w kolejnej wiosce. Nawet tanio, ale za to bez żadnych wygód. Zamieszkałem w ogromnym, niewykończonym do końca trzykondygnacyjnym budynku o bardzo złożonym przeznaczeniu. Był to w założeniu dom jednorodzinny i pensjonat dla turystów. Na parterze mieszkał gospodarz z żoną i dwiema córkami a dwa kolejne piętra były teoretycznie przeznaczone dla gości. Wykończony był tylko parter i częściowo drugie piętro, gdzie zamieszkałem. Prosty dwuosobowy pokój z łazienką na korytarzu. Poza szafą, niewielkim stołem, dwoma krzesłami i podwójnym łóżkiem nie było w nim niczego. Z gospodarzami dogadałem się co do dostępu do Internetu i posiłków. W sumie po kilku dniach na budowie doceniłem ich towarzystwo.

     

    Moi gospodarze mieli około czterdziestki, choć Hanka wyglądała na młodszą od Staszka. Prawdę mówiąc, wyglądała całkiem atrakcyjnie. Jakieś metr siedemdziesiąt, długie, kruczoczarne włosy zaplecione w gruby warkocz, ładna twarz i spore piersi. Do tego kobieca figura. Wąska talia, szerokie biodra i zgrabne, an ile mogłem ocenić nogi. W sumie niezła czterdziestka. Córki odziedziczyły urodę po matce. Starsza, mniej więcej siedemnastoletnia Monika wyglądała podobnie do matki. Wysoka, o ładnej figurze, nieco węższa w biodrach za to równie piersiasta, jak rodzicielka. Młodsza, najwyżej piętnastoletnia Róża była znacznie niższa od siostry. Bardzo szczupła i delikatna. Podobały się mi jej drobne sterczące piersi i dziewczęce warkocze, które zwykła nosić.

     

    Po tygodniu czułem się u nich jak w domu. Staszek próbował znaleźć we mnie kompana do kieliszka. Choć nie stronię od alkoholu, a nawet za pierwszym razem udało mi się go przepić, to nie dałem rady dotrzymać mu kroku w codziennych zmaganiach z butelką. Zazwyczaj wypijałem z nim do kolacji kieliszek, ale gdy później kończył flaszkę, starałem się wymówić od dalszego picia czekającymi na mnie rano obowiązkami. Czasami pomagałem Hance zaciągnąć go do sypialni, gdy tracił kontakt ze światem. O ile ze Staszkiem nasza znajomość ograniczała się do sporadycznego wspólnego kieliszka, to z Hanką i dziewczynami znaleźliśmy dużo ciekawych tematów do rozmów. Można powiedzieć, że się zaprzyjaźniliśmy. Dziewczyny były całkiem w porządku i nawet rozrywkowe, gdy Staszek odpoczywał wypity. Hanka wyraźnie lubiła moje towarzystwo. Musiała zauważyć jak na nią patrzyłem, a mimo to zachowywała się przy mnie całkiem swobodnie.

     

    W czwartek Staszek wypił więcej niż zwykle. Nie wiem, co dokładnie zrobił, ale czymś bardzo rozsierdził Hankę. Pomogłem jej zanieść męża do małego pokoju obok ich sypialni, by odespał w nim pijaństwo. Zapytałem się Hanki, czy wszystko w porządku. Przytulił się do mnie, pocałowała w policzek, po czym powiedziała:

    – Jesteś kochany. Nie martw się wszystko w porządku.

    Po czym weszła do sypialni. Zamykając drzwi, raz jeszcze spojrzała na mnie.

    – Dziękuję ci Tomku.

    Poszedłem do siebie.

     

    Po prysznicu, leżąc nagi w pościeli, nie mogłem zasnąć. Miętosząc dłonią sztywny członek, rozpamiętywałem moment, w którym Hanka przytuliła się do mnie, przyciskając się mocno pełnymi piersiami. Głupia rzecz, ale podnieciło mnie to bardziej, niż powinno. Od dwóch miesięcy nie miałem dziewczyny i chyba bardzo brakowało mi kobiety. Z rozmyślań wyrwało mnie, ciche skrzypniecie drzwi. We wpadającej do pokoju strudze światła z korytarza zobaczyłem stojącą z kluczem w dłoni Hankę. Pierwszy raz widziałem ją z rozpuszczonymi włosami. Miała na sobie długą nocną koszulę. Tyle tylko dostrzegłem, zanim zamknęła za sobą drzwi. Usłyszałem dźwięk zamykanego zamka. Podeszła do łóżka i jednym płynnym ruchem zrzuciła przez głowę koszulę, szybko wsuwając się pod kołdrę. Poczułem ciepło jej ciała. Chciałem coś powiedzieć, ale przyłożyła mi palec do ust, nasuwając się na mnie. Zaskoczony poczułem, jak dłonią chwyta mój sztywny członek. O mało się nie spuściłem. Jej dotyk podziałał na mnie jak czerwona płachta na byka. Odrzuciłem kołdrę i gwałtownym ruchem odwróciłem ją na plecy. Leżąc między jej udami, łapczywie całowałam usta, miętosząc dłońmi ciężkie piersi. Nasyciwszy się jej wargami, zacząłem całować szyję i piersi. Ssąc brodawki, dłonią masowałem krocze. Całując wijące się pode mną ciało, zanurzyłem głowę między jej udami. Wtuliłem twarz w puszysty, czarny trójkąt. Rozłożyła szeroko nogi. Lizałem ją jak oszalały aż do momentu, gdy wczepiwszy we włosy dłonie, pociągnęła mnie do góry.

    – Wejdź we mnie.

    Kierowany ostatkiem rozsądku wyszeptałem żałośnie.

    – Nie mam prezerwatyw.

    – Nie potrzebujesz ich głuptasie. Chodź szybko!

    Nie musiała mi tego dwa razy powtarzać. Uniosłem odrobinę biodra, a Hanka dłonią wprowadziła główkę kutasa do pochwy. Wszedłem w nią jednym pchnięciem. Stęknęła z rozkoszy, po czym obejmując mnie udami, poruszała biodrami, wychodząc naprzeciw moim pchnięciom. Spuściłem się podczas jej orgazmu, gdy pochwa ciasno objęła członek. Jęcząc, wbiłem w nią po same jądra, całe dwadzieścia centymetrów, powodując, że nasienie pociekło po udach na pośladki.

     

    Wyczerpany zsunąłem się z Hanki, a ta nie zwlekając ani chwili, przywarła ustami do wiotczejącego kutasa. Klęcząc odwrócona do mnie plecami, ssała moja pałę z prawdziwym zapałem. Szybko zapomniałem o zmęczeniu. Naciągnąłem jej biodra nad twarz i wbiłem się ustami w ociekającą sokami zmieszanymi z nasieniem cipę. Jęczała z rozkoszy, gdy penetrowałem ją językiem. Podniecona porzuciła sztywnego kutasa, Kucnęła nad moją twarzą i przyciskając mocno krocze do ust, dziko ujeżdżała wysunięty język. Podniecona zmieniła pozycję. Siadając okrakiem, nabiła się na kutasa. Pochylona nade mną posuwała mnie na jeźdźca, a ciężkie piersi kołysały się tuż nad moją twarzą. Na zmianę całowałem je, gryzłem brodawki i miętosiłem w dłoniach. Doszła, lubieżnie cwałując na moim członku. Byłem niesamowicie podniecony, bliski spełnienia, gdy opadła na mnie bezsilna. Wyszedłem z niej, odwróciłem na brzuszek i nie czekając na zgodę, obficie pośliniłem odbyt. Na pewno nie była to dla niej nowość. Bez trudu wsunąłem dwa palce. Przez dłuższą chwilę rozciągałem ciasny zwieracz, zwilżając go obficie jej sokami i śliną. Kiedy rozwarłem ją na trzy palce była gotowa. Pośliniłem kutasa. Hania wypięła pupę, rozsuwając dłońmi pośladki. Przyłożyłem do odbytu główkę. Jęknęła, gdy pomagając sobie dłonią, wszedłem w nią na centymetr. Za trzecim pchnięciem zwieracz ustąpił. Wbiłem się do połowy, po czym zacząłem rżnąć ją w dupę rytmicznymi pchnięciami. Jęczała wypięta, masturbując się wsuniętymi pod brzuszek dłońmi. Zwilżywszy mocniej członek, przyspieszyłem, wsuwając się za każdym pchnięciem nieco głębiej w jej odbyt. Dobijając do końca, wsunąłem kutasa w zakręt odbytnicy. Palcując się, wyła z rozkoszy. Spuściłem się wsunięty po jądra w jej dupę. Niesamowite uczucie!

     

    Odpoczywaliśmy, leżąc na plecach. Byłem zupełnie wykończony. Hanka usiadła na brzegu łóżka. Podniosła z podłogi koszulę. Wstała. Bałem się, że wyjdzie bez słowa, a jednak odwróciła się do mnie i powiedziała:

    – Dziękuję Tomku. Bardzo tego potrzebowałam.

    A po chwili namysły z cudownym uśmiechem na twarzy dodała:

    – Chyba nie tylko ja tego potrzebowałam.

    Pocałował mnie i wyszła, zakładając po drodze koszulkę.

    Chwile rozmyślałem o tym, co się właśnie stało. Byłem z siebie zadowolony i zupełnie inaczej patrzyłem na nadchodzące tygodnie praktyk. Zmusiłem się, by wziąć prysznic, zdjąłem z łóżka pobrudzone prześcieradło i zasnąłem na pościelonym zamiast niego kocu.

     

    Przy śniadaniu Hanka promieniała energią i dobrym humorem. W stosunku do mnie zachowywała się tak, jak gdyby nic się między nami nie nie wydarzyło. Staszek zadowolony ze zmiany nastroju żony pozwolił sobie przed wyjściem klepnąć Hankę w pupę. Udałem, że tego, nie zauważyłem, podobnie jak starałem się ignorować wpatrującą się we mnie od rana Monikę. Zastanawiałem się nawet czy jej zagadkowy uśmiech i ukradkowe spojrzenia nie mają jakiegoś związku z nocna wizytą Hanki, ale szybko przekonałem sam siebie, że mała nie ma podstaw czegokolwiek się domyślać. Kiedy zbierałem się na budowę, Hanka odezwała się do Moniki i Róży:

    – Dziewczęta, pamiętajcie, by zrobić Tomkowi wieczorem kolację a jutro przygotować śniadanie.

    Wyjeżdżamy wieczorem na imieniny do Stefana, a jak znam waszego ojca i jego braci to wrócimy dopiero po śniadaniu.

    – Nie martw się mamo. Zajmiemy się Tomkiem.

    Odpowiedziała Monika, a mi wydawało się, że mówiąc to, uśmiechnęła się nieznacznie do samej siebie.

     

    Wróciłem późno z praktyki. Zjadłem przygotowaną przez Monikę kolację. Nie odmówiłem kieliszka wódki do smażonej kiełbasy z przysmażanymi ziemniakami. Monika ku mojemu zdziwieniu nalała też sobie. Wypiła razem ze mną, a ja powstrzymałem się od komentarza do jej wieku i picia wódki. Byłem zmęczony i po kolacji poszedłem do siebie wziąć prysznic. Miałem świeżo pościelone łóżko. Wkładając portfel do szafki nocnej, ze zdumieniem odkryłem tubkę żelu. Domyśliłem się, że Hanka planowała kolejną wizytę. Rozmarzony poszedłem pod prysznic.

     

    Myjąc pod natryskiem włosy, nuciłem coś pod nosem. Rozkojarzony wspominaniem minionej nocy nie spostrzegłem wchodzącej do łazienki Moniki. Zauważyłem ją, dopiero gdy przytuliła się do moich pleców. Kiedy przycisnęła się do mnie piesiami, pomyślałem, że to Hanka wróciła wcześniej z imienin. Kontemplując przyjemną chwilę, nie odwracałem głowy. Mruczałem z zadowolenia, gdy jedna z obejmujących mnie w pasie dłoni chwyciła kutasa. Pieściła mnie bardzo wolnymi ruchami, a gdy ściągnęła napletek, półsztywny do tej pory penis zareagował pełną erekcją.

    – Teraz rozumiem, czemu mama rano miała taki dobry nastrój.

    Jej słowa mnie zaskoczyły. Domyślając się już, kto stoi za moimi plecami, postanowiłem kontynuować zaczętą przez Monikę grę.

    – Na pewno się nie mylisz?

    – Na pewno. Widziałam, jaki miała paskudny nastrój wieczorem i jak szczęśliwa była rano. A poza tym widziałam, jak od ciebie wychodzi.

    Mówiąc to, dalej pieściła mojego kutasa.

    – Twoja mam to piękna i chyba trochę zaniedbywana kobieta. Chyba nie masz jej tego za złe?

    – Nie! Myślę, że dobre rżnięcie było jej potrzebne. Przez ostanie tygodnie trudno było z nią wytrzymać.

    – Aż tak źle?

    – Fatalnie, ojczym od dawna kocha bardziej wódkę niż mamę.

    – Ojczym?

    – Mama wyszła za Staszka dziesięć lat temu. Ojciec jest gdzieś w Stanach i ma chyba nową rodzinę.

    Wtulona od tyłu masturbowała mnie coraz szybszymi ruchami. Wyciągniętymi za mnie dłońmi miętosiłem kształtne pośladki.

    – Jeśli nie przestaniesz, za chwilę się spuszczę. Szczerze mówiąc, wolałbym zrobić to w tobie, a nie na podłogę prysznica.

    Ostrzegłem, czując zbliżający się orgazm.

    – Podobam ci się? Jestem ładniejsza od mamy?

    Drażniła się, dalej masując członek.

    – Bardzo. Obie mi się podobacie, każda na swój specyficzny sposób.

    Odpowiedziałem dyplomatycznie.

    – Teraz mogę ci zrobić loda. Jeśli obiecasz, że nie będziesz mnie próbował rozdziewiczyć, przyjdę do ciebie na noc.

    – Jesteś jeszcze dziewicą?

    Zapytałem zaskoczony jej oświadczeniem.

    – Nie jeszcze, a wciąż. Tu masz do wyboru dwie opcje. Albo wyjedziesz stąd, albo wyjdziesz tu za mąż. Jak chcesz upolować dobra partię, to musisz mieć nieposzlakowaną opinię i być dziewicą. Przestań się dziwić i chodź tu wreszcie.

    Odwróciła mnie do siebie. Zobaczyłem śliczny uśmiech. Dostałem buziaka, po czym bez zwłoki uklękła przede mną. Zrobiła mi niesamowitego loda z finiszem w ustach i częściowo na cudownie kształtnych piersiach. Kiedy wstała, poprosiłem:

    – Pozwolisz mi się odwdzięczyć?

    Gdy skinęła głową na zgodę, przytuliłem się do niej. Pieszcząc boskie ciało, dotarłem wargami do podbrzusza. Klęcząc, wtuliłem usta w idealnie wydepilowaną cipkę. Stojąc w lekkim rozkroku, oparła się o ścianę. Nie próbowałem jej palcować. Zamiast tego lizałem rowek między wargami, bardzo delikatnie stymulując łechtaczkę. Czułem, że się jej to podoba. Gdy była odpowiednio podniecona wsunąłem w nią język, masując kciukiem łechtaczkę. Odleciała tak gwałtownie, że musiałem ją podtrzymać, by nie osunęła się na podłogę. Zanim wyszła, wesoło powiedziała:

    – Przyjdę, jak tylko mała zaśnie. Pewnie dopiero po północy.

    Uśmiechnęła się, po czym złapała mnie raz jeszcze za wciąż nieźle prezentujący się członek.

    – Nie wiem, czy się zmieści, ale jeśli będziesz delikatny, to może uda ci się go włożyć w pupę. O ile masz ochotę.

    Dodała z pośpiechem.

    – Mam i to wielką! Masz śliczną pupcię. Zresztą nie tylko ją.

    Trudno w to uwierzyć, ale się zarumieniła. Zarzuciła przez głowę sukienkę, dała mi buziaka, a wychodząc, rzuciła:

    – Przyjdę na pewno. Nie zaśnij!

     

    Czekając na Monikę, grałem na laptopie. Pokój rozświetlał nikły blask najwyżej dwudziestopięciowatowej żarówki w nocnej lampce. Przyszła o pierwszej. Mile zaskoczyła mnie strojem. Tuż za progiem zrzuciła szlafroczek. Miała na sobie nieprzyzwoicie kusą, niemalże przeźroczystą koszulkę. Wyglądała cudownie! Gdy szła ku mnie, jej ciężkie piersi kołysały się lekko na boki. Wchodząc do łóżka, zachowywała się swobodnie. Z początku oddałem inicjatywę w jej dłonie. Dosłownie! Szybko ściągnęła ze mnie bokserki, po czym z wprawą, kilkoma ruchami dłoni, doprowadziła mnie do erekcji. Miała cudownie zwinny języczek. Gdyby nie moja interwencja, spuściłbym się już w ciągu pierwszych kilku minut obciągania. Miałem inne plany. Odwrócona na plecy rozkosznie jęczała podczas minety. Zrobiłem jej dobrze językiem, po czym zadarłem pod szyję koszulkę, wsuwając między kształtne cycki poślinionego kutasa. Ścisnęła je dłońmi. Miała piersi stworzone do seksu hiszpańskiego. Podłożyłem jej pod głowę poduszkę, tak by suwając kutasem między piersiami kończyć w karminowych usteczkach. To była dzika jazda! Eksplodowałem, zalewając nasieniem piersi i twarz. Zaraz po pierwszym strzale zapakowałem kutasa w jej usta. Ocierając główką o wnętrze policzka, strzeliłem jeszcze trzy razy. Połknęła wszystko, co do ostatniej kropelki.

     

    Monika była wyuzdaną kurewką. Korzystając z okazji, gdy opadłem po wytrysku na łóżko, dosiadła mojej twarzy. Lubieżnie ocierając się mokrą cipką o usta i język doprowadziła się do orgazmu. Na szczęście, gdy doszła, zajęła się moim na wpół sztywnym kutasem. Po niezłym lizanku miałem niesamowitą ochotę ją przelecieć. Kiedy odwróciłem ją na brzuszek, domyśliła się, co chcę zrobić.

    – Masz jakiś żel?

    Zapytała cichutka, a gdy przytaknąłem, dodała lekko zawstydzonym głosem.

    – Ja tylko wkładałam tam dwa paluszki i rączkę szczotki do włosów. To mój pierwszy raz.

    – Będę delikatny. Obiecuję. Sięgałem do szafki po żel, gdy dodała cichutko:

    – Nie zakładaj prezerwatywy. Jestem czyściutka, przed kąpielą zrobiłam sobie porządną lewatywę.

    – Nigdy bym sobie nie wybaczył, gdybym miał to zrobić w gumce.

    Odpowiedziałem z uśmiechem, rozsmarowując żel wokół jej odbytu.

     

    Może rzeczywiście był to jej pierwszy seks analny z mężczyzną, ale na pewno nie po raz pierwszy bawiła się w penetrację analną. Zdumiewająco szybko otworzyłem ją na trzy palce, a kiedy zapakowałem w jej dupę kutasa, sama dobiła pośladkami do mojego podbrzusza, wsuwając go po jadra w odbyt. Nieźle jak na dziewicę. Była tak dobra w te klocki, że po kilku pierwszych pchnięciach zapragnąłem przelecieć ją w mojej ulubionej pozycji. Wysunąłem kutasa, ułożyłem ją na plecach i zakładając sobie jej łydki na ramiona, wszedłem ponownie w dupę. Kochaliśmy się w pozycji “na pagony”. Rżnąc ciasną dupkę, ściskałem dłonią pełną pierś, a ona branzlowała się palcami wsuniętymi między nasze podbrzusza. Miałem chyba równie obfity wytrysk, jak wtedy gdy rżnąłem ją między cyckami. Zlałem się w jej odbyt, a w chwile po mnie doszła, krzycząc. Potężny skurcz zwieracza wypchnął członek z dupy. Klęczałem między jej rozłożonymi nogami, obserwowałem zaciskające się w tym samym rytmie pochwę i odbyt. Masując kutasa, zrosiłem podbrzusze Moniki ostatnimi kropelkami nasienia. Ze wciąż pulsującego odbytu obficie spływała biała, spieniona ciecz.

     

    Po saksie analnym poszliśmy pod prysznic, gdzie Monika zrobiła mi jeszcze loda. Na koniec zmieniła mi prześcieradło, po czym każde z nas poszło spać do swojego pokoju.

     

    Przez następne trzy dni musiałem zadowolić się wspomnieniami. Staszek był wyjątkowo powściągliwy w piciu. Czwartego ponownie miałem w nocy Hankę, a następnej Monikę. Z matką przećwiczyłem stosunek między piersiami i kilka wymyślnych pozycji a córeczkę dokładnie przeegzaminowałem z seksu oralnego i analnego. Obie zdały egzamin śpiewająco.

     

    We wtorek, kiedy rżnąłem rozłożoną na stole Monikę, ta zapytała się, co najbardziej zboczonego bym jej zrobił. Pomyślałem, że ma ochotę na “dirty talking”. Waląc ją w dupę, opowiedziałem ze szczegółami, że chciałbym ją zerżnąć na pieska, patrząc, jak liże między nogami Różę, a po zamianie miejsc przelecieć małą, gdy ta będzie ją lizała. Chyba ją to podnieciło. Palcując się jak oszalała, doszła, mocno zaciskając odbyt na kutasie. Mnie zresztą też podniecił ten scenariusz. Spuszczając się, myślałem, że z rozkoszy rozerwie mi jądra.

     

    W sobotę zaspałem na śniadanie. Hanka ze Staszkiem pojechali rano na zakupy do Nowego Targu. Ja postanowiłem się wyspać. Nie udało się. Po ósmej do pokoju zapukały Monika i Róża. Dziewczyny przyniosły śniadanie do łóżka. Byłem tak nieprzytomny, że zorientowałem się w ich prawdziwych intencjach, dopiero gdy Monika wsunęła pod kołdrę dłoń, łapiąc mnie za kutasa. Zaskoczony pomyślałem, że tylko drażni się ze mną, jednak gdy Róża odsunęła kołdrę i jak siostra wsunęła dłoń w moje bokserki, zrozumiałem prawdziwy cel odwiedzin. Przyznam się, nie spodziewałem się takiego scenariusza.

     

    Mała okazała się równie odważna, co jej siostra. Zaintrygowany młodziutką dziewczyną skupiłem na niej swoje zainteresowanie. Odrobinę zazdrosna Monika pomogła mi rozebrać siostrę, a gdy przekomarzałem się z małą, by udowodniła, że jest dziewicą, Monika sama rozłożyła jej nóżki, rozchylając palcami różowe płatki warg tak, bym mógł zobaczyć błonę. Zadowolony powiedziałem Róży, że Monika do tej pory nie pokazał mi swojego skarbu. Chcąc nie chcąc Monika zdjęła majteczki, podciągnęła koszulkę i rozchyliła szeroko uda. Róża delikatnie rozsunęła jej wargi, bym mógł podziwiać cudownie różowe wejście, zagrodzone perforowanym płatkiem śluzówki. Obie dziewczyny były świeżo ogolone między nogami. Poza tym więcej między nimi było różnic niż podobieństw. Róża była bardzo szczuplutka, niewysoka i miała dziewczęcą figurę. Uwagę przyciągała zgrabna, drobna pupcia i niewielki, krągłe piersi. Dalsze rozważania przerwała Monika, ściągając ze mnie bokserki. Róży wyrwało się z ust, że naprawdę jestem taki wielki, jak to opisywała siostra. Nie wiem, czy było w tym więcej podziwu, czy obawy. Nie miało to znaczenia. Leżąc wygodnie, jęczałem ssany przez dwa aniołki. Dziewczyny naprawdę się starały, konkurując ze sobą o kutasa. Czułem się wypoczęty, więc pozwoliłem im obciągnąć go do samego końca. Róża połknęła pierwszą porcję nasienia, a Monice przypadła druga i trzecia. Później Monika ssała mojego kutasa, bym ponownie uzyskał erekcję, a Róża w tym czasie smarowała żelem odbyt siostry. Kiedy stał ponownie na baczność, Monika odwróciła Róże na plecy. Wspólnie zajęliśmy się jej pupcią. Kiedy ja rozciągałem ją paluszkami, Monika okrężnym ruchami pieściła łechtaczkę. Mała była naprawdę ciasna, ale po kilku minutach usilnych zabiegów mogłem wsunąć w nią dwa-trzy palce. Mała poszła na pierwszy ogień. Zaraz, gdy siostra zrobiła jej dobrze ustami i palcami, wszedłem w jej pupę. Było ciasno! Róża jęczała głośno, ale zapytana, czy mam przestać odpowiedziała, że nie. Z pomocą kolejnej dawki żelu, kierowany dłonią Moniki, wszedłem w Różę do połowy kutasa. Zdobywanie jej trwało tak długo, a do tego była tak ciasna, że gdy wsunąłem się do środka, strzeliłem ledwie po kilku pchnięciach.

     

    Po zaledwie dziesięciu minutach intensywnych pieszczot czterema drobnymi raczkami miałem ponownie erekcje. Monika dosiadła mnie jak amazonka na jeźdźca. Nabita kształtną pupą na kutasa, suwała się na nim, głośno jęcząc. Róża nie chcąc pozostawać w cieniu siostry, kucnęła nad moimi ustami. Z zapałem lizałem jej soczysta cipkę. Ostro ujeżdżany przez Monikę strzeliłem, zanim osiągnęła orgazm. Zaraz po mnie doszła Róża, lubieżnie ocierając się kroczem o moje usta. Na końcu finiszowała Monika. Siedząc an mnie, wciąż mając kutasa w odbycie, rozłożyła nóżki. Palcowała się w tak podniecający sposób, że miałem ponownie erekcję. Gdy zeszła ze mnie stał mi jak piętnastolatkowi na widok nagiej kobiety. Monika uśmiechnęła się, posmarował mi kutasa żelem i powiedział do Róży:

    – Spróbuj czy dasz radę smarkulo.

    Dała. Odwrócona do mnie niewinną buzią, cudownie kręcąc biodrami, nabiła się na mnie, głośno przy tym stękając. Ściskając w dłoniach drobne piersi, pomogłem jej nasunąć się do samego końca. Monika siadła za siostrą. Mała odchyliła się do tyłu, opierając plecy na piersiach siostry. Zaczęła rytmicznie ujeżdżać mojego kutasa. Siedząca za nią Monika jedną dłonią pieściła piersi siostry, a drugą delikatnie masowała okolice łechtaczki. Bliska orgazmu Róża nagle pochyliła się nade mną, przywarła do moich piersi i poruszając w dół i w górę pupą doprowadziła siebie i mnie do orgazmu.

     

    Zabawę zakończyliśmy pod prysznicem. Myślałem, że nie jestem już w stanie do żadnych heroicznych czynów. Moje dwa lubieżne aniołki pokazały mi, jak bardzo się myliłem. Widok palcujących się nawzajem do orgazmu nastolatek rozbudził mnie, ale dopiero gdy Monika zaczęła ssać mi jadra, podczas gdy Róża obciągała na wpół twardego kutasa, obudziło się we mnie pożądanie. Pierwszy raz w życiu przeżyłem orgazm bez pełnej erekcji i wytrysku.

     

    Resztę praktyk spędziłem, ciężej pracując w sypialni, niż na budowie. Najbardziej pomysłowa w inicjowaniu seksu była Róża. Mała szelma potrafiła na przykład zwalić mi konia pod stołem, gdy w pobliżu byli inni domownicy, czy dać mi szybko w garażu, gdy pomagałem jej pompować koła w rowerze. Monika lubiła eksperymentować. Żałowałem, że mogę się z nią kochać tylko analnie, czy uprawiać wymyślny petting. Miała niesamowity potencjał. Rżnąc jej pupę, wypróbowałem więcej pozycji niż z wszystkimi moimi poprzednimi dziewczynami, robiąc to klasycznie i analnie. Do tego nieźle ciągnęła i robiła najlepszego hiszpana z nich wszystkich. Hanka bardziej ceniła dobre, ostre rżnięcie niż wymyślne pozycje i inne udziwnienia. Miałem z nią więcej frajdy w pozycji misjonarskiej, niż uprawiając wymyślne ars amandi z byłą dziewczyną. Poza tym naprawdę uwielbiała się pieprzyć, a seks analny podniosła do rangi prawdziwej sztuki.

     

    To były niezapomniane praktyki.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

     

    Następne opowiadanie będzie zkończenim cyklu Zabaweczka, dziś mały odskok ot tego cyklu.

  • Z kolezankami syna

    Mam 38lat i syna który skończył właśnie 18. Skończył dokładnie 2 dni temu a dziś ma odbyć się jego impreza urodzinowa. Żona wszystko przygotowała a ja z synem pojechaliśmy na zakupy. Kupiliśmy wszystko co było mu potrzebne i wróciliśmy do domu na gotowe.

    Impreza odbywała się w naszym domu. Mieliśmy z żoną wyjść na jej czas ale plany się trochę pozmieniały gdyż żona dostała telefon z firmy że wyjazd z wycieczką został przesunięty i musi na jutro być we Włoszech jako tłumaczka. Więc szybko się spakowała i zawiozłem ją na lotnisko.

    Zostałem w domu sam. Impreza się rozkręcała. Dzieciaki – no może już nie takie dzieciaki bo prawie wszyscy mieli już po 18 lat – bawili się w najlepsze. Na imprezie było około 20 osób w tym większość dziewczyn, a trzeba im przyznać że były bardzo ładne i zgrabne. Nie chciałem przeszkadzać młodym w zabawie więc posiedziałem chwilę z nimi i poszedłem na górę do sypialni. Włączyłem telewizor i popijałem piwo jedząc paluszki. Kilka razy zszedłem zobaczyć jak się młodzi bawią i nie miałem żadnych zastrzeżeń.  Po pewnym czasie wziąłem prysznic usnąłem przy dźwiękach muzyki z dołu .

    W pewnej chwili obudziły mnie czyjeś szepty przy uchylonych drzwiach. Usłyszałem rozmowę 3 dziewczyn:

    – patrz śpi

    – no Sławek jest fajny a jego ojciec jeszcze lepszy

    – ciekawe czy się obudzi jak zajrzymy

    Powoli zaczęły otwierać się drzwi. Ja udawałem, że nic nie słyszę i czekałem co się z tego rozwinie.

    Do pokoju weszły 3 koleżanki mojego syna:

    Klaudia i Magda  – siostry bliźniaczki – wysokie  blondynki z dużym biustem i szczupłą talią, obie ćwiczą akrobatykę artystyczną

    Marlena – Trochę niższa od nich brunetka, tancerka

    Z zachowania dziewczyna dało się zauważyć, że były lekko podchmielone. Marlena zajrzała mi przez ramię żeby sprawdzić czy śpię i zaczęła podnosić kołdrę do góry. W tym momencie się odwróciłem i zapytałem:

    – co się dzieje? Co robicie w mojej sypialni? Stało się coś?

    Dziewczyny lekko zmieszane nie wiedziały co powiedzieć. Stały zmieszane dłuższą chwilę aż nagle Klaudia powiedziała że chciały zobaczyć co robię że nie imprezuję z nimi na dole.

    Odpowiedziałem jej że ja już stary jestem i nie chciałem młodzieży przeszkadzać. Wtedy dziewczyny zaczęły jedna przez drugą sypać komplementy że nie jestem stary, że często mi się przyglądają jak mnie widzą na mieście, itd. W pewnym momencie spytałem czy coś jeszcze chcą bo jestem rozebrany po kąpieli i chciałbym dalej iść spać. Wtedy najodważniejsza z nich Klaudia zapytała czy nie będą mi przeszkadzać jak pooglądają u mnie telewizje bo na dole chłopaki się trochę podpili i włączyli jakieś głupoty. Stwierdziłem że muszę zobaczyć co tam się dzieje, wyszedłem spod kołdry w samych bokserkach, założyłem spodnie i zszedłem na dół a dziewczyny zostały w mojej sypialni. Chłopaki rzeczywiście pili piwko i oglądali jakieś śmieszne filmiki. Część osób się już wykruszyła, zostali tylko najlepsi koledzy mojego syna Przemek i Norbert i 3 dziewczyny na dole których za bardzo nie znałem. Zapytałem czy wszystko OK i wróciłem do swojego pokoju.

    W momencie gdy otworzyłem drzwi do mojej sypialni stanąłem jak wmurowany. Klaudia, Magda i Marlena leżały przykryte moją kołdrą w moim łóżku.

    – co się tu dzieje?

    Dziewczyny powiedziały że było im trochę zimno, a mnie długo nie było i się chciały ogrzać.

    – dobra to jak się ogrzałyście to uciekajcie bo chce się położyć.

    Wtedy kołdra się podniosła a moim oczom ukazały się 3 nagie ciała – no nie do końca nagie bo dziewczyny miały majteczki na sobie. Były cudowne, szczupłe talie, piersi minimum miseczka C.

    – może my nie będziemy wstawać, a pan położy się do nas? – zaproponowała Marlena

    Trochę się zmieszałem, ale powiedziałem że chyba nie skorzystam. Wtedy Magda wstała z łóżka wypinając mocno tyłek w moim kierunku, podeszła do mnie i dotykając mojego krocza ręką zapytała czy nigdy nie miałem ochoty na sex z bliźniaczkami. Rozum kazał mi zaprzeczyć ale moja pała odpowiadał za mnie, a Magda nie przestawała jej masować.

    – niech pan się nie martwi, to zostanie tylko między nami – powiedziała Klaudia wstając również z łóżka.

    – zadowolimy pana jak nikt nigdy – dodała Marlena

    Zanim się obejrzałem mój rozporek był rozpięty a Magda z Klaudią ssały i lizały mojego penisa, Marlena stała za mną i całowała mnie po karku. Poddałem się dziewczynom, położyłem się na łóżku a one ściągnęły ze mnie spodnie i bokserki. Magda lizała moje jądra a Klaudia wkładała mojego penisa całego do ust co chwile się przy tym krztusząc. Marlena całowała mnie namiętnie a ja masowałem jej wydepilowaną cipkę. Czułem się jak w niebie. W pewnym momencie się poderwałem na równe nogi.

    – no dobra dziewczyny jak już chcecie się bawić to zrobimy to po moje

    Na ich twarzach pojawił się uśmiech.

    Zamknąłem drzwi na klucz i kazałem im uklęknąć w rzędzie. Grzecznie zrobiły co chciałem. Podchodziłem kolejno do każdej z nich i kazałem ssać najlepiej jak potrafią. Trzeba przyznać że nikt nie mógł w tym dorównać Klaudii. Następnie kazałem im się wypiąć na łóżku i podchodząc do każdej z nich wkładałem mojego nabrzmiałego do granic możliwości kutasa w ich wilgotne cipki. Były cudowne takie ciasne i delikatne. Gdy podszedłem do Marleny powiedziała że jej „cipka jest dziewicą” i że chciałaby żeby tak zostało. Nie miałem zamiaru robić nic wbrew niej, a ona kusząco wypięła swój tyłeczek mówiąc że uwielbi w tą dziurkę. Nie musiała mnie 2 razy prosić. Zszedłem w jej ciasną dupkę po same jądra. Ona jęczała a mi było cudownie. Magda korzystając z okazji wstała i usiadała Marlenie na twarzy, a Klaudia uklękła za mną i zaczęła od tyłu lizać moje jądra. Po chwili wstała i zapytała czy mogę spełnić jej i siostry marzenie erotyczne. Zapytałem jakie. Wtedy Klaudia położyła się na plecach spuszczając głowę w dół, Magda położyła się na niej w pozycji 69 i wypięła swój tyłeczek w moim kierunku i poprosiła żebym wkładał kilka razy jej do cipki a potem tak samo w mocno do ust jej siostrze. Tak też zrobiłem i z całej siły zacząłem rżnąć w cipkę Magdę a następnie w usta Klaudie. Klaudia mimo że się krztusiła to prosiła gdy byłem w Magdę żebym robił to mocniej i głębiej bo to uwielbia.

    Marlena po dłuższym przyglądaniu się temu co się dzieje wskoczyła na Magdę wypinając w moim kierunku swój jędrny tyłeczek. Nie mogłem się powstrzymać i teraz ruchałem na zmianę każdą z nich. Klaudia widząc że zbliżam się do finału poprosiła żebym skończył w jej ustach. Więc prosto z Marleny wszedłem głęboko w usta Klaudii i mój cały wytrysk wylądował w jej ustach. Był tak obfity jak nigdy wcześniej. Marlena szybko zeszła z dziewczyn i zaczęła zlizywać resztę spermy z mojego penisa.  Klaudia trzymała w ustach moją spermę  i gdy Magda się położyła na plecach zaczęły się całować przelewając ją sobie z ust do ust. Patrząc na to zapytałem czy nie za dużo filmów porno się naoglądały, one odparły że obejrzą ich jeszcze więcej przed następną wizytą u mnie.

    Był to najwspanialszy sex w moim życiu. Dziewczyny się ubrały i poszły na dół posiedzieć z resztą, a ja się położyłem spać. Koło godziny 5 w rano przyszedł do mnie mój syn i zapytał czy mógłbym odwieść kilka osób. Bez problemu się zgodziłem bo wypiłem zaledwie jedno piwo i to już dawno. Zszedłem na dół i się okazało że te osoby do odwiezienia którym nagle transport nie wypalił to 3 koleżanki z góry. Wsiedliśmy do samochodu i odwiozłem je do domu. Po drodze mieliśmy kilka przystanków na przesiadkę bo całą  drogę na zmianę robiły mi loda.

    Po powrocie do domu syn zapytał że nie przeszkadzała mi bardzo impreza. Odpowiedziałem że nie i że może częściej zapraszać takich gości do nas do domu 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr

    Kamikaze

  • Moj nauczyciel

     Nowa szkoła, rok szkolny, nowi ludzie. Szczególnie jeden z nich przykuł moją uwagę.

    Nauczyciel języka angielskiego. Miał zaledwie 30 lat, był wysoki, dobrze zbudowany, przystojny.. to do niego wzdychało większość dziewczyn w szkole. I niech mnie szlag, naprawdę próbowałam traktować go jako tylko nauczyciela, a nie obiekt fantazji seksualnych. Po jakimś czasie na każdej lekcji z nim próbowałam wymyślić sposób na niego. Stał się moim zakazanym owocem. Po 3 miesiącach myślenia o tym, jak  dobrze  by mnie przerżnął i na ile sposobów dałabym mu rozkosz, zrozumiałam, że jest nieosiągalny i starałam się uspokoić.

    Jestem nastolatką, której żądze jest naprawdę ciężko zaspokoić. Uwielbiam seks, często, długo, mocno. Bardzo łatwo mnie rozpalić.

    Pewnego dnia na dłuższej przerwie, mając dwie godziny pod rząd z tym nauczycielem, zostałam z nim i z kilkoma innymi osobami w sali. Próbując wmówić sobie, że jego ukradkowe spojrzenia to kolejny wymysł wyobrazni, ruszyłam w stronę toalety.

    Weszłam do dość dużego pomieszczenia z dwoma kabinami. Stanęłam przy zlewie zimną wodą przemywając zmęczoną twarz.

    Poczułam czyjąś dłoń na ramieniu. Była zimna, krzyknęłam przestaszona.

    -Kurwa! Dobrze się czujesz?- odwróciłam się i zobaczyłam mojego nauczyciela. Policzki zapłonęły mi natychmiast. Zauważyłam coś nowego w jego spojrzeniu. -Przepraszam, nie wiedziałam, że to pan.-wydukałam.

    Nagle poczułam na policzku falę ciepła i ból, uderzył mnie. Dotarło to aż do mojego krocza. Spojrzałam na mężczyznę i uniosłam brew.

    On nie czekając na nic szarpnął mną mocno i wciągnął do jednej z kabin.Przyparł mnie do ściany trzymając za gardło.

    – Nie mamy zbyt wiele czasu i miejsca do popisu, ale zobaczysz suko, że to się zmieni. -syczał mi do ucha. W odpowiedzi pojękiwałam cicho.- Zrobię z ciebie swoją prywatną, małą dziwkę.- na umocnienie tej deklaracji wgryzł się w moje gardło. Syknęłam z bólu, ale nie odepchnęłam go. Wiedziałam, że zostanę nagrodzona za wytrzymałość.

    Mężczyzna sprowadził mnie na klęczki, twarzą byłam na wysokości sporych rozmiarów wypuklenia rysującego się na jego spodniach. Rozpiął rozporek i zsunął jeansy oraz bokserki do kostek, a moim oczom ukazał się żylasty, ogromny kutas. Ochoczo wzielam się za jego ssanie, a próbując go zdawało się, że mogłabym dojść od samego smaku. Moja radość nie trwała więcej niż kilka sekund, nauczyciel złapał mnie za włosy i mocnym, zdecydowanym ruchem odciągnął mnie.

    Uderzył mnie w twarz rozgrzanym penisem. Stęknęłam.

    – Pozwoliłem ci?- spytał. Pokręciłam głową.- Za każdy zły ruch, czeka cię kara, liczę ci błędy od dawna.- moja cipka domagała się kutasa coraz intensywniej produkując soki.

    Dalej trzymając mnie za włosy wepchnął kutasa do moich ust. I w sumie nie robiłam mu loda.. on mnie jebał w usta. Napierał coraz bardziej i głębiej, a ja dławiłam się co jakiś czas. Łzy napłynęły mi do oczu, a on dalej dostosowywał ruchy mojej głowy do swojego zawrotnego tempa.

    Po kilku minutach wślizgiwania się w moje usta i ustępowania, podniósł mniez kolan i popchnął na ścianę tak, że Stanęłam tyłem do niego. Bardzo szybko zdjął mi spodnie i bieliznę do kolan. W międzyczasie usłyszałam skrzypienie drzwi. Wytrzeszczyłam oczy, a on wszedł we mnie jednym, zdecydowanym ruchem. Poczułam błogość i narastającą przyjemność. Jego jedna dłoń spoczęła na moich ustach kneblując mnie, a druga na pośladku.

    – Jeśli choćby jękniesz- szepnął mi do ucha świadomy obecności kogoś prócz nas- już nigdy nie poczujesz tego.- wszedł we mnie po same jądra. Wiele kosztowało mnie, żeby nie wydać z siebie ani jednego dźwięku, podczas gdy on rżnął mnie coraz szybciej i mocniej. Jednocześnie ręką stymulował moją łechtaczkę.

    Nasz towarzysz opuścił toaletę w idealnym momencie.

    Orgazm szarpnął mną niespodziewanie, a on w trakcie jego trwania napluł mi między pośladki i wszedł w moją drugą dziurkę. Ból idealnie złączył się z rozkoszą, co dało mi nieziemskie doznanie. Musiałam zacząć choćby cicho pojękiwać, orgazm trwał w nieskończoność. On też zaczął dochodzić, wyczułam to po przyspieszonych ruchach.

    Po chwili ostrego jebania w dupę poczułam, jak strumień gorącej spermy ozdabia moje pośladki. 

    Mój nauczyciel bardzo szybko się ogarnął, pocałował mnie w czoło i wyszedł z łazienki rzucając mi tylko:

    – To dopiero początek, nauczę cię wszystkiego.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sa Ma

    Moje pierwsze seks opowiadanie, proszę o wyrozumiałość 😉