Category: Uncategorized

  • Szybki uklad i umowa z biznesmenem

    To jedna z najświeższych historii. Kilka dni temu napisał do mnie facet, na oko 45–letni. Znalazł moje konto na instagramie i w bardzo bezpośredni sposób zaproponował układ sponsorowany. Na swoim profilu miał pełno zdjęć z samochodami, w luksusowych knajpach itd. Rzucił wprost – 4 tys. złotych za pójście na kolację z jego partnerami biznesowymi, a potem noc w hotelu. Kwota mnie zaskoczyła, a przy takich pieniądzach się nie odmawia.

    Standardowo wkleję opis z poprzednich opowiadań: Mam 177 cm wzrostu (co dla wielu facetów jest niestety barierą, ale umawiałam się też z niższymi) i jestem szczupła, więc jak się domyślacie – nogi to mój największy atut. Za nogami szczęśliwie idzie odstający i jędrny tyłek, nad którym nie muszę aż tak ćwiczyć, a wygląda zjawiskowo. Brunetka, włosy po ramiona. Biust 85B. Mam wytatuowane całe ramiona, a także dekolt i zaczynam dziarać nogi.

    Bardzo się zdziwiłam, że na spotkanie biznesmenów facet chce wziąć sobie wydziaraną laskę. Oczywiście byłam bardzo ładna, a moje foty w sukience i szpilkach (bez sukienki też hah) gdzieś latały po sieci, przez co zapewne niejednemu się śniłam. Na spotkanie przyszłam do jednej z lepszej restauracji w Katowicach. Miałam wysokie, połyskujące szpilki i czarną, obcisłą sukienkę aż do kolan. Nie założyłam bielizny, by stringi nie odbijały się przez materiał, a z kolei sutki delikatnie odznaczały, by koledzy mojego towarzysza mocno mu pozazdrościli.
    Przyszłam na spotkanie i okazało się, że facet jest ode mnie niższy. W szpilkach rzeczywiście miałam ok. 190 cm wzrostu, więc nic dziwnego, za to mój biznesmen miał maksymalnie 180. Ucałował mnie w rękę i poprosił o numer telefonu, by od razu przelać pieniądze. Zaimponowało mi to, że zachowuje się bardzo elegancko i w porządku. Do czasu! Gdy podeszłam do jego znajomych i zaczął mnie przestawiać, zamurowało mnie.

     —Niezłe kurwiszcze sobie na dziś znalazłem, co?

    Koledzy wiwatowali, a ja myślałam, że to żart. Facet rzeczywiście mnie tak przedstawił i klepnął w tyłek. Inni mówili, że zazdroszczą, że mam niezłą dupę i widać suty przez sukienkę, a to znaczy, że pewnie jeszcze w kiblu klęknę. Mój szepnął mi do ucha

    – Dostałaś pieniądze. Spokojnie, wszyscy tu wiedzą, że jesteś za kasę, nie krępuj się tylko baw.

    Tak zrobiłam. Siedziałam obok swojego faceta, a reszta piła, rozmawiała i bawiła się w najlepsze. Co jakiś czas dotykał mnie po nogach, ale generalnie nie działo się nic szczególnie zabarwionego erotycznie. Gdy zbliżała się północ, mój powiedział

    – Nie będziecie mieli mi za złe, jeśli pójdę do łazienki na 20 minut z Klaudią? Mam ogromne ciśnienie, to strzeli mi szybką laskę

    Faceci się zaśmiali, ale zgodzili. Ja o dziwo w ogóle nie czułam już wstydu, mega swobodnie do tego podeszłam i poszłam za nim do kibla. Typ kazał mi klęknąć i zaczął przeglądać się w lustrze. Nikt mi jeszcze nigdy tak lekceważąco nie podał fiuta, ale skoro wzięłam kasę, to musiałam spełnić polecenie. Oplułam sflaczałą pałę, po czym wzięłam całego do ust i miętoliłam w ustach. Kręciłam, oplatałam językiem, do tego złapałam dłonią za jaja i zaczęłam je masować. Facet cały czas poprawiał fryzurę, co jakiś czas tylko na mnie spoglądał. W pewnym momencie jak gdyby nigdy nic złapał mnie za włosy, i jak już mu prawie całkowicie stał, zaczął mnie bezceremonialnie pierdolić w usta. Po prostu, ruszał moją głową i swoimi biodrami, słyszał odgłosy dławienia, ale nawet na mnie nie patrzył. Wszedł do łazienki jego kolega

    — Kurwa, myślałem że chociaż w kabinie to zrobicie– Haha, stary… po co? Szybka gałka i wracamy
    –Ty… a gdybym dał 2 stówki?
    – Przecież dupami się nie dzielimy, taka umowa
    Ja opierdalałam cały czas druta i przysłuchiwałam się, jak robią na mnie transakcje
    – No ale ta jest wyjebista. Włożę szybko jak Ci teraz obciąga.
    — Dobra, ale 2 stówy jej, stówa do mnie
    – Spoko.
    Facet wyciągnął dwa banknoty i podał jeden mojemu facetowi, a drugi mi.
    – Wypuść na chwilę kutasa z ust i ściągnij sukienkę, by Marcin mógł w Ciebie wejść.
    Wypuściłam i się zaśmiałam, że przepraszam za przyssanie. Rozpięłam zamek (był z boku) i zrzuciłam sukienkę. Stojąc nago w samych szpilkach wypięłam się i wróciłam do ssania. Facet, który miał mnie ruchać, nie chciał bym była na pieska. Podniósł moją jedną nogę (jak do siadu płotkarskiego, tak z boku) i oparł ją o umywalkę. Mój pakował mi już w usta, a tamten powoli wszedł w cipkę. Zaczęłam dość głośno jęczeć już po pierwszych kilku pchnięciach, miał bardzo grubą pałę. Nade mną słyszałam komentarze.
    – Co, serio ciasna dziwka?
    — No kurwa, ledwo wciskam chuja haha
    – A ssie jak lachomat
    – Może rzadziej się rucha. Nieczęsto jest okazja do wsadzenia pały, a ssać może nawet w aucie czy pod biurkiem
    – W sumie tak. Ale mówię Ci, szmatka zasysa się tak, jakby była stworzona do opierdalania drutów
    — Bo jest, spójrz na nią. Napisałeś do niej, po 3 wiadomościach zaproponowałeś kasę a teraz robisz ją w kiblu z kolegą
    Rozmawiali tak non stop, dobre 10 minut. Czasami dostałam klapsa, kilka razy uszczypnęli mnie w sutki, ale tak to gadali i jebali. W końcu pierwszy spuścił się mój, skończył w gardle mówiąc
    – Kurwa, chciałbym na ryj, ale jeszcze musisz mi wypolerować w hotelu, a głupio tak podawać ospermionej
    Wyciągnął kutasa, podał mi jaja, bym je jeszcze oblizała i odszedł umyć ręce. Drugi zapytał, czy może w cipie, a gdy powiedziałam, że nie to kazał klęknąć. Wpakował mi natychmiast całego do ust, by rzeczywiście nie ubrudzić twarzy. Kończył długo, czułam spokojnie nasienie zbierane z tydzień. Ledwo zmieściłam grubego kutasa, a gdy tak go trzymałam w ustach, zawołał
     – Ty patrz, z moim fiutem wygląda jak jebany glonojad
    Mój podszedł:
    – Ty faktycznie, wary obciągary nabierają nowego znaczenia
    Pośmiali się, ten mi trochę jeszcze posuwał w usta, kazali się ubrać i wyszli ze mną. Oczywiście reszta zaczęła się śmiać, że złamali zasadę i we dwóch mnie kurwili
    — Przestań, żadne we dwóch. Marcin tylko szybko spuścił z jaj pakując jej w cipę
    — No ale skończyłem w mordzie, zassała się
     Musiałam być jedną z cotygodniowych zabawek, skoro taka swoboda panowała na spotkaniu.
    — Dobra, biorę Klaudię na hotel, zajebiście ciągnie.
    Reszta przytaknęła i życzyła nam powodzenia. W aucie prawie nie rozmawialiśmy, tylko lekko masowałam mu fiuta przez spodnie. Po takim wstępie zapewne spodziewacie się, że w pokoju doszło do niesamowitych rzeczy. Sama się tego spodziewałam, niestety mocno się rozczarowałam. Na wejściu kazał mi ssać, ale ty razem ja przejęłam mocno inicjatywę, on nie ruszał moją głową. Potem wypięłam się, zrobił mi kilka fot dziur, trochę polizał i wszedł. Był piesek, potem go dosiadłam, potem on na mnie, potem 69 i w sumie większość takich totalnych standardów. Nawet łyżeczka, tylko musiałam mieć uniesioną nogę. Miał być też chwilę anal, ale to już przy końcu, więc ledwo kilka razy poruszał czubkiem i spuścił mi się w dupę, ale tak płytko, że wszystko wyleciało na pościel. Potem już mu nie stanął, ale kazał mi dobre pół godziny próbować go ruszyć ustami. Serio, robiłam z ty flakiem cuda, łykałam prawie z jajami, ale nic nie poszło. Wkurwił się brakiem erekcji i kazał mi wypierdalać. Zamiast spać z nim, wróciłam więc do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia Sikorska
  • Magda, ktora zdradza meza

     Pochyliłam się i patrząc głęboko w jego czarne oczy, objęłam wargami nabrzmiałą, ogromną główkę penisa. Zaczęłam delikatnie i nieznacznie od nieśmiałego ssania tego potwora – trochę jakbym robiła to pierwszy raz. Patrzyłam na twarz mojego kochanka i widziałem na niej ogromne podniecenie. Z cmoknięciem wyjęłam główkę na chwilę i uśmiechnęłam się do niego, po czym pocałowałam żołądź i przejechałam językiem od góry do dołu penisa. Mój młody, jurny chłopak jęknął z rozkoszy. Złapałam mocniej, tuż przy jądrach i wróciłam do ssania. Pracowałam głową i ustami, coraz szybciej i szybciej. Nie chciałam, żeby już skończył, pragnęłam tylko, żeby było mu dobrze. Co jakiś czas podnosiłam wzrok, chcąc sprawdzić jego reakcję. Wydawał się zadowolony z moich pieszczot.

        – Połóż się – rozkazał nagle.

    Posłuchałam go i podniosłam się z kolan. Położyłam obok niego na plecach. Przez chwilę się całowaliśmy, mój język zahaczył o jego i długo wirował w pożądaniu. Potem to on uklęknął przede, a ja rozłożyłam szerzej nogi. Zaczął powoli, od pocałunków wewnętrznych połaci ud, tuż przy mojej pusi. Potem przeszedł już do całowania moich napęczniałych i mokrych z podniecenia sromowych warg. Każdy dotyk jego warg sprawiał mi przyjemność. W końcu językiem zaczepił o moją łechtaczkę i bawił się nią długo. Zamknęłam oczy i dałam się ponieść swojemu szczęściu tam na dole. Nagle poczułam palec wsuwający się do mojej pochwy. Eryk zaczął nim pracować i wiercić, ani na chwilę nie przestając drażnić łechtaczki. Ja natomiast położyłam dłoń na jego głowie i wplotłam palce w jego włosy. Odpowiadałam głośnymi jękami na coraz szybsze i pewniejsze jego ruchy. Było mi coraz lepiej i lepiej…

    – O Boże… – zawyłam i zaczęłam zwijać się z potężnego orgazmu, który dane mi było teraz przeżywać.

    Kiedy skończyłam, Eryk zbliżył się do mnie i pocałował moje wargi. Jego były gorące i mokre, smakował moimi sokami. Czułam też przyjemny ciężar jego ciała, miałam wrażenie, pewność, że obcuję z prawdziwym mężczyzną.

    – Muszę założyć prezerwatywę? – zapytał cicho, patrząc mi w oczy.

    – Nie – odparłam. – Możesz bez.

    Znów mnie pocałował i po chwili poczułam jak jego wielki penis napiera na wejście do mojego wnętrza. Przez chwilę stawiałam tam na dole nieznaczny opór, ale w końcu jego męskość wtargnęła we mnie, rozpychając brutalnie ścianki mojej pochwy do granic możliwości. Eryk wycofał się i ponownie pchnął, a ja syknęłam przez zęby.

    – Powoli – oznajmiłam mu do ucha. – Masz bardzo dużego i trochę to boli.

    Wziął sobie moją radę do serca, bo jego ruchy stały się naprawde delikatne i kilka chwil penetrował mnie bardzo ostrożnie. Kiedy poczułam, że moja cipka dostosowała się do rozmiarów tego olbrzyma, oznajmiłam mu, że może zacząć mnie ruchać. Tak, użyłam właśnie takiego słowa. Ruchać. Bo chciałam, żeby mnie porządnie przeruchał ten mój młody kochanek, którego poznałam dwa tygodnie temu przez internet. Potrzebowałam radykalnej odmiany od seksu z mężem – nudnego, słabego seksu w jednej pozycji. A Eryk miał siłę i witalność, mógł zaspokajać mnie długo. I tego właśnie chciałam.

    Chłopak zaczął mnie teraz mocno posuwać, jego ruchy były płynne i mocne, wchodził we mnie jak taran, a ja z każdym jego pchnięciem stękałam jak głupia i mała dziewczynka. Czułam, że chłopak złapał ten odpowiedni rytm, więc objęłam jego biodra nogami, oplatając go w miłosnym uścisku. Nie wiem jak długo mnie tak heblował, ale w końcu wyznałam mu, że jeszcze chwila i po prostu dojdę. Podziwiałam jego kondycję, miałam wrażenie, że może tak cały dzień. Szkoda, że ja nie miałam już takiej mocy.

    – O tak… – zawyłam przeciągle i ponownie pozwoliłam ponieść się gorącej fali przyjemności rozlewającej się po całym moim ciele.

    – Wszystko w porządku? – zapytał mnie, kiedy trochę ochłonęłam.

    Pokiwałam głową, że tak i poprosiłam go, żeby usiadł. Chciałam teraz trochę poujeżdżać tego drągala, niczym kowbojka. Uśmiechnął się i usiadł, opierając plecy i głowę o tapicerowany zagłówek mojego małżeńskiego łoża. Usiadłam na jego kolanach, rozkraczyłam się i złapałam dłonią jego ogromnego penisa. Nie wiem ile miał, ale z pewnością był ze dwa razy większy niż męża. Napiłam się na tą zwierzęcą, cudną pałę z westchnięciem ulgi. Eryk objął moje biodra, a ja zaczęłam od razu po nim jeździć. Czułam jakbym miała między nogami jakiś metalowy pal i było to świetne uczucie. Nachyliłam się, a mój kochanek zabrał się za pieszczenie moich piersi. Gryzł, ssał i muskał moje sutki z wielkim zaangażowaniem, prawie tak jakby miał w ustach słodycz. Zresztą przyznał to zaraz, powiedział, że moje sutki smakują jak miód. Uśmiechnęłam się i pocałowałam go, a potem odrzucając włosy do tyłu, przyspieszyłam ujeżdżanie go. Ale on zrobił po chwili coś niesamowitego. Uniósł biodra, złapał mnie mocno za pośladki i zaczął pieprzyć mnie z całych sił. Byłam na górze, a mimo to on był tym aktywnym. Nie minęła chwila i ponownie zaczęłam dochodzić. Potem opadłam wymęczona, opierając głowę o jego silne ramię.

    – Chcesz, żebym już skończył? – zapytał mnie czule, całując w usta.

    – Tak.

    Zeszłam z niego i położyłam się na plecach, ale on uśmiechnął się łobuzersko i pokiwał głową na nie. Jego dłonie wylądowały na moich biodrach i nie wiem jakim cudem, ale obrócił mnie mocno i delikatnie na brzuch. Potem kazał mi się wypiąć. Chciał wziąć mnie na pieska, a ja pozwoliłam mu na to, bo wizja bycia braną od tyłu jak suka przez takiego ogiera sprawiła, że doszłam prawie na samą myśl. Wypięłam się dla niego wysoko. Eryk nie czekał zbyt długo. Szybkim ruchem wparował do środka i po chwili byłam już dziko zapinana jak klacz. Mój kochanek wsparł dłonie na moich biodrach i ruchał mnie, wykonując potężne ruchy, które robiły młyn w mojej pochwie. Długo nie musiałam czekać na jego reakcję.

    – Magda ja zaraz dojdę – rzucił. – Mam wyjść?

    – Skończ w środku. – Usłyszałam własne słowa i serce zabiło mi mocniej. Wcale tego nie przemyślałam.

    Eryk momentalnie zaryczał i wbił się po same jądra w moje wnętrze. Sekundę później poczułam jak wypełniają mnie hektolitry jego gorącej spermy. Mój mąż nawet w ułamku nie miał takiego orgazmu, nigdy. Czułam salwę za salwą nasienia, obijajacą się o ścianki mojej pochwy. Całe moje ciało również przeszło gorąco i nagle poczułam, że ja też osiągam orgazm. Nogi się pode mną ugięły i rozjechały na boki, przygniótł mnie ciężarem swojego ciała i męskości. No i nadal nie przestawał pompować we mnie swojego nasienia…

    Kiedy się ocknęliśmy, kiedy otworzyłam oczy, wciąż na mnie leżał. Dyszał ciężko, wykończony tym co przed chwilą miało miejsce. Uśmiechnęłam się pod nosem, kiedy pocałował moje plecy. Przez chwilę pomyślałam o konsekwencjach tego, że bez namysłu pozwoliłam mu skończyć w środku. Miałam przecież dopiero czterdziestkę, a nie brałam żadnej antykoncepcji…

    Wyparowało mi to jednak z głowy, kiedy poczułam powolny, nieznaczny ruch jego penisa w moim wnętrzu. Byłam padnięta, wykończona, ale podniecenie dodało mi dziwnej siły. Eryk pocałował mnie w ucho, a potem je ugryzł. Poczułam jak się odchyla i wspiera na silnych rękach. Znów zaczął mnie posuwać. Westchnęłam zadowolona, bo mój młody kochanek miał ochotę na więcej i tylko to miało teraz znaczenie…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Jayce x Heimerdinger: Hexpertyza

    – Profesorze Heimerdinger, mam te raporty, o które…

    – Tak, tak, Jayce, bardzo ci dziękuję. Odłóż je na biurko, na razie nie mam do nich głowy – mruknał Yordl, dłubiąc śrubokrętem przy dziwnie wyglądającym ustrojstwie – Możesz podać mi te gwinty? Wiedziałem, że coś przeoczyłem…

    Jayce zerwał się, podszedł do regału, wziął części i podał je swojemu mentorowi. Następnie podsunął sobie taboret i usiadł, przyglądając się pracy uczonego. Dziwne urządzenie na trójnogu nie przypominało mu niczego konkretnego. No, może poza wystającą z niego lufą…

    Heimerdinger dokręcił ostatnie śrubki i odrzucił klucz, wdrapał się na biurko i wziął ze stojącej na nim szkatułki hexkryształ. Zeskoczył z powrotem, odsunął klapkę w urządzeniu i delikatnie włożył tam artefakt. Przedmiot pod wpływem magicznej energii rozbłysnął i delikatnie zadygotał.

    – Podoba ci się, Jayce?

    – Wygląda fantastycznie, profesorze… Ale do czego to właściwie słuźy? – zapytał chłopak, nieufnie spoglądając na świecący się prototyp. Heimerdinger uśmiechnął się, po czym rzucił przed lufę stalowy odłamek. Gdy to zrobił, przedmiot zabrzęczał i wystrzelił promień energii,który wypalił dziurę w metalu i odrzucił go na kilka metrów.

    – To, mój drogi uczniu, jest moje prototypowe hextechowe działko o numerach H-28G. Jak widzisz, czujnik na lufie wykrywa ruch i traktuje go skoncentrowanym promieniem. Szkody są rózne, zależy jak poprzestawiasz te śrubki. Cel może zostać lekko porażony i ogłuszony… lub porządnie przysmażony. Na początku nie sprawdziłem wszystkich śrubek i tutaj masz rezultaty… – Yordl wskazał na kamienną ścianę, w której widniała osmalona dziura – Z jednej strony może być to znakomite urządzenie antywłamaniowe, z drugiej… no cóz… maszyna wojenna. Ale na razie to tylko prototyp. Póki jej nie udoskonalę, nie zamierzam pokazywać jej nikomu na oczy. Rozumiem, że mogę liczyć na twoją dyskrecję i współpracę, co, Jayce? – Heimerdinger uśmiechnął się chytrze, po czym posszedł do biurka i wziął do ręki raporty. Po chwili lektury westchnął i odłożył arkusze na blat.

    – Rada cały czas się wstrąca, tak? – nie czekając na odpowiedź uczony westchnął i zakręcił się w miejscu.

    – Oni chcą znać rezultaty naszych badań, tak długo nie pokazaliśmy im niczego nowego i…

    – Nonsens, chłopcze. Już im to wspominałem: Nauki nie można określić czasem. Niektóre projekty przychodzą nam szybko, inne dopieszczamy latami. Nie martw się, Jayce. Powiem im to jeszcze raz – Heimerdinger uśmiechnął się dobrodusznie do swojego ulubionego ucznia, na którego twarzy wystąpił wyraz ulgi.

    – Bardzo panu dziękuję profesorze. Pan wie, że pańskie wsparcie wiele dla mnie znaczy… – Jayce urwał i opadł na krzesło – Po tym, jak Viktor odszedł ja…ja…

    Heimerdinger szybko wdrapał się na kolana chłopaka i spojrzał mu w oczy.

    – Viktor… On wybrał swoją własną drogę rozwoju. Nie moźemy go potępiać, jest wszak naukowcem tak jak ja i ty. Wiele może zrobic w Zaun i szczerz… Cieszę się, tam przyda się bardziej niź tutaj. Nie zrozum mnie źle, po prostu Rada nie uznawała jego… specyficznych…metod, to wszystko. W Zaun ma więcej wolności i jestem pewnien,że tam może się spełniać w całości.

    Jayce rozpromienił się i przytulił Heimerdimgera z całej siły – Diękuję ci, profesorze – wyszeptał cicho i delikatnie przejechał dłonią po głowie Yordla – Zawsze jest pan przy mnie i… Nie wiem zupełnie, jak mógłbym się panu odwdzięczyć.

    Uczony zachichotał cicho i wtulił głowę w pierś Jayca – Chłopcze, nie ma tutaj nic do gadania. Jesteś dobrym człowiekiem i wybitnym naukowcem. Pomagam ci, bo… jesteśmy sobie bliscy… w tym co robimy… i nie chciałbym, abyś przez jakieś wątpliwości stracił wiarę w naukę i postęp. Lub w Viktora. Mimo tego, że wszyscy nim wzgardzili…on nie wzgradził nami. Jestem pewien, że jeszcze kiedyś razem podłubiemy przy jakimś projekcie, który zmieni świat na lepsze. Tak jak zawsze tego chcieliśmy… Jayce… – Heimerdinger urwał i spojrzał w oczy chłopaka. Jayce także nie mógł przestać spoglądać w wielkie oczy Yordla. Ich pierwszy pocałunek był krótki. Następny trwał wieczność. Kiedy wreszcie oderwali się od siebie, łapczywie łapiąc powietrze, ponownie spojrzeli sobie w oczy.

    – Kocham cię, Jayce…wiesz o tym, prawda? – zapytał cicho uczony, powoli rozpinając guziki od kamizelki Jayce’a.

    – Ja ciebie też, profesorze – wyszeptał chłopak, oczarowany bliskością i ciepłem, jakie biły od Heimerdingera, po czym także zaczął rozpinać uniform Yordla, delikatnie pieszcząc jego delikatne futro – Czy my…

    – Tak, Jayce. Obaj tego chcemy – Yordl uśmiechnął się ciepło, zdejmując z siebie resztki odzieży i rozpinając spodnie chłopaka. Uśmiechnął się i wziął do ust sprzęt Jayca. Ten jęknął cicho, po czym rozparł się wygodniej na krześle, podczas gdy Yordl zadowalał go ustami. Niedoświadczony Jayce stymulowany przez bardzo doświadczonego Heimerdingera, szybko poczuł, jak fala spełnienia powoli zbliża się do jego krocza. Nim zdążył zareagować, doszedł w ustach swojego mistrza. Yordl z wyczuciem połknął nasienie chłopaka, a następnie zręcznie językiem i ustami do czysta wylizał penis swojego ucznia.

    – Hmm… mała rzecz, a cieszy – powiedział Heimerdinger, po czym, widząc grymas na twarzy Jayce’a, roześmiał się i pogłaskał go po twarzy – Żartowałem Jayce. W sensie… Jest w porządku, ale… – Yordl zeskoczyl z kolan chłopaka i podzedł do regału, wyciągając buteleczkę z różowym płynem – To specyfik od mojej koleżanki z Bandle City. Jest całkiem dobra w… powiększaniu róźnych rzeczy, więc poprosiłem ją o ten specyfik – Heimerdinger delikatnie przechylił flakonik i kilka kropel wpadło mu do ust. Jayce z niedowierzaniem przyglądał się jak penis jego mistrza przybiera całkiem duży rozmiar “On jest większy nawet od sprzętu Viktora” pomyślał chłopak uśmiechnął się do Heimerdinera, kładąc się na stole. Yordl wspiął się na biurko, stanął za Jaycem i powoli wszedł w jego ciasny odbyt. Chłopak jęknął. Czując, jak penis jego mistrza daje mu rozkosz, powoli zapominał o wszystkich problemach. Teraz liczył się tylko on i jego magiczny wykładowca, który dawał mu spełnienie i przyjemność. Na początku Jayce chciał zaproponować użycie hexkryształow jako kulek analnych, ale przyszło mu do głowy, że jego mistrz nie będzie zadowolony tym, jak bawili się z Viktorem. Jego przemyślenia przerwał jęk Heimerdingera i potężna fala nasienia, która zalewała jego tyłek. Chłopak krzyknął z rozkoszy i doszedł, oblewając nasieniem biurko i znajdujące się na nim papiery. Teraz jednak mało go to interesowało, Jayce był w raju i nie zamierzał przejmować się tak doczesnymi rzeczami jak dokumenty.

    – Chyba już wszystko jest w porządku profesorze – powiedział chłopak, kładąc ostatnie księgi na regale.

    Heimerdinger spojrzał z miłością na swojego ucznia – To dobrze. Ta dokumentacja będzie nam potrzebna już niedługo i ostatnią rzeczą na którą miałbym ochotę, byłoby składanie jej na ostatnią chwilę. Idź już, Jayce. Zaraz zjawią się tu uczniowie z pierwszego roku. Nie chciałbym, żeby zrobili tu zamieszanie, widząc twoją znaną osobę

    Kiedy Jayce wyszedł na dziedziniec Akadamii, poczuł na swojej dłoni znajomy dotyk.

    – Cześć, Mel, mam nadzieję, że nie czekałaś za długo? – zapytał Jayce, całując w usta swoją partnerkę. Kobieta oddała pocałunek i uroczo się uśmiechnęła.

    – Spokojnie, dopiero wróciłam z zakupów. Zrobię ci dziś wieczorem pokaz mody, co ty na to, kochanie?

    – Och, już nie mogę się doczekać – wymruczał Jayce w ucho Mel – Lepiej zbierajmy się do domu

    – A właśnie, bo zapomniałam zapytać. Jak tam twoje najnowsze badania z Heimerdingerem? Coś udało wam się odkryć?- zapytała z ciekawością Mel – Rada nadal czeka na wasze przełomowe odkrycie – powiedziała z poważną mina. Jayce uśmiechnął się delikatnie.

    – Nie mogę ci powiedzieć więcej, oprócz tego, że… Były BARDZO owocne – chłopak uśmiechnął się i wziął pod rękę Mel, w kieszeni kamizelki czuł przyjemny ciężar z flakonikiem mikstury z Bandle City. Wiedział, że ta noc będzie bardzo udana.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    [email protected]

    es na yasuo graczy, jak się podobało to daj koma ziomeczku essa

  • Odwiedziny u lekarki

    Kasia nie mogła już doczekać się wieczoru. Ubrała skąpą bieliznę i zbiegła do sąsiadki. Ta otwarła jej i zaprosiła do siebie. Jej mieszkanie było nieduże. Salon z aneksem kuchennym, łazienka i pokój, w którym znajdowało się łóżko oraz szafa, komoda i duże lustro. Zaprowadziła mnie do tego pokoju. Zapytałam, po co jej te lustro. Ona uśmiechnęła się i odpowiedziała: “Dzisiaj dla Ciebie, zobaczysz szczytującą dziewczynę”. Nie do końca zrozumiałam, o co jej chodzi, ale ustawiła mnie przed lustrem i kazała cały czas patrzeć w nie.

    Stanęła za mną i zaczęła mnie całować po szyi. Rękoma obejmowała moje ciało. Raz gładziła po biuście, innym razem przesunęła w dół do krocza. Cały czas patrzyłam w lustro. Obserwowałam swoje ciało. Rozpięła guziczki mojej bluzki i powolutku odchylała ramiona. Ukazywał się mój stanik. Nigdy na niego, a raczej na moje piersi w nim tak nie patrzyłam. Zafascynowało mnie to. Po chwili to samo działo się z moimi spodniami. Zostałam w bieliźnie. Przyglądałam się sobie. Pani Ania sprawnie operowała paluszkami, muskając miejsca erogenne.

    Rozebrała się także do bielizny, by było mi raźniej. Całowała mnie po całym ciele. Przybliżyła lustro. Zdjęła stanik. Obserwowałam swoje piersi. Sutki to twardniały, to zrobiły się miękkie. Czułam fale delikatnej przyjemności z obserwacji oraz dotyku. Nie skupiałam się na mojej towarzyszce, tylko na doznaniach i obserwowaniu. Zdjęła moje majtki, kazała usiąść na łóżku. Lustro było bardzo blisko. Rozchyliła moje nogi. Ujrzałam swoją muszelkę, wygoloną, różowiutką. Delikatnie ją pieściła, rozchylała wargi sromowe.

    Napawałam się tym widokiem. Skupiałam wzrok na obserwowaniu szczegółów, a w głębi gdzieś czułam pieszczoty. Jednak to pierwsze dawało mi rozkosz. Obie byłyśmy już nagie. Pani Ania usiadła za mną, tak abym ją nie widziała. Jedynie kawałek ud i ręce, które mnie pieściły. Jedna na piersi. Ściskała je, muskała, czasem kręciła sutkiem lub go naciągała. To był piękny widok. Druga ręka kołowała na mojej łechtaczce. Rozchyliłam mocniej nogi, objęłam lustro i je przybliżyłam (było na kółkach). Miałam piękny widok na swoją muszelkę. Cała była w soczkach. Paluszkami rozchyliła moją dziurkę. Potem włożyła dwa palce. Poruszała nimi. Z podniecenia zrobiłam się cała mokra. Śluz oblepiał całe moje krocze i jej palce.

    Wróciła na łechtaczkę. Jej ruchy stały się intensywniejsze. Obserwowałam swoje ciało i twarz. Wiedziałam, że za parę chwil doprowadzi mnie do szczytowania. Nie myliłam się. Szepnęła mi do ucha, bym patrzyła na swoją twarz. Było to zarazem dziwne, jak i ekscytujące. Zwykle mam w zwyczaju zamykać oczy podczas orgazmu. Teraz powstrzymałam się. Obserwowałam swoje oczy, usta, grymas twarzy.

    Gdy tylko przeszła fala orgazmu, chwyciłam jej ręce, obróciłam się i uklękłam przed łóżkiem. Rozchyliłam mocniej jej nogi i języczkiem zabrałam się za jej muszelkę. Była zadbana i piękna. Jakby czas zatrzymał się w jej młodości. Wkładałam język do jej dziurki. Pani Ani leżała na plecach i patrzyła w sufit. Szybko doprowadziłam ją do orgazmu. Po wszystkim ułożyłam się obok niej i wtedy spostrzegłam, że na suficie też jest lustro. Kiedy ja jej dogadzałam, ona obserwowała wszystko. Leżałyśmy tak i patrzyłyśmy. Rękoma delikatnie masowałyśmy okolice ud. Pięknie było na takie coś patrzeć.

    Wrócę tutaj niebawem. Chciałabym zostać lekarką, więc mam przynajmniej pretekst do odwiedzin.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Zdominowany przez Nianie 1

    Hej chciałbym wam przedstawić moje opowiadanie, które wymyśliłem. Moi rodzice mają własną firmę dobrze prosperującą wiec nie brakowało nam pieniędzy ani luksusu, lecz oni ciągle pracowali i nie mieli wręcz czasu zęby spędzić ze mną czas. Myślałem, że w ferie chociaż zostaną w domu albo gdzieś wyjedziemy, ale pierwszego dnia ferii tylko gdy zszedłem na dół zobaczyłem walizki i ubierających się rodziców. Wiec stanąłem na schodach i się zapytałem.

    Ja: Gdzie jedziecie?

    Mama: Mieliśmy ci powiedzieć, że musimy wyjechać na delegacje na dwa tygodnie

    Ja: Super po prostu super cały rok pracujecie i gdy są ferie oczywiście też musicie

    Tata: Mieliśmy pojechać w góry, ale to wypadło tak nie spodziewanie, ale nie będziesz sam. Cały czas na nich patrzyłem i gdy to usłyszałem to odraz powiedziałem – Jak to przecież mam już 16 lat mogę zostać sam potrafię gotować potrafię samemu się sobą zając.

    Tata: Mama ci znalazła opiekunkę, bo twierdzi ze jesteś za młody, żeby zostać na tak długo samemu ja bym cię zostawił, ale wiesz jak to mama.

    Mama: Jesteś jeszcze za młody, żeby zostać na tak długo sam synku, ale spokojnie dogadacie się.

    Ja: Nie no nie wierze zostawiacie mnie pod opieka, gdy mam 16 lat.

    Tata: Przelałem ci pieniądze na ten nasz wyjazd żebyś mógł wyjść gdzieś z znajomymi a mama zostawiła pieniądze na jedzenie na wyspie w kuchni.
    Po tych słowach mama do mnie podeszła i przytuliła po czym mój tato wziął walizki i wyszedł a mama zaraz z nim żegnając się ze mną słowami “trzymaj się będzie dobrze kochamy cię” zamknęli drzwi wsiadali do samochodu i odjechali. Ja odraz sprawdziłem stan swojego konta i zobaczyłem ze ojciec zrobił mi przelew na 2tys plus kieszonkowe to odraz poprawił mi się humor poszedłem do kuchni i zobaczyłem na stole 700zł na jedzenie. Usiadłem przy wyspie i zacząłem przeglądać social media w oczekiwaniu na nianie która miała mnie pilnować po około 30 min odłożyłem telefon wstałem i zacząłem sobie robić Jajecznice i kawę, gdy smażyłem jajecznice usłyszałem dzwonek do drzwi wiec wyłączyłem jajecznice i w samych bokserkach poszedłem otworzyć. Gdy otworzyłem drzwi ukazała się piękna rudowłosa dziewczyna o dziecięcej urodzie chodź miałem 180cm wzrostu to nie była dużo niższa. Gdy ja zobaczyłem zaniemówiłem i chwile stałem wmurowany po chwili odsunąłem się robiąc jej miejsca i powiedziałem – zapraszam. Dziewczyna weszła do środka z dwiema czarnymi torbami i postawiła na ziemi po czym zaczęła się rozbierać z zimowych ubrań a ja sobie zdałem sprawę ze jestem tylko w bokserkach.

    Ja: Cześć jestem Kamil miło mi poznać – podałem jej dłoń a ona się odwróciła

    Ola: Hej Ola mi również miło poznać – podała mi reket i zaczęła ściągać zimowe ubrania

    Ja: Chcesz coś ciepłego do picia herbaty kawy?

    Ola: Herbaty poproszę – jej głos był sympatyczny

    Ja: To zapraszam – poszedłem do kuchni i od razu wyjąłem kubek i kilka herbat Ola przyszła zaraz po mnie i wybrała malinową herbatę, która zacząłem odraz robić. Ola zaczęła rozglądać się po domu i zwiedzać go nie był może za duży, ale utrzymany w modernistycznym stylu. Po zrobieniu jej herbaty postawiłem ja na wyspie i zawołałem Ole po czym przyszła usiadła i patrzyła się na mnie.

    Ola: Gdzie będę spała?

    Ja: A no tak zaraz ci zaniosę torby i pokaże.

    Ola: Ile ty masz w ogóle lat?

    Ja: 16 wiem dziwne ze rodzice zostawiają mnie z niania, gdy moi znajomi normalnie sami zostają.

    Ola: Martwią się po prostu o ciebie i dobrze ze mnie wybrali lubię się zajmować dziećmi, ale jesteś najstarszy z dzieci, które miałam.

    Ja: Nie jestem dzieckiem jestem prawie dorosły

    Ola: Ymh yhm – zaczęła pic herbatę i się mi przyglądać, gdy piłem kawę po chwili jednak odstawiłem kawę i poszedłem po jej torby jedna była średnio ciężka natomiast druga już bardziej podniosłem obie i poszedłem w kierunku pokoju, w którym miał spać Ola który był zaraz obok mojego Ola poszła zaraz za mną i widząc ze niosę jej torby była troszkę zakłopotana. Otworzyłem drzwi od jej pokoju i odłożyłem torby obok dużego dwuosobowego łózka.

    Ola: jak tu ładnie a ty, gdzie masz pokój?

    Ja: za ściana. Co ty masz w tych torbach ze takie ciężkie.

    Ola: ubrani kosmetyki rzeczy na zabicie nudy – przy ostatnim uśmiechnęła się do mnie

    Ja: wiesz ja się pójdę ubrać – szybko wyszedłem z pokoju Oli i poszedłem do swojego pokoju rozebrałem się tyłem do drzwi i zacząłem ubierać, ale Ola przyszła za mną i stała w progu patrzeć na mnie, gdy się ubrałem usłyszałem tylko.

    Ola: ula lala chyba ćwiczysz.

    Ja: podglądałaś mnie?!

    Ola: nie chciałam zobaczyć twój pokój, ale zobaczyłam coś lepszego.

    Ja: Wyjdź nie chce żebyś mnie oglądała, jak się przebieram

    Ola: Okej okej zejdź na dół przedstawię ci kilka zasad jakie wprowadzę – po tych słowach poszła do swojego pokoju i zaczęła się przebierać w rzeczy po domu. Ola wyjęła kilka ubrań z swojej torby i zaczęła je chować do szafek. Tymczasem ja ubrany zszedłem na dół usiadłem przy wyspie i zacząłem jeść swoje śniadanie. Po kilku minutach przyszła do mnie Ola ubrana była w za dużą szarą bluzę szare dresy a na nogach miała grube zimowe skarpety. Usiadła obok mnie i znowu zaczęła pic herbatę, gdy ja konsumowałem swoje śniadanie po chwili ciszy powiedziała.

    Ola: Czego nie lubisz jeść?

    Ja: Jest kilka rzeczy, ale najbardziej nie lubię sera żółtego

    Ola: A ja właśnie uwielbiam wiec będę robiła osobne śniadania. Wprowadzam kilka zasad wracasz maksymalnie o 22 nie zamykasz drzwi od pokoju mają być otwarte jak cię wołam to masz przyjść od razu masz ogółem się mnie słuchać jasne? Powiedziała to stanowczym tonem

    Ja: Okej – Gdy ususzałem ten stanowczy ton połączony z jej piękną buzia od razu zrobiło mi się trochę gorąco.

    Ola: Nie ma dla mnie tematów tabu wiec jakbyś chciał się o coś spytać z życia erotycznego to wal śmiało – po tych spodniach położyła mi rękę na udzie, ale po chwili ja zabrała.

    Ja: yyyy okej – gdy poczułem jej dotyk na moim udzie, mimo że przez spodnie to dostałem erekcji co Ola zauważyła

    Ola: hahahaha dorastanie – wstała i poszła robić sobie śniadanie, gdy wyciągała sobie talerz na śniadanie i wypięła się od razu chciałem sobie zwalić, zwłaszcza że stał już ale się powstrzymałem. Szybko zjadłem całe śniadanie schowałem brudne naczynia do zmywarki i wybiegłem na górę. Po chwili zszedłem na dół już bez erekcji z kurtka w ręce widziałem ze Ola już je śniadanie wiec powiedziałem tylko.

    Ja: wychodzę wrócę za jakiś czas – lecz Ola wstała i mnie zatrzymała

    Ola: daj mi numer do siebie chce wiedzieć jakby coś ci się stało – podałem jej numer i zacząłem ubierać kurtkę i buty a Ola się na patrzyła, gdy już chciałem wychodzić złapała mnie za rękę i pocałowała mnie w policzek po czym powiedziała „uważaj na siebie” po czym wróciła do kuchni i kontynuowała jedzenie śniadania a ja wyszedłem spotkać się ze znajomymi. Wróciłem dopiero wieczorem około 20 do domu wszedłem po cichu, żeby Ola mnie nie usłyszała. Słyszałem ze nie ogląda telewizji tylko robi coś na górze wiec po cichu postanowiłem udać się do mojego pokoju ściągnąłem kurtkę buty schowałem do szafy buty odłożyłem i po cichu zacząłem iść na górę. Nagle ususzałem głośny jęk z pokoju Oli drzwi były otwarte wiec postanowiłem popatrzeć widziałem, jak Ola leży na łóżku tylko w mojej bluzie nogi ma rozchylone a pomiędzy nogami trzyma wibrator. Stałem i patrzyłem jak moja niania się masturbuje starałem się być jak najciszej jak to możliwe, żeby tylko oglądać, ale czułem ze jestem na nią napalony nagle wsadziła sobie druga rękę pod bluzę i zaczęła chyba pieścić sobie swoje piersi a ja czułem jak mój penis stoi i jak bardzo chce sobie zwalić konia po około 10 min wyciągnęła spomiędzy nóg wibrator był cały mokry tak jak pościel. Postanowiłem wtedy przejść jakby nigdy nic do swojego pokoju, lecz Ola mnie zauważyła.

    Ola: Hej młody – powiedziała zdyszanym głosem

    Ja: hej – odpowiedziałem zawstydzony i szybko wszedłem do swojego pokoju i zamknąłem drzwi, lecz po chwili jak siedziałem ja łóżku zobaczyłem, jak Ola otwiera drzwi ze złością na twarzy

    Ola: mówiłam coś o drzwiach! Podgadywałeś mnie! – patrzyła na mnie i na mój namiot, który stał w spodniach

    Ja: NIE oglądałem por…. – Zawstydziłem się jeszcze bardziej i zasłoniłem krocze

    Ola: Jutro o tym pogadamy a teraz do spania i drzwi mają być otwarte! – Ola poszła do swojego pokoju i zamknęła drzwi nie długo jak już erekcja ustała poszedłem się wykapać po wykapaniu wróciłem do siebie i zacząłem walić konia wyobrażając jak to by było jakbym ja był tam z nią po wystrzeleniu spermy wytarłem się i zasnąłem marząc o Oli. Następnego dnia rano zszedłem na dół i zobaczyłem grubo ubrana Ole w salonie siedziała przed telewizorem i okładała normalnie porno. Bardzo się zdziwiłem co robi i się zapytałem.

    Ja: co robisz?

    Ola: siadaj tutaj obok! To rozkaz

    Ja: Okej nie krzycz – usiadłem obok Oli

    Ola: ściągaj te bokserki

    Ja: co nie ściągnę

    Ola: ściągaj widziałam cię wczoraj jak mnie podglądałeś a później słyszałam, jak sobie waliłeś wiec nie masz się czego bać to bezpieczna przestrzeń ja też się rozbiorę i zobaczysz z bliska jak to się robi.

    Słysząc ze ona też będzie się rozbierać od razu ściągnąłem bokserki a mój penis już stał. Ola chwile się patrzyła na mojego penisa i sama zaczęła się rozbierać po chwili została tylko w bieliźnie i odpaliła porno było to porno z kategorii BDSM. Z ciekawości zapytałem

    Ja: lubisz takie klimaty?

    Ola: Lubię dominować wiec lubię te klimaty

    Ola uważnie oglądała i zaczęła masować sobie piersi przez stanik a ja siedziałem i patrzyłem ja jej piękne piersi, które idealnie mieszczą się w jej dłonie po chwili zacząłem sobie walić stopniowo zwiększając tempo. Po chwili Ola zaczęła masować sobie łechtaczkę, ale bardzo wolno. Widząc ze ja sobie szybko wale złapała mnie za rękę i powiedziała

    Ola: gdzie się tak spieszysz? Chcesz szybko skończyć.

    Po tych słowach zwolniłem i patrzyłem się tylko na Ole a ona na mnie i powoli sobie waliłem patrzeć, jak Ola stymuluje swoja łechtaczkę a Ola patrzyła jak ja sobie wale po chwili jednak Ola przestała i mnie pocałowała w usta byłem zaskoczony, ale gdy odwzajemniłem jej pocałunek nie wiedząc jak to robić, bo nigdy się nie całowałem Ola mnie uderzyła z otwartej dłoni w twarz.

    Ola: Pozwoliłam ci mnie pocałować! Nie wiec nie masz prawa

    Po tych słowach znowu mnie pocałowała i położyła rękę na mojej klatce piersiowej, ale ja jej nie całowałem tylko czułem jej gładkie dłonie na swojej klatce.

    Ola: grzeczny pies trzeba cię wytrenować. Wprowadzam nowe zasady w tym domu będziesz moim psem i nie ma ze nie może pies będzie dostawał nagrodę. Masz tu zostać zaraz wrócę

    Ola wstała i wyszła na górę po chwili wróciła z smyczą i biczem po czym podeszła do mnie

    Ola: na kolana – grzecznie wykonałem jej rozkaz i na szyi tylko poczułem, jak zapina mi obroże i ciągnie za nią do góry lekko mnie przyduszając po czym uderzyła mnie biczem w pośladek i powiedziała

    Ola: jak będziesz nieposłuszny to będziesz bity tym biczem zrozumiał pies?!

    Ja: tak pani

    Ola: to mi się podoba psie. Pies prowadzi do termostatu.

    Zacząłem iść na kolanach w stronę kotłowni, gdzie był piec gazowy usiadłem obok drzwi. Ola poszła za mną co jakiś czas ciągnąc smycz i mnie przyduszająca.

    Ja: tutaj jest – pokazałem na drzwi

    Ola: bardzo dobrze można ustawić inne temperatury na każdy pokój psie? – otworzyła drzwi i podeszła do termostatu

    Ja: można pani.

    Ola słysząc to ustawiła w moim pokoju temperaturę 10 Stopni Celsjusza w swoim 30 stopni Celsjusza i powiedziała.

    Ola: pies śpi w zimnym a pani w ciepłym. Kolejna zasada nie wychodzisz z domu jesteś moim psem i masz być zawsze obok swojej pani

    Ja: oczywiście pani – Ola pogłaskała mnie po głowie i pociągnęła smycz w stronę salonu.

    Ola: klękaj przed kanapa i rób za podnóżek i czekamy aż się mój pokój ogrzeje – wykonałem polecenie a Ola usiadła na kanapie i trzymałą na mnie swoje nogi nie mogłem się nawet spojrzeć, bo gdy próbowałem się na nią spojrzeć dostawałem biczem w pośladki co mnie podniecało. Ola po około godzinie wstała z kanapy i poszła do kuchni otworzyła lodówkę wzięła coś z niej i wróciła na kanapę nie wiedziałem co wzięła, ale znowu usiadła i położyła na mnie swoje nogi. W kolejnych minutach dostałem rozkaz założenia jej grubych skarpet na nogi co oczywiście zrobiłem.

    Ola: dobry z ciebie pies może będzie nagroda

    Ja: proszę pani mogę wstać? – to pytanie bardzo się nie spodobało Oli

    Ola: co chcesz zrobić wstać – uderzyła mnie biczem w pośladki

    Ola: otwórz buzie i daj do góry głowę – zrobiłem to a Ola wstała kucnęła naprzeciwko mojej głowy i splunęła mi do buzi po czym wzięła ser żółty który wzięła zwinęła plasterek w rulon i wsadziła mi do buzi po czym powiedziała

    Ola: masz go zjeść – i wróciła do swojej starej pozycji a ja z wielkie niechęcia gryzłem ten ser i prawie zwymiotowałem

    Po kolejnych 40 minutach Ola wstała i szarpnęła smyczą idąc na górę

    Ola: idziemy się zabawić z psem

    Idąc po schodach cały czas szarpała smyczą, żeby mnie pospieszyć, gdy byliśmy już na górze weszliśmy do jej pokoju, gdzie było bardzo gorąco. Ola puściała smycz i wzięła to ciężką torbę otworzyła ja i z środka wyjęła mnóstwo zabawek erotycznych wibratory korki analne pierścienie erekcyjne kajdanki pejcze klamerki maski lateksowe całe ubranie lateksowe i co najdziwniejsze vacuum Bed. I zaczęła wszystko rozkładać wzięła ubranie lateksowe i rzuciła nim we mnie i kazała się ubrać co wykonałem. Ubranie było na całe ciało, ale miało dziurkę na penisa i suwak na dupie po ubraniu założyła mi lateksową maskę było mi w tym bardzo gorąco, ale czego się nie robi, żeby być podnieconym Ola widziała ze jestem podniecony. Ola zrobiła sobie długi kucyk, który był piękny, po czym sam się rozebrała do naga przede na i zaczęła się ubierać się w swój lateksowy strój, który miał jeden długi suwak pomiędzy nogami i założyła również lateksową maskę z dziurka na kucyka wyglądała wtedy tak pięknie ze chciałem się na nią rzucić ale wiedziałem ze nie mogę. Po ubieraniu się znowu założyła mi obroże na szyje i kazała się położyć na plecach na łóżku było strasznie gorąco a mój penis stał wzięła kajdanki i przypięła mi ręce do ram łózka ze nie mogłem się ruszać, po czym usiadła na mnie okrakiem ocierając się pośladkami o moje przyrodzenie co mi sprawiało straszna przyjemność, ale po chwili przestała i powiedziała

    Ola: pies nie wystrzeli nie pozwalam

    Ja: pies kocha swoja panią

    Ola: wiem, ale pies ma się zamknąć, bo będzie kara

    Ja: a jaka będzie ta kara?

    Ola zrzedła ze mnie i zeszła na dół po chwili wróciła z serem żółtym i położyła opakowanie na mojej klatce piersiowej i znowu usiadła okrakiem na mnie.

    Ola: lubisz zapach serka? A może wolisz smak?

    Ja: nie proszę prawie poprzednio zwymiotowałem

    Ola: było się nie odzywać

    Ola otworzyła pojemnik z serem i kazała mi otworzyć buzie, czego nie robiłem wiec zatkała mi nos i w końcu otworzyłem Ola wzięła kilka plasterków sera i włożyła mi do ust, lecz na tym się nie skończyło Ola wzięła knebel i zakneblowała mnie żebym nie mógł zjeść sera tylko musiał z nim tak leżeć resztę sera Ola rozłożyła mi na klatce piersiowej i zostawiła po czym wzięła wibrator i na moich oczach się nim masturbowała jeżdżąc nim też po mojej klatce. Po chwili Ola wstała i usiadła mi cipka na twarzy i zaczęła się posuwać w przód i w tył, przy czym jęczała wszystko pięknie widziałem i słyszałem, ale nie mogłem polizać przez knebel i ser Ola jeździła mi tak po twarzy przez dobre 20 min w końcu udało się jej dojść i poczułem na masce jej soki, które z niej wypływały byłem straszcie podniecony, ale wiedziałem ze mi nie da dojść.

     

    C.D.N jak będziecie chcieli

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Krupa

    Moge napisac druga czesć jak bedziecie chcieli Pozdrawiam. Wszystkie postacie moga legalnie uprawiac seks 

  • Zboczona korepetytorka matematyki czesc 1

    Mam na imię Remigiusz, mam 16 lat. Nie jestem jakimś super przystojnym chłopakiem, długie blond włos, brązowe oczy i 170 cm wzrostu. Raczej z charakteru cichy i zamknięty w sobie.

    W tym wieku jak wiadomo hormony już mocno buzują, więc często się masturbuję, oglądając pornole, czytając opowiadania erotyczne oraz wymyślając w głowie zboczone historie. Swojego pierwszego razu jeszcze nigdy nie miałem.

    Jestem bardzo słaby z matmy, ledwo zdaję więc rodzice postanowili zapisać mnie  na korepetycje. Tata znalazł jakąś korepetytorkę na OLX, mówił że młoda studentka i że spodobają mi się lekcje z nią, wtedy jakoś jeszcze nie zdawałem sobie sprawy co może się wydarzyć. Tata wykrakał, zajęcia bardzo mi się spodobały, ale nie ze względu na styl nauczania, tylko ze względu na korepetytorkę.

    Pani Gabrysia ma 24 lata, jest wysoką (około 185 cm wzrostu) blondynką w okularach. Pierwsze zajęcia były zajęciami zapoznawczymi, ja opowiadałem o sobie, Pani Gabrysia o sobie, bardzo dobrze się z nią rozmawiało więc zapytałem:

    – Ma Pani chłopaka albo męża? – zapytałem niepewnie

    – Nie, nie mam – odpowiedziała, ale widziałem że się zarumieniła

    Pani Gabrysia szybko zmieniła temat, do którego przez dłuższy czas nie wracaliśmy. Ja jednakże podczas każdych zajęć podziwiałem krągłości i piękne nogi Pani Gabrysi, zaś po powrocie do domu szedłem do łazienki i waliłem konia do zdjęć Pani Gabrysi na FB i erotycznych wyobrażeń jej nagiego ciała.

    Kolejne tygodnie mijały, Pani Gabrysia mnie uczyła bardzo dobrze, zaś ja chcąc jej zaimponować uczyłem się bardzo pilnie, choć było to bardzo trudne.

    Pewnego dnia jak co tydzień szedłem na korki, dziś byłem jednak bardzo szczęśliwy ponieważ dostałem 5 ze sprawdzianu z logarytmów który nie był dla mnie prosty. Nie mogłem się doczekać jak powiem o tym Pani Gabrysi.

    Pani Gabrysia mieszka na ostatnim piętrze 10 piętrowego bloku na jednym z miejskich blokowisk. Dzwonię na domofon, chwilkę czekam, Pani Gabrysia odbiera:

    – Tak, słucham?

    – Dzień dobry, to ja Remek – odpowiadam

    Pani Gabrysia otwiera mi drzwi, windą wjeżdżam na górę. Pani Gabrysia stoi w otwartych drzwiach i czeka na mnie.

    – Cześć Remek, coś ty taki szczęśliwy?

    – Dzień dobry proszę Pani, zaliczyłem sprawdzian z pierwiastków – odpowiadam

    – Ale wiesz że z dwójki nie masz się co cieszyć prawda – odpowiada z sarkazmem przepuszczając mnie w progu

    – Ależ proszę Panią! – mówię wzburzony, zdejmując buty – Dostałem 5! – dodaję z uśmiechem

    – Remek, barwo – odpowiada Pani Gabrysia, widać że jest w lekkim szoku – widać że 6 miesięcy nauki na coś się przydało

    – Oj tak proszę Panią – mówię wchodząc do salonu z lekkim niedowierzaniem patrząc na kanapę

    Pani Gabrysia zauważa moje zakłopotanie i mówi:

    – Przepraszam nie posprzątałam, byłam na kobiecych zakupach

    – Nic się nie stało – mówię z uśmiechem patrząc na leżące na kanapie 3 pary damskiej koronkowej bielizny

    – Nie, nie przepraszam, nie powinieneś tego widzieć – bierze bieliznę do ręki

    – Przecież nic się nie stało – a następnie wysmyka mi się – na pewno musi Pani w niej szałowo wyglądać – dopowiadam i zdaję sobie sprawę z tego co powiedziałem

    Pani Gabrysia mocno się rumieni

    Przepraszam – mówię skruszony

    – Nic się nie stało przecież sam mówiłeś – robi krótką pauzę i dodaje – przypomni mi Remek ile ty masz lat?

    – Za miesiąc 17 proszę Panią – odpowiadam zaskoczony pytaniem

    – Dobrze, mam dla ciebie mały prezent za 5 ze sprawdzianu – bierze bieliznę i ucieka do innego pokoju – jaki jest twój ulubiony kolor Remek?

    – Niebieski – odpowiadam, rozumiejąc co się zaraz wydarzy

    Po chwili Pani Gabrysia wchodzi do salonu w niebieskiej koronkowej bieliźnie, moje usta układają się w kształt wielkiej litery O, wydaję z siebie cichy mruk.

    – Ouuu – patrzę na praktycznie nagą Panią Gabrysię i dopiero teraz tak naprawdę uświadamiam sobie jak bardzo seksowną jest kobietą

    – Podobam ci się? – pyta robiąc słodką minę

    – T-tak

    Pani Gabrysia uśmiecha się i podchodzi do mnie

    – Jesteś prawiczkiem prawda?

    – T-tak

    – Kolejny prawiczek mi się trafił – śmieje się

    – Jak to kolejny? – pytam

    – Dzięki dobrym oceną, pozwalam się ruchać moim uczniom i uczennicą

    – Wow jest Pani niesamowita

    – Dziękuję – odpowiada klękając przede mną i rozpinając mi spodnie

    Opuszczam spodnie, a Pani Gabrysia zdejmuje mi bokserki

    – Mmm jaki maluszek jak jeszcze nie stoi – wkłada sobie moje jajka do buzi – jakie pyszne mmm

    Swoją rękę kładę na głowie Pani Gabrysi i dociskam. Pani Gabrysia obciąga mi penisa, ale nie zaczyna ssać. Patrzę w dół i widzę że mam nie umytego penisa.

    – Przepraszam – mówię błagalnie

    – Nic się nie stało – mówi uśmiechając się, zaczyna się oblizywać. Językiem zaczyna zlizywać brud, a ja jestem w niebie – już jest czysty – patrzy w górę na moją twarz i się śmieje – przyjemnie Ci?

    – Yhm – mruczę, nie umiejąc wydobyć z siebie słowa

    Pani Gabrysia zaczyna robić mi loda oczami szukając mojej twarzy. Patrzymy sobie w oczy, a Pani korepetytorka robi mi wspaniałego loda

    – Kocham Panią – wysmyka mi się wbrew mojej woli

    Widzę że się rumieni, wstaje uśmiechając się

    – Tylko seks kochaniutki, tylko seks, choć penisa masz bardzo dobrego – mówi obracając się – rozepnij mi stanik – mówi kategorycznym, wręcz rozkazującym głosem

    Posłusznie rozpinam stanik i zrzucam ramiączka. Pani Gabrysia odrzuca stanik w kąt i odwraca się

    – Ładne mam piersi?

    – Cudowne, proszę Panią – mówię z podziwem patrząc na dwie piękne piersi z dużymi sutkami na samym środku. Na moje oko są wielkości miseczki C, znam ich wielkości mniej więcej z pornoli

    Łapie mnie za ręce i kładzie je na swoich piersiach

    – Miętoś je i possaj mi sutki – rozkazuje

    – Yhm – powoli dotykam piersi i czuje że są bardzo miękkie i miłe w dotyku

    – Ooo tak, ahh masz cudowny dotyk dłoni

    Widzę że Pani Gabrysia zamknęła oczy, chcę to wykorzystać. Zbliżam się I daję mocnego klapsa w tyłek Pani Gabrysi, ona natychmiast otwiera oczy

    – Chcesz ostro tak? Chodź za mną – idziemy do łazienki ja za Panią Gabrysią – połóż się w wannie

    Kładę się, Pani Gabrysia rozbiera majtki i wchodzi do wanny. Kuca nad moją twarzą

    – Zrób mi minetkę, a za chwile dostaniesz mokry prezent – śmieje się

    Przed twarzą mam piękną cipkę, wręcz idealnie ogoloną

    – Cudowna cipeczka proszę Panią

    – Rób minetkę i nie gadaj! – odpowiada wręcz krzycząc

    Zaczynam ssać, na początku dookoła, a po chwili zaczynam wkładać język do środka drażniąc łechtaczkę. Po chwili czuję że cipka robi się bardzo mokra.

    – Otwórz buzię – mówi zagadkowo, a ja natychmiast wykonuje polecenie

    Po chwili Pani Gabrysia zaczyna sikać, jej siusiu spływa mi po twarzy, lecz większość wpada mi do ust. Czuję bardzo gorący płyn w ustach. Pani Gabrysia zatrzymuje swoje siusiu

    – Połknij je, bo za chwile zacznie wypływać i się zmarnuje, a moje siusiu jest bardzo cenne. Połkniesz to dostaniesz drugą porcję.

    Połykam choć z trudem bo to przecież mocz innej osoby

    – Grzeczny chłopiec – mówi widząc, że połknąłem

    Wstaje i zaczyna znów sikać, polewając całe moje ciało swoim siusiu, czuję że na całym ciele bardzo mi gorąco i przyjemnie.

    – Teraz twoja kolej – mówi kategorycznie, obracając się i siadając mi tyłkiem i cipką na twarzy, zaś buzią przy moim penisie, standardowa pozycja 69

    – Mam sikać? – pytam niepewnie

    – Tak. A co ty sobie myślisz, mi też chce się pić. Ty możesz lizać mi cipkę – odpowiada zadowolona

    Pierwszy mój wystrzał moczu był bardzo mocny, gdyż nie, przyzwyczajony jestem do sikania na leżąco. Potem już moje siusiu płynęło normalnym strumieniem

    – Mmm pyszne masz siusiu – podświadomie się uśmiecham, przez to że mnie Pani Gabrysia pochwaliła

    Po chwili przestaje sikać, Pani Gabrysia wypija cały mój mocz. Wstaje i obraca się.

    – Chyba wreszcie czas na to byś przestał być prawiczkiem – uśmiecha się do mnie ponętnie

    – Chyba tak – odpowiadam uśmiechem

    Chwyta mojego penisa i powoli zaczyna kucać zbliżając do niego cipkę. Wreszcie główka dotyka warg sromowych, a następnie wchodzi do środka. Takiego uczucia jeszcze nigdy nie czułem, jestem w euforii. Nie czekając na Panią Gabrysię, lekko unoszę biodra i dopycham swojego penisa do samego końca, moja euforia sięga zenitu. Pani Gabrysia z zadowoleniem się do mnie uśmiecha. Dociska moje ciało do wanny, mocz który znajduje się w wannie lekko pluska, co bardzo mnie podnieca, czego się nie spodziewałem.

    Pani Gabrysia zaczyna skakać po moim kutasie, oboje cicho jęczymy

    – Ohhh Pani jest niesamowita – mówię podniecony

    – Ty też Remek, ty też, ahhhh – lekko krzyczy

    Pani Gabrysia zaczyna coraz szybciej skakać po moim penisie, pochyla się nade mną i wpycha mi swój język do moich ust. Czuję jej język który liże moje podniebienie i dotyka mojego języka.

    Czuję że zaraz dojdę, staram się wypchnąć jej język z mojej buzi, by coś powiedzieć, chyba to czuje, wyjmuje go.

    – Zaraz dojdę, proszę Panią

    – Nie przejmuj się spuść się we mnie

    – Yhm – mruczę bo czuję że wystrzał będzie lada chwila – ohh aaa

    Wystrzeliłem, nigdy jeszcze nie miałem takiego orgazmu. Pani Gabrysia uśmiecha się do mnie

    – Gorącą spermę masz, zobaczymy czy jest dobra w smaku – mówi odchylając się i wyjmując penisa z cipki, zamacza palec w spermie ze swojej cipki i wkłada ją do ust

    – Ohh – jęczę z podniecenia

    – Mmm cudowna – mówi podniecona i nabiera jeszcze raz – najlepsza sperma jaką jadłam

    – Byłem dobry proszę Panią? – pytam zaciekawiony

    – Tak byłeś wspaniały, to chyba był mój najlepszy seks z uczniem do tej pory, a wiedz że miałam kilku starszych i młodszych, a także takich z większymi penisami

    Mimowolnie się uśmiecham i cieszę się z tego co powiedziała. Pani Gabrysia wstaje.

    – Wstań Remuś, musimy się wykąpać, a za chwile mam korki z wzorową uczennicą która pisała sprawdzian z prostego rozdziału i chcę jakoś wyglądać, a nie ze spermą w cipce jak będzie mi ją lizać – uśmiecha się frywolnie – no już, już szybko!

    Tak proszę Pani – odpowiadam

    Razem się wykąpaliśmy, podczas prysznica napawałem się wzrokiem pięknego kobiecego ciała, jędrnych cycków, ładnego tyłka i pięknie ogolonej cipki.

    Następnie ubraliśmy się w swoje ubrania, już gotowy do wyjścia chciałem jakoś podziękować ale nie wiedziałem co powiedzieć. Pani Gabrysia widząc moje zakłopotanie powiedziała:

    – Nie martw się między nami wszystko będzie tak samo jak wcześniej, nadal będę cię uczyć

    – Ja… ja chciałem podziękować, była Pani moją pierwszą i było to coś naprawdę niesamowitego. Czy możemy to kiedyś powtórzyć?

    – Cieszę się że ci się podobało, a co do powtórki to jak się będziesz starał to znaczy dostawał 5 i 6 to jak najbardziej, za każdym razem. Seks ze mną to jest przyjemność, ale trzeba na niego zapracować.

    – Mogę Panią pocałować na do widzenia? – zapytałem z zakłopotaniem

    – Tak oczywiście – Pani Gabrysia podeszła do mnie i przez 20 sekund namiętnie całowała mnie w usta.

    – Dziękuję – powiedziałem i się uśmiechnąłem

    Pani Gabrysia odprowadziła mnie do drzwi, otwarła je, a ja zauważyłem dziewczynę, lecz nie było wcale widać jej piersi, tyłek był całkowicie płaski. Ubrana była w czarne leginsy i czerwoną bluzeczkę.

    – Dzień dobry proszę Panią – powiedziała radośnie – dostałam 6 z ułamków! Będę mogła się pobawić z Panią tak jak ostatnio?

    – Tak oczywiście moja kruszynko i ulubiona 15-latko – odpowiedziała szczęśliwa Pani Gabrysia

    – Jej – dziewczynka aż podskoczyła

    – Idź do salonu i rozbierz się ja zaraz przyjdę – powiedziała Pani Gabrysia, a dziewczyna pobiegła w głąb mieszkania – zaskoczony? – zapytała mnie

    – Tak, ale jednocześnie podniecony – odpowiedziałem patrząc za dziewczynką

    – Następna dobra ocena może być początkiem niezłej zabawy w trójkącie więc postaraj się. Paa!

    – Do widzenia Pani! – odpowiedziałem, cholera muszę dostać 5 z logarytmów pomyślałem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    TWG437

    Ciąg dalszy nastąpi niedługo. Historia jest funfiction z mojej chorej głowy, jednak postać Pani Gabrysi istnieje naprawdę ma tak samo na imię i uczy mnie matematyki, a ja mam erotyczne sny i myśli o niej. Dajcie znać w komentarzach jak się podobało, jest to moje pierwsze opowiadanie. Dzięki!!!

  • Multi zaplodnienie zony

           Wydarzenia, które tu opisuję, miały miejsce tylko i wyłącznie z mojego powodu. Moja wspaniała żona i ja, jakieś dwa lata po ślubie, mieliśmy już własne mieszkanie i stabilną sytuację materialną. Do szczęścia brakowało nam już tylko potomstwa, o które zaczęliśmy się intensywnie starać. To był fajny czas, niczym nieograniczony sex, napędzany chęcią zapłodnienia. Minęło jednak kilka miesięcy i niestety nic się nie wydarzyło. Żona postanowiła zasięgnąć pomocy lekarzy, którzy szybko ustalili, że jest zdrowa i co miesiąc ma prawidłową owulację, więc zainteresowali się mną. Po krótkich badaniach okazało się, że niestety moje jądra nie produkują plemników. Byłem tym faktem załamany, ale na szczęście moja ukochana bardzo mnie wspierała i od razu zaczęła szukać innego rozwiązania. Zrobiliśmy burzę mózgów, notując wszystkie, nawet najbardziej niedorzeczne pomysły. Przedyskutowaliśmy wszystkie za i przeciw, czego efektem były dwie opcje, a mianowicie adopcja i zapłodnienie przez lekarza spermą dawcy. Adopcję jednak wykreśliliśmy ponieważ żona stwierdziła, że skoro może urodzić dziecko, to chce to zrobić aby miało przynajmniej jej geny. Więc trafiliśmy na konsultację do kliniki zajmującej się zapładnianiem kobiet nasieniem pobranym wcześniej od przebadanych, anonimowych dla nas dawców. Żona nie była jednak do końca zadowolona z przedstawionego planu. Nie podobała jej się laboratoryjno- medyczna otoczka wydarzenia jakim jest poczęcie dziecka. Długo na ten temat rozmawialiśmy, jednak pewnego wieczoru po lampce wina zaczęliśmy wspólnie snuć fantazje o tym jak zapraszamy do domu kilku młodych, inteligentnych i zdrowych mężczyzn, którzy oczywiście wspólnie ze mną po kolei odbywają stosunki z moją piękną żoną. W takiej sytuacji tak naprawdę nie wiedzieli byśmy kto jest ojcem, a mój symboliczny wytrysk w łonie mojej żony uczynił by mnie ojcem. Rozbawieni tak fantastycznym planem poszliśmy spać. Następnego dnia żona od rana była małomówna i zamyślona. Nie mogłem wyciągnąć od niej, o co chodzi, dopiero koło południa wyznała mi, że na poważnie zastanawia się nad naszym wieczornym pomysłem. Postanowiliśmy na początek czysto teoretycznie rozważyć plusy i minusy przedsięwzięcia. Próbowałem jej uświadomić w jakiej sytuacji się znajdzie. Będzie musiała pokazać gołą cipkę trzem obcym mężczyzną, którzy będą po kolei penetrować jej pochwę i spuszczać się do środka. Do tego oczekujący na swoją kolej, pewnie z nieukrywaną przyjemnością będą podziwiać pikantne przedstawienie z moją ukochana w roli głównej. Wysłuchała mnie uważnie, a po dłuższej chwili milczenia, kiedy na pewno wyobraziła sobie taką scenę, przedstawiła mi swoje argumenty za wprowadzeniem planu w życie. Po pierwsze zaproponowała wynajęcie mieszkania na kilka dni w innym mieście. Po drugie wspólnie wybierzemy kandydatów na dawców nasienia, których już nigdy w życiu nie spotkamy i wreszcie po trzecie, zrobimy to w dniu kiedy będzie miała owulację, co spowoduje, że będzie bardzo podniecona, a jej poziom wstydu spadnie do minimum. Było wyraźnie widać, że moja żona jest bardzo zdeterminowana i nie pozwoli odwieść się od wprowadzenia w życie tego szalonego i jakże perwersyjnego pomysłu. Przystąpiliśmy więc do układania planu. Postanowiliśmy przeprowadzić naszą akcje we Wrocławiu, z uwagi na liczbę uczelni. Mieliśmy więc duży wybór młodych mężczyzn, a duże miasto dawało nam anonimowość. Wstępny termin wyznaczyliśmy na koniec września, a dokładną datę miał wyznaczyć w miarę regularny cykl owulacyjny żony. Po jej badaniach ginekologicznych związanych z bezpłodnością umieliśmy perfekcyjnie ustalić odpowiedni termin. Pozostało nam tylko wybrać kandydatów. Z pomocą przyszedł nam internet. Studenckie fora internetowe pozwoliły nam dość szybko nawiązać kontakt z kilkunastoma potencjalnymi kandydatami. Metodą eliminacji wybraliśmy trzech zwycięzców castingu. Poprosiłem ich aby dwa dni przed spotkaniem wykonali parę badań krwi, na które przesłałem im fundusze, jednocześnie zadeklarowałem, że też takie wyniki przedstawimy. Wyznaczony termin nadchodził nieubłaganie, wrześniowa miesiączka żony pozwoliła nam wyznaczyć dokładny termin spotkania. Wynajęliśmy mieszkanie i zarezerwowaliśmy bilety na pociąg aby rejestracja naszego samochodu nie zdradziła miejsca zamieszkania. Więc stało się. Byliśmy we Wrocławiu. Dojechaliśmy taksówką pod wskazany adres i zaczęliśmy rozpakowywać nasze skromne bagaże. Mieszkanie nie było duże. Pokój gościnny połączony z kuchnią, łazienka i sypialnia. Byliśmy gotowi. Mieliśmy aktualne badania krwi, żona przed wyjazdem odwiedziła ginekologa, który potwierdził jej doskonały stan zdrowia i zbliżającą się owulację, więc pozostało nam tylko czekać na wielki dzień przypadający już jutro. Spotkanie umówiliśmy na późne popołudnie, więc porządnie wyspaliśmy się, zjedliśmy obiad w restauracji, a po powrocie do domu rozpoczęliśmy przygotowania. Najpierw była długa kąpiel połączona z usuwaniem zbędnego owłosienia z przepięknego ciała mojej kochanej żony, a muszę wspomnieć, że jest na co popatrzeć. Niewysoka, szczupła brunetka o przepięknych długich włosach, ponętnych kobiecych kształtach, prześlicznych sterczących piersiach i przepięknej buzi. Jej dziewczęcy wdzięk dodawał jej atrakcyjności. Postanowiła, że okazja wymaga kompletnej depilacji. Więc nie bez przyjemności asystowałem jej w goleniu pach, nóg no i oczywiście prześlicznej cipki z cudownie wystającymi wargami mniejszymi. Wyszliśmy z wanny i zaczęliśmy się ubierać. Moja ślicznotka miała wielki dylemat co do swojego ubioru. Rozważała krótką seksowną koszulkę nocną, erotyczną białą bieliznę z pończochami lub wyjście od razu całkiem nago, ewentualnie w ręczniku. Jednak ostatecznie stwierdziła, że przecież nie musi reklamować swoich wdzięków, a po prostu dać się zapłodnić, więc ubrała białe bawełniane majteczki, biały biustonosz, cieliste rajstopy i krótką granatową sukieneczkę na ramiączkach. Wyglądała cudownie i dziewczęco, a zarazem bardzo skromnie. Pozostało piętnaście minut do spotkania. Moja żona zaczynała wykazywać wyraźne oznaki stresu i zdenerwowania. Zauważyłem, że właśnie dotarło do niej co tak naprawdę zaraz się wydarzy. Siedziała zamyślona, pewnie oczami widziała siebie leżącą z nagą wygoloną cipką przed trzema młodszymi od siebie o kilka lat, nieznajomymi mężczyznami, którzy po kolei będą ją pierzyć. Zamknęła oczy i zakryła twarz dłońmi. Przytuliłem ją czule i spytałem czy jest pewna tego, co chce zrobić, ponieważ jest jeszcze czas na zmianę zdania. Po chwili milczenia wzięła się w garść i powiedziała, że jest gotowa, ale będzie czekała w sypialni aż przywitam się z mężczyznami i po nią przyjdę. Weszła do pokoju i zamknęła za sobą drzwi. Po chwili rozległ się dzwonek domofonu. Otworzyłem drzwi na klatce schodowej i stanąłem przed drzwiami wejściowymi do mieszkania, czekając na naszych gości. Rozległo się niepewne pukanie. Otworzyłem drzwi, stało za nimi trzech młodych, przystojnych mężczyzn, których twarze znałem z przysłanych wcześniej zdjęć. Zaprosiłem ich do środka. Weszli do przedpokoju gdzie przywitaliśmy się, ale wyczułem, że również oni byli wyraźnie onieśmieleni i zestresowani. Zdjęli buty i weszli do pokoju gościnnego, gdzie wcześniej zasłoniłem okna białymi, matowymi roletami, chroniącymi nas przed wzrokiem sąsiadów. Zapanowała niezręczna cisza, którą postanowiłem przerwać pytaniem o aktualne badania. Panowie od razu jej okazali, co i ja zrobiłem. Zaproponowałem gościom coś do picia i od razu zaczęliśmy prowadzić rozluźniającą rozmowę o bzdurach. Jednak ta po chwili nieuchronnie zeszła na cel dzisiejszego spotkania i oczywiście na moją żonę. Opowiedziałem im w skrócie naszą historię i poinformowałem, że wspólnie z żoną odwiedziliśmy przedwczoraj ginekologa, który dokładnie ją przebadał i potwierdził dzisiejszy termin jajeczkowania. Powiedziałem im, że jest gotowa do zapłodnienia, a oni zaraz tego dokonają. Pozostało jeszcze tylko ustalić kolejność w jakiej będą ją penetrować. Stanęło na losowaniu, które szybko przeprowadziliśmy. Kolejność była ustalona, a ja jako ostatni miałem dokonać symbolicznego zapłodnienia mojej kobiety. Byliśmy gotowi. Wstałem z fotela, a panowie z kanapy. Podszedłem do drzwi sypialni, spojrzałem jeszcze raz na stojących, spiętych studentów. Otworzyłem drzwi. Moja żona siedziała na łóżku, rękami obejmując kolana. Spojrzała na mnie z udręczoną miną, ja wyciągnąłem do niej dłoń i powiedziałem, że panowie już na nią czekają. Odetchnęła głęboko, po chwili wstała, powoli do mnie podeszła i złapała za rękę, mocno ją ściskając. Zrobiłem krok do tyłu, ona nawet nie drgnęła, więc staliśmy trzymając się za wyciągnięte przed siebie ręce. Po chwili wahania wzięła się w garść i przekroczyła próg sypialni, pokazując się mężczyzną. Stała przez chwilę patrząc mi w oczy, po czym powoli odwróciła się w ich kierunku. Patrzyli na siebie bez słowa. Panowie pożerali ją wzrokiem, taksując z góry na dół, byli wyraźnie zafascynowani moją kobietą. Podeszliśmy bliżej, żona puściła moją dłoń i podeszła do mężczyzn aby się z nimi przywitać, podając każdemu z osobna swoją smukłą, delikatną dłoń. Panowie zaczęli wykazywać oznaki zniecierpliwienia, nieudolnie je maskując, pewnie patrząc na moją piękność uświadomili sobie co zaraz będą z nią robić. Usiedliśmy na kanapie naprzeciwko nich, łapiąc się za ręce, panowie również usiedli ale widziałem, że kręcą się nerwowo, a ich wzrok za sprawą dzielącego nas szklanego stolika, nieustannie błądzi w okolicach zgrabnych, teraz dzięki krótkiej sukieneczce,doskonale wyeksponowanych nóżek ich przyszłej kochanki. Atmosfera była napięta do granic możliwości, jednak wszyscy obecni wiedzieli jak dojdzie do jej rozładowania. Na razie jednak, powoli zaczęła rozkręcać się całkiem miła rozmowa, która o dziwo powodowała rozluźnienie chłopaków, a szczególnie mojej żony. Ja jednak zacząłem się wycofywać, pozwalając przejąć inicjatywę bohaterce dzisiejszego wydarzenia, która po kilku minutach prowadziła z nimi ożywioną konwersację, wykazując oznaki rozluźnienia. Po chwili wyczułem, że zaczyna ich ewidentnie kokietować, co od razu odbiło się na ich zachowaniu. Zaczęli z ożywieniem komplementować jej temperament, zachowanie, wdzięk no i w szczególności wygląd, jak podkreślali wyjątkowo dziewczęcy i seksowny. Moja żona miała rację, jej determinacja oraz hormony związane z owulacją sprawiły, że puściły jej hamulce. Odniosłem wrażenie, że sytuacja właśnie dojrzała do tego aby przejść do zasadniczego punktu dzisiejszego planu dnia. Siedząc na kanapie, na prawo od niej, lekko odwróciłem się przodem w jej kierunku, bez słowa patrząc jak radośnie z nimi flirtuje. W pewnej chwili zauważyła, że się jej przyglądam, co wyrwało ją z beztroskiego szczebiotu, przypomniała sobie co zaraz nastąpi. Zaczęła coraz częściej na mnie spoglądać, wyraźnie tracąc rezon i trochę się stresować. Po chwili zamilkła, patrząc mi w oczy z poważną miną. Wyczułem, że daje mi w ten sposób znać o swojej gotowości do oddania się siedzącym na przeciwko mężczyzną. Zapanowała niezręczna cisza którą przerwałem prosząc naszych gości aby się rozebrali. Panowie nie dali się prosić dwa razy, sprawnie pozbywając się garderoby już po chwili stali przed nami cali nadzy, prezentując nam dumnie stojące penisy. Spojrzałem na moją żonę. Siedziała lekko zmieszana, lekko otwierając usta z wrażenia, wpatrując się w trzy wielkie kutasy, które już za chwilę miały penetrować jej cipkę. Wstałem z kanapy podnosząc żonę za rękę, spojrzała na mnie, prawą rękę wplotłem jej we włosy i przysuwając jej usta do moich, zacząłem ją namiętnie całować, jednocześnie zsuwając ramiączka sukienki. Rozpiąłem biustonosz, ona sprawnie pomogła mi go zdjąć. Odsunąłem się aby panowie mogli zobaczyć jej piękne piersi. Wpatrywali się w nie z dziką żądzą w oczach. Podniosłem im ciśnienie nachylając się po to aby wziąć prawą brodawkę do ust, a lewą pieszcząc palcami. Jej oddech był już przyspieszony, więc nie zwlekając, dalej przygotowywałem ją do penetracji. Klęknąłem przed nią i wodząc rękami po nogach, wsunąłem dłonie pod krótką sukienkę, po to aby powoli zdjąć rajstopy. Grzecznie podnosiła stopy aby ułatwić mi zadanie. Odłożyłem je na fotel, spojrzałem na nią, zamglonymi oczami wodziła wzrokiem po nagich mężczyznach. Po chwili moje dłonie powoli ponownie wróciły pod sukienkę, tym razem w poszukiwaniu majteczek, które po chwili wylądowały na fotelu obok rajstop. Byłem trochę zaskoczony, ponieważ wcześniej zastrzegła, że nie będzie zdejmować majtek, a jedynie odsunie je trochę na bok, widać podniecenie usunęło wszelkie bariery. Teraz nie miała już nic pod spodem, więc stanąłem obok niej, poprosiłem naszych gości aby przestawili dzielący nas stolik, co niezwłocznie uczynili. Włożyłem rękę pod sukienkę i powoli zadarłem do góry, pokazując mężczyzną jej wygoloną cipkę, ci od razu pożądliwie wbili w nią wzrok. Położyłem dłoń na waginie, powoli wsuwając palce między wargi w poszukiwaniu łechtaczki, kiedy ją odnalazłem zacząłem intensywnie masować, jej oddech jeszcze bardziej przyspieszył, zaczęła cichutko pojękiwać. Wsunąłem palce jeszcze głębiej, wyczułem, że była już niesamowicie mokra, co ułatwiło mi wniknięcie do ciasnej, cieplutkiej pochwy. Odnalazłem mityczny punk G, który teraz mocno masowałem. Jej podniecenie sięgało szczytów, była gotowa na wszystko, widziałem w jej oczach, że nie mogła doczekać się kiedy panowie zaczną ją pieprzyć. Wyciągnąłem z niej palce, i położyłem na kanapie tak, że jej pupa wystawała poza jej krawędź, nogi zadarłem do góry, szeroko je rozkładając, nie protestowała. Teraz widzieli już wszystko co miała do zaoferowania, jej mokra cipka z rozklejonymi wargami czekała na nich. Spojrzałem na mężczyzn, którzy od razu podeszli bliżej, poprosiłem dwóch aby podtrzymywali jej nogi, co ochoczo zrobili. Odszedłem na bok aby również się rozebrać, cały czas jednak podziwiałem perwersyjną scenę z moją kochaną żoną w roli głównej. Leżała na kanapie z odsłoniętymi piersiami, gołą cipką i szeroko rozłożonymi nogami, przed trzema nagimi mężczyznami. Ten który wylosował pierwszy numer właśnie dokładnie oglądał jej waginę, obmacując wargi i głaszcząc łechtaczkę. Moja ukochana była już na skraju wytrzymałości, sięgnęła ręką do jego sztywnego kutasa, objęła go dłonią i przyciągnęła do siebie, dotykając nim wejście do pochwy. Mężczyzna nie zwlekając jednym płynnym ruchem wbił się w nią do samego końca, na co zareagowała przeciągłym jękiem. Przez krótką chwilę delektował się tym cudownym uczuciem, po czym zaczął ją powoli pieprzyć, z każdą chwilą robił to szybciej i intensywniej. Moja żona była w siódmym niebie, jej oczy były zamglone, a na twarzy malował się wyraz ekstazy i bezgranicznego zadowolenia. Oddała się im całkowicie, bezwstydnie i bez żadnych ograniczeń. Była ich własnością, zabawką i niewolnicą, bezwzględnie wykorzystywaną przy jej całkowitym oddaniu i zaangażowaniu. Panowie podtrzymujący szeroko rozłożone nogi podziwiali scenę penetracji jej cipki, jednocześnie masując piersi. Przysiedli lekko na kanapie na tyle blisko niej, że sięgnęła do ich twardych penisów, mocno je obejmując. Poziom emocji i podniecenia wywołany przez moją seksowną żonę i perwersyjną sytuacją, spowodował, że pierwszy zawodnik już po paru chwilach dostał spazmów rozkoszy, spuszczając się w cipce mojej ukochanej. Jego miejsce natychmiast zajął następny, teraz jego wycieńczony kolega podtrzymywał jej nogę i leniwie bawił się nabrzmiałym sutkiem. Drugi, widać bardzo zniecierpliwiony, od razu przeszedł do rzeczy, narzucając od razu szybkie tempo. Rozbierając się, nie spuszczałem oczu z mojej kobiety, ostro rżniętej przez napalonych młodzieńców. Z jej pochwy zaczęła wypływać stróżka spermy poprzednika zmieszana z jej obfitymi sokami. Drugi mężczyzna nagle skończył, wyciągając z niej lekko zwiotczałego już i ociekającego kutasa, teraz do akcji przystąpił trzeci, widać nieźle nakręcony sceną, której był świadkiem. Jemu też nie trzeba było dużo czasu aby skończyć. Spuścił się w niej dosłownie po kilkudziesięciu sekundach. Jednak z zaskoczeniem stwierdziłem, że moja ukochana wcale nie wykazuje oznak zaspokojenia. Panowie najwyraźniej wyczuli w jakim stanie jest ich partnerka, ponieważ pierwszy z nich miał już ponownie erekcję. Moja ukochana bezwstydnie wpatrywała się w jego stojącego kutasa, więc mężczyzna bez namysłu podniósł ją z kanapy, jednym ruchem zdjął niepotrzebną już sukieneczkę, odwrócił i rozkładając szeroko jej nogi, pchnął lekko, tak, że oparła się rękami o zagłówek kanapy. Widok był wręcz cudowny. Pupa mojej żony, wypięta i prześlicznie wyeksponowana, czekała na drugą rundę penetracji. Panowie powolnie masując swoje stojące już kutasy, stali i podziwiali ten wspaniały widok. Ona jednak zniecierpliwiona, jednym spojrzeniem wyrwała ich z zamyślenia, dzięki czemu już po chwili napęczniały penis ponownie tkwił w jej cipce. Teraz kiedy napięcie spadło, panowie zmienili taktykę. Pieprzyli ją powoli, delektując się sytuacją. Zmieniali się co chwilę, co powodowało, że ich podniecenie lekko spadało, oddalając nadchodzący wytrysk. Widać zapowiadała się długa sesja rżnięcia mojej kobiety, ale kto by nie skorzystał z takiej okazji. Moja żona była jak w jakimś amoku. Dostosowując się do ich tempa, pomagała im, nabijając rytmicznie cipkę na kolejne penisy. Panowie wyraźnie zaczęli zwiększać tempo i już po chwili ponownie spuszczali się, zostawiając spermę w jej przecudnej cipce. Wycieńczeni, ciężko opadli na kanapę, siedząc podziwiali wypiętą pupę mojej ukochanej, która nie chcąc uronić ani kropelki spermy, prezentowała im swoją teraz mokrą i zaczerwienioną dziurkę. Nadeszła moja kolej. Podszedłem do żony i usiadłem obok niej na kanapie. Moja ukochana nie zwlekając dosiadła mnie, nabijając się na mojego sztywnego kutasa, który wszedł w jej mokrą pochwę jak w masło. Wyglądało na to, że jeszcze było jej mało, ponieważ od razu zaczęła mnie energicznie ujeżdżać, namiętnie całując, za co odwdzięczyłem się, wkładając jej palec do odbytnicy. Po chwili jednak zaczęła się filuternie uśmiechać i niespodziewanie wstała odwracając się do mnie tyłem, po czym ponownie się na mnie nadziała. Teraz, ku zaskoczeniu i uciesze naszych gości, pieprzyła mnie patrząc im prosto w oczy. W końcu wystrzeliłem obficie w jej cipce, zmęczony opierając się o kanapę. Kiedy moja ukochana opadła na mnie, poczułem jak mój penis się z niej wyślizguje, a w ślad za nim wypływa na mnie zawartość jej pochwy. Teraz, zmęczona i zaspokojona, kiedy było już po wszystkim, nie przeszkadzało jej, że leży naga, z szeroko rozłożonymi nogami przed trzema obcymi mężczyznami. Po chwili odpoczynku wszyscy wstaliśmy, aby doprowadzić się do porządku. Panowie po kolei szli do łazienki aby się umyć. W pewnym momencie ze zdziwieniem zauważyłem, jak moja żona jak by nigdy nic siusia siedząc na toalecie, jednocześnie flirtując z dwoma obecnymi tam młodzieńcami. Kiedy skończyła wytarła papierem cipkę rozszerzając szeroko nóżki, po czym bezceremonialnie wpakowała się pod prysznic do jednego z nich. Po umyciu się, kiedy wszyscy byli już ubrani, chwilę porozmawialiśmy, po czym panowie grzecznie podziękowali za niesamowity wieczór, życzyli nam powodzenia, po czym pożegnali się. Teraz pozostało nam tylko czekać na efekt dzisiejszego spotkania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    joe black
  • Snapchat, cieple lozko i cieple nasienie

    Obudziłem się późnym rankiem i zauważyłem, że mam snapa od swojej przyjaciółki. Leżałem bez koszulki i było mi ciepło i przyjemnie, ale gdy otworzyłem snapa zrobiło mi się naprawdę gorąco. Przyjaciółka wysłała snapa po porannej kąpieli, była w szlafroku opuszczonym na piersi, tak aby zakryć sutki, wpatrywałem się na jej szyję, obojczyki i zarys piersi. Niektóre filmy pornograficzne nie działały na mnie tak jak to z pozoru niewinne zdjęcie, ale koleżanka jest naprawdę bardzo atrakcyjna. Penis bardzo szybko mi nabrzmiał, więc stwierdziłem, że wyślę jej równie niewinne zdjęcie, więc odchyliłem kołdrę i wykadrowałem snapa tak żeby było widać moją klatę i zarys penisa w majtkach. Chwila zawahania, poszło. Odsyła snapa. Nie mam pojęcia co jest w tej wiadomości. Teraz jest w zwykłej koszuli, ale podciągniętej tak że widać cały jej brzuszek i spód jej kształtnych małych piersi, tzw. underboob, opis snapa: ,,o ty zboczuszku ;p” Wymieniliśmy parę zdań, parę snapów, gdzie eksponowała swój dekolt po czym uciekła. Droczy się ze mną! A ja czuję, że mój penis nadal jest twardy. Byłem sam w domu, więc stwierdziłem, że muszę coś z tym zrobić!

    Leżałem na plecach i odkryłem się z kołdry, żeby widzieć swojego penisa. Jego zarys był bardzo dobrze widoczny przez bieliznę, która była lekko przemoczona wydzieliną z główki. Zsunąłem majtki i rzuciłem je na podłogę. Przy zsuwaniu majtek kutas klasnął o mój brzuch, a nieskrępowane materiałem jądra przyjemnie się osunęły w dół. Było mi naprawdę ciepło. Palcami przejechałem po jajkach, które przesuwały się po mosznie jakby chciały uciec przed moim dotykiem, więc złapałem je delikatnie w garść. Lubię pieszczoty jajek i ten dotyk był bardzo przyjemny, ale wniosek był jeden- moje jądra są okropnie pełne. Puściłem chwyt i moje klejnoty znów opadły. Złapałem za twardy trzonek, na którym pulsowały żyły, ściągnąłem napletek odsłaniając różową główkę, na szczycie której była już kropelka preejakulatu. Byłem bardzo podniecony i wiedziałem, że długo to nie potrwa, i zacząłem się zastanawiać czy założyć prezerwatywę czy może… może zrobić trochę bałaganu i skończyć na sobie. Dotknąłem swoich jąder raz jeszcze i byłem pewien, że spermy będzie bardzo dużo, mimo to postanowiłem skończyć na sobie. Wyobrażałem sobie swoją koleżankę, jej piersi, oraz to, że mnie ujeżdża. Masowałem swojego penisa i czułem, że jestem coraz bliżej…

    Poczułem, że moje klejnoty się uniosły, doświadczyłem przyjemnego skurczu w dnie miednicy, który rozlał się na całe ciało i jęknąłem głośno. Czułem jak przez całe moje przyrodzenie przyjemnie pędzi produkt moich jąder, który największą przyjemność sprawił mi u szczytu główki. Strużka spermy wystrzeliła wysoko w górę, po czym opadła na moje ciało, była bardzo gorąca, gęsta i lekko żółtawa. Kolejny skurcz był słabszy, ale wypchnął moje płyny w okolice pępka wypełniając go po brzegi, a część białego już nasienia zaczęła spływać po mojej główce i palcach. Kolejne skurcze, a było ich ok. 8 były na przemian słabsze i mocniejsze. Przy jednych skurczach uwalniałem z siebie, jęcząc przy tym głośno, grube strużki gorącego nasienia, które to pokrywały coraz to nowe obszary mojego brzucha. Niektóre skurcze były równie intensywne, ale niosły za sobą mniejsze ilości białego płynu. Innym razem duże i gęste krople spermy spływały leniwie po główce, trzonku, mojej dłoni i zatrzymywała się u podstawy penisa. Penis zaczął mi powoli wiotczeć, mimo że jeszcze pulsował i wypływała z niego resztki spermy. Było mi bardzo dobrze, czułem, że moje jądra są przyjemnie opróżnione. Popatrzyłem na siebie, na klacie miałem ślady delikatnych pojedynczych strzałów, niżej ślady poszczególnych wytrysków łączyły się w szeroką białą strugę, jednak to okolice pępka były najbardziej zalane. Z samego pępka, aż się wylewało, a poniżej były miejsca, gdzie gęsta wydzielina o rożnych kolorach łączyła się w większe kałuże. Główka, palce, podstawa penisa, a nawet trochę jądra, to wszystko było w spermie, która bardzo się kleiła. Ciągle trzymając swojego penisa zamknąłem oczy i pomyślałem jak rozkosznie by było, gdyby to wszystko wylądowało na twarzy i piersiach mojej koleżanki, albo gdyby chociaż teraz przyszła pomóc mi posprzątać ten bałagan.

    Leżałem tak chwilę. Czułem, że słodkawy zapach wypełnił już pokój. Otworzyłem oczy i widziałem, że nasienie nie jest już białe i gęste, ale robi się rzadkie, chłodne i zaczyna spływać z mojego ciała. Czasem się zastanawiam jak by zareagował ktoś (moja mama, koleżanka) gdyby mnie zobaczyły w tym stanie, trzymającego swojego zaspermionego penisa. Przy łóżku leżały chusteczki więc zacząłem się wycierać, przez co zapach stał się jeszcze bardziej intensywny. Musiałem często wymieniać chusteczki, bo szybko się zapełniały. Leżałem wciąż nagi już wytarty, lecz jeszcze nieco mokry, gdy dostałem snapa od koleżanki w koszulce na ramiączkach, gdzie ramiączko było puszczone tak że ledwo zakrywało pierś, a przez materiał koszulki majaczył sterczący sutek… Podejrzewam, że tego dnia nie tylko ja się masturbowałem.

    Po jakimś czasie znajomości wysłałem jej w końcu swoje pełne nagie zdjęcie co bardzo się jej spodobało i do dziś co jakiś czas prosi mnie żebym się jej pokazał i sama też nie wstydzi się pokazać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł
  • Kierownik projektow

    Nie uśmiechało mi się zamknięcie działalności i znalezienie nowej pracy. Niestety, klienci zaczęli cichnąć z powodu aktualnej sytuacji gospodarczej, zleceń pojawiało się coraz mniej, a rachunki trzeba było płacić. Jeszcze gorzej, że nikt nie chciał zatrudnić na stanowisku stacjonarnym osoby z moją specjalizacją. Trzeba było poszerzyć zakres poszukiwań i znaleźć ofertę pracy na innym stanowisku. Po raz kolejny jednak okazało się, że głupi ma szczęście i w ciągu miesiąca zostałem przyjęty do roli kierownika projektów w pokrewnej mi dziedzinie. Mogłem z czystym sumieniem zamknąć działalność i usunąć z aplikacji bankowej comiesięczny przelew na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. Od tego momentu mogłem udawać, że taka rzecz nie istnieje. Firma, w której znalazłem pracę, nie była duża. Właściciel zatrudniał jedynie 4 osoby, wliczając już w to mnie. Zostałem przyjęty, ponieważ miałem doświadczenie w znajdowaniu klientów, potrafiłem dobrze organizować pracę biurową oraz logistykę zleceń. Musiałem się ponownie przyzwyczaić do regularnego wstawania wczesnym rankiem, lecz rekompensowałem sobie to jazdą do pracy na rowerze. Była późna wiosna, pogoda się poprawiła a ja odzyskałem chęć do życia po upływie zimy, którą darzyłem szczerą nienawiścią. Po wielu latach pracy w domu ciężko było się przyzwyczaić do pracy biurowej w określonych godzinach dnia. Na szczęście, w biurze pracowały ze mną sympatyczne dziewczyny, które szybko pomogły mi się przystosować. Czwarta osoba, młody chłopak po studiach, pracował zdalnie i prowadził badania w terenie.  Właściciel rzadko odwiedzał biuro, więc mieliśmy dużo swobody. Najważniejsza była realizacja zadań i wykazywanie zielonych słupków na koniec każdego miesiąca. Szybko okazało się, że stanowimy niezły zespół. Świetnie się dogadywaliśmy a dobrej atmosferze sprzyjało poczucie humoru całej trójki. Pomagał również fakt, że wszyscy byliśmy zboczeńcami. Sprośne żarty i historie były na porządku dziennym. Nie przeszkadzało to w spokojnym, ale konsekwentnym rozwoju firmy. Dość prędko udało mi się znaleźć dwóch dużych klientów i mieliśmy pełne ręce pracy. Nie obyło się jednak bez spotkań integracyjnych. Oczywiście tylko w weekendy, co by nie zakłócić codziennego rytmu pracy w ciągu tygodnia. Chciałoby się powiedzieć, że opracowywaliśmy strategię podbicia rynku azjatyckiego, lecz byłoby to nieprawdą. Przelewało się dużo alkoholu i strzępiło się język nad tematami dotyczącymi wszystkiego i niczego. Zboczonych żartów i historii również nie brakowało. Szybko nawiązałem bliższy kontakt z jedną z koleżanek. Zaczęliśmy pisać ze sobą za pośrednictwem Internetu. Jako pretekst, wykorzystałem temat polityki i nasze bliskie poglądy. Oczywiście, rozmowa o polityce nie była moim celem, więc dość szybko zacząłem drążyć tematy, które bardziej mnie interesowały. Intuicja mnie nie zawiodła i okazało się, że koleżanka miała podobne zainteresowania. Zaczęliśmy wymieniać się doświadczeniami, upodobaniami, fantazjami. Podczas kolejnego spotkania integracyjnego, gdy ludzie zaczęli opuszczać imprezę i zostaliśmy na chwilę sami, złapałem ją za pośladek i pocałowałem. Trwało to tylko chwilę, lecz widziałem pożądanie w jej oczach. Oboje byliśmy trochę wstawieni i onieśmieleni tą sytuacją, więc nie chcieliśmy, aby ktokolwiek to widział. Niedługo potem również opuściłem miejsce imprezy i wróciłem do domu. Napisałem do niej przed snem, chcąc jej życzyć dobrej nocy. W odpowiedzi napisała mi, że leży już w łóżku przy zgaszonym świetle i przesuwa dłońmi po swoim ciele. Moja wyobraźnia momentalnie zaczęła pracować. Był to pierwszy raz, gdy pieściliśmy się, pisząc ze sobą. Pierwszy, ale zdecydowanie nie ostatni. Od tej pory dość często pisaliśmy sobie, co byśmy zrobili, gdybyśmy znaleźli się w sytuacji sam na sam. Byłem zaskoczony i bardzo podekscytowany, gdy wysłała mi zdjęcie piersi zakrytych dłońmi. Nie pozostałem jej dłużny. To był ciekawy okres. W pracy udawaliśmy, że nic się nie dzieje. Ale nawet w godzinach roboczych zdarzało się, że wysłała mi sprośną wiadomość, na którą reagowałem w podobny sposób i do końca dnia roboczego wzajemnie się nakręcaliśmy. Po pracy natomiast miałem ochotę się na nią rzucić, lecz ona wracała z koleżanką do mieszkania, które razem wynajmowały, a  ja jechałem do domu rozczarowany. Rekompensowała mi te straty wieczorami. Stawała się coraz bardziej odważna i wysyłała coraz śmielsze zdjęcia, a ja wariowałem na ich widok. Po jakimś czasie moja cierpliwość się wyczerpała i zaprosiłem ją do siebie. Napisałem jej, że chcę ją zerżnąć tak, jak wielokrotnie o tym pisaliśmy. Zgodziła się odwiedzić mnie w następny weekend. Był wtorek, gdy umówiliśmy się na spotkanie sam na sam. Kolejne dni mijały powolnie, spokojnie, dziwnie. W pracy panowało pełne skupienie. Gorące rozmowy ustały i oboje cierpliwie czekaliśmy na piątek. Druga koleżanka z pracy chyba zaczęła coś podejrzewać, ponieważ po pracy po raz pierwszy napisała do mnie wiadomość przez Internet. Zaczęła wypytywać, co kombinujemy, ponieważ zauważyła, jak na siebie patrzymy. Dziewczyny nie rozmawiały ze sobą o takich sprawach, więc postanowiła zwrócić się do mnie bezpośrednio. Nie chciałem jej okłamywać, więc odpisałem, że kręcimy ze sobą. Oczywiście pytała o pikantne szczegóły, lecz musiałem ją rozczarować i napisałem, aby pikantnych szczegółów poszukała u innego faceta. Zrozumiała aluzję i życzyła nam powodzenia. Bardzo dłużył mi się ten tydzień. Im częściej myślałem o spotkaniu z nią, tym bardziej miałem wrażenie, że czas zwalnia. W czwartek wieczorem otrzymałem od niej tylko jedną wiadomość. Było nią zdjęcie czarnych koronkowych majteczek. Napisałem do niej, lecz nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Od razu wiedziałem, że piątek w pracy będzie bardzo ciężki i długi. Nie pomyliłem się. Przez cały dzień rzucaliśmy sobie spojrzenia. Druga koleżanka przypatrywała się nam z rozbawieniem i uśmiechem na ustach, myśląc że tego nie widzę. Gdy wybiła godzina szesnasta, odczułem ogromną ulgę, szybko pożegnałem się z dziewczynami i wystrzeliłem z biura, jak z procy. Musiałem było zrobić zakupy i przygotować kolację. Mieszkanie wysprzątałem w czwartek, więc połowę roboty miałem za sobą. Kupiłem białe wino półsłodkie i składniki na sakiewki nadziewane mięsem, papryką, kukurydzą i serem oraz dip ogórkowo-pomidorowy. Do domu dotarłem po godzinie siedemnastej, natomiast umówieni byliśmy na dwudziestą. Miałem trochę czasu na przygotowania oraz prysznic, lecz w kuchni zachowywałem się, jak żółw. Gotowanie szło mi bardzo powoli. Wszystkie składniki musiały być przygotowane i pokrojone na równą kostkę. Tym razem udało mi się jednak zapobiec gotowaniu do ciemnej nocy i po dziewiętnastej wszystko było przygotowane. Ciasto, farsz i dip były gotowe, wystarczyło zawinąć sakiewki i wrzucić do piekarnika. W końcu mogłem iść pod prysznic. Przed wejściem do kabiny spojrzałem w lustro i stwierdziłem, że nie będę się golił. Lekki zarost wyglądał dobrze i chyba nie będzie jej przeszkadzał. Umycie się zajęło mi niecałe 10 minut, ale nie zdążyłem się jeszcze dobrze powycierać a już usłyszałem dzwonek od domofonu. Podniosłem słuchawkę i otworzyłem drzwi, lekko skonsternowany. Popatrzyłem na telefon, zegar wskazywał 19:38, więc koleżanka trochę się pospieszyła a ja stałem na środku pokoju owinięty samym ręcznikiem. Wpadłem szybko do łazienki, użyłem perfum, założyłem czarne bokserki z dziwnymi napisami i poszedłem w stronę sypialni. Wyciągnąłem z szafy krótkie spodenki i koszulę, ale nie zdążyłem ich założyć, gdy usłyszałem pukanie do drzwi. Ubierałem się z prędkością światła, idąc w stronę wejścia do mieszkania, omal nie wybijając sobie zębów na futrynie drzwi od sypialni. Uśmiechnęła się, widząc moje niechlujne ubranie, ale nie powiedziała ani słowa. Pewnie zdawała sobie sprawę, że przyszła wcześniej. Była ubrana w lekką jasnozieloną sukienkę do kolan, ułożoną tak, że uwydatniała jej nieprzeciętnych rozmiarów biust. Na szyi miała skromny wisiorek, usta miała pomalowane a oczy lekko podkreślone. Nigdy nie malowała się do pracy ani na imprezy domowe, więc tym bardziej zrobiła na mnie wrażenie. Przywitała mnie buziakiem w policzek i weszła do mieszkania. Do tej pory, gdy bywała u mnie, to tylko w towarzystwie drugiej koleżanki i moich znajomych. Byłem lekko poddenerwowany, jak nastolatek, więc wszystko, co wydobywało się z moich ust było mdłe i nijakie. Typowa rozmowa o pogodzie. Zaproponowałem jej lampkę wina i zajęcie miejsca przy stole, podczas gdy ja będę przygotowywał kolację. Włączyłem piekarnik, zacząłem nadziewać ciasto i układać je na blasze. Rozmawialiśmy o szefie, pracy, planach na wakacje. Powiedziała mi, że również chciałaby kupić mieszkanie, ale póki co zbiera na wkład własny. Sytuacja na rynku była jednocześnie dobra i zła na kupowanie mieszkań. Z jednej strony pieniądz tracił na wartości, więc najlepiej było inwestować, jednak z drugiej sytuacja na rynku była niepewna i kryzys nabierał rozpędu. Gdy wszystkie sakiewki były gotowe, włożyłem je do piekarnika i nastawiłem minutnik na 15 minut. Zabrałem ze sobą lampkę wina i usiadłem naprzeciwko niej. Uśmiechnęła się do mnie, na co odpowiedziałem tym samym. Chyba doszła do wniosku, że spróbuje mnie trochę onieśmielić, ponieważ zapytała, czy podobało mi się wczorajsze zdjęcie. Zachowałem jednak fason i odparłem z pewnością siebie, że bardzo podobała mi się zawartość, oraz że mam nadzieję na więcej. To będzie zależało od tego, czy kolacja będzie smakować ­– odpowiedziała. Zapewniłem ją, że nie będzie miała na co narzekać. Kolejne minuty spędziliśmy na rozmowie o książkach. Zapytała, czy mogę jej coś zaproponować i pożyczyć, ponieważ nie miała ostatnio nic nowego do czytania. Niestety moje poszukiwania zostały przerwane przez wariujący minutnik i powiedziałem, że wrócimy do tego. Nałożyłem kolację i talerze, dolałem nam wina i przystąpiliśmy do posiłku. Jedliśmy w kompletnej ciszy. Jedynym słyszalnym dźwiękiem były odgłosy żony rzucanej przez sąsiada po mieszkaniu. Mogły to być również odgłosy worka treningowego uderzanego pięściami. Jedna i druga wizja była popieprzona i po raz kolejny stwierdziłem, że mieszkam na osiedlu dla obłąkanych. Ona też to usłyszała, więc przedstawiłem jej swoje teorie. Na jej podsumowanie, że jestem powalony, odparłem że to nie ja rzucam żoną po ścianach. Dokończyliśmy kolację, odstawiłem talerze do umywalki w kuchni i zaproponowałem przeniesienie się na kanapę. Wyjąłem z lodówki butelkę wina i zabrałem ją ze sobą do części salonowej. Włączyłem telewizor i przełączyłem na kanał z muzyką. Usiadła na skraju narożnika, wyciągając nogi i kładąc je na kanapie, więc usiadłem na przeciwko niej. Odparła, że kolacja bardzo jej smakowała, gdy zapytałem ją o jedzenie. Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy, patrząc sobie w oczy. Żeby przerwać milczenie, zaczęła mówić o naszej koleżance, stwierdzając że robi się dociekliwa, ponieważ zaczyna wypytywać. Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem, że do mnie napisała, aby wyciągnąć ze mnie pikantne szczegóły. Zapytała, czy zdradziłem jej cokolwiek, jednocześnie biorąc łyk wina a drugą ręką lekko podciągając materiał sukienki. Chciała żebym to widział. Udałem jednak, że tego nie zauważyłem i odparłem, że wolałem jej pozwolić, aby zdradziła szczegóły. Z poważną miną i podniesioną brwią podsumowała, że nie ma czego zdradzać póki co, jednocześnie położyła lampkę na piersiach, a drugą dłoń wsunęła między zaciśnięte nogi. Nie odpowiedziałem jej, a tylko oparłem się o poduszkę narożnika i założyłem nogę na nogę. Z przekorną miną odstawiła kieliszek na stolik i podsunęła sukienkę jeszcze wyżej. Podkurczyła nogi, zginając je w kolanach i je rozsunęła, jednocześnie kładąc obie dłonie na wewnętrznej stronie ud. Patrząc mi w oczy, powtórzyła słowa „póki co”. Przesunęła dłonie niżej, na majteczki i zaczęła powoli wsuwać palce wskazujące obu dłoni pod ich materiał. Patrzyła mi w oczy, ale mój wzrok powędrował pomiędzy jej nogi. Obserwowałem ruchy jej palców i co chwila rzucałem spojrzenie na jej oczy. Jej ruchy były wolne i jednostajne, lecz po chwili nagle wysunęła palce spod majteczek, chwyciła je jedną dłonią i odsunęła materiał a palcami drugiej dłoni zakryła swoją cipkę i zaczęła ją masować. Przesunęła się odrobinę w przód, opierając plecami o poduszkę, żeby móc szerzej rozsunąć nogi i mieć lepszy dostęp do swojej cipki. Powoli napierała na nie palcami, rozchylała swoje wargi i ocierała nimi łechtaczkę. Zagryzła dolną wargę i przymknęła oczy, gdy powoli wsunęła dwa paluszki do środka. Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że chcielibyśmy siedzieć naprzeciwko siebie i się pieścić. Zapamiętała to, skubana. Zdjąłem nogę z drugiej, rozchyliłem obie, położyłem dłoń między nimi i ją zacisnąłem. Popatrzyła między swoje nogi, wysunęła paluszki z siebie, zrobiła nimi kilka okrężnych ruchów na cipce, po czym przesunęła je w górę i powoli wsunęła je sobie do ust. Włożyłem dłoń pod spodenki i bokserki i chwyciłem swojego kutasa tak, aby widziała wybrzuszenie przez materiał. Posuwistymi ruchami wsuwała paluszki w usta i ssała je, patrząc mi cały czas w oczy. Zacisnąłem palce na twardym penisie i zacząłem go powoli obciągać, odwzajemniając jej spojrzenie. Kątem oka widziałem, że mocno ślini paluszki, aby następnie ponownie położyć dłoń na cipce i rozcierać na niej ślinę. Trwało to jednak tylko chwilę, ponieważ zaraz przesunęła drugą dłoń na cipkę i powolnymi ruchami szeroko rozsunęła swoje wargi, jednocześnie opuszkiem palca pierwszej dłoni zaczęła lekko naciskać i drażnić łechtaczkę, która była już mokra od śliny i soków. Robiła to ostentacyjnie i tak, abym wszystko widział. Dobrze już wiedziała, co mnie podnieca. Gdy uniosła lekko biodra i zaczęła krążyć paluszkiem wokół wejścia, było to już dla mnie za wiele. Wstałem i podszedłem do niej, uniosła lekko głowę a ja ją pocałowałem, jednocześnie klękając między jej nogami i obejmując jej uda. Musiała wsunąć paluszki w swoją cipkę, bo poczułem i usłyszałem, jak wzdycha. Przesunąłem dłońmi po zewnętrznej stronie jej ud i chwyciłem za materiał majteczek. Oderwałem się od jej ust, patrząc jej cały czas w oczy i zacząłem zsuwać z niej majteczki. Nie oponowała, wręcz przeciwnie, złożyła nogi i pomogła mi je z siebie zdjąć. Odsunąłem się jeszcze bardziej, chwyciłem ją pod kolanami i przyciągnąłem do siebie. Zsunąłem z jej ud sukienkę i zacząłem całować wewnętrzną część ud. Co chwila spoglądałem na jej reakcję i zobaczyłem, że objęła dłońmi piersi. Pomimo materiału sukienki i stanika, byłem w stanie dojrzeć jej nabrzmiałe sutki. Oblizywała wargi i zaciskała palce wokół piersi, ściskała je. Ja natomiast lekko zaciskałem zęby na jej udzie. Gdy zobaczyłem, że zsuwa od góry sukienkę wraz ze stanikiem bez ramiączek i obejmuje swoje nagie piersi, to była dla mnie kolejna granica. Chwyciłem obie jej nogi pod kolanami, rozsunąłem jeszcze szerzej i przesunąłem językiem po jej cipce. Była delikatna, gorąca i bardzo mokra. Od dawna o tym marzyłem. Zacisnąłem palce na jej udach i zacząłem ją smakować. Przesuwałem językiem po wargach, wokół wejścia, z którego wypływały kolejne fale soków, oraz po nabrzmiałej łechtaczce. Usłyszałem pierwsze jęki, gdy naparłem językiem na łechtaczkę, zacząłem ją ślinić i o nią ocierać. Przeniosłem wzrok w górę i widziałem, że ugniata oba sutki między palcami, odchyla głowę do tyłu i przeciągle wzdycha z otwartymi ustami. Przerwałem na chwilę, uniosłem się i momentalnie zauważyłem jej skonsternowany i rozgniewany wzrok. Nie zważając na to, ściągnąłem z siebie koszulę i wsunąłem dłonie pod materiał jej sukienki i zacząłem go ściągać od góry. Dobrze, że mam długie ręce, dzięki którym mogłem ją rozebrać a jednocześnie ustami zacząć całować jej piersi i drażnić sutki wargami. Objęła dłońmi piersi i je ścisnęła. Popatrzyłem jej w oczy, po czym przesunąłem językiem po jednym sutku a później drugim. Uśmiechnąłem się do niej i zacząłem je kolejno ssać, co chwila zaciskając na nich zęby. Czułem na udach ruch jej nóg i bioder. Objęła jedną ręką swoje piersi a drugą wsunęła miedzy nogi. Czułem również okrężne ruchy jej dłoni na cipce, lecz nie przerywałem pieszczot i coraz mocniej ssałem jej sutki, jednocześnie językiem wodząc wokół nich. Po chwili jej ruchy się zmieniły a sama zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Domyśliłem się, że wsuwa w siebie paluszki. To była kolejna granica. Oderwałem się od niej i szybko zacząłem zdejmować z siebie spodenki i bokserki, jednocześnie obserwowałem, jak nieprzerwanie się pieprzy, głęboko oddychając z otwartymi ustami i patrząc mi w oczy. W końcu udało mi się pozbyć reszty mojej odzieży i zobaczyłem, że widok mojego twardego kutasa bardzo ją podniecił, ponieważ przyspieszyła ruchy dłoni, jednocześnie obejmując swoją pierś i zaciskając na niej palce. Odrobinę złośliwie chwyciłem ją za dłoń, której palce wsuwała w siebie i przyciągnąłem ją do ust. Całe ciało chodziło w rytm jej oddechu i drżało, była bardzo podniecona i trochę wkurzona, że się z nią droczę, ale nie oponowała, gdy zacząłem wsuwać sobie w usta jej mokre paluszki, jeden po drugim. Ssałem je i zlizywałem z jej soki, a jednocześnie drugą dłonią chwyciłem kutasa i zacząłem ocierać nim o jej mokrą i gorącą cipkę. Zobaczyłem kolejne dreszcze na jej ciele i wtedy stanowczo powiedziała mi, żebym przestał się z nią droczyć. Posłuchałem, oderwałem jej dłoń od moich usta i wszedłem w nią mocno, jednym ruchem, do końca. Wygięła się w łuk, zacisnęła palce dłoni na piersiach i wydała z siebie przeciągły jęk. Wsunąłem się w nią do końca i przystanąłem, obserwując jej ruchy. Widziałem, jak jej ciało drży i unosi się pod wpływem oddechu, widziałem również gęsią skórkę na jej brzuchu. Postanowiłem więcej się z nią nie droczyć. Oparłem dłonie po jej bokach, wbiłem wzrok w jej oczy i zacząłem ją pieprzyć. Wiedziałem, że już od jakiegoś czasu jest blisko orgazmu, więc wchodziłem w nią długimi i mocnymi ruchami. Widząc, że mocno pieści swoje piersi dłońmi, wbiłem się ustami w jej usta i zacząłem szaleńczo całować. Podczas całowania czułem, że jej oddech przyspiesza. Co chwila musiała odrywać się od moich ust, aby zaczerpnąć powietrza. Gdy poczułem na sobie kolejne mocne fale soków wypływających z niej, wiedziałem że to już za chwilę. Przyspieszyłem i zacząłem ją pieprzyć jeszcze mocniej. Po chwili chwyciła mnie za policzki i oderwała od siebie, wygięła się w łuk i zaczęła głośno jęczeć. Z jej ust słyszałem ciche słowa „Tak, tak. Nie przestawaj”. W miarę ruchów wewnątrz niej, słyszałem coraz głośniejsze dźwięki soków wylewających się z jej cipki. Zacisnęła nogi wokół moich bioder i rozkoszowała się długim orgazmem. Nie trwało to jednak długo, ponieważ po chwili oparła się o mnie i zepchnęła mnie z siebie. Opadłem na narożnik, naprzeciwko niej. Momentalnie się uniosła, oparła dłonie na mojej klatce piersiowej i popchnęła mnie na narożnik. Gdy opadłem na niego plecami, poczułem jej dłoń zaciskającą się na moim kutasie. Popatrzyłem w dół i zdążyłem zobaczyć tylko jej zamglony wzrok i lekki uśmiech, bo po chwili spuściła głowę i objęła ustami mojego kutasa. Wsunęła go sobie głęboko, zaczęła go mocno ślinić i pieścić okrężnymi ruchami głowy. Smakowała jednocześnie swoich soków i wydawała z siebie donośne dźwięki zadowolenia. Zaczęła go pieprzyć, poruszając głową w górę i w dół. Przerwała na chwilę, aby popatrzeć mi w oczy i pokazać mi, jak na niego spluwa i rozciera swoją ślinę dłonią. Uwielbiałem, gdy była taka sukowata. Obciągnęła maksymalnie skórkę i ponownie wsunęła go sobie do ust, aż po gardło. Zaczęła go pieprzyć ustami a ja chwyciłem ją włosy i kierowałem jej ruchami. Nabijałem jej usta na siebie coraz głębiej. Wyrywała się z mojego uścisku, wysuwała kutasa z ust, czerpała powietrza i uśmiechała się, patrząc mi w oczy. Śliniła mocno język i ocierała nim wokół mojego kutasa, aby po chwili ponownie wsunąć go do ust i ssać, nie odrywając ode mnie wzroku. Kątem oka zauważyłem, że jej druga dłoń powędrowała między nogi. Widziałem jej okrężne ruchy, ale nie mogłem się tym podelektować, ponieważ zaraz oderwała się ode mnie, szybko usiadła na mnie okrakiem, mocno chwyciła mojego kutasa w dłoń, lekko wbijając w niego paznokcie, i usiadła na nim. Oparła się dłońmi o moja klatkę piersiową i nabiła się do końca. Oboje wydaliśmy z siebie przeciągłe westchnienie. Nie delektowała się tym, po prostu zaczęła mnie szybko i mocno ujeżdżać, poruszając biodrami w przód i w tył. Położyłem dłonie na jej biodrach, natomiast ona swoimi objęła piersi i zaczęła je mocno pieścić. Oczywiście w taki sposób, abym wszystko widział. Obejmowała je dłońmi i ściskała do siebie, chwytała palcami sutki i je drażniła mocno. Nie przestawał patrzeć mi w oczy ani ujeżdżać mojego kutasa. Czułem na podbrzuszu wylewające się z niej soki. Uwielbiałem to uczucie. Po chwili wsunęła jedną dłoń między swoje nogi i zaczęła dodatkowo pieścić palcami swoją cipkę. Czułem ruch jej palców wzdłuż warg, czułem jak lekko zaciska palce wokół mojego kutasa. Widziałem, że delektuje się tym uczuciem, ponieważ przymknęła oczy, zaczęła cicho mruczeć i przyspieszyła ruchy. Nie pozwoliłem jej na to zbyt długo. Mocno objąłem dłońmi jej pośladki i uniosłem ją lekko. Zgiąłem nogi w kolanach i oparłem ją o swoje uda. Pochyliła się nade mną, opierając dłońmi na narożniku, z obu stron mojej głowy. Uniosłem swoją i zacząłem ją całować. Przyznam, że było to lekkie odwrócenie uwagi, ponieważ po chwili zacząłem wysuwać i wsuwać w nią swojego kutasa bardzo szybko i mocno. Wzdychała, gdy się całowaliśmy a ja coraz mocniej i szybciej pieprzyłem jej cipkę od dołu. Obijałem podbrzuszem o jej podbrzusze, chciałem usłyszeć dźwięk wylewających się z niej soków. Oderwała się od moich ust, przytuliła policzek do mojego i poddała się, wzdychając i jęcząc coraz głośniej. Wyobrażałem sobie widok mojego twardego i nabrzmiałego kutasa wchodzącego w tej chwili mocno i szybko w jej mokrą cipkę. I w końcu poczułem, że znowu ogarniają ją dreszcze. Zaczęła krzyczeć a uczucie dużej fali jej soków na moim podbrzuszu upewniło mnie, że znowu dochodzi. Nie przerywałem. Pieprzyłem ją pojedynczymi i długimi, lecz mocnymi ruchami, podczas gdy ogarniał ją orgazm. Gdy położyła mi dłoń na szyi, wiedziałem że czas dać jej chwilę odpocząć. Opadłem na narożnik a ona na mnie. Oboje głośno oddychaliśmy, byliśmy już gorący i spoceni. Nie był to jednak koniec zabawy. Ja nie zdążyłem odsapnąć, ale ona najwyraźniej tak. Zeszła ze mnie, wstała i chwyciła mnie za rękę. Podeszła do szerokiego podłokietnika i usiadła na nim, jedną nogę opierając na podłodze a drugą zginając w kolanie i opierając na narożniku. Dłonie położyła na oparciu narożnika i mocno się wypięła, jednocześnie mówiąc mi, abym zerżnął ją od tyłu. Nie mogę powiedzieć, że posłusznie wykonałem jej polecenie, ponieważ objąłem dłońmi jej pośladki i zbliżyłem się do niej, pozwalając aby mój kutas ocierał się o jej cipkę. Ugniatałem jej pośladki w dłoniach, pieściłem je mocno, aby po chwili w końcu dać jej mocnego klapsa. Jęknęła i westchnęła przeciągle, jednocześnie odwracając głowę i patrząc mi w oczy. Chwyciłem kutasa w dłoń i zacząłem się z nią drażnić, ocierając twardą główką o jej cipkę. Poruszałem nim z góry na dół, rozkoszując się dotykiem jej delikatnej i mokrej dziurki. Mruknęła i zaczęła prosić, abym w nią wszedł. Popatrzyłem jej w oczy, dałem kolejnego klapsa i wreszcie wsunąłem się w nią. Wygięła się do tyłu i wypięła jeszcze mocniej, a ja powoli wsuwałem się w nią głębiej i głębiej. Chwyciłem ją mocno za oba pośladki, wysunąłem się po samą główką, aby zaraz potem wejść w nią jednym mocnym ruchem do końca. Ponownie głośno jęknęła i zacisnęła palce na oparciu narożnika. Zacząłem ją pieprzyć. Była niesamowicie mokra, więc z łatwością wsuwałem się w nią i wychodziłem. Lubię obserwować, jak mój penis wchodzi w tej pozycji w mokrą cipkę. Jęczała coraz głośniej, w miarę przyspieszania przeze mnie ruchów i oparła głowę na ręce, której palcami ściskała oparcie. Gdy po chwili spowolniłem ruchy i zacząłem wchodzić w nią jednostajnie, lecz mocno, odwróciła się do mnie ponownie i dłoń zacisnęła na pośladku, odchylając go i zachęcając, bym wchodził jeszcze głębiej. Bardzo mnie to podniecało i zrobiłem, co chciała. Zacisnąłem palce na jej biodrach i nabijałem ją na siebie. Splunąłem na jej pupę tak, aby to widziała. Nie luzując uścisku jednej dłoni, drugą przeniosłem na jej pośladek i zacząłem rozcierać swoją ślinę na jej pupie, oczywiście nie przestając jej pieprzyć. Chyba domyślała się, co chcę zrobić, jednak nie oponowała i wciąż zaciskała dłoń na drugim pośladku. Zacząłem powoli wsuwać paluszek w jej pupę, jednocześnie przyspieszając ruchy w jej drugiej dziurce. Odchyliła głowę do tyłu, zaczęła wydawać z siebie przeciągłe jęki i sama nabijała się na mnie. Poczułem dużą falę soków zalewającą mojego kutasa, gdy wsunąłem palec w jej pupę i zacząłem ją pieścić od środka. Wygięła się jeszcze mocniej i zacisnęła obie dłonie na oparciu. Pozwoliła mi rżnąć obie dziurki. Widok jej wypiętej i posłusznej podniecił mnie na tyle, że przyspieszyłem swoje ruchy. Mój penis wysuwał się z niej po samą główkę i ponownie znikał w niej, natomiast mój palec penetrował jej pupę. Zaczęła poruszać się w rytm moich ruchów a jej oddech stał się płytki. Wiedziałem, że za chwilę znowu dojdzie. Nie drażniłem się już więcej i rżnąłem ją najmocniej, jak mogłem. Zobaczyłem gęsią skórkę opanowującą jej plecy a po chwili poczułem ogromną falę soków wypływających z jej cipki oraz skurcze w obu dziurkach. Nie powstrzymywała się już i krzyczała bez opamiętania, powtarzając w kółko „pieprz mnie, pieprz”. Gdy jej krzyki ucichły, zwolniłem swoje ruchy, dając jej chwilę oddechu. Zaczęła poruszać biodrami w kółko, rozkoszując się uczuciem mojego penisa i palca w obu dziurkach. Po chwili jednak odsunęła mnie od siebie i zmieniła pozycję. Klęknęła na narożniku, bokiem do mnie, opierając ręce na podłokietniku. Podszedłem do niej i zacząłem ją całować po ramionach, jednocześnie wodząc dłonią po jej plecach i pośladkach. Przesunąłem palcami po jej mokrej cipce i roztarłem jej soki po wnętrzu ud, pośladkach i pupie. Odwróciła głowę w moją stronę i mnie pocałowała. Chwyciłem ją za kark i klęknąłem za nią. Ponownie zacząłem ocierać penisem o jej cipkę, lecz tym razem rozcierałem jej soki aż po pupę. Odwróciła głowę i zagryzła dolną wargę, jakby domyślając się, co planuję i dając mi ciche przyzwolenie. Pochyliła się mocniej nad podłokietnikiem i wypięła mocniej. Ocierałem główką lśniącą od jej soków o wejście jej pupy i zacząłem na nią napierać. Kątem oka widziałem, że wsunęła jedną dłoń między swoje nogi i zaczęła się pieścić. Dodało mi to odwagi i zacząłem wsuwać kutasa w jej ciasną pupę. Przy każdym moim ruchu wydawała z siebie jęk, jednocześnie przyspieszając i intensyfikując pieszczoty łechtaczki. Chwyciłem ją za oba pośladki, które następnie rozsunąłem. Pozwoliło mi to wsunąć w nią główkę. Zobaczyłem, że przeszedł ją dreszcz, po którym sama zaczęła na mnie napierać i lekko kręcić biodrami. Gdy poczułem, że wsunęła paluszki w swoją cipkę, zacząłem śmielej wsuwać się w jej drugą dziurkę. Czułem na główce ruchy jej palców przez ściankę. Chwyciłem swojego kutasa dłonią, obciągnąłem go maksymalnie i wszedłem w jej pupę jednym, zdecydowanym ruchem. Wydała wtedy z siebie przeciągły krzyk, lecz nie uciekała, za to przyspieszyła ruchy palców w cipce. Zacząłem powoli poruszać się w jej pupie a ruch jej palców nagle ustał, lecz zaczęła głośno jęczeć i nagle usłyszałem głośne „o, kurwa”. Domyśliłem się, że przywarła palcami do ścianki i czuje ruchy mojego kutasa w swojej pupie. Przyspieszyłem ruchy, pieprząc jej pupę coraz szybciej i każąc jej rżnąć swoją cipkę. Lubiła być posłuszną suką, ponieważ spełniła mój rozkaz i jednocześnie zaczęła poruszać biodrami w przód i w tył, jednocześnie jęcząc coraz głośnej i wydając z siebie pojedyncze krzyki. Dałem jej mocnego klapsa, chwyciłem mocno za biodra i zacząłem ją na siebie nabijać, jednocześnie mówiąc jej, aby nie przestawała się pieprzyć. Wykonywałem w jej pupie coraz szybsze i dłuższe ruchy, jednocześnie czując mocne ruchy jej palców. Po raz kolejny jej oddech stał się płytki i szybki, owładnęły nią drgawki i gęsia skórka. Przestała jakkolwiek kontrolować swoje krzyki, które były słyszalne w całym mieszkaniu. Poczułem skurcze w jej pupie, domyślałem się, że jej cipka również zaciska się na jej palcach. Gdy doznała orgazmu, zaczęła powtarzać w kółko „spuść się we mnie, zalej mnie”. Tego było dla mnie za wiele. Przeszedł mnie ogromny dreszcz, zacząłem głośno wzdychać a mój kutas zaczął pulsować. Nie skończyłem jednak w jej pupie. Wysunąłem się z niej, odsunąłem jej dłoń od cipki i wszedłem na jej miejsce. Nabiła się na mnie do końca i wtedy doszedłem. Na pewno czuła pulsowanie mojego kutasa i kolejne fale gorącej spermy zalewające jej dziurkę. Musiała czuć drżenie moich rąk zaciśniętych na jej biodrach. Nie ruszałem się, chciałem żeby wszystko czuła bez zakłóceń. Na pewno też słyszała mój krótki i głośny oddech, podczas gdy zalewałem jej cipkę swoim nasieniem. Trwało to dłuższą chwilę a ona, podobnie do mnie, przyjmowała to w bezruchu i rozkoszowała się tym. Gdy orgazm mnie opuścił, pochyliłem się nad nią i przytuliłem się do niej od tyłu. Trwaliśmy tak przez chwilę, oparci o podłokietnik, pozwalając naszym oddechom się uspokoić. Następnie oderwałem się od niej i pociągnąłem ją za sobą na narożnik. Położyłem się na plecach, natomiast ona położyła się na mnie i oparła głowę o moją klatkę piersiową. Zanim zasnęliśmy, zapytała, czy ten tydzień dłużył się tak bardzo, jak jej. W odpowiedzi uśmiechnąłem się tylko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sztosig
  • W koncu nadszedl on

    W końcu nadszedł on – niczym rycerz w białej zbroi, aby uratować księżniczkę, a nawet dwie – koniec roku akademickiego. Wyczekiwały go z tęsknotą, prowadząc jednocześnie rywalizację, która będzie miała wyższą średnią. Jak przystało na kujonki, oceny na egzaminach niczego sobie, więc nie pozostało nic innego, jak tylko świętować. Po ostatnim egzaminie, Justyna i Monika rozeszły się do domów z mocnymi, lub też nocnymi postanowieniami. Krótka drzemka, telefon, kąpiel, zabiegi higieniczne, lekki makijaż, seksi odzienie i w miasto. Spotkanie na rynku i rejs po klubach, w końcu jeżeli świętować, to z przytupem. Mimo, że były z nich przykładne i pilne studentki, to jednak obie potrafiły się bawić i nie wylewały za kołnierz. Wraz z procentami przybyła śmiałość, więc nadszedł czas na zdobycie tytułu królowych parkietu. Ani jedna, ani druga nie szczędziły sobie szaleństw ani wywijańców, dopóki Justyna nie zobaczyła przy barze znajomej sylwetki. Czyżby? Po tylu latach? Tak, to on, ich ulubiony niedoszły belfer z liceum. Siedzi samotny na barowym krześle i popija piwo. Wnet chwyciła Monikę za nadgarstek i pociągnęła za sobą, aby się przywitać. – No dobry wieczór, panie profesorze!  – krzyknęła do niego, po czym ten skamieniał, wylewając przy tym odrobinę trunku. Na jego twarzy dało się zauważyć zdziwienie, ale nie mógł nie pamiętać tych dwóch gagatków. W szkole zachowanie wzorowe, lecz po szkole w obie wstępowało zło. Zupełnie jakby ze sobą rywalizowały dla zabawy. Po tak długim czasie należało nadrobić zaległości. Jak wam się wiedzie? A co u pana, profesorze? Jest jakaś pani profesorowa? A co studiujecie? Koniec czwartego roku? To super. Po wymianie uprzejmości rozmowa zeszła na szczegóły. Gdy tylko Justyna dowiedziała się, że jej były, niedoszły nauczyciel ma mieszkanie niedaleko centrum, to z entuzjazmem oznajmiła, że obie chętnie je zobaczą i przeniosą imprezę. Oczywiście jeżeli pan profesor pozwoli. Oho, pomyślał profesor, będzie ciekawie. Niekiedy miał problemy z asertywnością, ale to „niekiedy” miało miejsce w konkretnych sytuacjach. Po nabyciu alkoholu i poczęstunku migiem przejechali taksówką te kilka kilometrów. – Bardzo ładne to mieszkanie – oznajmiła Monika. – Sam je pan profesor urządzał? Ten przytaknął. – Trochę mało miejsca na taniec, ale poradzimy sobie – Justyna uśmiechnęła się i przystąpiła do wertowania szafek w poszukiwaniu szklanek. Po niedługiej chwili zwiedzania i rozgoszczenia się należało wznowić świętowanie. – Zdrowie! Za tytuł magistra, byśmy dołączyły do pana profesora w zacnym gronie! – ośmieliła się Monika. W tle leciała muzyka i impreza zaczęła się na dobre. Z każdym kolejnym toastem rozmowa stawała się coraz luźniejsza. Dziewczyny opowiedziały o studiach, po czym zaczęły wspominać czasy liceum. – Pamięta pan profesor wierszyk? – spytała Justyna, przywdziewając ten swój kokieteryjny uśmiech. Monika zaczęła się śmiać i powiedziała, że wciąż nie wiedzą, jak to jest z tym rozmiarem stóp. – Czy to prawda? Ma to jakiś związek? Profesor pomyślał „wiedziałem, że tak będzie”, po czym uśmiechnął się i stwierdził, że w jego przypadku nie ma to żadnego związku. – To dobrze, bo pana stopy nie są zbyt duże, więc można mieć obawy – stwierdziła Justyna. Profesor spojrzał jej w oczy i śmiało odparł: – Nie narzekałabyś. Justyna przygryzła wargi i spojrzała na Monikę. – Na mnie nie patrz, ja zajęta jestem. Mogę być co najwyżej biernym obserwatorem. – skwitowała Monika, po czym uśmiechnęła się w stronę profesora. Odwróciwszy głowę w jego stronę, Justyna odważnie oznajmiła: – Chętnie się przekonam. – Nie wątpię – krótko podsumował profesor. Justyna zsunęła się z kanapy na podłogę, kładąc dłonie na jego kolanach i klęknęła pomiędzy jego nogami. Szybkimi ruchami zaczęła rozpinać pasek i guziki u jego spodni. Nie oponował, tylko spojrzał na Monikę, której wzrok wyrażał ekscytację. Podniósł się lekko i pomógł Justynie zsunąć spodnie, patrząc jednocześnie w jej oczy. Zdziwiła się kładąc dłoń na wybrzuszeniu jego bokserek. – Pan profesor nie wydaje się być skonsternowany. I chyba faktycznie nie ma na co narzekać – oznajmiła Justyna, po czym przystąpiła do zsuwania bokserek. Gdy go ujrzała, mimowolnie przesunęła językiem po wargach. Przeniosła dłonie z jego kolan aż do wewnętrznej części ud i chwyciła go. Faktycznie nie ma związku, pomyślała. Chwyciła go mocno w dłoń i zaczęła pieścić. Monice chyba podobał się ten widok, ponieważ zaczęła nerwowo przesuwać dłońmi po własnych udach. Profesor chwycił Justynę za włosy i wyszeptał do niej: – Weź go do ust. Nie trzeba jej było dwa razy powtarzać. Nic sobie nie robiąc z tego, że jej koleżanka siedzi obok, Justyna chwyciła kutasa jedną dłonią u nasady i wsunęła go w usta. Uwielbiała to uczucie, kiedy twardy kutas je wypełniał. Przesuwała po nim językiem, wsuwała głęboko, mocno śliniła. Jednocześnie co chwila spoglądała w jego oczy, obserwując jego reakcje. On zaciskał uchwyt na jej włosach i wraz ze wzrostem siły zacisku, Justyna wsuwała go coraz głębiej do ust i pieściła go coraz szybciej. Rzuciła tylko krótkie spojrzenie na swoją koleżankę, która zaczęła już pocierać podbrzusze przez spodnie i pieścić piersi przez materiał bluzki. Podobało jej się to, więc zaczęła ssać kutasa coraz szybciej i mocniej. Był już cały mokry od jej śliny, którą zaczęła na nim rozcierać. Po kilku chwilach profesor kazał jej wstać. Posłusznie spełniła rozkaz. Położył dłonie na jej nogach i zaczął przesuwać do góry. Dłońmi mocno chwycił pośladki. Następnie zaczął rozpinać jej spodnie, a ona ściągnęła bluzkę. Profesor kazał położyć jej się na bocznej części narożnika. Zrobiła to bez mrugnięcia okiem. Położyła się tak, aby Monika mogła wszystko widzieć. Profesor rozsunął jej nogi i przesunął na bok materiał majteczek. W końcu bezceremonialnie przesunął językiem po jej mokrej już cipce. Justyna przygryzła wargi i chwyciła się mocno za piersi, zaczynając je ugniatać. Kątem oka spojrzała na Monikę, która ściągnęła bluzkę i zaczęła rozpinać spodnie. Nagle poczuła język na swojej łechtaczce, przymknęła oczy i chwyciła go za włosy. Zaczął zlizywać soki z jej cipki, jednocześnie mocno ją pieszcząc i drażniąc łechtaczkę. Szybkim ruchem rozpięła stanik i go zsunęła, po czym zaczęła pieścić piersi i drażnić sutki. Wydała z siebie pierwszy jęk, kiedy poczuła, jak wsuwają się w nią dwa duże palce. Uwielbiała to, ubóstwiała być rżniętą palcami, więc jeszcze szerzej rozsunęła nogi i zaczęła poruszać biodrami w rytm jego ruchów. Po chwili odsunął się od niej i zdecydowanym ruchem zsunął z niej majteczki. Zaczął pieścić jej cipkę palcami, przesuwał nimi po wargach, drażnił opuszkiem palca łechtaczkę i obserwował jej reakcje. Justyna wygięła się do przodu, zamknęła oczy i mocno zacisnęła dłonie na piersiach. Spojrzała w bok i zobaczyła, że Monika ściągnęła już stanik, pieściła pierś jedną dłonią a drugą miała wsuniętą pod materiał spodni i zapewne majteczek. Moniki wzrok był wbity w dłoń profesora. Obserwowała jak jego palce zaczynają lśnić od soków Justyny, jak pieprzy jej cipkę dwoma palcami a kciukiem drażni łechtaczkę. W końcu zdecydował się zdjąć koszulkę, chwycił Justynę za rozsunięte nogi i przesunął ją bliżej skraju narożnika. Klęknął pomiędzy jej nogami, uniósł je wysoko i zaczął ocierać twardym kutasem o jej mokrą cipkę. Rozcierał jej soki, lekko napierał na wejście i drażnił łechtaczkę samą główką. Wreszcie zdecydował się w nią wejść. Szybkim i mocnym ruchem wsunął się w nią do końca. Na sam ten widok, Monika szybko zsunęła spodnie i wsunęła ponownie dłoń pod materiał majteczek a następnie dwa paluszki do środka. Wyobrażała sobie, że to ona leży na miejscu Justyny. W tym czasie Justyna czuła, jak wypełnia ją całą, położyła dłoń na cipce, przesunęła palce na wargi i rozsunęła je, czując jaka jest mokra oraz ruchy jego kutasa pomiędzy palcami. Od razu zaczął ją mocno rżnąć, obijał swoim podbrzuszem o jej i obserwował, jak jego kutas wsuwa się cały w jej cipkę. Trzymał jej nogi wysoko i szeroko rozsunięte, dzięki temu czuła, jak głęboko w nią wchodzi. Monika w tym czasie siedziała oparta o poduszkę na końcu narożnika, zgięła nogi w kolanach, rozsunęła je, nie przerywając pieszczenia piersi oraz cipki pod majteczkami, które były już mokre od jej soków. Z ogromnym podnieceniem obserwowała, jak jej były nauczyciel rżnie jej koleżankę. Po pewnym czasie profesor wysunął się z Justyny i patrząc jej prosto w oczy rozkazał, by się wypięła. Posłusznie, z drżącymi nogami, Justyna obróciła się, wypięła mocno i oparła rękoma o oparcie narożnika. On klęknął za nią i chwycił ją mocno za pośladki. Przez chwilę rozkoszował się ich dotykiem, pieszcząc je, by następnie dać Justynie mocnego klapsa. Justyna jęknęła i obróciła głowę. Kątem oka zobaczyła, jak Monika, już całkowicie naga, obserwuje ich i mocno się pieści. W końcu spojrzała na niego i powiedziała mu „rżnij mnie”. Profesor chwycił ją więc mocno za biodra i wsunął się w nią. Przez chwilę poruszał biodrami na boki, rozkoszując się gorącym i mokrym wnętrzem jej cipki. Wysunął się i zaczął ocierać twardym kutasem o jej wargi, rozcierając soki. Wsunął się ponownie. Tym razem nie wyszedł, tylko zaczął ja mocno pieprzyć, wchodząc do końca i obijając się o jej pośladki. Dał jej jednego klapsa, drugiego i trzeciego. Po każdym klapsie coraz mocniej się wypinała i nabijała na niego. Zaczęła cicho jęczeć przez zaciśnięte zęby. Spojrzała na bok i zobaczyła, że jej koleżanka z zamglonymi z podniecenia oczami rozciera soki po swojej cipce i mocno ściska piersi, jedną po drugiej. Ich oczy spotkały się i Monika uśmiechnęła się do niej, po czym stanowczo wsunęła palce w cipkę i przymknęła oczy. Justyna zrobiła podobnie i chwyciła jedną ręką swój pośladek, rozsuwając go i pozwalając mu wchodzić w nią jeszcze głębiej. On trzymał ją mocno za biodra i pieprzył ją coraz mocniej i szybciej. Czuł, że jej soki zaczynają spływać po ich udach. Przesunął dłoń tak, aby mógł na kciuku czuć jej soki, które zaczął rozcierać. Patrzył z ogromnym podnieceniem, jak jego kutas wsuwa się w nią i pokrywa jej sokami. Mokrym kciukiem zaczął pieścić jej pupę, drażnić jej wejście. Justyna nie wykazywała sprzeciwu, za to zaczęła coraz głośniej jęczeć. Kątem oka widział, że Monice ten widok bardzo się podoba, słyszał jej ciche jęki i widział, że się pieści. Jedną dłonią pieściła wnętrze ud, podczas gdy drugą bez opamiętania pieprzyła swoją cipkę, nie odrywając od nich wzroku. Tym bardziej go to rozochociło i zaczął mocniej napierać na Justynę, wchodząc w nią coraz mocniej i głębiej. Justyna jęczała coraz głośniej, więc wsunął jej palec w drugą dziurkę, przez co wygięła się, lecz następnie jeszcze mocniej wychodziła mu na spotkanie. Uwielbiała, gdy pieprzy się obie jej dziurki. Chwyciła dłońmi oba pośladki i zaczęła je mocno rozsuwać, jednocześnie opierając się głową o oparcie narożnika. Zamglonym wzrokiem ledwo zobaczyła, że Monika sięga do swojej torebki i wyjmuje z niej niewielki wibrator, którym od razu zaczęła ocierać o swoją cipkę. Justyna była niesamowicie podniecona, więc odwróciła się do niego i cicho mu powiedziała, aby wszedł w jej pupę. Profesor lekko się zdziwił, lecz zdziwienie nie trwało zbyt długo, ponieważ zastąpiło je jeszcze większe podniecenie. Wysunął się z niej, zaczął ocierać mokrym od soków kutasem po cipce i pupie Justyny. Ta zaczęła się pod nim wić. W końcu nie wytrzymała i powiedziała głośniej, by w nią wszedł i ją zerżnął. Profesor chwycił ją więc mocno za pośladek i kątem oka zobaczył, jak Justyna wsuwa dłoń między nogi i zaczyna pieścić cipkę, spoglądając co chwila na Monikę, która teraz już pieprzyła się wibratorem i pieściła mocno piersi. W końcu Justyna poczuła na pupie dużą, twardą główkę. Drugą dłonią rozsunęła pośladek, spojrzała mu w oczy i zacisnęła wargi. Profesor zaczął się w nią powoli wsuwać. Napierała na niego. Chwycił ją mocno za oba pośladki, rozsunął je szeroko i zdecydowanym ruchem wsunął się w jej pupę. Justyna wygięła się i zaczęła drżeć. Jednocześnie wsunęła palce w swoją cipkę i czuła przez ściankę, jak jego kutas pulsuje. Usłyszał tylko krótkie „zerżnij ją”. Zaczął się w niej powoli poruszać, czując gorąc i wąskość jej pupy. Czuł, że dokładnie go obejmuje. Justyna poruszała biodrami i nabijała się na niego coraz śmielej i szybciej, jęcząc przy tym coraz głośniej. Monika nie pozostała dłużna, również zaczęła jęczeć głośniej, gdy oprócz pieprzenia cipki wibratorem, wsunęła palec w drugą dziurkę. Profesor tymczasem skupiał się na pieprzeniu Justyny, coraz śmielej sobie poczynając. Czuł przy tym, że Justyna mocno pieprzy palcami swoją cipkę, co było bardzo podniecające. Zaczynała krzyczeć, uwielbiała uczucie pieprzenia obu dziurek na raz. Czuła, że on porusza się w niej coraz szybciej i głębiej, więc przyspieszała ruchy palców w cipce, całej mokrej od soków. Niesamowicie podniecało ją uczucie kutasa poruszającego się za ścianką jej cipki i widok Moniki, która całkowicie się zatraciła, patrząc na nich. Wiła się i głośno jęczała, jej podbrzusze było całe mokre, wibrator lśnił i co chwila znikał wewnątrz jej cipki. Justyna nie wytrzymała i zaczęła dochodzić, zaciskając zęby i nabijając się jeszcze mocniej na jego kutasa. Jej soki zaczęły spływać po jej palcach, jej cipka zaczęła pulsować, lecz on nie przestawał rżnąć jej pupy. Ona natomiast nie przestawała się pieścić, przedłużała tę chwilę, ile tylko mogła. A kiedy spazmy orgazmu ją opuściły, kazała profesorowi usiąść na narożniku. Ten wysunął się z niej i spełnił jej prośbę. Usiadł bokiem do Moniki, która patrzyła, jak Justyna siada na nim okrakiem i nabija się na jego twardego kutasa. Od razu zaczęła go szybko ujeżdżać, poruszała biodrami w przód i w tył. Jednocześnie wsunęła dłoń między nogi i rozcierała swoje soki po cipce, wokół kutasa. Gwałtownie i szybko pieściła swoją łechtaczkę, a profesor czuł, jak jej soki spływają mu po udach. Widział jej zamglony i podniecony wzrok, i przesunął dłońmi po jej udach, brzuchu, na piersi. Zaczął je mocno pieścić. Ściskać w dłoniach, drażnić sutki, podszczypywać je. Patrzyła mu w oczy i nie przestawała się nabijać ani pieścić łechtaczki. Kątem oka zerkała na Monikę, która oblizywała swoje soki z wibratora, jednocześnie wsuwając palce w obie dziurki. Napotkawszy wzrok Justyny, zaczęła wsuwać wibrator w usta i ssać go. Z jakiegoś powodu Justynę bardzo podniecało, że jej koleżanka patrzy jak ona sama się pieprzy. Uniosła w końcu biodra, pozwalając by profesor się z niej wysunął. Chwyciła mocno jego kutasa i zaczęła wsuwać go w sobie w pupę. Nabijała się na niego, powoli, kawałek po kawałku, aż wreszcie cały mokry od jej soków wsunął się w jej pupę. Wygięła się do tyłu i zaczęła nabijać się drugą dziurką na kutasa, coraz mocniej i szybciej. Profesor skorzystał z sytuacji i położył dłoń na jej cipce. Czuł jej delikatność, jej ciepło, jej wilgotność. Po chwili powolnych pieszczot gwałtownie wsunął do środka dwa palce i zaczął ją mocno rżnąć. Przyniosło to efekt, Justyna wygięła się mocno do tyłu i zaczęła krzyczeć. Monika musiała powstrzymywać się całą siłą woli, aby do nich nie dołączyć, aby ich nie dotknąć, była niesamowicie podniecona. Nie wiedziała już, ile razy doszła, ale nie przestawała się pieścić. Położyła się bokiem do nich, blisko nich i wsunęła w siebie wibrator, próbując naśladować ich ruchy. Jej jęki słychać było równolegle z jękami Justyny. Justyna spojrzała na nią, po czym przeniosła wzrok na niego i zaczęła ponownie dochodzić. Nabijała się teraz pełnią sił na jego kutasa i palce. Poczuła, że jej soki ponownie obficie wypływają i obserwowała, jak oblewają jego dłoń. Jęczała i przygryzała wargi, aby nie zacząć krzyczeć. On obserwował, jak Justynę ogarniają dreszcze, jak otwiera szeroko usta i zamyka oczy. Czuł na palcach wypływające z niej soki, widział jak spływają mu po dłoni, po udach. Jeszcze w trakcie orgazmu Justyna zeszła z niego i wypięła się przodem do Moniki. Odwróciła do niego głowę i szepnęła mu, żeby spuścił się w jej pupie. Ponownie klęknął za nią i teraz z pełną swobodą wszedł w jej pupę i zaczął ją rżnąć. Justyna obserwowała pieprzącą się Monikę i chwyciła ją za kostki. Patrzyły sobie w oczy, podczas gdy profesor rżnął Justynę, jak sukę. Patrzył, jak jego kutas wsuwa się mocno i zdecydowanie w jej pupę. Patrzył na swoje byłe uczennice i niewiele było mu już trzeba. Chwycił Justynę za biodra i nabijał na siebie, czując że dochodzi. Justyna zaczęła głośno pojękiwać: – Tak, tak. Zalej mnie. Nie odrywała przy tym wzroku od Moniki. Dał jej mocnego klapsa, przyciągnął ją mocniej do siebie i zaczął dochodzić. Justyna również poczuła, jak zalewa ją fala gorącej spermy, więc zaczęła kręcić biodrami, przymykać oczy, zagryzać wargi i zaciskać dłonie na kostkach Moniki. Monika słysząc coraz głośniejszy i szybszy oddech profesora przyspieszyła ruchy i pieprzyła się teraz bez opamiętania, wsuwając w siebie wibrator szybkimi i gwałtownymi ruchami. Patrzyli sobie z profesorem w oczy a ten nie przestawał pieprzyć Justyny i zalewał ją kolejnymi falami. Justyna czuła w sobie pulsowanie jego kutasa a przed sobą mgliście widziała dochodzącą Monikę. Przez krótką chwilę Justyna kręciła jeszcze biodrami i nabijała się na profesora, który niebawem jednak opadł na przeciwny róg narożnika. Justyna opadła zaraz po nim i obróciła się na plecy. Wszyscy wykończeni, rozgrzani i spoceni łapali oddech. Po dłuższej chwili milczenia Justyna z uśmiechem na ustach zapytała: – To jak? Zaliczyłam? – Dziś to ja raczej ja zaliczyłem – odparł jej były nauczyciel.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sztosig