Monika odsunęła się o krok, pozwalając powietrzu ochłodzić rozgrzane ciała. Jej oddech był wciąż przyspieszony, a klatka piersiowa podnosiła się rytmicznie, ale w jej oczach widać było wyłącznie satysfakcję i chłodną kalkulację. Mężczyzna stał naprzeciwko niej, jego kutas był twardy i nabrzmiały, pulsujący w rytm bijącego serca, czekając na dalsze rozkazy. Monika oparła się dłonią o ościeżnica okna, krzyżując nogi w czarnych pończochach, które podkreślały kształt jej łydek. Przez chwilę milczeli, a jedynym dźwiękiem w pokoju było ich ciężkie oddychanie i ciche skrzypienie podłogi pod ich stopami.
– Masz jeszcze siłę? – zapytała, mrużąc oczy, a jej głos był niski i dudniący. Nie czekała na odpowiedź. Zamiast tego obróciła się gwałtownym ruchem, stając twarzą do okna. Jej dłonie ślizgnęły się po szybie, zostawiając mgliste ślady palców, a biodra wysunęły się w stronę mężczyzny w niezaprzeczalnym zaproszeniu. – Pokaż mi, na ile cię stać.
Mężczyzna nie wahał się ani sekundy. Podejść do niej, chwycił ją mocno za biodra, palce wpięły się w jej jędrną skórę, zostawiając ślady. Jego kutas dotknął jej wilgotnych warg sromowych, ślizgając się wzdłuż szczeliny, pokrytej jej sokami i śliną z poprzedniej zabawy. Monika jęknęła cicho, pochylając się niżej, wystawiając tył jeszcze bardziej w górę. Była gotowa, rozpalona i mokra, a jej ciało wibrowało w oczekiwaniu.
W jednym, zdecydowanym ruchu wszedł w nią głęboko, aż po same jaja. Monika wyrzuciła z siebie głośne westchnienie, które przebiło ciszę pokoju. Czuła każdy cal jego kutasa wypełniającego jej cipkę, rozciągającego jej ścianki. Mężczyzna zaczął ruchy, początkowo powolne i głębokie, ale szybko przyspieszył, uderzając o jej pośladki z dźwiękiem, który echem odbijał się od ścian. Każde pchnięcie było mocniejsze od poprzedniego, każe mu wbić się w nią jeszcze głębiej.
– Tak… – wyszeptała Monika, zaciskając palce na parapecie. – Pieprz mnie mocniej.
Mężczyzna posłuchał. Jego tempo wzrosło, stawał się bardziej brutalny, bardziej zwierzęcy. Jego dłonie ślizgały się po jej plecach, chwycił ją za włosy, pociągając głowę do tyłu, zmuszając ją do wyprostowania sylwetki. To zmieniło kąt penetracji, a jego członek teraz uderzał w jej najbardziej wrażliwe miejsce wewnątrz cipki. Monika poczuła, że orgazm zbliża się nieubłaganie, fala ciepła rozchodząca się od jej łona, promieniująca na całe ciało.
Kiedy była blisko, tuż na krawędzi, mężczyzna nagle się zatrzymał. Wycofał się z nią, zostawiając jej cipkę pustą i drżącą z niedosytu. Monika spojrzała na niego przez ramię, w jej oczach błyskało zaskoczenie i gniew, ale on tylko uśmiechnął się krzywo. Jego kutas był lśniący od jej wilgoci, sterczący w gotowości do kolejnej akcji.
– Nie tak szybko – mruknął, a jego głos był chropowaty.
Jego dłoń zeszła niżej, od jej bioder do jej tyłka. Palec zaczął krążyć wokół jej małego, ciasnego otworu, który był jeszcze nietknięty tej nocy. Monika zesztywniała na chwilę, ale nie odsunęła się. Wiedziała, co chce zrobić, i myśl o tym sprawiała, że jej mięśnie skurczyły się w podnieceniu. Mężczyzna nałożył trochę śliny na swój palec, a potem delikatnie, ale stanowczo zaczął go wsuwać w jej odbyt.
Monika wzięła głęboki oddech, próbując zrelaksować mięśnie. Jego palec przesuwał się powoli, przygotowując drogę, rozciągając zwieracz. Kiedy poczuła, że jest gotowa, mężczyzna wycofał palec i przyłożył koniec swojego kutasa do jej odbytu.
– Zrelaksuj się – powiedział, gładząc ją po pośladkach.
Zaczął wciskać się w nią powoli. Głowa jego penisa przełamała opór jej mięśni, a Monika jęknęła z bólu i przyjemności wymieszanych w jednym. Czuła, jak jest wypełniana w sposób, którego nie doświadczała często, pełność i rozciąganie były intensywne. Mężczyzna wszedł w nią po same jaja, zatrzymując się na chwilę, żeby pozwolić jej przyzwyczaić się do jego rozmiaru.
Kiedy Monika zaczęła poruszać biodrami, sygnalizując gotowość, on zaczął ją pieprzyć w dupę. Jego ruchy były rytmiczne i głębokie, a każde pchnięcie sprawiało, że Monika wydawała ciche, gardłowe dźwięki. Jej cipka była nadal mokra i pusta, pulsując w rytm uderzeń w jej tyłek. Mężczyzna chwycił ją mocno za biodra, popychając ją na siebie, wchodząc w nią coraz mocniej i szybciej.
– Twoja dupka jest tak ciasna… – wyszeptał do jej ucha, pochylając się nad nią. – Czuję, jak mnie ściska.
Monika nie mogła odpowiedzieć, jej oddech był urywany. Czuła, jak każdy centymetr jego kutasa drapie jej wnętrze, wysyłając fale elektryczności przez kręgosłup. Jej ręce drżały, trzymając się okna. Była blisko drugiego orgazmu, a intensywność penetracji analnej tylko przybliżała ją do krawędzi.
Mężczyzna przyspieszył jeszcze bardziej, jego uderzenia były teraz gwałtowne, niemal brutalne. Jego jada uderzały o jej pośladki z każdym pchnięciem. Monika poczuła, że on też jest blisko, jego oddech był ciężki i nierówny, a jego ruchy stały się mniej kontrolowane.
– Chcę, żebyś wypełnił mnie – wydusiła z siebie Monika, patrząc na niego przez ramię. – Chcę czuć twoje nasienie w sobie.
To było dla niego za dużo. Z głośnym jękiem wypiął się w ostatnim, mocnym pchnięciu, wbijając się w nią głęboko i zatrzymując się. Jego kutas zaczął pulsować i trząść się, a Monika poczuła gorące strumienie spermy strzelające w jej odbyt, wypełniające ją, wypływające głęboko w jej wnętrze. To uczucie pełności i ciepła pchnęło ją nad krawędź. Jej ciało skurczyło się w potężnym orgazmie, mięśnie zacisnęły się na jego członku, wyciskając z niego każdą krople.
Jeszcze przez chwilę trwali w tej pozycji, próbując złapać oddech. Mężczyzna powoli wycofał się z niej, a wraz z nim wypłynęła strużka jego nasienia, ściekając po jej udzie. Monika obróciła się powoli, opierając plecy o zimne szkło okna. Jej oczy były błyszczące, a usta rozchylone w uśmiechu zadowolenia.
– To było… – zaczęła, ale nie znalazła słów. Wystarczyło spojrzenie na jego twarz, żeby wiedzieć, że on czuje to samo.
Leave a Reply