Author: admin

  • Pierwszy raz ze starsza kolezanka

    Mój pierwszy raz zdarzył się, gdy miałem czternaście lat. Był środek lat ’80, ferie zimowe. Spędzałem je w domu, w dużym mieście. Kasia była o rok starsza ode mnie. Oboje należeliśmy do harcerstwa, jednak byliśmy w dwóch różnych drużynach. Z do tej pory niejasnych dla mnie powodów, Kasia interesowała się mną. Byłem przeciętnym chłopakiem. Szczupłym, średniego wzrostu i o raczej chłopięcej urodzie. Jedyna oznaką dojrzewania, jaką u siebie zaobserwowałem do tej pory, było skromne owłosienie łonowe i potężne erekcje co rano. Kasia za to wyglądała znacznie dojrzalej niż jej piętnaście lat. Była wyższa ode mnie o dobrych kilka centymetrów. Miała kobiecą figurę, zaokrąglone biodra i największe piersi w szkole. Zdecydowanie podobała mi się, choć wśród kolegów panowały spolaryzowane opinie. Części z nich, tak jak mi, podobały się pełne kształty Kaśki. Inni za to uważali, że ma o trzy-pięć kilogramów za dużo porównując Kasię ze szczuplutką jak trzcina Agnieszką.

    Był wczesny ranek. Rodzice właśnie wyszli do pracy, gdy zadzwonił telefon. To była Kasia. Powiedziała, że się nudzi i że wpadnie do mnie. Zatkało mnie ze szczęścia. Byłem tak nieśmiały, że w życiu nie odważyłbym się sam zaprosić jej do siebie. W panice sprzątałem mój pokój. Gdy zadzwoniła do drzwi, wyglądał już całkiem znośnie. Na dworze panował niezły mróz i padał gęsty śnieg. Przyszła w kurtce założonej na kombinezon narciarski, wełnianej czapce i długim szaliku zawiniętym wokół szyi i twarzy. Stwardniał mi, gdy zdjęła czapkę i szalik, a długie, kruczoczarne włosy niesfornie opadły jej na twarz. Wyglądała ślicznie! W domu było bardzo ciepło. Ku mojemu zaskoczeniu Kasia zdjęła też kombinezon narciarski. Patrząc na zgrabną dziewczynę w szarych, bawełnianych rajtuzach i obcisłym golfie z trudem ukrywałem erekcję. Przez następne półtorej godziny graliśmy na moim C64. W pewnym momencie Kasia stwierdziła, że już ją to znudziło. Wstała z krzesła i przeciągając się ponętnie, stanęła na palcach. W jednej chwili miałem widoczną przez spodnie erekcję. Stałem jak kretyn, gdy podeszła i pocałował mnie w usta. Wylądowaliśmy na łóżku. Leżała na mnie całując. Ośmielony głaskałem ją po plecach i udach. Miała cudownie krągłe i jędrne pośladki. Brzuszkiem przyciskała boleśnie wzwiedziony członek do mojego podbrzusza. Musiała zdawać sobie sprawę jak potężną mam erekcję. W pewnej chwili siadał na mnie okrakiem i jednym ruchem zdjęła przez głowę golf, koszulkę i biustonosz. Jej piersi pomimo naprawdę imponujących rozmiarów były krągłe i jędrne. Dotykając ich, nie potrafiłem wydobyć z siebie ani słowa. Kasia sprawnie zsunęła z moich bioder spodnie i bieliznę odsłaniając sterczącego kutasa. Gdy wzięła go w dłonie, przymknąłem oczy. Masturbowała mnie zdecydowanymi ruchami nadgarstka. Strzeliłem tak potężnie, że zmoczyłem jej piesi i własne podbrzusze. Uśmiechając się do mnie, wytarła nas swoja koszulką, po czym położyła się obok mnie.

    Znowu się całowaliśmy. Trzymała mnie za kutasa, gdy wsunąłem dłoń w jej majtki. Czułem pod palcami gęsty, mokry od soków zarost. Ośmielony jej pojękiwaniem zdjąłem z niej rajstopy i bieliznę. Leżała z lekko rozrzuconymi udami. Palcowałem jej mokrą szparkę, a ona waliła mi konia dłonią. Jej orgazm mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Głośno jęczała, a przez jej ciało przebiegały spazmy rozkoszy. Byłem nieziemsko podniecony. Skończyłem kilkoma ruchami dłoni, mocząc jej całe podbrzusze i kruczoczarny, gęsty trójkąt między udami. Odpoczywając, tuliliśmy się do siebie aż do momentu, gdy Kasia powiedział, że musi już iść. Leżałem na łóżku, patrząc, jak w pośpiechu wyciera się koszulką i zakłada majtki. Zanim zdarzyłem założyć własne, była już w kurtce. Pocałowała mnie na pożegnanie. Już w korytarzu zapytała, czy wpadnę do niej jutro o dziesiątej. Cudownie rumieniąc się, dodała, że rodziców nie będzie do wieczora. Zgodziłem się tak szybko, jakbym obawiał się, że się rozmyśli.

    Nazajutrz straciłem dziewictwo.

    Zjawiłem się u niej punktualnie o dziesiątej. Była ubrana w różowy sweterek, białe, bawełniane pończochy i kraciastą spódniczkę. Prawie od razu wylądowaliśmy w łóżku. Całując się, pieściłem jej uda, powyżej miejsca gdzie kończyły się pończoszki. Byłem tak podniecony, że najprawdopodobniej późniłbym się w bieliznę, gdyby mnie tylko tam dotknęła. Ku mojej rozpaczy, zamiast zająć się moim kutasem, wstała i mówiąc, że musi skorzystać z łazienki, wyszła z pokoju. Jeszcze nigdy nie czułem takiego przymusu, by sobie wytrzepać. Ledwo potrafiłem się powstrzymać. Gdy wróciła, zaniemówiłem. Była naga, nie licząc grubych białych, bawełnianych pończoch. Gdy szła ku mnie, nie mogłem się zdecydować czy bardziej podziwiać obfite piersi, kołyszące się w rytmie jej kroków, czy to jak porusza biodrami. Miała podgolone włoski na wzgórku. Tam gdzie wczoraj był dziki trójkąt, dziś miała starannie wymodelowany, szeroki na trzy palce pasek przystrzyżonych włosków. Wyglądała bosko, jak dziewczyny z dobrych świerszczyków, które chłopcy przemycali do szkoły. Spuściłem się natychmiast, jak tylko wyciągnęła mi członek z bielizny. Zupełnie niespeszona młodzieńczym brakiem opanowania wytarła mi podbrzusze i członek chusteczkami, po czym wzięła go w usta. Odleciałem. Nawet o czymś takim nie marzyłem! Pieściła mnie aż do pełnej erekcji, po czym dała mi szansę, by się zrewanżować. Palcowałem ją delikatnie, a kiedy przełamałem początkowy wstyd, zacząłem lizać Kasię między udami. Na początku musiała ostudzić mój zapał, gdy zbyt intensywnie zająłem się łechtaczką. Liżąc ją delikatniej i unikając bezpośredniej stymulacji twardego groszka, sprawiłem, że jej oddech przyspieszył i stał się nieregularny. Dyszała głośno, gdy zdecydowała się przejąć inicjatywę. Wszystko potoczyło się szybko. Odwróciła mnie na plecy. Pochylając się nade mną, zaczęła ssać kutasa. Nie trwało to długo. Szybko dosiadła mnie okrakiem, dłonią wprowadzając członek do pochwy. Nabiła się na mnie jednym płynnym ruchem. Nie była dziewicą. Zresztą spodziewałem się, iż nią nie jest, znając dobrze krążące o niej plotki. Naprawdę nie obchodziło mnie, że dziewictwo straciła dwa lata temu a w zeszłym roku, na obozie, spała ze starszym bratem kolegi i jego przyjacielem. Myślałem tylko o tym, jak cudownie ciepła i ciasna jest jej cipka. Gdy mnie ujeżdżała, ściskałem w dłoniach podskakujące piersi. Spuściłem się tak intensywnie, że nasienie pociekło po udach. Doszła, w sekundę po mnie, rozkosznie zaciskając pochwę na moim wciąż pulsującym członku. Nie sądziłem, że mogę doświadczyć podobnej rozkoszy!

    Po dobrych, dwudziestu minutach odpoczynku i wzajemnych pieszczotach, kochaliśmy się jeszcze raz. Leżała pode mną z szeroko rozrzuconymi nogami, gdy wszedłem w ciasną pochwę. Finiszowała z łydkami na moich ramionach. Po raz pierwszy miała orgazm przede mną. Spuściłem się, wbijając kutasa głęboko w jej cudownie ciasną pochwę. Zmoczyła się z rozkoszy. Wychodząc od niej miałem dosłownie miękkie nogi. Na pożegnanie zrobiła mi loda, połykając wszystko, co jeszcze miałem w jądrach.

    Po wymuszonej weekendem przerwie spotkaliśmy się ponownie u niej w poniedziałek. Kasia bardzo chciała mi coś pokazać. Na odtwarzaczu puściła kasetę wyciągniętą ze schowka w sypialni rodziców. Dobrej jakości (w erze wielokrotnego kopiowania z kasety na kasetę) niemieckie porno. Choć oglądałem z kolegami pornosy w domu jednego z nich, to jeszcze nie widziałem czegoś takiego. Zaczynało się całkiem zwyczajnie aż do sceny, w której dwie naprawdę młodziutkie dziewczyny robiły wspólnie loda dojrzałemu partnerowi. Później po raz pierwszy zobaczyłem seks analny. To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to, to jak na film reagowała Kasia. Dziewczyna była podniecona jak kotka w rui. Masując mi krocze, przygryzała płatek ucha, szepcząc, że chce, bym włożył jej w pupę. Byłem zaskoczony, ale i bardzo podniecony. Zarobiliśmy to w pokoju, na kocu, oglądając, jak aktor z pornosa wali po raz kolejny któraś z dziewcząt w odbyt. Z doświadczenia wyniesionego z późniejszych związków mogę powiedzieć, że Kasia musiała wcześniej zabawiać się w podobny sposób. Po prostu poszło zbyt łatwo, jak na pierwszy raz, zwłaszcza że byłem zupełnie niedoświadczony, a zamiast dobrego żelu użyliśmy kremu jej mamy. To był prawdziwy odlot! Zaczęliśmy spokojnie na pieska. Kończyłem, leżąc na niej, rżnąc jej mocno wypiętą pupę, gdy ona palcowała się wsuniętą pod siebie dłonią. W chwilę po tym, jak zlałem się w jej odbycie, miała orgazm. Zaciskając mocno zwieracz, wypchnęła z odbytu członek. Klęcząc za nią, patrzyłem, jak nasienie wypływa z jej pupy. Podniecony złapałem za kutasa i po krótkim waleniu ponownie zapakowałem go jej w dupę. Leżąc na niej, pompowałem jak oszalały, ściskając mocno piersi wsuniętymi pod nią dłońmi. Byłem jak w amoku, dochodząc po paru minutach ostrego rżnięcia. Ku mojemu zaskoczeniu Kaśka też doszła i to bez konieczności palcowania się. Tego dnia to było zwieńczeniem naszych zabaw. Obtarłem sobie kutasa, a Kaśko po raz kolejny odważyła się na anal dopiero po dwóch tygodniach przerwy.

    W sumie spotykaliśmy się przez mniej więcej pół roku. Później nasze drogi się rozeszły. Gdy poszedłem do liceum, straciliśmy ze sobą kontakt. Dopiero na studiach dowiedziałem się, że Kaśka ma dwoje dzieci. Jakiś czas temu, gdy z żoną bawiliśmy się na dużym swingers pary, spotkałem Kasię i jej drugim mężem. Nie przyznaliśmy się przed naszymi partnerami do znajomości. W sumie nikt nie musiał wiedzieć, o tym, co nas łączyło w przeszłości. Gdy nasi partnerzy bawili się z innymi, udało się nam wyrwać na godzinę do jednego z prywatnych pokoi na piętrze. Całowała tak samo dobrze, jak pamiętałem. Gdy mieliśmy się kochać, odruchowo założyłem kondom. Uśmiechając się do mnie, zdjęła gumkę z kutasa, mówiąc, że jej nie potrzebujemy. Odwracając się do mnie pupą, poprosiła, bym zrobił to tak, jak za pierwszym razem. Rżnąc z pasją jej ponętną pupcię, wspominałem stare dobre czasy. Palcowała się, gdy leżąc na niej, potężnymi pchnięciami wgniatałem jej ciało w materac. Doszliśmy niemal równocześnie. Wtulony w jej plecy odpoczywałem, nie wysuwając się z jej odbytu. W pewnym momencie Kasia zaczęła poruszać biodrami, rytmicznie zaciskając odbyt na moim kutasie. Wsunąłem pod nią dłonie i obejmując piersi, zacząłem wykonywać delikatne pchnięcia. Po chwili miałem ponownie pełną erekcję. Tym razem kochaliśmy się spokojnie, długo, rozkoszując się każdą chwilą. Doszła, zmysłowo poruszając biodrami. Spuściłem się, gdy z całej siły zacisnęła odbyt na moim kutasie. Po powrocie do głównej sali rozstaliśmy się, obiecując sobie powtórkę przy najbliższej okazji.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

     

    A.

     

  • Stopy mojej kuzyneczki Gabrysi

    Cześć mam na imię Paweł, mam 15 lat i opowiem wam, co mi się przydarzyło.
    Moja o rok starsza kuzynka Gabrysia miała mieć urodziny, więc ja i moi rodzice wyjechaliśmy wcześnie rano. Po około 4 godzinach jazdy z nieukrywaną radością wysiadłem z samochodu i wziąłem swoje bagaże. Następnie wszedłem do domu mojej ciotki i wujka (dom był parterowy, ponieważ mieszkają w górach), przywitałem się z ciotką później wujkiem a na końcu z kuzynką Gabrysią, która miała na sobie czarny t-shirt,  czarne leginsy i co najlepsze szare skarpetki stopki z białym napisem na palcach “artengo”.
    Do wieczora zajmowaliśmy się bzdurami, ale wieczorem mieliśmy oglądać horror, więc usiadłem obok niej, ponieważ jest bardzo strachliwa. Jakoś w połowie filmu Gabrysia dała nogi na kanapę w moją stronę tak, że dotykałem je nogą, moja ciotka i wujek wymiękli i poszli spać. W końcu mój tata i mama też poszli spać. Film skończył się około północy, więc moja kuzynka poszła się przebrać w łazience (ale się nie kąpała) później ja poszedłem się kąpać a jako że obecność Gabrysi obok mnie bardzo mnie podniecała to postanowiłem sobie ulżyć. Miałem na sobie szary t-shirt, niebieskie dżinsy i białe skarpetki stopki (były bardzo przepocone po długiej jeździe). Pozostawiłem na sobie tylko skarpetki i rozpocząłem zabawę z moim 16cm penisem było mi tak dobrze, że aż się położyłem na podłodze. Popatrzyłem w prawo a tam WIADERKO Z UBRANIAMI DO PRANIA a na wierzchu skarpetki mojej kuzynki wziąłem jedną zębami i zacząłem ją wąchać pachniała potem, następnie zacząłem ją lizać. Przy takim podnieceniu i skarpetce przy ustach szybko doszedłem, sperma doleciała aż na moją skarpetkę i musiałem ją z niej zlizać. Po wykąpaniu się, poszedłem do pokoju mojej kuzynki, ponieważ miałem spać z nią w jednym pokoju. Położyłem się i nie mogłem zasnąć po jakimś czasie stwierdziłem, że może zabawie się jeszcze raz, ale w pokoju z Gabrysią. Po cichu wstałem i zobaczyłem kapcie, więc czym prędzej je wylizałem. Gdy kapcie zostały wylizane podczołgałem się do miejsca na łóżku gdzie powinny być stopy. Moja intuicja nie myliła się i znalazłem tam skarb, wsunąłem rękę pod kołdrę Gabrysi i zacząłem dotykać jej stóp drugą ręką się zaspokajając. Gdy byłem pewny, że śpi wsadziłem głowę pod kołdrę i zacząłem wąchać i lizać. Nie wiem jak długo to robiłem, ale doszedłem i w tym samym momencie Gabi się poruszyła, więc ja szybko na mój materac i udaję, że śpię. Wtedy wiedziałem, że będę tu wracał z większą radością.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Januszewski

    Piszcie w komentarzach czy wam się podobało. Jeżeli jest jakaś dziewczyna która chciałaby się powymieniać jakimiś fotkami to piszczie w komentarzach. Nowe opowiadanie pojawi się jeżeli zobaczę jeden komentarz a jak nie to zrobię kiedy mi się zechce. 

     

     

     Pozdrawiam Paweł

  • Sadystka – historia prawdziwa

    Było  późne popołudnie, dźwięk telefonu  wyrwał go z spazmatycznej ciszy, wydłużającej tęsknotę za kolejnym rozkazem. Tym razem to tylko ponaglenie. Konkretyzujący zarys  tego co dziś Pani oczekuje.

    ,, Sheraton Warsaw Hotel pokój numer 66 godzina 18.30. Masz przynieść ze sobą stal.  Rozmiary  igieł z wenflonem  znasz !.Przypominam czarny i czerwony! Po 15 szt. z koloru. Nic innego nie uznam kundlu. Masz wejść rozebrać się i klęknąć przy łóżku. Nie zapomnij  o przepasce na oczach !”

    Przywiedziony obietnicą spotkania, spieszę zadowolić moją  Królową. Pośpiesznie zrzucam garnitur.  Wszystko skrzętnie składam na krześle nieopodal okna. Przypominam sobie że  zapomniałem o przepasce. Igły układam na stole. Gardło zaciska mi się  mocniej. Krew zaczyna szybciej krążyć. Pani będzie wściekła?!.Czuję dreszcz i zaczynają pocić mi się ręce. Krawat -udobrucha Boginię?. Nienawidzę tego uczucia jak podkreśla że ją zawiodłem. Bezwartościowa szmata, bezmyślny kundel. Paradując po apartamencie, wypatruje mego kata. Kobiety o alabastrowej skórze w kolorze kości słoniowej,  z twarzą anioła. Kaskadą burgundowych  włosów i nieskazitelnym ciele. Padam na twarz  zakładając krawat na oczy. Modląc się o łaskę w milczeniu. Czekam wtapiając się w poczucie winy. Tkwiłem tam może  jeszcze z 20 minut. Układając w letargu litanie ułaskawienia., ,Wybudził” mnie stukot obcasów, muskających marmurową posadzkę.

    -To ma być przepaska szmato ?!.Mówiłam ci bezmyślności i roztargnienia  nie będę tolerowała.

    – Nie,  Pani wybacz moją niewytłumaczalną ułomność.

    Pani podeszła do mnie  wymierzając mi 15 razów  w twarz skórzaną  rękawiczką którą  właśnie zsunęła  z dłoni.

    -Teraz podejdź do mnie  dziwko i powieś mój płaszcz a Ja pomyślę nad tym czy zasługujesz na terapię igłami.

    -Pani zrobię wszystko, wybacz swojej dziwce.

    W pośpiechu zabieram płaszcz. Zatapiając się w hipnotyzującym zapachu. Zapach przenikający świadomość i wnętrzności. Wyrafinowane, jak sama Ona-Bogini.

    -Milcz!, teraz pożałujesz. ! Raz na zawsze wyperswaduję ci czym  jest dla mnie niesubordynacja.

    Pani podeszła do mnie  od tyłu. Stanęła  za  mną,  pochylając się  lekko  nad  moim  truchłem. Trzymając w  ręku coś  metalowego. Kopnęła mnie w  żebra tak mocno że miałem ochotę zawyć z bólu. Nie miałem odwagi wiedziałem że to Ją  tylko  rozdrażni. W pokorze czekałem na karę. Przyjmując kolejne czeredy irytacji.  Każdy jej  dotyk stawał się coraz dotkliwszą torturą. Mosznę i przyrodzenie przyozdobiła czernią obcasa. Miażdżyła i wgniatała moją  marną męskość w zimną sień. Od czasu do czasu  robiąc krótkie przerwy na dokładkę w żebra. Przez chwilę  miałem ochotę  już błagać by przestała. Niemniej nie pozwoliło mi na to poczucie winy. Niesubordynacja musi boleć. Ta lekcja na długo utkwi mi w głowie.

    Zsiniałem i przestałem odczuwać ból. Miarowo,  przepływały przez moje ciało uderzenia gorąca na przemian z lodem. Rozpadam, się na kawałki kreując nową rzeczywistość. Oddech staje się  coraz szybszy. Jestem suką wymiętą z godności. Pragnę tarzać się we własnej samoświadomości. Błagając pokornie o więcej. Idylla  piekła.

    -Otwórz usta !

    Rozchylam usta. Pani wpycha mi  w gardło łańcuch. Zimno scalone w zgrzyt stali wdzierającej się w mój pysk. Język, zdaje się walczyć, pod  oporem. Zaczynam dławić się  własnym językiem. Czując jak ślina bezwładnie cieknie po moim torsie czuję zażenowanie. Niemożność kontroli powoduje, że  mój wymęczony członek staje się pulsującą   wizytówką spełnienia.

    -Co to  jest kundlu pobrudziłeś podłogę?!-  teraz to zliżesz!

    Czując jak łańcuch wcina mi się w główną arterię, padam. Królowa  dopycha mnie  stopami do posadzki. Zaczynam zlizywać nieudolnie ślady walki.

    -Teraz pora na igły. Wstań mam coś tu dla ciebie!.

    Wstaję, po chwili czuję jak metalowe  pierścienie wżynają się w mojego kutasa. W tym stanie jest to prawdziwa  udręka. Jaja  nabrzmiałe, wypełnione po brzegi. Błagające o możność wypróżnienia. Równia pochyła zamykająca mnie w stanie egzaltacji.

    -Nie waż się  pobrudzić zbroi szmato !.Dziś nie ma  mowy o uldze.  Rozumiesz kundlu ?!

    -Tak, Pani

    -Teraz masz tak stać nie śmiej, wydać z siebie dźwięku Dziwko

    Stałem tak w milczeniu, partycypując każde słowo. Cisza zamieniła się w dotyk. Poczułem, paznokcie wbijające  się w mój kręgosłup, potem język spływający z mego psiego karku na sutki. Każda sekunda potęgowała  napięcie. Wiedziałem, że  wykonać  ten rozkaz  będzie koszmarem. Po chwili pieszczoty przybrały wymiar stalowego kłucia.

    -Najpierw sutki dziwko. Przyda ci się percing.

    Zaśmiała się przebijając mój sutek. Ból sprawił że gorąco  zalało mi trzewia. Przy drugim byłem niemal o włos od wybuchu. Tępy, rozrywający ból sprawił że wiłem się jak larwa.

    -Dopiero dwie, szmato. Zrobimy tak od linii pępka w dół przyozdobię cię w gorset a to co pozostanie stanie się  jeżem na twych jajach. Bolą ?

    -Tak, Pani. Pani życzenie jest dla mnie rozkoszą.

    Wybełkotałem, zaciskając  zęby. Ból nie był  tak groźny niemniej najgorsze tortury, sprawiało mi ciało.

    Gorset, gotowy usłyszałem. Pani wzięła  jedwabną wstążkę którą spieła  igły i moją  zbroje. Nigdy wcześniej nie byłem tak pełny. Ucisk stali a może bezwzględność mojej Bogini?, sprawiły  że potencjalnie niemożliwe ziszcza się.

    -Stój  tak  psiaku, zrobię  zdjęcie  tego dzieła. Wyglądasz na wyczerpanego. Mam nadzieję że nie zepsujesz  naszego  planu.

    Dźwięk migawki, zmroził mi  krew w żyłach. -Po co Pani zdjęcia ?

    -Teraz posłuchaj mnie uważnie psie. Następna niesubordynacja a zdjęcia znajdą się na twojej klatce schodowej z dopiskiem : Nieudolna suka !. Rozumiesz?

    -Tak  Pani

    Serce zaczęło mi  łomotać jak szalone. Co jeśli sąsiedzi mnie rozpoznają. Strach potęgował moje  męki.

    -Przysięgam, Pani nigdy nie zawieść. Przyłożę wszelkich starań aby nigdy nie dopuścić do tego incydentu.

    -Teraz pora na jeżyka

    Zaśmiała się po czym poczułem, przeszywający, pulsujący ból.-Zobaczymy piesku.

    Ukłucie za ukłuciem. Paląca męka spełnienia. Celebracja mojej właścicielki zdawała się  być wiecznością.

    -Pięknie, moja ty zabaweczko. Teraz  już  będziesz  grzeczny.

    Klasnęła w ręce w nieukrywanej  uciesze. Następnie  usłyszałem dźwięk migawki.

    -Dobrze, teraz możesz zobaczyć moją konstelacje (powiedziała zalotnym rozbawionym tonem ściągając mi krawat z powiek.)

    -Teraz połóż się na łożu zdejmę ci  te  igły.

    Sprawnie usunęła wszystkie  igły wodząc perwersyjnie po moim ciele językiem. Nie  doszyłem ale była ta moja  granica. Dam głowę że  jeszcze 5 sekund i byłbym tematem nr.1 w dzielnicy.

    -Posłuchaj mnie suczko kara musi być. Dziś zasypiasz z żelastwem na sobie. Jutro w przypływie humoru  podaruję  ci chwilę swobody. Pamiętaj, jeden błąd i cię zniszczę. Możesz odejść.

    Na koniec pocałowała mnie w usta. Poczułem smak krwi, własnej krwi. Bogini wyszła, jakby nigdy nic zostawiając mnie w kajdanach niemocy.

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lady M.

    Jest to realny fragment mojego życia.Pierwszy raz zamieszczam opowiadanie na łamach takiego portalu.Miło z waszej strony gdybyście podzielili się odbiorem.Interesuję się  psychologią, chciałabym poznać sektrum doznań po przeczytaniu .Podobało się ?!

    Pragniecie więcej ? Proszę o komentarze.

  • Moj pierwszy raz z kuzynem

    Chciałabym opowiedzieć wam historie, która mnie się naprawdę przydarzyła.

    Pewnie większość z was powie, że to moje fantazje lub zmyślona historia, ale naprawdę historia miała miejsce w moim życiu.

    Mam na imię Natalia.

    Obecnie mam 24 lata, a historia wydarzyła się gdy miałam prawie 16 lat.

    Byłam wtedy ciemną blondynką, drobną nastolatką o niebieskich oczach. Ubierałam się w sukienki, bluzeczki typowo jak mundurki dla dziewczynek, które są teraz w szkołach J Czesałam się zawsze na warkoczyki. Dobrze się uczyłam i nigdy nie miałam z czymś, czy kimś jakieś problemy. Zawsze byłam spokojną ułożona dziewczynką. Chłopcy w moim wieku, każdego dnia mnie zaczepiali czy też podrywali. Tylko, że mnie to w ogóle się nie podobało.

    Po prostu lubiłam bardziej dojrzalszych chłopców. Taki, który potrafił mnie czegoś nauczyć, wytłumaczył, był ambitny, odpowiedzialny i dojrzały.

    Cały rok szkolny i jak poprzednie lata przeleciały bardzo szybko.

    Zbliżały się wakacje. W tamtym roku pojechałam do cioci wujka i kuzyna nad może. Szkoda, ze tak daleko mieszkali od nas bo bym częściej do nich jeździła.

    Pojechałam z mamą do Dźwirzyna z Wrocławia pociągiem.

    Na miejscu czekał już na nas Darek mój kuzyn. Bardzo się zmienił, ostatnio jak go widziałam miałam 9 lat, a on był już dojrzałym nastolatkiem. Teraz to postawny zbudowany mężczyzna, troszkę misiowaty, ale Ja uwielbiam mężczyzn do których można się przytulić (nie był gruby,  mały brzuszek) miał wtedy 27 lat. Zabrał nas samochodem do Cioci, a ja już nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę morze Bałtyckie, będę pływać i się opalać.

    Po rozpakowaniu rzeczy w domu cioci i przywitaniu wszystkich, chciałam iść na plażę, lecz mama chciała pierw się „nagadać za wszystkie czasy” z ciocią.

    Ciocia poprosiła Darka, żeby mnie zabrał i pokazał plażę i okolice.

    Zgodził się. Razem poszliśmy na plaże. Widok był cudowny, co prawda było dużo ludzi, ale znaleźliśmy miejsce gdzie mogliśmy się po opalać. Wszyscy chodzili tam w stroju kąpielowym, nawet po mieście J

    Ja w kostiumie, na mój wiek byłam już dobrze rozwinięta, więc było bardzo dobrze widać moje kształty. Woda była cudowna, zalazłam nawet duża muszelkę na pamiątkę.

    Wróciłam do Darka, by się położyć na ręczniku i troszkę opalić. Poprosiłam Darka by mi posmarował plecy. Zauważyłam później, że Darek się trochę podniecił. Było to poznać po obcisłych jego kąpielówkach.

    Po dwóch godzinach poszliśmy razem coś zjeść na miasto.

    Takiego pysznego gofra z śmietaną  nigdy nie jadłam.

    Zrobiliśmy mały spacerek, troszkę mnie spiekło mimo, ze miałam posmarowane ciało olejkiem do opalania. Wróciliśmy do domu.

    -Darek się zapytał czy nie mam ochotę razem z nim zobaczyć filmu?

    -Z chęcią odpowiedziałam.

    Rozmawialiśmy o naszym życiu, nagle mama z ciocią przyszła do nas powiedziała ze idzie z wujkiem i ciocią na miasto. Był bardzo ciepły wieczór jest ładna pogoda więc pójdą się pobawić do klubu, a Darek miał się mną opiekować. Zostaliśmy sami.

    -Darek się zapytał czy nie chce się czegoś napić mocniejszego.

    -Powiedziałam ze nigdy nie piłam alkoholu, ale spróbuje.

    Przyniósł  zimne wino „Cin Cin” cytrynowe, było pyszne. Troszkę mnie po nim zamroczyło. Miałam ochotę na więcej, ale Darek powiedział, ze wystarczy. Czym była późniejsza godzina to coraz bardziej mnie piekły plecy i czułam się zmęczona. Więc pocałowałam go w policzek, pożegnałam go by następnie udać się do mycia i spania. Gdy się umyłam, jeszcze przed spaniem poprosiłam Darka by mnie posmarował kremem plecy. Położyłam się na łóżku na brzuchu, a Darek rozpiął mi stanik, byłam trochę zdziwiona, ze tak bez jakiejkolwiek wstydliwości, pewnie nie raz rozpinał, ale sobie pomyślałam, że i tak bardzo by przeszkadzał w posmarowaniu pleców.

    Poczułam na plecach jak zimny krem łagodzi mój ból i pieczenie.

    Cudowne uczucie. Czułam jego dłoń jak robi to z delikatnością i czułością.

    Nie wiem czy to ten alkohol czy coś innego, ale poczułam jak robi mi się między nogami wilgotno od męskiego dotyku. Ten zapach kremu. Nigdy się tak nie czułam, taka wyjątkowa, że ktoś tak robi z czułością i delikatnością.

    Co prawda czasami się bawiłam myszką, ale samo smarowanie pleców dawało mi taką przyjemność, ze nie czułam pieczenia ani bólu tylko przez chwile przechodziły mi takie myśli erotyczne… Po chwili Darek skończył smarować, pocałował mnie w czoło zapytał czy jeszcze coś potrzebuje? Jak nie to życzy mi kolorowych snów, a Ja zostałam z tymi myślami co chodziły mi po głowie sama. Nie wiedziałam co dalej zrobić. Chciałam żeby jeszcze został, ale bałam się ze coś sobie pomyśli, że pewnie chcę go wykorzystać. Wiec zasnęłam.

    Wieczorem gdzieś koło 3:00 nad ranem się przebudziłam i poszłam do łazienki zrobić siusiu. Przechodząc obok pokoju kuzyna, zauważyłam  ze się pali światło. Zajrzałam przez szparę drzwi i zobaczyłam jak Darek leży cały nago na łóżku i śpi, jednocześnie zobaczyłam jakiego miał dużego kutasa, co prawda nie był w zwodzie, ale już był imponujący i bez włosków. Patrząc z niedowierzaniem i bez ruchu, nie mogłam przełknąć śliny, która zbierała się w mojej buzi. Po chwili kuzyn przewrócił się na brzuch, spał jak zabity, a Ja zobaczyłam jego lekko odwłosioną pupę J więc poszedłem zrobić po chwili siusiu i wróciłam do swojego pokoju.

    Nie mogłam przestać myśleć jego penisie. Jeszcze nigdy nie byłam tak zafascynowana i podniecona, ze mogłam zobaczyć na własne oczy penisa.

    Nie wiem co się ze mną działo. Po chwili zasnęłam.

    Rano gdy się obudziłam około godziny 10. Zobaczyłam ze ciocia śpi z wujkiem, a w następnym pokoju jak zabita śpi moja mama. Pomyślałam sobie, ze nieźle pobalowali J W następnym pokoju był kuzyn w samych spodenkach.

    Zapytał mnie jak plecy i czy chce pojechać z nim nad jezioro, które jest godzinkę z stąd. Nie umiałam więcej nic powiedzieć bo przed oczami miałam dalej jego penisa. Zarumieniłam się, ale po chwili przyszedł mi mały plan i chęć zobaczyć go jeszcze raz nago Darka.

    Wiec zapytałam:

    -Czy jest tam jakieś fajne miejsca gdzie nam nikt nie będzie przeszkadzał by napić się czegoś mocnego?

    -Powiedział, ze tak. Zabierze mnie jak się odświeży, podgoli brodę i zjemy śniadanie.

    -Opowiedziałam, ze idę się też wykąpać zjemy i możemy jechać.

    Nalałam sobie dużo wody do wanny i mnóstwo piany, leżałam i rozmyślałam co może się dzisiaj ciekawego wydarzyć .

    Zobaczyłam, ze na pralce obok jest kosmetyczna Darka. Widziałam ją wcześniej w jego pokoju.

    Z ciekawości zajrzałam co w niej jest. Chciałam powąchać jego zapach perfum. Używał wtedy STR8 zielonego, strasznie mi się podobał, ale zauważyłam ze jeszcze ma tam dwie ciekawe rzeczy nie licząc podstawowych rzeczy jak szczoteczka do zębów. Miał tam żel do miejsc intymnych z Durex-a (był w kształcie małego wibratora) oraz paczkę prezerwatyw. Co prawda nigdy tego nie robiłam, bo byłam dziewicą, ale miałam myśli czy by użył tych gumek na mnie gdy by miał okazję. Ogoliłam sobie cipeczkę, bo nie lubię włosków tam, choć były bardzo małe, ale jak jest gładka to czuje większy komfort. Ogoliłam się, umyłam i pobiegłam szybko do swego pokoju owinięta w samym ręczniku by się ubrać. Siedziałam na łóżku i myślałam jak się ubrać by być pociągającą, ale nie wyzywająca jak na swój wiek.

    Ubrałam, niebieskie majteczki z falbanką, białe skarpetki, butki (adidasy) staniczek szary z różową  koronką, bluzeczkę w kolorze turkusowy i spódniczkę czerwono-granatową w kratkę.

    Zaplotłam moje warkoczyki J i poszłam zjeść śniadanie, które Darek zrobił. Zjedliśmy, Ja jeszcze wróciłam do pokoju zabrać parę drobiazgów i torepkę.

    Darek już czekał na mnie w samochodzie. Miał Golfa, nie wiem jaki to model, bo się na tym nie znam, ale miał ładny błękitny kolor, po drodze podjechaliśmy do marketu, zrobiliśmy zakupy i pojechaliśmy nad jezioro.

    Mieli tam swój domek letniskowy w głębi lasu i swoją łódkę, którą wypłynęliśmy na środek jeziora, był niezły skwar więc, szybko też wróciliśmy do domku letniskowego. Wypiliśmy dość sporo, ale nie czułam się mocno wypita… Przez to wszystko miałam myśli o tym jak widziałam go nago, ale mimo to nie wiedziałam jaki kolejny ruch zrobić.

    -Darek zapytał się mnie czy mam chłopaka?

    – Odpowiedziałam że nie. Jeszcze się taki nie znalazł odpowiedni.

    (po dłuższej rozmowie)

    -Zapytałam czy mogę go zapytać o wszystko i czy będzie szczery?

    -Odpowiedział, że tak.

    -Zapytałam go o to ile miał dziewczyn i ile razy to robił.

    Zawstydził się, widać ze nie był chętny na rozmawianie na te tematy ze mną, ale odpowiedział.

    (byłam zdziwiona, ze miał tylko dwie partnerki, taki facet?)

    -Powiedziałam mu, ze musi się do czegoś przyznać.

    -Do czego?

    -Widziałam Cię wieczorem nago przez szparę od drzwi, ale nie pomyśl o mnie źle, dla mnie to było coś nowego. Pierwszy raz widziałam penisa na własne oczy.

    -Powiedział mi, ze jesteśmy rodziną tak nie wolno i to jest nie głupie.

    Widziałam, ze był na mnie wkurzony, ale zarazem było mu głupio i czuł się zawstydzony, wiec go przytuliłam i przeprosiłam. Po chwili powiedziałam do niego.

    -Jak już tak rozmawiamy to mam do Ciebie pytanie. Gdybyśmy nie byli spokrewnieni, przeleciał byś mnie?

    Nie liczyłam wtedy na to co on mi odpowiedział, bo liczyłam ze mnie wyzwie, albo skrzyczy. A on odpowiedział mi

    -Gdybyś nie była moją kuzynką i byłabyś dorosła to pewnie tak.

    Poczułam wtedy, ze robię się coraz bardziej napalona. Biłam się z myślami co będzie później… Ale jakoś samo od siebie, może to ten alkohol mi pomógł i   powiedziałam mu.

    -Twój kutas jest śliczny, chciałabym go jeszcze raz zobaczyć. Nigdy nie dotykałam, myślę że jest to bardzo przyjemne. Proszę mogę? Chciałabym się przekonać jak to jest.

    Nikomu o tym nie powiem, proszę.

    (po dłuższym moim błaganiu, nie wiem co we mnie wtedy wstąpiło naprawdę)

    W końcu się zgodził, ale pod jednym warunkiem. Ze tylko raz i nigdy więcej. Byłam przeszczęśliwa. Zdjął spodenki i wyciągną swego kutasa. Był duży, z bliska był naprawdę wielki. Dotknęłam go. Przyjemne uczucie. Czułam jak twardniał mi w ręce. Zrobił się jeszcze większy i gruby. Wystawały z niego żyły, a Ja się tak podnieciłam, ze miałam całe majteczki mokre, więc chwili nie czekałam jaka będą dalsze konsekwencje i reakcja Darka.

    Zdjęłam przy nim majteczki i położyłam na jego kutasie.

    -Zapytał co robisz?

    -Powąchaj jak pachną…

    -Przestań. Nie tak się umawialiśmy.

    -Wiem jest to nie normalne, ale od momentu jak tu przyjechałam poczułam się przy tobie wyjątkowo, później gdy Cię zobaczyłam nagiego, moje hormony zaczęły szaleć…

    -Nie mogę, jestem Twoim kuzynem. Mimo, że mam straszną ochotę…

    -Proszę zróbmy coś więcej. Lepiej, żebym miała to doświadczyć z osobą która pragnę, a nie z byle kim.

    Darek już nic nie odpowiedział więc Ja nie mogłam się powstrzymać i usiadłam na jego kolanie, oparłam się o jego kutasa i klatkę piersiową, czułam, jak moje soczki spływają po jego kolanie, a on chwycił mnie wtedy za bioderka i powiedział.

    -Nie wytrzymam tak długo i bardzo mnie teraz pragnie.

    Coraz wyżej mnie dotykał, masował moje cycuszki przez staniczek, całował i lizał mnie po szyi… Wstałam, wypięłam się na łóżeczku i powiedziałam wyliż moją cipkę… Podszedł do mnie, jego gruby kutas dotykał mojej szparki i rowka, odpił mi staniczek, moje małe jędrne maleństwa robiły się bardzo twarde,  po chwili mnie odwrócił na plecy i zaczął powoli ściągać białe skarpetki, delikatnie całował i lizał moje gładkie małe stópki, bardzo podniecające łaskotanie mnie ogarnęło. Miałam tylko na sobie już spódniczkę, która po chwili szybko ją zdjął. W powietrzu unosił się nasze podniecenie i zapach cudownego seksu… Opuściłam mu do końca jego bokserki i wzięłam jego kutasa do buzi.

    Taki duży i gruby w buzi mi się nie mieścił. Cudowny smak. Czułam jak wychodzą z niego soki. Trzepałam go mocno i lizałam mu jajuszka.

    Rozpiął koszulę, położyliśmy się w pozycji misjonarskiej, całując się długo i namiętnie.

    Czułam jego zapach perfum co powodował, że bardziej drżałam z rozkoszy.

    Włożył mi paluszek w cipkę, Boże jak było przyjemnie…

    Gdy wkładał mi języczek w cipkę, myślałam ze już dojdę, orgazm pulsował mi wielokrotnie prawie na pograniczu. Chciałam żeby włożył mi głęboko język, to usiadłam na jego twarzy, ruszał języczkiem w mojej cipce jak mikser. Ja już tylko pragnęłam by wszedł we mnie. Położyłam się na plecach, on lekko dźwignął moje bioderka, miałam stopy na jego klatce piersiowej, a on swoim kutasem pieścił moja łechtaczkę.  Już wtedy czułam ze jest za gruby na moja cipkę, ale chciałam go w środku. Włożył pierw główkę, czułam potworny ból, ale rozkosz i ekscytacja była coraz większa. Wkładał coraz głębiej, ale bardzo wolno, zobaczyłam i poczułam, że leci mi krew, przeraziłam się, a on mnie pocałował i powiedział, ze nic złego się nie stało i mam się nie bać. Wiedziałam i czułam, że tak będzie i nie da mnie skrzywdzić i nie aż tak będzie boleć. Jego kutas był w połowie w mojej cipce, ruszał nim coraz szybciej. Czułam jak mocno mnie rozpycha w środku, lizał moje piersi. Kwiczeliśmy i wzdychaliśmy z rozkoszy. Było cudownie. Takiego szczytowania nigdy nie miałam, nawet przy masturbacji Orgazm nieziemski. Włożył mi go między cycuszki i kazał wziąć do buzi. Spuścił mi się do buzi. Jego sperma była bez wonna, bardzo delikatnie słodka. Wycięłam z jego kutasa co do kropelki. Po cudownej rozkoszy, leżeliśmy nago razem przytuleni do siebie, delikatnie głaszcząc nasze ciała.

    Dochodziła godzina wieczorowa, mama zadzwoniła i zapytała czy wszystko w porządku, bo nic nie dałam jej znać. Trochę byłam zamyślona tak cudownym porankiem i południem, wiec z opóźnieniem mamie powiedziałam ze jest bardzo cudownie, a Darek się mną opiekuje i jest wszystko w porządku. Gdy wracaliśmy samochodem do domu, przez długi las nie mogłam przestać myśleć o następnym bzykaniu się  z Darkiem. Cała trasę przemilczeliśmy tylko do siebie się uśmiechaliśmy. Czułam  kolejną potrzebę  seksu z nim.

    Gdzieś w połowie tej drogi wpadłam, na pomysł by go troszkę zachęcić. Ściągałam majteczki (siedziałam z przodu) odwróciłam się do niego by nogami masować go po kroczu. Zdjęłam skarpetki i go masowałam, stópkami  lekko rozkraczając nogi pokazując swoją cipkę. (Wiem, było trochę to niebezpieczne i nie odpowiedzialne w czasie jazdy, ale wtedy o tym nawet nie myślałam mimo, ze kazał mi przestać i zapiąć pasy) Strasznie się mi spodobało gdy się wtedy kochaliśmy jak pieścił moje stópki. Nie wiedziałam, że tak to może być przyjemne. Gdy dojechaliśmy do domu Ja, jak wychodziłam z samochodu, dałam moje majteczki Darkowi by miał na pamiątkę i poszłam szybko do domu się wykąpać i przywitać z mamą, a Darek parkował auto do garażu.

    Po kąpieli miałam tylko na sobie długą koszulkę nocną, która zakrywała mnie do kolan. Leżałam sobie na swoim łóżku i rozmyślałam o dzisiejszym dniu. Myślałam o tym co by było gdyby chciał wejść w moją pupę.

    Po chwili wzięła mnie kolejna ochota by się przekonać jak to jest.

    Była późna godzina, wszyscy spali.

    Ja byłam tak podniecona, ze zeszłam zobaczyć z nadzieją czy Darek śpi po raz kolejny nago. Patrzę przez dziurę i ku mojemu zdziwieniu jeszcze nie spał, tylko walił sobie konia wąchając moje majteczki… Więc postanowiłam wejść do jego pokoju, tak by nikt nie usłyszał. On mnie zobaczył i zapytał

    -Co Ty tutaj robisz, dlaczego jeszcze nie śpisz?

    -Powiedziałam, ze mam ochotę jeszcze raz się kochać. Wiem, że miało to być  tylko raz, bo tak sobie postanowiliśmy, ale jednak coś to było ode mnie silniejsze.

    Usiadłam koło niego i chwyciłam tego dużego kutasa i zaczęłam nim energicznie ruszać wkładając sobie go do buzi.

    Po chwili gdy próbowałam usiąść wygodnie na jego dużym kutasie, to już czułam jak dotyka mojej cipki i pociera się o drugą dziurkę.

    Pragnęłam go ujeżdżać. On chwycił mnie mocno za tyłek i masował, a Ja wolno próbowałam sobie go włożyć w cipkę. Kolejny raz czułam jak mnie rozpycha. Powolutku, a następnie coraz szybciej go ujeździłam. Darek masował moje piersi. Czułam jak on coraz bardziej i głębiej wchodzi mi w cipkę. Poczułam wtedy bardzo mocny chwilowy ból. Pomyślałam o tym, że właśnie teraz straciłam chyba dziewictwo. Czułam jak jego duży kutas jest cały we mnie i mnie mocno rozpycha. Kochaliśmy się tak przez jakąś dłuższą chwile, ale cały czas miałam myśli jak to jest mieć w go pupie? Zapytałam się go.

    -Chciałbyś wejść mi w pupę? 

    -Bardzo.

    -Chce mnie rżnąć ostro w moją małą pupę?

    -Taaak Natalko…

    Wypięłam się on, zaczął lizać moją dziurkę. Dziwne uczucie jak ktoś tam liże, a zarazem bardzo przyjemne. Włożył jeden paluszek. Już powoli się przyzwyczajałam do tego dziwnego uczucia, mimo to było to bardzo podniecające. Darek wycisnął trochę soczków z swego kutasa by bardzo dobrze nawilżyć mi dziurkę. Już nie mogłam się doczekać. Po chwili delikatnie mi włożył. Byłam bardzo rozluźniona, ale czułam, ze jest za duży i za gruby. Mimo, ze Darek był bardzo delikatny i czuły. Czym dłużej to robił coraz głębiej jego kutas wchodził mi do dupci.  Cudowne uczucie jak mnie tak zapinał od tyłu. Stękałam z rozkoszy do poduszki by ktoś nie usłyszał.  Trzymał mnie jedna ręką za kucyki, druga za pierś i miętolił mocno. Dostaliśmy razem orgazmu. Poczułam jak Darek spuścił się w środku. Trzymał jeszcze kutasa w mojej pupie, czułam twardy gruby gorący bolec pulsuje i jak mnie wypełnia spermą.

    Bałam się, ze mogę przez to zajść w ciąże, bo sperma wychodziła mi z dziurki. Więc szybko się umyłam i wróciłam do Darka. Zobaczyłam jak leży, a jego kutas dalej stał. Zadałam sobie pytanie. Z skąd miał tyle energii?

    Mnie po takich dzisiejszych doświadczeniach, zaczęła bardzo boleć cipka i pupa.  Długo miałam problemy z załatwianiem się, ale czułam się cudownie i nie żałuje tego. Przez kolejne dni, tylko się pieściliśmy w ukryciu. Robiłam mu loda, a on mi minetkę. Choć po pewnym czasie czułam, że moja cipka nie jest ona w formie i musi odpocząć.

    Nie żałuję, ze straciłam właśnie z kuzynem dziewictwo. Może dla niektórych może się to wydać niemoralne, ale jestem szczęśliwa. Był to facet, z którym byłam gotowa stracić dziewictwo. Jest opiekuńczy, troskliwy. Nigdy mnie nie krytykował. Pomagał gdy tylko potrzebowałam pomocy. Czułam to w nim, (może to dziwnie zabrzmi) mojego chłopaka, a zarazem troskliwego taty. Którego nigdy nie miałam, bo nas zostawił, ale wracając do mojej historii.

    Nikt o nas się nie dowiedział, trzymaliśmy to w tajemnicy.

    Czekałam jeszcze te dwa lata by być pełnoletnia i móc się sama spotykać z Darkiem. Też tak zrobiłam. Dorosłam i wyjechałam do Darka. Tam poznałam nowych ludzi, otrzymałam dobrą prace. Mieszkamy teraz razem w innym mieście. Nit nie wie ze jesteśmy rodziną. Bo oficjalnie jesteśmy prą.

    I taka cała histeria mego pierwszego razu i pierwszej miłości, która trwa do dnia dzisiejszego. (historia była troszkę okrojona, ale chciałam mniej więcej przytoczyć ją histerię przeżyłam)

     

    Może kiedyś opiszę inne histerie, które nam przydarzyły.

    Fajnie się z kimś podzielić. Bo takie sytuacje jak moja jest wiele.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Natalia Mandarynka69
  • Pierwszy raz z dziewczyna 1/2

    Sobota. Obudziłam się z lekkim bólem głowy. Wczoraj z Sandrą troszkę pobalowałam i teraz mam tego konsekwencje. W sumie to nie było tego za wiele, ale wachlarz trunków był dość szeroki. Ale gdzie ja mam maniery? Nazywam się Ola i mam siedemnaście lat. Jestem normalną nastolatką, średniego wzrostu, niczym szczególnym się nie wyróżniam. Natomiast Sandra jest drobna i wygląda na znacznie młodszą ode mnie, chociaż chodzimy do jednej klasy.
    Może zacznę od początku. W sumie to rodzice ogłosili, że jadą spędzić urodziny mamy tylko we dwoje. Z racji tego, że jestem jedynaczką, to stwierdzili, że dam sobie radę bez problemu i zniknęli. Jako, że nie wiedziałam co ze sobą zrobić, to chciałam ten czas z kimś spędzić. Tylko nie za bardzo przepadam za tłumem, więc napisałam do Sandry. Obie zgodziłyśmy się na babski wieczór. Rozmowy, alkohol, filmy.
    W sumie było całkiem przyjaźnie. Około północy, kiedy właściwie leżałyśmy na moim łóżku, a w tle grała jakaś delikatna muzyka to zaczęłam mruczeć jej do ucha.
    – Co robisz? – spytała.
    – Mruczę. Nie lubisz?
    – Podoba mi się, ale to nie jest dziwne?
    – Jak ci się podoba to czemu ma być dziwne?
    – Nie wiem – odparła.
    Następnie się wyprężyła i położyła głowę na moim barku. Zamknęła oczy. Przyznam, że wzięło mnie na amory, a z racji tego, że dawno nie miałam okazji z nikim się zaspokoić to pomyślałam czy by nie spróbować z Sandrą. Położyłam jej rękę na brzuchu. Ona się wzdrygnęła, ale nie odrzuciła jej. Przybliżyłam usta do jej ucha i zaczęłam znowu mruczeć. Nie muszę chyba wspominać, że odwagę dawał mi alkohol, bo wcześniej nie próbowałam z dziewczyną, a doszłam do wniosku, że to będzie dobry pomysł. Tak więc delikatnie podciągnęłam jej bluzkę i dotknęłam ciepłej skóry. Zamknęłam oczy i zaczęłam dłonią gładzić okolice pępka zataczając coraz większe kółka.
    Jeszcze nie wiedziałam dokąd to będzie zmierzać. Wiem tylko, że z każdym kółkiem podwijałam bluzkę coraz wyżej i kiedy miała już odkryty mostek to wzdrygnęła się.
    – Co robisz? – zapytała ponownie.
    – Sama nie wiem, tak jakoś leżę i cię masuję.
    Cofnęłam rękę i przeczołgałam się kawałek. Postanowiłam, że usiądę na niej. Widząc jej zdziwioną buzię zadziałałam pod impulsem. Pochyliłam się i pocałowałam ją w usta. Z początku widać było, że jest w szoku. Ale nie opierała się, po chwili nawet zaczęła odwzajemniać moje pocałunki. Położyłam się na niej i namiętnie spędziłyśmy kilka chwil, a ja błądziłam rękoma po jej ciele. Ona w międzyczasie przytuliła się do mnie.
    Odsunęłam się, aby zaczerpnąć tchu. Jednocześnie skorzystałam z sytuacji i ściągnęłam jej bluzkę. Ukazał się biustonosz skrywający małe piersi mojej przyjaciółki. Ona tylko patrzyła niepewnie, więc aby dodać jej pewności sama zdjęłam swoją i mój stanik. Od razu po tym wróciłam do zabawy i zaczęłam ją dalej całować. Tym razem po chwili skupiłam się na szyi.
    Nawet nie zauważyłam kiedy moje biodra zaczęły się same poruszać. A do tego podniecały mnie jej westchnienia. Im dłużej skupiałam się na jej szyi tym głośniej ona wzdychała. Zaczęłam schodzić niżej. Obojczyk. Przerwa między piersiami. Postanowiłam uwolnić je spod niewoli stanika Sandry. Podniosłam ją i sprawnym ruchem rozpięłam biustonosz, a potem pomogłam jej zdjąć i zaczęłam ssać jej twarde sutki. Dopiero wtedy ona zaczęła błądzić swoimi dłońmi po moim karku, barkach i głowie.
    Postanowiłam z powrotem wrócić i zająć się ustami Sandry.
    – Och, Ola. Nie sądziłam, że lubisz dziewczyny – powiedziała nagle.
    Ja tylko uśmiechnęłam się. Już cisnęło mi się na usta, że sama też nie wiedziałam, ale zanim zdążyłam coś powiedzieć, to już były wtajemniczone w namiętny pocałunek z partnerką. Zdarzyło się coś czego się nie do końca spodziewałam.
    Sandra zrzuciła mnie z siebie i położyłam się obok zdziwiona, bo nie do końca wiedziałam o co chodzi.
    – Nie jestem pewna czy powinnyśmy. To jest dziwne.
    – Dziwne? – spytałam zdezorientowana. Czułam ciepło w mojej pisi i byłam podniecona. Miałam wrażenie, że ona też, dlatego tak się zdziwiłam.
    – No wiesz… nigdy nie byłam z dziewczyną w takiej sytuacji, więc wiesz. Nie wiem czy powinnam.
    Spojrzałam na nią. Położyłam jej rękę na mojej piersi.
    – Nie podoba ci się?
    – Podoba, ale…
    Nie zdążyła dokończyć, bo znowu została wplątana w taniec naszych języków. Tym razem ona była znacznie bardziej bezpośrednia. Zaczęła masować mi piersi i szczypać mnie po sutkach. Podobało mi się. Moje dłonie błądziły w okolicy jej bioder masując ich okolice. Czułam się naprawdę podniecona. Do tego kiedy ona zaczęła mnie całować po szyi… piękne uczucie. Ale chciałam czegoś więcej. Ona, jakby wyczuła moje intencje zaczęła darzyć moje piersi pocałunkami. Następnie zaczęła ssać moje sutki. Czułam się świetnie. Do tego podniecona faktem, że to właśnie Sandra się ze mną zabawia. Potem wróciła do moich ust.
    Nie minęła dłuższa chwila, a znowu przejęłam inicjatywę. Położyłam Sandrę na plecy. Zaczęłam całować jej płaski brzuszek i zjeżdżałam coraz niżej. Odpięłam jej guziczek na dżinsach i rozpięłam rozporek. Lekko je zsunęłam. Ukazały mi się czarne majteczki. Zaczęłam jej zdejmować spodnie. Ona nie protestowała. Podniosła pupę i chwilę później już ich nie miała. Od razu poszłam za ciosem i pozbawiłam ją majtek, które rzuciłam w kąt pokoju. Ukazała mi się lekko owłosiona norka. Przejechałam po włoskach i potem po jej szparce. Była bardzo wilgotna. Pochyliłam się i zaczęłam ją całować po łechtaczce, a paluszek włożyłam do norki. Sandra poruszała biodrami, a ja pracowałam ile wlezie moim języczkiem. Byłam naprawdę podniecona i aż czułam jak wylewają jej się soczki z dziurki. Podgryzałam jej wargi i trzepałam językiem na każdą stronę. Spijałam wydobywające się soczki i drażniłam łechtaczkę. Słysząc westchnienia i czując na drugiej ręce uścisk jej dłoni byłam z siebie dumna, że Sandra dzięki mnie czuje się dobrze. Na zmianę podgryzałam i ssałam łechtaczkę, a w międzyczasie energicznie palcowałam jej dziurkę. Nie minęło wiele czasu, a przyjacióka jęknęła i zacisnęła nogi. Cofnęłam się i widziałam jak Sandra się wyprężyła. Następnie rozluźniła się i wypuściła powietrze.
    Pozwoliłam dać chwilę dla siebie przyjaciółce i dopiłam resztę wina, które było na stoliku. Zdjęłam spodnie i mokre od moich soczków majteczki. Rzuciłam je na podłogę, a następnie usiadłam w fotelu i patrzyłam na rozłożoną Sandrę. Miała szeroko rozrzucone nogi. Z jej piczki perliły się kropelki jej soków i resztki mojej śliny. Podnieciło mnie to niesamowicie i zaczęłam sobie masować łechtaczkę i palcować norkę. Niemal od razu zaczęłam szybko oddychać. Było mi tak dobrze, że nie chciało mi się wstawać. Myślałam o tym, żeby Sandra zrobiła mi minetkę. Bardzo chciałam, żeby się odwdzięczyła. I jak wyobrażałam sobie, że moje palce to język mojej przyjaciółki to dość szybko doszłam i wydałam z siebie stłumiony okrzyk. Fala przyjemności rozlała się po moim ciele od norki po końcówki palców. Kiedy już ochłonęłam to poszłam na łóżko i położyłam rękę na jej kroczu.
    – Masz ochotę na więcej, skarbie? – spytałam.
    Ale nie odpowiedziała mi. Szlora zdążyła zasnąć kiedy ja się sobą zabawiałam. A ja byłam tak wcięta, że już nie kontaktowałam za dobrze. Położyłam się na jej piczce i świat zaczął wirować. Potem zasnęłam.
    W ten sposób właśnie obudziłam się w niemal tej samej pozycji parę godzin później.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota

    Jest to pierwsza część z zaplanowanych dwóch. Jestem ciekawa czy się spodoba ta historia.

  • Kolega brata

    Niewinny epizod z młodzieńczych lat miał miejsce, gdy miałem niespełna 12 lat wraz z moim bratem i jego kolegą ze szkoły. Obaj byli nieco starsi, mój brat miał 14 a kolega 15. Bardzo ciekawą przygodę wtedy przeżyłem muszę przyznać.

    Pewnego letniego dnia w czasie wakacji postanowiliśmy udać się na przejażdżkę rowerami, jak się okazało kolega brata, który miał na imię Marcin postanowił zabrać nas do domu, który dopiero zaczęli budować jego rodzice. Było to dość daleko od miasta na zupełnym odludziu a budowa była w stanie surowym. Mieliśmy ze sobą jakiś koc i karty do gry. Po dłuższym czasie dojechaliśmy w końcu na miejsce, Marcin oprowadził nas po budowie i koniec końców rozłożyliśmy sobie koc na piętrze, do którego prowadziła jedynie drabina, którą oczywiście wciągnęliśmy do góry. Na początku chwile sobie rozmawialiśmy, po czym zaczęliśmy grać w karty. Po kilku partiach w makao zaczęło być to dość nudne, więc Marcin wraz z moim bratem wymyślili, że zagramy w pokera tyle, że rozbieranego. Zawstydziłem się, lecz mimo wszystko przystałem na ich propozycję. Przy pierwszej partii miałem bardzo słabe karty i pomimo że wymieniłem trzy, to i tak nic mi nie doszło, więc musiałem zdjąć coś z siebie. Był środek lata, więc nie mieliśmy na sobie zbyt wiele rzeczy, dlatego też po około pół godziny grania jedynie Marcin miał na sobie majtki. Wymyślił wtedy, że skoro nie mamy już żadnych rzeczy na sobie to jak on wygra następną partie to wymyśla dla nas zadanie. Pomyślałem, że to całkiem fajny pomysł, lecz ujrzałem w jego majtkach sterczącego już kutasa, co tak mi się spodobało, że sam również stanąłem na baczność tyle, że sam nie miałem na sobie absolutnie nic. Na pewno zauważyli to obydwaj jak moja pałka stoi, lecz mimo to graliśmy dalej. Marcin tym razem jednak przegrał, więc też musiał się rozebrać, wtedy właśnie moim oczom ukazał się jego wielki kutas. Gdy brat zauważył, że mu stoi trochę się zmieszał, lecz nic nie mówił. Graliśmy dalej, tym razem na zadania, które wymyślał zwycięzca. Następną partie wygrał mój brat, więc obaj z Marcinem musieliśmy nago zejść na dół i przebiec wokół cały dom, na szczęście było to zupełne odludzie, więc chyba nikt nas nie widział. Po powrocie rozegraliśmy kolejną rundę, którą tym razem wygrał kolega, nasze zadanie polegało na tym, że mamy wzajemnie się dotykać przez minutę. Bez przeszkód wypełniliśmy  to zadanie, lecz zarówno ja jak i mój brat mieliśmy już wzwód po wszystkim, a Marcin przyglądał się i dotykał swojego kutasa. Niestety następną rundę znów przegrałem, więc musiałem stojąc w oknie obmacywać się przez chwilę. Nie ukrywam, że bardzo mi się to podobało. W końcu jednak wygrałem i miałem wymyśleć jakieś zadanie dla Marcina, po chwili namysłu kazałem mu stanąć przede mną i pokazać mi jak sobie wali. Wtedy nastąpił przełom tego wyjazdu, ponieważ gdy tylko stanął przede mną poczułem, że chcę wziąć go do ust. Jak pomyślałem tak też zrobiłem, Marcin zdziwił się wtedy bardzo jak również mój brat, ale miałem to gdzieś i ssałem mu namiętnie. Brat postanowił chyba, że  skoro tak to on też chce, więc podszedł bliżej i wtedy miałem już przed sobą dwa sterczące kutasy. Obciągałem i na przemian patrząc na ich zadowolone miny, gdy nagle zaczęli tryskać prosto w moje usta. W tym momencie sam też doszedłem, a już po chwili jak gdyby nic się nie stało usiedliśmy z powrotem żeby się ubrać i jechać do domu.

    Po tej akcji nigdy już nie miałem okazji żeby pograć w karty z Marcinem a bardzo tego  żałuję…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Nowak
  • Majka cz.I

    Bohaterką tego opowiadania jest tytułowa Majka. Jest dziewczyną z przedmieść niewielkiego miasta. Dość ładna z niej dziewczyna żadna top model, ale do najgorszych też nie należy. Ładna twarz brunetka z długimi włosami, piwnymi oczami troszkę ciałka miała, ale to było całkiem fajne ciałko…. O gustach się nie dyskutuje. Majka dopiero rozpoczęła naukę w liceum. Dobrze się uczy. Jest trochę przytłoczona. W swoim gimnazjum była znana i lubiana. A nowe miejsce na drugim końcu miasta po prostu nie miała tu nikogo znajomego. Była miła sympatyczna wesoła i było można pogadać jak z kumplem. Chętnie wpadała na domówki, ogniska nie miała nic przeciwko wychyleniu paru piwek. Sama nie przesadzała z alkoholem. Jak widzicie, była fajna osoba. 

    Wrócę do sedna. Był piątek chyba jedenasty września, przedostatnia lekcja. Maja bardzo cieszyła się na weekend, bo w sobotę miała widzieć się ze swoja najlepsza przyjaciółka, jeszcze z czasów podstawówki. W ławce siedziała z Dianą. Dziewczyny trochę rozmawiały w trakcie lekcji. 

    Diana -Słuchaj Maja, co robisz dziś wieczorem? Bo robię ognisko pod lasem z moimi znajomymi dziś. 

    Majka – W sumie na dziś nie miałam planów, trochę się pouczyć i spać. 

    Diana – To dołącz do nas, będzie kilka osób z klasy, po co masz się nudzić w domu.

    Majka po dłuższej namowie ze strony innych osób z klasy zgodziła się przyjść. Wracając do domu przypomniała sobie, że dziś są imieniny jej cioci. Po powrocie od razu na wejściu rodzice zaczęli rozmawiać o tym, w co mają się ubrać, co kupić na prezent. Maja nieśmiało zapytała, czy ona też musi jechać. Rodzice na początku byli trochę źli, ale, Maja wytłumaczyła gdzie, co jak z kim i jakoś się zgodzili. Kiedyś znali rodzinę Diany i to chyba pomogło. Rodzice dziewczyny wracali dopiero rano, więc mogła czuć się swobodnie. Gdy rodzice wyszli Majka była już po kąpieli, zostało jej jeszcze ponad dwie godziny do wyjścia. Las, w którym miało być ognisko był 10 minut spaceru od jej domu.

    Postanowiła coś jeszcze zjeść, chwile popisała na fb i zaczęła się szykować. Lekki makijaż, włosy spięte w kucyk. Potem ubrania koszulka bluzeczka legginsy, potem kurteczka, bo wieczory były już zimne. Trochę zestresowana Majka wychodzi z domu. Po drodze chce wstąpić do zaprzyjaźnionego sklepu po butelkę wódki. Szybki zakup i pewnym krokiem idzie w stronę lasu. Gdy dotarła na miejsce, wszyscy przyjacielsko ja witają. Szybko łapie kontakt z nowym otoczeniem. To z pewnością efekt alkoholu. Mimo że było tam około 30 osób to Michał wciąż trzymał się Majki. Michał to 20 letni kolega brata Diany. Michał zaproponował krótki spacer w głąb lasu. Michał był przystojny i podobał się Majce w dodatku, że była już po alko. 

    Miły spacer, rozmowa o pierdołach, śmiechy w końcu niezręczna cisza. Michał z przejawem odwagi zapytał: Zrobisz mi loda ? 

    Majka osłupiała. Wydusiła z siebie tylko szybkie-Co ?! 

    Michał trochę zmieszany: no co ? Nie robiłaś nigdy loda ? 

    Majce podobała się otwartość Michała, ale sama się wstydziła: nie nigdy. 

    I znów chwilowo zapadła cisza. Po chwili Michał znów zapytał: To rozpiąć spodnie ? 

    Majka nie wiedząc co się stanie jak się nie zgodzi, zatrzymała się i przykucnęła bez słowa przed Michałem.

    -Będzie obciągano, Rzucił Michał.

    Majka z walącym sercem odpięła pasek Michała. W bokserkach stał już jego przyjaciel. Majka przyglądała się wybrzuszeniom bokserek. 

    -No pośpiesz się, zaśmiał się Michał.

    Majka zwinnym ruchem zimnymi dłońmi wyjęła z bokserek jego armatę miała może ze 20 centymetrów jak nie więcej. 

    Chłapczywie chciała włożyć go do buzi był mega gruby. Jej wąskie usteczka ograniczały jej ruchy, Michał tylko wydawał dźwięki rozkoszy. Majka przestała się wstydzić i obciągała jednocześnie waląc Michałowi, który jęczał coraz głośniej. Miała wrażenie, że, zaraz wytryśnie i nie wiedziała jak ma się zachować. Po chwili ostrego obciągania i walenia Michał wybuchł.

    -Całe szczęście, że, mnie nie opryskałeś. Dodała Majka.

    Michał podziękował za stosunkowo udany spacer i oboje wrócili na ognisko. Maja dobrze się bawiła, ale stwierdziła, że już pójdzie. Pożegnała się ze znajomymi i udała się w kierunku domu, było już grubo po północy. Zauważyła, że Michał idzie w jej stronę. 

    – Ej Majka zaczekaj. Krzyknął

    Majka zatrzymała, się czekając na Michała. 

    Michał zaczął się tłumaczyć i chciał, żeby to zostało między nimi, bo on ma dziewczynę. Majka przytaknęła i po chwili byli pod jej domem. Pożegnali się, Michał wrócił na ognisko a Majka do domu. Szybki prysznic, milion myśli o tym, co robiła. Doszła do wniosku, że podobało jej się to, mimo że to ona robiła mu dobrze. Majka zasnęła, mając w głowie obraz jego stojącego giganta. Do Majki i jej przygód jeszcze wrócimy, bo to dopiero początek…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    riczi riczi
  • Stopy mojej kuzyneczki Gabrysi cz.2

    Następnego dnia obudziłem się o 10:00. Wstałem, zjadłem śniadanie,  poszedłem umyć zęby następnie się ubrałem w te same dżinsy co wczoraj, tym razem białą koszulkę i szare skarpetki stopki.  Moja kuzynka miała na sobie tą samą koszulkę co wczoraj i te same leginsy,  natomiast miała inne skarpetki jeszcze lepsze niż wczoraj a mianowicie różowe skarpetki stopki też z napisem artengo na palcach ale szarym. Jakoś o 11:00 ciotka zakomunikowała że z okazji urodzin Gabrysi jedziemy do parku rozrywki,  wszyscy oprócz mnie się cieszyli (ja nie ponieważ byłem tam już ale na wycieczce szkolnej) więc oznajmiłem że zostaję w domu, po czym moja kuzynka stwierdziła że źle się czuje i chyba też nie pojedzie.  Wtedy mnie to nie dziwiło ale później mocno się zdziwiłem. 

    O 12 zapakowali się do samochodów i pojechali, mieli tam spędzić cały dzień a dojazd trwał około 2 godzin więc miałem wolne 10 godzin. Gdy tylko odjechali rozsiadłem się wygodnie w fotelu i zacząłem grać na xboxsie wujka. Po kilku godzinach grania znudziło mi się i poszedłem zapytać kuzynkę czy nie chciałaby w coś zagrać, odpowiedziała że owszem zagra w rządzenie mną. A ja zdziwiony zapytałem ,, Co?!”, odpowiedziała że wie co robiłem w nocy i jak nie zrobię co zechce to powie to moim rodzicom, więc się zgodziłem. Najpierw kazała mi rozebrać się i zostawić sobie tylko bieliznę, jak kazała tak zrobiłem i zostałem w samych bokserkach i skarpetkach,  następnie kazała mi uklęknąć i z satysfakcją w głosie powiedziała że skoro tak bardzo lubię jej stopy to specjalnie dla mnie ich nie myła. Kazała mi lizać swoje różowe stopki i przeprosiła ze złośliwym uśmieszkiem na ustach, że nie są przepocone, chciałem odpowiedzieć że nic nie szkodzi ale dostałem kopa w bark (nie był mocny ale niespodziewany) po którym się przewróciłem. Powiedziała że nie mogę się odzywać bez jej pozwolenia za karę kazała mi ściągnąć bokserki, w których już rysował się zarys mojego 16 centymetrowego penisa. Ze wstydem zrobiłem to a potem kazała mi wrócić do poprzednio przerwanego lizania tych skarpetek,  które były rozmiaru 39. Tak wczułem się w to zajęcie, że nie zauważyłem jak sięga po telefon i robi mi zdjęcie. Chwilę potem kazała mi ściągnąć jej już mokre od mojej śliny skarpetki, a następnie wąchać jej stopy. Pachniały cudownie takie spocone i zadbane, jak już zdążyłem zauważyć nie miała pomalowanych paznokci u stóp co mi się jeszcze bardziej spodobało.  Gdy nacieszyłem się już zapachem tych cudnych stópek nareszcie padł rozkaz na który tak bardzo czekałem czyli żebym lizał jej stopy. Natychmiast zabrałem się za wykonywanie zadania, mój język szybko zbadał całą prawą stópkę Gabrysi od pięty aż po palce. Pięty były bardzo słone dlatego mój język gościł tam prawie tak często jak między palcami. Paluszki i przestrzeń między nimi były słone ponieważ tam najbardziej spociły się jej stopy. Po ukończeniu wylizywania prawej stópki wziąłem się za lewą, myślę że tą stopę wylizałem jeszcze szybciej niż prawą a moja kuzynka co jakiś czas cichutko pojękiwała z rozkoszy jednak nie dość cicho bym tego nie usłyszał. Gdy Gabrysia stwierdziła że już dosyć powiedziała mi że zrobiła mi zdjęcie i będę jej musiał służyć kiedy ona tego zechce ale za dobrze wylizane stopy dostanę nagrodę. Pozwoliła mi zapytać jak to będzie nagroda a ona odpowiedziała że sockjob (footjob ale w skarpetkach). Z uśmiechem na twarzy wykonałem jej rozkaz położenia się na podłodze a ona usiadła obok mnie i założyła swoje mokre od mojej śliny skarpetki.  Mój penis już stał więc pomogła sobie ręką i zaczęła go obciągać stopami. Robiła to tak dobrze że zacząłem podejrzewać czy nie robi tego pierwszy raz ale nadchodzący wytrysk rozwiał moje rozmyślania. Wytrysk był tak obfity (a jaki przyjemny) że sperma poleciała nie tylko na skarpetki kuzynki ale również na moje i trochę na jej łóżko. Oczywiście zaraz kazała mi to zlizać co też uczyniłem z uśmiechem i radością. Po wykonanym ostatnim zadaniu kazała mi się ubrać i nikomu o tym nie wspominać. 

    Następnego dnia wyjechaliśmy o 9:00 i około 13:30 byliśmy już w domu a ja nie mogłem się doczekać następnej wizyty u kuzynki albo jej u mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Januszewski

    Mam nadzieję że dużo osób się podnieci tym opowiadaniem i będzie miało orgazm. Po raz kolejny piszcie w komentarzach czy się wam podobało i wy moi fani którzy jako jedyni napisaliście komentarze w poprzednim opowiadaniu piszcie co chcielibyście żeby znalazło się w moim opowiadaniu a ja w miarę możliwości to w nich umieszczę. Żeby nie było pytań: ,, Czemu to opowiadanie znalazło się w BDSM?”- zrobiłem to po to żeby przyciągnąć nowych czytelników a i są tu elementy BDSM. Waszym celem będzie 1500 wyświetleń i wtedy dostaniecie nowe opowiadanie. Chcielibyście opowiadanie w kategorii bi?- odpowiedzi piszcie w komentarzach. 

  • Majka i ja – zakazany owoc

    Od naszej zabawy minęły ze dwa tygodnie. Z Adamem widywałem się często, gadaliśmy jak zawsze o pierdołach, dziewczynach i piłce nożnej. O dziwo Majki nie widywałem, zazwyczaj jak już wpadałem na kawę to ona była w pracy lub sklepie. Chciałem ją znowu zobaczyć, zawładnęła moimi myślami, wszędzie widziałem te rude włosy i słyszałem jej sapanie. Kumplowi się nie przyznałem i ona też nic nie powiedziała bo na pewno coś by się musiało stać jak to między facetami. Któregoś dnia podczas rutynowej wizycie na kawie zasiedziałem się trochę dłużej i ok 17 zdałem sobie sprawę że miałem umówioną wizytę u fryzjera 2 godziny temu. Adam zaśmiał się i powiedział że niedługo wraca Maja to mnie ostrzyże tylko zadzwoni o której wraca. Po chwili rozmowy telefonicznej powiedział że jest do 20 w salonie więc nie da rady, lekko się zasmuciłem ale po chwili stwierdził że w sumie jak chcę jest w firmie to mogę pojechać. Przytaknąłem i dopytałem dokładnie gdzie to jest po czym pożegnałem i wyszedłem. Trochę się pogubiłem ale dotarłem na miejsce, wszedłem do salonu, jasno, modnie, ładnie, widać że dopiero wyremontowane. W recepcji blond włosa młoda dziewczyna z uśmiechem na twarzy powitała mnie i zapytała czy byłem umówiony. Stwierdziłem że nie ale znajomy polecał że tu dziewczyna pracuje i może mnie gdzieś wciśnie. Zza kontuaru wyłoniła się burza płomiennorudych włosów i ze zdziwieniem na twarzy podeszła do mnie. Było między nami jakieś napięcie, kto pierwszy coś powie ale była szybsza podała mi dłoń i mówiąc cześć wskazała fotel. Gdy usiadłem przeprosiła mnie ale miała klientkę więc zawoła koleżankę która się mną zajmie. Uśmiechnąłem się i z przekąsem powiedziałem że wolałbym żeby ona się mną zajęła. Zachichotała i poszła do swojej klientki. Przez cały mój czas w tym salonie patrzyłem tylko w lustro i obserwowałem jak z tyłu porusza się, krząta Majka. Dzisiaj miała na sobie obcisłe leginsy i chyba nie było pod nimi bielizny bo wytężałem wzrok jak mogłem ale nawet śladu nie było widać, do tego t-shirt i fartuszek ciasno opięty wokół pasa. Poruszała się wokół klientki, śledziłem jej każdy ruch, zgięcie, odsuwanie włosów z twarzy, grymasiki twarzy i widziałem jak też na mnie zerka do tego zdradzał ją jeszcze uśmiech. Po jakiś 30-tu minutach zostałem załatwiony i wstałem z fotela. Podziękowałem i na wychodne pomachałem Majce na do widzenia. Ledwo wsiadłem do auta dostałem telefon od znajomych z pracy że są na mieście i zapraszają na drinka więc pojechałem. Standardowa impreza ze współpracownikami czyli alkohol i opinie na temat dzisiejszego dnia w robocie, jednym słowem nuda. Poszedłem do baru po kolejną kolejkę i zobaczyłem że do lokalu wchodzi Majeczka z koleżankami. Odniosłem zamówienie do stołu i wróciłem do baru siadłem na stołki a obok mnie podeszła ona i zaczęła zamawiać. Gdy kelner powiedział sumę odezwałem się i stwierdziłem ja stawiam. Popatrzyła na mnie uśmiechnęła się i powiedziała że chyba ją śledzę dzisiaj wszędzie mnie pełno, po czym wyjęła portfel z torebki. Wsunąłem jej rękę z powrotem do torebki i stanowczo powtórzyłem ja stawiam teraz najwyzej ty postawisz później. Zaśmiała się a jej wzrok od razu skierował się w moje krocze, przygryzła wargi i obróciła się na pięcie poszła do koleżanek. Zająłem się swoim drinkiem i przyglądałem ludziom w barze, przewinęło się kilku znajomych, kilka ciekawych lub nie rozmów i wtedy podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Na oko 20 parę lat, długie kruczoczarne włosy, opalona skóra i sukienka w panterkę z głębokim dekoltem aż się uśmiechnąłem. Przedstawiła się jako Dorota i chciałaby mnie poprosić żebym pomógł odstawić jej koleżankę do domu bo się zważyła a ja ją znam. Zacząłem się zastanawiać o kogo chodzi i zobaczyłem Majkę z głową na stole, rozanieloną, śmiejącą się i bełkoczącą. Ok nie ma problemu podszedłem a że namowami nie mogłem przekonać do końca imprezy to wziąłem ją na ręce i wyniosłem z lokalu wprost do taksówki. Przez całą drogę język się jej plątał, opowiadała różne historie nawiązała nawet do naszej zabawy a jak kierowca zaczął częściej patrzyć w lusterko wsteczne stwierdziła że nie ma kasy już przy sobie to jak trzeba nawet mu obciągnie za kurs. Uspokoiłem ją i kazałem kierowcy parzyć się na drogę a nie na nas czując również że ręka Majki buszuje mi już w kroczu. Zacisnęła się na moim kutasie i zaczęła błądzić po mim sprawiając że robił się twardszy i dłuższy z każdą sekundą. -To teraz ja stawiam wyszeptała mi do ucha i zaczęła szybciej poruszać ręką. Zażenowałem się nieco bo gość z taksówki wychylał głowę coraz bardziej do lusterka a ja zaraz nie zmieszczę się w spodniach. Chwyciłem Majkę za rękę wyciągnąłem ją i uspokoiłem, zrobiła taką minę jakby strzeliła mi focha byłem w szoku. Dojechaliśmy pod jej dom wysiadłem, zapłaciłem za kurs i kazałem jechać. Odprowadziłem do drzwi klatki i kazałem jej szukać kluczy. Dała mi torebkę a sama oparła się czołem o szybę i czekała. Znalazłem klucz otworzyłem i wprowadziłem ją do środka wtedy złapała mnie w pasie i wprawnym ruchem rozpięła pasek i opuściła spodnie. Klęczała przede mną i jeszcze raz mówiąc że teraz ona stawia chwyciła mnie za kutasa. Zaczęła od razu szybko trzepać jedną ręką a drugą miętosić i uciskać moje jaja. Chwila moment był w pełnej okazałości długi, gruby, główna świeciła się lekko od pierwszej kropli śluzu, chwyciła go ustami i mocno zassała. Obrabiała mi kutasa jak rasowa suka, chwyciłem ją za włosy i nadziewałem na swojego kutasa. Dociskałem jej głowę do samego końca czułem jak wdzieram się w jej gardło, nawet się nie zakrztusiła jedyny dźwięk to chlupotanie i mlaskanie. Wyjęła go z ust zassała jajeczka a ręką ostro trzepała mi pałę. Patrzyłem jak jej głowa lawiruje wokół mojego kutasa, jak ten co chwilę jeździ po jej twarzy zostawiając wilgotne ślady. Powoli odpływałem, w tym momencie zasysała go całego patrząc mi w oczy, widziałem jak znika w jej ustach. Wtedy powiedziałem że zaraz dojdę wyjęła go z ust i z uśmiechem zapytała czy chcę skończyć w ustach czy na twarzy. Nie zdążyłem odpowiedzieć bo w tym momencie pierwsza smuga białego płynu wystrzeliła na prawy policzek zalewając go a następne wypełniały jej usta gdy szybko się w nie wbiłem i posuwałem w ekstazie. Tryskałem obficie, z kącików ust wypływały strugi lepkiej i galaretowatej spermy. Czułem że połyka ale nie wszystko dawała radę. Nadziałem jej usta jeszcze 3 razy i opadłem z sił a kutas sam wysunął się spomiędzy jej warg. Patrzyła na mnie a palcem ścierała spermę z policzka i brody po czym łapczywie je oblizywała. Wstała i mówiąc jesteśmy kwita szła już po schodach. Stałem tam w lekkim szoku ale zadowolony że to nie koniec naszych przygód. Głupio mi było bo to dziewczyna kumpla ale tak pociągająca że nie mogłem sobie tego darować. Otarło do mnie wtedy że dalej trzymam jej torbę i szybko pobiegłem na górę. Drzwi były otwarte nawet ich nie zamknęła wszedłem do środka po cichu bo kumpel jak nie spał zapewne będzie miał do mnie pytania ale jedyny dźwięk jaki słyszałem to woda w łazience. Przeszedłem przez korytarz i usłyszałem chrapanie z sypialni więc śpi i ruszyłem w stronę łazienki. Drzwi otworzyły się tuż przede mną i Majka w szlafroku i z turbanem z ręcznika na głowie nawet nie zwróciła na mnie uwagi tylko weszła wycierając włosy od razu w lewo do salonu. Nie zapaliła świateł lecz latarnia z zewnątrz dawała wystarczające światło by ujrzeć jak na ziemię spada szlafrok a ona schylając się do dolnej szuflady wypina swoją wilgotną jeszcze po kąpieli muszelkę wprost do mnie. Nie wytrzymałem rzuciłem torebkę na ziemię, rozpiąłem spodnie w pasie i zsuwając je podszedłem do Majki. Oparłem lewą rękę o jaj plecy przyciskając by nie wstała za szybko a prawa już nakierowywała twardego kutasa pomiędzy jej uda. Chciała się odwrócić ale nie pozwoliłem jednocześnie przykładając długość trzonka pomiędzy jej pośladki i posuwistymi ruchami zacząłem ocierać się o nią kutasem. -Adasiu co cię tak wzięło powiedziała a ja nadal się nie odzywając wszedłem w nią jednym szybkim ruchem. Pisnęła a ja od razu chwyciłem jej usta szczelnie zatykając by nie jęczała. Druga ręka spoczęła na jej włosach i mocno ciągnąc do tyłu rżnąłem ją jak pies sukę. Jęczała i mamrotała ale biodrami sama się nadziewała na mojego kutasa. Aż chlupotało jak w nią wchodziłem, czułem żar i powódź w jej wnętrzu. Ruchałem ją coraz szybciej ale nie chciałem by tak się to skończyło więc ciągnąc za włosy przysunąłem usta do jej ucha szepnąłem to nie Adaś. Wyrwała się obróciła i zakryła rękami piersi i cipkę, patrzyła zdziwiona. Stałem tak i jedno co wyszło z moich ust to ze chciałem oddać torebkę wskazując ją palcem. Patrzyła na mnie i na mojego sterczącego kutasa, znowu na mnie i dalej w dół, uśmiechnęła się chwyciła za rękę i pchnęła na kanapę. Zatkała mi usta palcem i już widziałem jak klęka nad moimi biodrami z rozchylonymi udami i śliniąc rękę wciera ślinę w mojego kutasa następnie kierując go do swojej muszelki. Ponieważ była dość drobna w takim rozkroku czułem jak jej kolana wbijają się w moje boki ale ostro podskakiwała nie pokazując że niewygodnie. Chwyciłem ją w pasie podniosłem w górę tak że teraz na kanapie oparła się na samych stopach, ręce oparła na kolanach a biodra miała w powietrzu, ja ruchami swoich szybko ją posuwałem. Otworzyła usta ale zaraz zasłoniła je ręką ja natomiast nie spowalniając dodatkowo nasadzałem ją na mnie. Zduszone piski było słychać coraz bardziej i głośniej, czułem jak jej cipka zaciska się na moim kutasie dochodziła a ja prawie równo z nią. Zdjąłem ją z siebie przewróciłem na plecy a sam usadowiłem się nad nią z głową pomiędzy jej nogami a moim sprzętem przy jej ustach. Wiedziała co robić i trzebiąc mojego kutasa lizała żołądź językiem czasami ssąc ja natomiast wdzierałem się ustami w jej cipkę. Lizałem ją całą w środku i naokoło, wylizując jej soki językiem z najgłębszego zakamarka jej jaskini rozkoszy. Ruszałem biodrami wbijając jednocześnie kutasa w jej usta czułem że będę znów tryskał. Aby przyspieszyć orgazm mojej partnerki nadal liżąc i zasysając jej wargi sromowe dwoma palcami szybko i mocno tarłem i lekko szczypałem jej łechtaczkę. Zaczęła jęczeć coraz głośniej, nawet chlupotanie mojego kutasa w jej gardle nie mógł zagłuszyć ekstazy. Wierciła się i podrzucała biodrami, na zmianę uda zaciskała to rozluźniała na mojej twarzy i wtedy poczułem jak drży, znowu zrobiło się strasznie wilgotno, wręcz wyciekało z niej. Lizałem i ssałem dalej palce drażniły łechtaczkę szczytowała. Ja wbiłem się mocno jeszcze kilka razy uniosłem biodra, mój kutas uwolnił się z ucisku jej ust i zacząłem tryskać na jej ciało. Twarz, szyja, piersi i brzuch świeciły się od mojej spermy, jeszcze na koniec wsunąłem się pomiędzy jej piersi i posuwając tak chwilę wcierałem resztki nasienia w jej skórę. Opadłem jej w nogi podniosłem się i siadając na skraju kanapy ręką masowałem jej skórę, wcierałem w nią swoje nasienie a ona chwytając mój palec oblizała go z resztek. Wstałem zaciągnąłem spodnie w górę i całując w czoło powiedziałem -Do następnego. Wyszedłem i wróciłem spacerkiem do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R

    c.d.n.

  • Majka i ja – weekendowy wypad

    Kolejne tygodnie mijały normalnie, stanowczo za dużo pracy ale przynajmniej pojawiła się nowa asystentka i można było połączyć przyjemne z pożytecznym. Ania bo tak miała na imię była zgrabną dojrzałą blondynką, miała ok 40 lat ale aż emanowała sexapilem. Wszyscy wrzucali w rozmowach docinki i teksty na podryw i widać było że się jej to podobało bo odgryzała się każdemu. Mieliśmy nowego klienta więc szef do pomocy zrobił z nas zespół. Kolejne dni upływały nam na długim przesiadywaniu w firmie, rozmowach i wytyczaniu strategii. Któregoś dnia po zakończonym spotkaniu zaproponowałem Ani kolację bo na pewno jest głodna i w końcu czasami trzeba coś jeść. Zgodziła się więc wyskoczyliśmy do lokalu. Rozmawialiśmy o sobie głównie chciałem dowiedzieć się o niej więcej a że była rozmowna chętnie odpowiadała na wszystkie pytania. Miała 42 lata, mieszkała razem z synem i córką, od 9 lat była rozwódką więc jej życie kręciło się wokół roboty i dzieci. Po paru drinkach zrobiła się bardziej wylewna i zaczęła mi opowiadać o swoich kolejnych partnerach jak to albo za bardzo ją kontrolowali albo jak to jej nie dogadzali więc związków praktycznie żadnych. Wiedziałem że się jej podobam po zachowaniu w pracy czułem jej wzrok na mnie poza tym teraz czułem od jakiegoś czasu ze ociera się nóżką o moje łydki ale ponieważ rano mieliśmy prezentację nie brnąłem dalej tylko zawiozłem ją do domu i pożegnałem się. Następnego dnia załatwiliśmy zadowolenie klienta więc atmosfera w robocie była zabawowa i nawet prezes zaproponował że po takich owocnych rozmowach należy nam się wolne więc udostępni nam firmowy domek na Mazurach na weekend. Ja byłe za więc zapytałem Anię co o tym sądzi, też się zgodziła ale stwierdziła że może ktoś jeszcze z nami pojedzie żeby nie było potem gadania i jakiś aluzji. Oczywiście nikt inny nie miał czasu, nie mógł lub nie chciał więc pomyślałem o moich znajomych Adamie i Majce. Zadzwoniłem czy mają czas i czy nie zechcą się wybrać na weekend na mazury razem ze mną i Anią. Zgodzili się i w piątkowy wieczór siedzieliśmy już w aucie. Droga upłynęła na rozmowach, wygłupach i bliższym poznaniu a ponieważ mieliśmy podobne wspomnienia szybko wszyscy się dogadywali i zniknęły bariery wiekowe każdy był na ty. Gdy dojechaliśmy na miejsce naszym oczom ukazał się nie lada domek, duży ogród, oszklone patio i na pierwszy rzut okiem widać było za nim nawet basek. W środku pierwsza klasa duży salon łączony z kuchnią, pośrodku barek a za nim schody na górne piętro. Obejrzeliśmy dom i po zwaleniu bagaży przygotowaliśmy drinki na patio. Siedzieliśmy tam chyba ze dwie godziny po kilku kolejkach dziewczyny były już tak ośmielone że zaczęły się opowiadania w stylu która jak i co lubi, ilu partnerów itd. Śmialiśmy się z Adamem że jak tak dalej pójdzie to wszyscy wylądujemy jeszcze w jednym łóżku. Teksty tego typu pojawiały się jeszcze kilka razy powodując uśmiech i lekkie zażenowanie ale w końcu to tylko słowa. Postanowiliśmy się przenieść na basen więc drinki w dłoń i już byliśmy na zewnątrz, ku naszemu zdziwieniu przy basenie było jeszcze jacuzzi dziewczyny od razu do niego wskoczyły a my sprawdzaliśmy w tym czasie wodę w basenie. Po jakimś czasie dziewczyny wołały żebyśmy do nich przyszli więc nie namawiając długo wskoczyliśmy do nich. Nalałem każdemu szklaneczkę whisky i usadowili się wygodnie obok siebie oczywiście jak można to nazwać wygodą. Wanna nie była chyba dla tylu osób więc siedzieliśmy blisko siebie Ania, Ja, Majka i Adam obok. Po kilku minutach poczułem na udzie rękę, to Ania gładziła je i przesuwała się coraz wyżej. Po chwili już gmerała w moich spodenkach i wyciągnęła mojego twardniejącego kutasa z nogawki. Rozglądałem się na resztę szukając oznak podejrzenia ale chyba nikt się nie zorientował. Ania rozmawiając z Majką coraz szybciej machała ręką, zaciskała czasami paznokcie na moim członku powodując dziwny grymas na mojej twarzy, wtedy puszczała uścisk i znowu szybkimi ruchami naciągała mój napletek w górę i w dół. Spoglądając co jakiś czas na Anię zauważyłem że jej wzrok skierowany jest w stronę Majki a ta lekko przygryza wargi. Jak się dokładniej przyjrzałem Majeczce zauważyłem że drży jej ręka i wzbudza wodę wokół siebie bardziej niż załączone bąbelki. Ona się masturbowała tylko czy wiedziała że Ania trzyma w ręce mojego kutasa. W tym momencie moja wyobraźnia poszła w ruch i wiele nie trzeba było a zacząłem się spuszczać. Ania zacisnęła dłoń na moim żołędziu i ściskała go w rytm moich strzałów. Po wszystkim wyjęła dłoń z wody i znowu patrząc na Majkę powoli i jednoznacznie zaczęła oblizywać palce. Adam dalej rozmawiał sam ze sobą niczego nie podejrzewając a my przytakiwaliśmy mu i ewentualnie naprowadzali na kolejny temat który lubił więc niech dalej gada. Majka zaczęła w tym momencie jeszcze szybciej ruszać dłonią i po kilku wzdrygnięciach ciałem opadła spokojnie. Wstała i oznajmiła że idzie się odświeżyć a Ania stwierdziła że też musi bo po tych drinkach już nie wytrzyma. Wstały obie i weszły do domu. Zaczęliśmy rozmawiać z Adamem na temat dziewczyn stwierdził że ta moja Anka to zdrowa kobieta i gdyby nie Majka na pewno by jej nie przepuścił więc mam się brać za nią. Powiedziałem mu co przed chwilą robiła jej ręka pod wodą i czy naprawdę nie widział że trzepie mi konia ale oszołomiony stwierdził że nie miał pojęcia i szkoda że jego dziewczyna nie ma takich pomysłów. Nalaliśmy kolejnego drinka i kolejnego aż zaszumiało w głowie oraz zrobiliśmy się głodni a dziewczyn nie widać. Postanowiłem że zrobię jakieś zakąski i przeniesiemy się do środka bo idzie wieczór i chłodno. Wstałem i wszedłem do domu, Adam jeszcze został stwierdził że skończy drinka i chwilę posiedzi bo zajebiście mu w tym dżakuzi. Nikogo nie było, cicho wszędzie, dziewczyny wyszły już chyba z godzinę temu no ile można się odświeżać, poszedłem na górę. W pokojach ciemno co widać było od razu ze schodów i tylko światło z łazienki. Podszedłem bliżej, drzwi były uchylone a im bliżej nich byłem tym bardziej słychać było dziwne odgłosy. Zaglądnąłem przez szparę i zobaczyłem głowę Majki pomiędzy udami Ani siedzącej ja kibelku. Ręce Ani wplątane były w rude włosy drugiej kochanki i płynnymi ruchami nadawały tempo. Opierając się o framugę barkiem ruszyłem drzwi które się szerzej otworzyły i wtedy Ania popatrzyła wprost na mnie. Uśmiechnęła się, oblizała językiem wargi i zaciskając ząbki wbiła głowę Majki głębiej pomiędzy uda, podniosła jej głowę do góry i wciąż patrząc na mnie zachłannie przywarła swoimi ustami do jej ust. Widać było że ich języki splątują się wokół siebie po czym odessała się od niej i ciągnąc za włosy odchyliła głowę Majeczki i przyssała się do jej ucha. Widziałem jak jej języczek wije się wokół a usta wsysają jej płatek po czym lekko się w niego wgryzają. Majka podniosła się nieco wyżej więc widać było że spomiędzy jej nóżek sążnie cieknie po udach na podłogę jej soczek. Już wchodziłem do środka gdy Ania podniosła dłoń i z szelmowskim uśmieszkiem mi pomachała bym się wstrzymał jednocześnie trzymając za włosy swoją kochankę z powrotem nakierowała jej twarz pomiędzy swoje uda. Przyglądałem się chwilę jeszcze ale ponieważ usłyszałem ruchy na dole zszedłem robić te zakąski jednocześnie mówiąc Adamowi że dziewczyny się właśnie stroją na kolację więc trochę im to jeszcze zajmie. Ledwo otworzyłem lodówkę ze szczytu schodów wychyliła się Ania i krzyknęła że tam w reklamówce jest zapiekanka zrobiona przez nią i zabrana tutaj bo już późno i wypadałoby kolację zjeść. Oczywiście wrzuciliśmy ją do piekarnika i po ok 30 minutach stół był zastawiony, jeszcze tylko odkorkowałem wino do picia i zjedliśmy plotkując przy stole. Po kolacji oczywiście salon, dziewczyny kończyły kolejne wino a my butelkę whiskacza. Leciała jakaś komedia ale Majka oznajmiła że jest zmęczona i idzie do łóżka a za nią Adam. Przypomniałem mu że dziewczyny razem będą w pokoju a nasz jest zaraz za łazienką przytaknął i potwierdził że wie ale jeszcze z dziewczyną posiedzą powiedział mrugając okiem. Tymczasem film zmierzał ku końcowi Ania przymykała powoli oczka, wstała z fotela i usadowiła się przy mnie opierając głowę o moje ramię. Gdy tylko pojawiły się napisy końcowe zacząłem pstrykać po kanałach i zatrzymałem się na „Emannuelle” jak wiadomo jest na czym skupić wzrok, ty bardziej że niewiele w tym filmie scen mówionych, nie widziałem sprzeciwu patrząc na Anię. Zacząłem się nawet śmiać że był to jeden z pierwszych takich filmów jakie za łepka dorwałem gdzieś od kumpla na kasecie video i oglądałem jak nikogo nie było w domu. Oglądaliśmy kolejne sceny zabaw spoconych kochanków i nawet zauważyliśmy wspólnie że przy jednej akcji widać że facet nawet nie wszedł w partnerkę tylko gdy on siedząc na kanapie obejmuje ją rękoma w pasie a ona podskakuje na jego udach widoczny był penis sunący wzdłuż jej pośladków. Śmialiśmy się dość dłuższą chwilę po czym Ania usiadła wyprostowana i oznajmiła że potrafi więcej niż oni. Osunęła się na podłogę klęknęła między moimi nogami i zsunęła moje spodenki a mój kutas wyskoczył od razu do góry. Złapała go dłonią i zaczęła naciągać moją skórę mocno w dół i potem do góry, robiła to powoli a gdy mocno ciągnęła dłonią w dół zatrzymywała się na chwilę aż poczułem ból i znowu rączka wędrowała do góry. Po chwili kontynuując zabawę moim kutasem pochyliła głowę i lekko muskała językiem koniuszek mojego żołędzia. Czułem jak zaczyna robić mi się gorąco, fiut pulsował i prężył się chyba w maksymalnej wielkości wtedy pochyliłem się do przodu chwyciłem ją za brodę i przyssałem się do jej ust w namiętnym pocałunku. Nasze języki plotły się wokół siebie od czasu do czasu ssałem przez chwilę jej ciepły języczek potem oblizałem jej wargi by znowu pocałować. Ania nawet na chwilę nie puściła mojego kutasa ciągle go masując. Wsunąłem palce w jej blond włosy lekko zaciskając na nich uścisk i kierowałem jej usta w kierunku kutasa. Długo nie czekałem najpierw napluła na jego czubek, sunęła językiem wokół żołędzia by wziąć go w usta i zasysając całe powietrze z polików. Jej ręka trzymała podstawę mojego członka a głowa coraz szybciej pracowała w górę i w dół a mój członek jeździł po jej języku dobijając się do wejścia gardełka. Chwyciłem ją za rękę podniosłem do pionu i po prostu zdarłem z niej ciuszki. Odwróciłem tyłem, oparłem dłoń na jej plecach naciskając mocniej, wiedziała że ma się oprzeć o stół. Klęknąłem za nią i rozchyliłem pośladki że mym oczom ukazała się dość mokre wargi sromowe odstające sporo na boki, była lekko zarośnięta, widać że przycinała krzaczki ale chyba nie przygotowała się na taką imprezę i do tego jej kakaowe oczko zaciśnięte i zmarszczona skórka na wejściu. Nie zastanawiałem się długo od razu dalej trzymając naciągnięte na boki pośladki przejechałem językiem po całej długości jej kroku. Najpierw wsunąłem język głęboko pomiędzy jej uda podnosząc jego koniec w górę i sunąc po wargach sromowych lekko wjeżdżałem do wnętrza cipki i sunąc wyżej aż do jej ducci. Tu też się zatrzymałem wwiercając lekko w jej wnętrze i znów od dołu do góry delektując się moją kochanką. Gdy cipka Ani puszczała już soki obficiej pchnąłem ją na kanapę podniosłem nogi i oparłem na moich ramionach a moje usta przyssały się do jej muszelki lub raczej muszli bo z tej strony widząc ją w całej okazałości stwierdziłem, że jest to chyba największa i najbardziej rozwarta cipa jaką widziałem. Wessałem jej wary i pieściłem ustami mocno czasami się na nich zaciskając, oblizywałem jej wnętrze prawie jak dzieciak liże loda po czym chwytałem jej odstającą na zewnątrz czerwoną łechtaczkę wargami i mocno ssałem. Anka oparta na kanapie wiła się na wszystkie strony, jej ciało w odruchu ekstazy bezwiednie skakało w przód, do tyłu, próbowało się nagle zwinąć w kłębek by oparta tylko głową wybujała uda do przodu i znów spadając na kanapę. Liżąc ją dalej nieprzerwanie popatrzyłem ja jej twarz i uniosłem ręce do piersi, miętoliłem je rękoma, szczypałem sutki, ściskałem ze sobą i wtedy zobaczyłem że z góry ktoś w cieniu się nam przygląda. Próbowałem skupić wzrok i zobaczyłem od czasu do czasu pasemka rudych włosów wystające z cienia. Przyzwyczajając wzrok do tej ciemności dotarło do mnie że to Majka oparta ręką o komodę a z drugą wsuniętą w majteczki się masturbuje. Nie tracąc jej z oczu do moich ust w cipie kochanki dołączyły 2 palce, 3 i w końcu 4 regularnie ją rżnęły, podglądaczkę objął ktoś w pasie pochylił do przodu i teraz widziałem jej głowę w lepszym świetle, przymknięte oczy i usta otwarte. Adam nieźle się napalił bo posuwał ją tak mocno że rękoma musiała się zaprzeć o ściany a jej włosy fruwały w każdym kierunku. Anka coraz głośniej i szybciej zaczęła dyszeć od czasu do czasu pisnęłą i zacisnęła mocno nogi na mojej głowie. Normalnie mnie wessała i odcięła powietrze, zaczęła głośno piszczeć i wbijając się na moją twarz bo nawet nos miałem w jej wnętrzu przeszedł przez nią ostatni skurcz. Opadła na plecy, zluźniła wszystkie mięśnie i głośno dysząc unosiła jej się cała klatka piersiowa. Wstałem i wszedłem na kanapę, klęknąłem nad nią i podziwiając wielkie, mięsiste cycki, przypatrując się im widać było opalone rozstępy po ich bokach wsunąłem kutasa pomiędzy nie. Nawet nie musiałem mocno zaciskać by mój członek ukrył się pomiędzy nimi zacząłem je szybko posuwać. Co chwilę mój kutas wyskakiwał główkę a Anka schyliwszy głowę wystawiła jęzor i go oplatała. Długo nie musiałem czekać bo po kilku minutach tej jazdy czułem jak mojego fiuta rozsadza od środka strumień płynącej spermy. Strzeliłem od razu obficie zalewając wargi i nos mojej suczki, kutas się schował i dalej strzelając zalał cały rowek między jej piersiami. Wyskoczył ponownie tryskając już na całą twarz, czoło i włosy dalej wykonując posuwiste ruchy i chlapiąc gdzie mu się tylko podoba. Wyjąłem kutasa, złapałem Ankę za włosy i nadziałem jej usta kilka razy wdzierając się tak głęboko na ilę mi pozwoliła. Jej język wił się wokół niego, cokolwiek zlizała od razu połykała a to co było na piersiach wcierała w swoje ciało. W końcu przejechała dłońmi po twarzy i oblizała je do czysta ja nachyliłem się do niej i jeszcze raz wbiłem się językiem głęboko w jej usta, poczułem nawet smak swojego nasienia ale w tym momencie nic mi nie przeszkadzało. Opadłem obok niej, ręką wsunąłem pomiędzy jej nogi powoli masując cipę obróciłem się patrząc na schody ale nikogo tam nie znalazłem więc pocałowałem jeszcze w szyję Ankę i łapiąc spokojny oddech wstaliśmy z kanapy i ruszyliśmy na górę po drodze się ubierając. Przed drzwiami pokoju jeszcze dałem jej klapsa i szepnąłem do następnego po czym wszedłem do pokoju. Ta noc odebrała mi wszystkie siły więc dość szybko zasnąłem.  

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R

    c.d.n. ?? 😛 jak sądzicie czy inny temat