Pierwsze spotkanie z nowym Panem

                                                      SPOTKANIE 1

Tego klienta poznałam  poprzez jedną ze stron, na której mam konto. Pokazuje tam swoje zdjęcia w damskiej bieliźnie i nago.  Zdjęcia dokładnie pokazują mój wiek oraz podniecający seks. Wdać dokładnie moje pulchne ciało z wielkim zadem, w którym dokładnie widać sterczący,  luźno zwisający i ziejący ciemny odbyt o pofałdowanych, grubych brzegach. A właściwie to jest kiszka odbytnicy, która po wielu latach dzikiego nie raz seksu już nie trzyma się na właściwym miejscu. Od razu widać, że miałam w odbycie wiele penisów i nie tylko. Krągłe, grube uda, duży brzuch, gruby, krótki penis i bardzo długi worek. Prawie do kolan z jajami wielkimi jak dorodne mango, zwisający ciężko w dole oraz wielkie, męskie cycki zwisające na bokach baloniastego brzucha zakończone długimi, sterczącymi, czarnymi sutkami tworzą ze mnie bardzo seksownego pedała.  Ni to kobieta, ni to facet.  Dokładnie opisuje swoje nietypowe upodobania seksualne oraz chęć spełniania każdej zachcianki klienta bez limitów.  Napisał do mnie a ja odpisałam.  Powiedział, że lubi takich starszych cycatych trans pedałów z dużą dupą i brzuchem udających dziewczyny.  Na moje pytanie, jakie ma oczekiwania ode mnie przedstawił całkiem długą listę swoich upodobań.  Było tam wszystko. Od zwykłego seksu po bardzo nietypowe wymagania, jak tortury seksualne.  Dodał, że wymaga ode mnie całkowitego podporządkowania i uległości.  Zgodziłem się na wszystko, co chciał.  I tak zaczęła się nasza znajomość.  Podałam mu numer mojego telefonu.  W następne dni pracowałem jak zwykle na ulicy, parkingu w publicznej ubikacji, w parku, przy drodze tak jak zawsze.  Przeważnie byłam ruchana w odbyt, rzadziej w gardło lub obciągałam penisy. Ot zwykła codzienność męskiej prostytutki.  Miałam wsadzane ręce w odbyt.  Od nawału zajęcia prawie zapomniałam o tym kliencie. Nie miałam czasu, więc nie zaglądałam na stronę, gdzie się poznaliśmy, gdy pewnego razu, naga całkiem, oparta o pień drzewa wypinałam swoje wielkie dupsko, jęcząc i krzycząc, jak zawsze, ruchana mocno w odbyt aż długi worek i cycki latały. Zadzwonił telefon.  Zacisnęłam odbytnice i klient szybko wytrysnął we mnie do środka.  Z głośnym pierdnięciem odbytu kleista sperma wlała się na moje uda pod dupą.

– Mariolka, słucham. – Odebrałam telefon.

– Mariolka, pedale, jutro mam trochę wolnego, więc chce się spotkać. Jesteś gotowa? – Usłyszałam głos Tomka, bo tak on ma na imię.

– Dobra, nie ma sprawy. Gdzie i o której?  – Spytałam.

Podał miejsce i godzinę.

– Mam być naga czy ubrana? – Spytałam jeszcze.

– Ubrana w damską bieliznę, potem się obnażysz. – Usłyszałam.

– Może być body zapinane w kroczu? – Dopytywałam.

– OK, może być body, ale masz być jak kobieta, a raczej facet, przebrany za kobietę. To ma wstrętnie wyglądać Pończochy, krótka spódniczka, bluzka, cycki sterczące, szpilki. Masz być wymalowany, ale bez peruki.– Powiedział.

– Ale…. – Zaczęłam chcąc powiedzieć, że ludzie itd.”, Lecz nie dał mi dokończyć.

– Acha, i zrób porządną lewatywę. – Dodał.

– Oczywiście zrobię lewatywę. Będę czekać. Całuję, pa. – Odparłam wyjąkałam, już widząc jak ludzie zareagują ma mój widok.

– Acha jeszcze jedno masz się do mnie zwracać „Mój Panie” – Rzucił na koniec nim się zdążyłam zgodzić.

Jak zwykle stawiłam się na czas w wyznaczonym miejscu, gotowa?

 Ruszył. Nie spytałam, dokąd. Byleby szybko z tego miejsca wstydu i sprośnych komentarzy. Jeszcze czułam w ustach smak spermy tego faceta. Jechaliśmy a on spoglądał na mnie. Kazał mi zdjąć wszystko z wierzchu i pokazać uda oraz podbrzusze i trójkącik między udami. Zrobiłam to i pokazałam tłustawe uda złożone razem oraz sporą wypukłość między nimi osłoniętą czarnym materiałem body. Powstał tam seksowny trójkącik. Kierował jedną ręką a drugą zaczął masować mi tą wypukłość i uda.

– Jesteś podniecony? – Spytał.

Potwierdziłam stękając.

-, Czemu ci nie stoi? – Pytał.

– Mnie rzadko stoi, czasem tylko pęcznieje. – Wyjaśniłam cicho.

Powiedział, że nie szkodzi. Widział na zdjęciach mojego kutaska i duże jajka. Podobają mu się, takie lubi tak jak pulchne uda i dupę. Najważniejsze, bym dobrze się ruchał i był posłuszny. Takich starszych pedałów w damskiej bieliźnie on i jego koledzy szukają. Dodał, że zaraz będziemy na miejscu i sprawdzi mnie. Jak mu się spodobam to nawiążemy znajomość na dłużej? Wreszcie dojechaliśmy na mały parking przy drodze i po wypakowaniu potrzebnych rzeczy poszliśmy. Reszta mojego ubrania została w samochodzie. Szłam przed nim bardzo wystraszona, bo obiecał dużo, cicho piszcząc i zaciskając uda.

– Wspaniała, seksowny. Co za figura, a jaka dupa. – Słyszałam jak mówi cicho cmokając.

Wreszcie doszliśmy. Ustawił kamerę i przygotował aparat.

– Zdjęcia i filmy zamieszczę w Internecie. – Powiedział.

– Dobrze. – Odpowiedziałam, choć to nie było uzgodnione.

Kazał mi założyć czarną maskę na głowę, mówiąc, że lubi moje ciało, ale nie chce widzieć mojej starej pedalskiej twarzy. Maska zakrywała całą głowę. Miała wysoki, sztywny kołnierz, zapinany na szyi. Otwory na oczy mogły być zamykane. Miała też zrobione usta o grubych, czerwonych wargach. Ust nie mogłam zamknąć, bo miałam tam wsadzoną część maski. Coś jak duży ustnika, czy rurka. Przez te usta maski miałam być w przyszłości ruchana i poddawana perwersyjnemu seksowi. Mogłam tylko krzyczeć i wyć, bo mowa przypominała jakiś bełkot. Na moje pytanie czy mam rozpiąć boby. Odpowiedział, że nie, że chce mnie najpierw obejrzeć. Założyłam tą czarną maskę i stanęłam tyłem jak kazał pokazując swoją wielką, tłustą dupę i ciało.

Następnie musiałam klęknąć, pochylić się i wypiąć dupę. Zrobiłam.

Był zachwycony. Patrzyłam jak rozbiera się. Stanął nago.

– Jak ci się podobam? – Zapytał.

Nie był wysoki, Raczej niski i pulchny, ale za to jego prącie! O jejku! Ogromny, długi. Był sztywny, aż bolało. Unosił się nieco do góry i na końcu zakrzywiał się mocno w dół. Na tym końcu widoczny był ogromny, czerwony łeb. No i te żyły. Drgał i podskakiwał, kapiąc śluzem z cewki.

– Po, podoba mi się ba, bardzo. – Wyjąkałam płacząc głośno.

-, Czemu płaczesz? Nie masz powodów jeszcze. Powód będzie jak zacznę ciebie ruchać. Nie ty pierwszy będziesz błagać, abym przestał. – Powiedział i kazał mi się rozpiąć, pokazać nagą dupę.

– Ja boję się, zawsze płaczę i krzyczę podczas ruchania. – Mówiłam nieporadnie rozpinając haftki w kroczu.

Wreszcie się udało. Stanęłam tyłem z gołą dupą.

Potem kazał stanąć przodem i pokazać to, co mam tam.

Jęknął ciężko na ten widok a ja rozpłakałam się.

– Mówiłam przecież, że jestem impotentem. Mnie nie stoi iii. – Rozpłakałam się bardziej.

– Dobrze, dobrze, nie rycz, nie szkodzi. Tylko te rozmiary, ale damy radę. Napompujemy worek i kutaska. – Odparł i kazał wypiąć dupę na klęcząco.

Wystawiłam dupę a on zaczął macać i grzebać w moje kiszce i odbytnicy aż wrzeszczałam. Potem zrobił mi wlew do worka i kutasa za pomocą worka do lewatyw i igieł. Kutas nie stanął, ale zrobił się pulchny a worek duży teraz to wszystko wisiało prawie do kolan. Moje wrzaski wypełniły mały lasek.

– Teraz na kolana dupa do góry, będę ruchał. – Rozkazał.

Wykonałam.

Mocno pochylona na kolanach, rozwartych udach z wystawioną wysoko dupą, twarzą przy ziemi czekałam jęcząc na pierwszego kutasa. Nie czekałam długo. Poczułam mocne, bolesne uderzenie i wejście kutasa w moją odbytnicę. Wrzasnęłam aż echo poszło po lesie. Potem już krzyczałam i płakałam bez zahamowania, wymachując rękoma i co chwila padając na twarz. Nie zważałam, i niaś się daleko w lesię. Bolało raz bardziej, raz mniej a przecież jestem starą męską dziwką z dobrze rozruchanym odbytem. Uderzał mocno. Moje ciało wykonywało ruchy do przodu i w tył. Jaja latały jak zwariowane trąc o trawę. Łeb penisa uderzał w brzuch. Pierdziałam, co chwila głośno. Walona dupa klaskała uderzana od tyłu. Całe ciało falowało. Wydawałam jakieś bezsensowne odgłosy, jak to ja. Czasem błagałam, aby zwolnił, ale wydobywał się z maski jedynie bełkot i skowyt. Mój tłusty tył i uda zaczęły silnie drgać. Kilka razy upadłam na trawę, wtedy mnie bił po odbycie, wsadzał brutalnie rękę w odbyt. Ja wyjąc znowu przyjmowałam pozycje do ruchania i męka seksu trwała dalej i dalej. Był nie do pokonania. Chyba coś zażył przed ruchaniem.  Wreszcie skończył, Leżałam kwiląc jak suka. Odbyt palił. Pomacałam i krzyknęłam, Tam była wielka dziura i wisiało z niego coś miękkiego.

– Masz ładną kiszkę. Pierwszy raz widzę, że można tak daleko wysrać z dupy własną odbytnicę. – Powiedział.

– Bo, bo mnie wypada kiszka aa. – Krzyknęłam.

Kazał mi się przewrócić na plecy i otworzyć usta. Zrobiłam to wiedząc, co będzie. Mój świat został przesłonięty wiszącymi jajami, wielką pałą i udami. W końcu już nic nie widziałam. Usiadł na mojej twarzy. I kazał ssać, lizać i wkładać język w jego śmierdzący odbyt, Dusząc się i szarpiąc robiłam, co kazał. Coś pociekło z dupy śmierdzącego a ja musiałam to wylizać i połknąć. Słyszałam i czułam jak napina się i stęka. Moje usta wypełnia nieprzyjemna maź, która musiałam połknąć. Jak nie połykałam to robił mi kręcenie lub wyciskanie jajek, wtedy szeroko otwierałam usta i szybko łykałam to, co dawał mi? Nie było to przyjemne, ale seks nie musi być przyjemny, zwłaszcza dla męskiej tego rodzaju, co ja. Potem wylizywałam mu wszystko do czysta. Nastąpiła przerwa, w czasie, której on odpoczywał a ja przygotowywałam odbyt i ciało do następnego seksu używając wielkiego penisa z lateksu. Zaczęły się tortury. Najpierw kazał mi się rozebrać do naga. Oglądał i macał moje ciało, Zaciskał moje wiszące cycki aż tryskał płyn z sutek. Stałam pochylona w szerokim rozkroku i wypiętym tyłkiem. Długi worek wisiał luźno. Pan badał moje jajka gniotąc je i szarpiąc a ja wyłam z bólu.  To było straszne. Darłam się bardzo z bólu, bełkotliwie piszcząc „ratunku, ratunkuuuu” On nie zwracał uwagi, że ktoś może usłyszeć. Po tych zabiegach moje jajka i członek napuchły. Znowu klęczałam pochylona rozciągając szeroko rękoma półdupki. Wystraszona bardzo patrzyłam jak zakłada wielkie gumowe rękawice aż do łokci i na stopę naciąga gumowego kondona.

Zaczęło się wpychanie rąk i nóg w odbytnicę. Wpychał ręce w odbytnice gwałtownie i aż za łokieć. Ruch były szybie w obie strony. Potem już robił to zaciśniętymi pięściami na zmianę. Gdy wyciągał pięść to rozlegały się głośnie pierdnięcia a kiszka wyskakiwała na zewnątrz. wyłam czując, że zaraz pęknie mi mój zad. Sikałam mocno i dostawałam orgazmów raz za razem. Potem wsadzał mi stopę w odbytnice. Najpierw ciężko było przepchać piętę, ale w końcu zawyłam i pięta przeszła. Wyjmował ją razem z kiszką odbytnicy. Najpierw bolał, bo nie częstymi to robiono. Bardzo się wydzierałam dygocząc cała. W końcu już nie wydawałam z siebie ani głosu, ani sików, ani spermy. Już niewiele czułam. Wtedy położył mnie na plecy rozszerzył mi nogi. Leżałam cicho skomląc. Patrzyłam zamglonym wzrokiem jak był zadowolony z tego, co dokonał.

– No jesteś naprawdę dobra i to bardzo. – Powiedział.

Potem pomógł mi się podnieść, bo sama nie mogłam. Stałam w szerokim rozkroku z palącą kiszką odbytnicy, zwisającą z tyłu. W dole miałam spuchnięte jajka  i penisa. Napuchłe cycki sterczały na boki. Coś kapało z sutków. Pomógł mi ubrać się i jęczącą, słaniającą się na dygoczących nogach zawiózł mnie do domu. Powiedział, że się odezwie i zabierze mnie do siebie i że będzie jeszcze lepiej.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Arletka Ruchliwa

To było moje pierwsze spotkanie z Moim przyszłym Panem, na którym sprawdził moje możliwości. Zostałam zaakceptowana.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *