W końcu nadszedł ten dzień. Po miesiącach w tym cholernym domu starców, mój ojciec, Henry, wracał do swojego domu. Ja i moja córka Cassie jechałyśmy po niego samochodem. Cassie siedziała z tyłu, scrollując telefonem, a ja prowadziłam, czując mieszankę ulgi i niepokoju. Tato wyglądał na zmęczonego, ale uśmiechał się, kiedy wsiadał do auta. Ale ja wiedziałam, że pod tą fasadą kryje się coś więcej. Wciąż miałam wspomnienia z młodości, kiedy tato był silnym mężczyzną, a ja… cóż, zawsze podziwiałam jego siłę.
Dotarliśmy do jego starego domu na przedmieściach. Dom był zakurzony, meble przykryte płachtami, ale pachniał znajomym zapachem – mieszanką drewna i wspomnień.
– Pomożemy ci się urządzić, tato – powiedziałam, wysiadając z auta.
Cassie kiwnęła głową, podnosząc jego walizkę. Weszliśmy do środka, a tata usiadł w swoim ulubionym fotelu w salonie.
– Dzięki, dziewczyny. Nie wiecie, jak się cieszę, że jestem z powrotem.
Zaczęłyśmy od kuchni. Cassie wycierała blaty, a ja rozpakowywałam szafki. Tato wstał i podszedł, próbując pomóc.
– Tato, odpoczywaj – powiedziałam, kładąc dłoń na jego ramieniu.
Poczułam, jak jego mięśnie napięły się pod koszulą. Spojrzał na mnie. W jego oczach widziałam pożądanie. Patrzył na mój dekolt. Widziałam, że brakowało mu mnie.
Przeszliśmy do sypialni. Tata potrzebował pomocy z łóżkiem. Ścieliłyśmy pościel, a Cassie wspięła się na materac, by poprawić poduszki. Jej krótka spódniczka podwinęła się, odsłaniając uda, i zauważyłam, jak tato przełknął ślinę.
– Cassie, jesteś taka zwinna – mruknął.
Ona zaśmiała się i zeskoczyła, lądując blisko niego.
– A ty, dziadku, wyglądasz lepiej niż kiedykolwiek.
Tato westchnął, rozcierając kark.
– Po tej długiej podróży bolą mnie plecy. Może pomogłybyście mi się trochę rozluźnić? Jak za dawnych czasów, Ann, pamiętasz, jak masowałaś mi ramiona po ciężkim dniu?
Uśmiechnęłam się, czując, jak serce bije mi szybciej.
– Oczywiście, tato. Usiądź na brzegu łóżka. Cassie, pomożesz?
Usiadł, a ja stanęłam za nim, kładąc ręce na jego barkach. Moje palce wcisnęły się w napięte mięśnie, ugniatając je powoli. Tato zamknął oczy, mrucząc z ulgą. Cassie była obok mnie i razem go masowaliśmy. Nachyliłam się, by lepiej dosięgnąć szyi. Moja bluzka rozchyliła się, odsłaniając dekolt, i poczułam jego wzrok na sobie.
– Ann, jesteś taka piękna. – wyszeptał, a jego dłoń sięgnęła mojej nogi, niby przypadkiem muskając udo.
Cassie uśmiechnęła się a jej oczy błyszczały.
– Pozwól, że pomogę z resztą, dziadku.
Jej ręce powędrowały niżej, rozpinając guzik u dołu jego koszuli.
Nie wiem, kto zaczął pierwszy, ale napięcie eksplodowało. Tata odwrócił się lekko, przyciągając mnie bliżej, a jego usta musnęły moje. Cassie dołączyła, całując jego szyję, podczas gdy jej palce sięgały do paska spodni. Zanim się obejrzeliśmy, byliśmy we trójkę na łóżku. Tata siedział na brzegu, a my z Cassie uklękłyśmy przed nim. Rozpięłam jego spodnie, wyciągając jego kutasa. Wciąż był twardy i gruby. Z żyłami po bokach pulsujący w mojej dłoni. Cassie oblizała wargi i pochyliła się, biorąc go do ust.
Patrzyłam, jak moja córka ssie kutasa swojego dziadka. Jej usta ślizgały się po trzonie, język wirował wokół główki.
– Oh Cassie, brakowało mi tego…
Ja dołączyłam, liżąc jądra taty. Ssałam je delikatnie, czując ich ciężar na języku. Nasze usta spotykały się na jego kutasie, całując się nawzajem przez skórę. Tato dyszał, jego biodra falowały, pchając się głębiej w usta Cassie.
Cassie wstała po chwili. Zdjęła majtki, odsłaniając gładką, wilgotną cipkę. Usiadła na nim okrakiem, powoli opadając na jego kutasa. Patrzyłam, jak znika w niej centymetr po centymetrze. Jej cipka rozciągała się wokół niego. Cassie jęknęła głośno, zaczynając się poruszać w górę i w dół. Jej piersi podskakiwały pod bluzką. Tata chwycił jej biodra, pomagając jej go ujeżdżać, jego palce wpijały się w skórę.
– Oooooghhh…aaaggghh…
Nie mogłam się powstrzymać. Zdjęłam ubranie i uklękłam za Cassie, całując jej plecy, a potem sięgając ręką do jej łechtaczki. Pocierałam ją, czując, jak jest śliska od soków. Tata wyciągnął rękę i dotknął mojej cipki, wsuwając dwa palce do środka. Poruszał nimi, a ja wiłam się, ssąc sutek Cassie, gryząc go lekko. Ona przyspieszyła. Jej tyłek klaskał o uda taty.
Zmieniliśmy pozycję. Tata położył się na plecach, a Cassie była nadal na nim, z kutasem w cipce. Ja wspięłam się na jego twarz, opadając cipką na usta. Jego język wślizgnął się we mnie natychmiast, liżąc głęboko, ssąc moje soki.
– Oooogghh…tato…wyliż mnie – jęknęłam, trzymając się nagłówka łóżka.
Cassie całowała mnie, nasze języki splatały się, podczas gdy ona ujeżdżała dziadka. Czułam, jak jego wąsy mnie drapały, a język penetrował.
Po czasie zamieniliśmy się. Cassie zeszła z kutasa swojego dziadka, a ja byłam na łóżku na czworakach. Wypiąłem tyłek w jego stronę. Tata podszedł do mnie i wbił kutasa w moją cipkę. Zaczął mnie pompować, z każdym ruchem przyspieszając coraz bardziej. Cassie w tym czasie przeszła na drugą stronę łóżka i położyła się przede mną, rozchylając nogi. Ochoczo zaczęłam zlizywać soczki z jej cipki. Smakowały kutasem mojego taty. Tata nie poprzestał w ruchaniu. Czułam jego fiuta głęboko w sobie. Zlizałam całą cipkę mojej córki. Następnie położyłam się na niej. Nasze piersi się ocierały o siebie, a my całowaliśmy się nawzajem. Tata wtedy włożył fiuta do cipki Cassie. Zagłuszałam jej jęki, swoim językiem. Wchodził w nią mocno i szybko. Miał niezwykłe pokłady energii. Ściskał i masował moje pośladki, wchodząc jednocześnie w cipę mojej córki. Następnie wyjął fiuta i włożył go z powrotem do mojej cipki. Znów mnie wypełnił, a ja jęczałam z przyjemności. Teraz Cassie całowała mnie z języczkiem, zagłuszając moje jęki. Potem znów wyjął fiuta i poruszał nim trochę w cipce Cassie. A następnie znowu wsadził go we mnie. Przez dłuższy czas bawił się między naszymi cipkami. Dostarczał nam niezwykłą rozkosz równocześnie.
Po czasie Cassie doszła pierwsza. Jej ciało zadrżało, a cipka zacisnęła się na kutasie taty, a ona krzyknęła.
– Oooggghhh…dochodzę!
Zaraz potem i ja osiągnęłam orgazm, oznajmiając to długim krzykiem. Tata wyciągnął kutasa z Cassie i skierował na nasze cipki, tryskając gorącą spermą na nie.
Leżeliśmy we trójkę, dysząc. Tato objął nas obie.
– Nie ma jak w domu. – powiedział z uśmiechem.
Cassie i ja zaśmiałyśmy się.
– Dobrze, że wróciłeś, dziadku. – powiedziała Cassie.
– Bardzo dobrze. – dodałam.
Obiecaliśmy, że będziemy do niego częściej wpadać. Cieszę się, że go mam. A jego relacje ze mną i moją córką wciąż są bardzo bliskie, mimo upływu lat.
C.D.N
Leave a Reply