Author: admin

  • Syn dyrektora

    Po szalonych wakacjach, czas było wrócić do szkoły. Czekało na mnie wiele wyzwań i wiele nowych i ciekawych wydarzeń. Już na samym początku do klasy matematycznej zaczął uczęszczać syn dyrektora. Został wyrzucony z elitarnej prywatnej szkoły za jakieś rozróby, a że ojciec był dyrektorem to jego zachowanie było chamskie. Jeździł samochodem, parkował na miejscu dla nauczycieli palił przed samym wejściem do szkoły. Nie zrobił dobrego wrażenia na nikim. Jednak przechodząc pewnego dnia korytarzem zauważyłam że wodzi za mną wzrokiem. Zaczęłam się mu bardziej wtedy przyglądać. Mieliśmy razem lekcje wf-u, znaczy on miał z kim innym i ja z kim innym. Kiedy się rozciągaliśmy czułam, co potwierdziłam moja przyjaciółka że synek dyrektora mnie obserwuje. Wtedy obejrzałam się na niego, na tle chłopaków wyróżniał się. Był dobrze zbudowany, miał kruczoczarne kręcone włosy i lekki zarościk. Kiedy się na niego obejrzałam on lekko się do mnie uśmiechnął i puścił oczko. Koleżanki widziały to i nie dały mi spokoju później w szatni. Ja przez to wszystko wyszłam ostatnia z szatni i musiałam iść i oddać klucz do pani. Kiedy już wychodziłam, ktoś zaczął do mnie mówić

    – Masz na imię Ania tak? – odwróciłam się i zobaczyłam podrywacza który rzucił niedopalonego papierosa na ziemię, podszedł i powiedział – A ja jestem Karol, wołają na mnie Lolek

    – Miło mi – zatrzepotałam rzęsami i zaczęłam iść. Lolek zaczął za mną iść i się spytał

    – Może Cię podwieźć? – nie wiedziałam co odpowiedzieć bo nie chciałam plotek ani nic z tych rzeczy.

    I grzecznie odmówiłam. Przez kolejne parę dni czułam się na każdej przerwie obserwowana do tego stopnia, że moja przyjaciółka powiedziała mi abym się z nim umówiła. I to był ten moment. Wrzesień był trochę deszczowy i pewnego dnia wychodząc ze szkoły znowu dostałam propozycję podwózki. Zgodziłam się.

    Lolek nie jechał ostrożnie, szybkość i brawura sprawiły że nawet nie porozmawialiśmy. Niestety z urodą nie poszło w parze zachowanie jakiejkolwiek kultury i bardzo chciał się wprosić do mnie. Czułam że ma ochotę mnie przelecieć ale chciałam by to było na moich zasadach. Umówiliśmy się na piątek po szkole. Jednak dzień wcześniej kiedy znów miałam taryfę, wydarzyło się coś czego nigdy nie robiłam. Traf tak chciał że staliśmy w ogromnym korku.

    – Ja pierdole, musisz znaleźć lepszą lokalizację Aniu – śmiał się Lolek

    – Nie lubisz stać w korku?

    – Nie… ja kocham adrenalinę

    – Zauważyłam – odpowiedziałam

    Nie wiem co mnie wtedy naszło, odpięłam pasy i zaczęłam głaskać Lolka po kroczu, on spojrzał na mnie lekko zdezorientowany, a ja mrugnęłam mu i rozpięłam rozporek. Przed moimi oczami ukazał się dorodny penis, lekko języczkiem zaczęłam go smyrać. Lolek aż się uniósł na siedzeniu. A ja delikatnie, milimetr po milimetrze wsuwałam jego penisa do ust. W końcu zaczęłam go ssać powoli delikatnie. Nie wiem dokładnie ile to trwało a Lolek spuścił mi się do buzi. Potem dopiero doszło do mnie co zrobiłam

    – Przepraszam, kurcze, pomyślisz że jestem … – zaczęłam nieumiejętnie się tłumaczyć

    – Skarbie, ja takiej dziewczyny szukam, inteligentna, ładna a do tego wie co i jak w tych sprawach.

    Jednak ja całą noc nie mogłam zasnąć. Z jednej strony bardzo mi się to podobało a z drugiej nie chciałam znowu stać się dziwką. W piątek każdą przerwę przesiedzieliśmy razem. Rozmowom nie było końca a ja czułam jakbym się zauroczyła. Wbrew pierwszemu wrażeniu Karol okazał się być miłym chłopakiem. Po szkole pojechaliśmy do kina, następnie na jakieś jedzenie. Nie chciałam aby ten wieczór się kończył. Lolek nie odwiózł mnie do domu. Pojechaliśmy na działkę jego rodziców. Weszliśmy do domku, ja usiadłam na jakiejś kanapie, Lolek zamknął drzwi i podszedł do mnie. – Jesteś taka śliczna – odgarnął kosmyk moich włosów i tą samą dłonią złapał mnie za szyje i przyciągnął do swoich ust. Namiętne pocałunki i szybko rozbiórka z odzieży sprawiły że Lolek zaczął ssać moje sutki. Zaczęłam głośno dyszeć a on zjeżdżając w dół doszedł do ud. Całował je, smyrał nosem, aż w końcu popatrzył na mnie rozchylił moje nogi i zaczął mi robić minetkę. Wyłam z rozkoszy, unosiłam się , przez moje ciało przechodziły dreszcze. W końcu przerwał zdjął koszulkę, widok jego boskiego ciała sprawił że nie chciałam czekać dłużej. I nie czekałam. Karol wszedł we mnie. Jedną nogę miałam uniesioną i właśnie ją zaczął mi całować. Posuwał i pieścił moją stopę. Obydwoje oddawaliśmy odgłosy rozkoszy. Następnie zbliżył swoją twarz do mojej szyi i łaskocząc mnie swoim zarostem zaczął całować moją szyję. Jego ruchy były nie za szybkie jednak dogłębne. Wtulił się mocno we mnie. Następnie dostałam ogromnego orgazmu, co sprawiło że wtulił się mocniej zaczął jakby jęczeć i będąc głęboko spuścił się we mnie. Potem podniósł twarz, uśmiechnął się zaczął dalej mnie całować. nie wyciągnął penisa z cipki, rusza nim w środku. Po chwili powiedział- Kochanie jesteś cudowna – i zaczął mnie znów całować. Do rana zostaliśmy w domku na działce.

    Zostaliśmy oficjalnie parą, z chamskiego palacza i synka dyrektora zmienił się w romantycznego misia. Byliśmy razem przez cały rok. Potem on na studia wyjechał do Brukseli a ja zostałam na studiach w Krakowie. Może gdyby nie to bylibyśmy razem. Kto wie…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Syn dyrektora cz.II

    Nasz związek kwitnął, spotykaliśmy dość często, każda przerwa w szkole spędzona była razem. Pan dyrektor bardzo mnie lubił , cieszył się że jego syn znalazł sobie dziewczynę. Jako uczennica byłam wzorowa. Podobno takie aniołki najgorsze.Lolek również zmienił się pod względem swojego zachowania. Do tego zaczął ćwiczyć dodatkowo boks, grać w drużynie siatkarskiej wiec jego ciało z doskonałego stawało się bardziej doskonałe.

    Pewnego dnia na jakiejś lekcji dostałam sms, przeczytałam go pod ławką. Lolek chciał abym wyszła na moment z lekcji, co uczyniłam. Czekał na mnie pod męską ubikacją, a gdy mnie zobaczył wszedł do niej. Ja rozejrzałam się dookoła i weszłam za nim.

    – Jesteś kochanie, stęskniłem się za Tobą – i zaczął mnie pieścić

    – Ja również. – odpowiedziałam i zaczęłam go całować

    – Co byś powiedziała na szybkiego lodzika? – wziął moją rękę i przystawił do rozporka – Zobacz jak mi stoi

    – No .. – nie byłam zadowolona z tego pomysłu – ale …

    – Nie bój się, mój stary jest dyrektorem

    – Wolę nie ryzykować. – odparłam

    Widziałam, że nie jest to po jego myśli ale uszanował moją decyzję. Na dłuższej przerwie kiedy spędzaliśmy razem czas w jakimś szkolnym kącie, przyszedł mi do głowy pomysł. Zaproponowałam Karolowi by po treningu został dłużej w szatni. Wiedziałam że po treningu bierze prysznic więc skoro chciał adrenaliny to będzie ją miał, stwierdziłam. Ucieszył się i powiedział że pogada z kim trzeba by był sam.

    Po treningu czekałam schowana za filarem aż wszyscy wyjdą z szatni. Przy okazji miałam możliwość pooglądać największe ciasteczka w szkole. Karol nie wyszedł więc wiedziałam że to jest znak. Rozejrzałam się i weszłam. Lolek stał odwrócony do drzwi i nie zauważył mnie, więc podeszłam od tyłu o objęłam go tuląc się do jego pleców. On odwrócił się energicznie i powiedział że jest spocony na co mu odparłam że to mi nie przeszkadza. Poszliśmy więc w kierunku pryszniców które były obok za dodatkowymi drzwiami. Po przekroczeniu progu mój chłopak zdjął koszulkę a ja zsunęłam jego spodenki. Penis był lekko twardy ale po paru głębszych ruchach w moich ustach był jak skała. Chwilę mu obciągałam, a następnie Lolek złapał mnie za podbródek i wiedziałam że muszę wstać. Zdjął ze mnie koszulkę i biustonosz zsunął spodnie, a ja wypięłam się opierając o ścianę. Poczułam tylko jak wchodzi. Odwracałam co chwilę głowę i kątem oka widziałam że mu się podoba. Słychać było nasze jęki które były wyciszone lekko oraz stukanie pełnych jajek Karola o moją pupę. Gdy przestał odwróciła się aby zobaczyć co się stało, a on wziął mnie na ręce i wsadził na kutasa. Co prawda byłam leciutka ale jednak było nieco wolniej a dosadniej. Po chwili popatrzył mi w oczy, uśmiechnął się i strzelił, sperma zaczęła mi wypływać z cipki. Kiedy stanęłam na nogi ubraliśmy się szybko, Karol oddał klucz i wyszliśmy ze szkoły. W samochodzie, kiedy mnie odwoził usłyszałam że mu się to bardzo podobało. A to nie koniec moich przygód z Karolem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Syn dyrektora – Studniowka

    W życiu każdego liceum i każdej klasy maturalnej przychodzi czas na studniówkę. Teraz studniówki są robione na najwyższym poziomie, jednak moja studniówka była równie wspaniała. Miałam pamiętam długą suknię z zamaszystym dołem, tak że jak się zakręciłam to było widać uda. Do tego uczesała mnie ciocia w piękny kok. Od Lolka dostałam bransoletkę kiedy przyjechał po mnie. I pojechaliśmy do szkoły. Tak wtedy robiło się studniówki w szkołach. Wszyscy stresowali się polonezem, żeby dobrze wypaść przed kamerzystą, rodzicami. Nawet na moją studniówkę przyjechali rodzice by zobaczyć mnie. Cieszyłam się bardzo z tego powodu. Lolek trzymał mnie cały czas za rękę, mało mówił jedynie strzelał uśmiechami, stresował się. W sumie się nie dziwię ojciec dyrektor matka lekarka. Poloneza czas zacząć i ruszyło. Dla mnie nie było to nic nadzwyczajnego, miałam pamięć to układu tanecznego, byłam dobrze ubrana więc moja postawa i zachowanie było na najwyższym poziomie. Po polonezie oczywiście brawa, podziękowania, ja dosłownie w kilka sekund uściskałam rodziców i już musieli wychodzić. Co prawda przyjechali wcześniej mogłam się nimi nacieszyć ale kiedy ja miałam studniówkę i miałam bawić się do samego rana to oni mieli o 6.30 samolot i mowy nie było abym się z nimi pożegnała. No cóż.

    Po części oficjalnej rozeszliśmy się po klasach, oczywiście pod stołem lał się alkohol. Ja nie piłam z resztą nie byłam fanką takiego rodzaju imprezowania,wolałam pamiętać co robię. Nauczyciele niby pilnowali ale co tu dużo kryć sami też byli dobrze wstawieni. Lolek coś tam pił ale też nie żeby się opić. Do tego jego wygląd w tym garniturze, co to był za widok. Jak gwiazdor z Hollywood. Koło północy spytał się mnie

    – Czy znasz pewne powiedzenie? – rozejrzał się dookoła i zbliżył się do mojego ucha i wyszeptał – Studniówka ruchana matura zdana?

    – Nie … – zrobiło mi się gorąco – ale co chcesz zrobić?

    – Zobaczysz…

    Poszliśmy tańczyć, a kiedy tańczyłam w jakimś kółku Karol zniknął mi z pola widzenia. Zaraz wrócił podszedł do mnie i jakby nigdy nic zaczął tańczyć. W przerwie powiedział mi że jego ojciec już poszedł do domu i że ma klucz do jego gabinetu. Bałam się okropnie że nas ktoś nakryje i będzie przypal jednak Karol umiał ze mną tak rozmawiać że mnie przekonał. Weszliśmy do gabinetu dyrektora, Karol zamknął drzwi od środka i zostawił w zamku klucz. Zapalił lampkę przy biurku i podszedł do mnie. Złapał mnie za szyję i przyciągnął do siebie. Zaczęliśmy się całować. Ja w tym czasie zdjęłam jego marynarkę i zaczęłam rozpinać jego koszule. Po chwili usiadłam na biurku a Karol zszedł do dołu zdjął ze mnie rajstopy i włożył głowę pod sukienkę. Zaczął bawić się moją cipką, ssał ją i wkładał języczek. Cichutko skomlałam jak pies. Po chwili wyszedł spod sukienki i wtedy pomógł mi ją zdjąć z siebie. Naruszył wtedy moją fryzurę, kiedy byłam naga i miałam jedynie na sobie obcasy, uklęknęłam i zaczęłam bawić się jego kutasem. Włożyłam go nawet pomiędzy piersi a Karol zdjął koszulę.Po tym Lolek usiadł na fotelu który tam stał a ja usiadłam na nim. Spojrzeliśmy sobie w oczy i zaczęłam pomału unosić się na nim. Jego ręce wędrowały po moim ciele, ssał i przygryzał moje sutki a ja coraz to szybciej i głębiej nadziewałam się na jego penisa. Następnie powiedział coś w stylu – Kochanie oprzyj się o biurko – i zaczął mnie ruchać od tyłu. Potem usłyszałam tylko – O okno – i podeszliśmy do okna. Przyparł mnie do szyby tak że moje piersi odcisnęły się na szkle. Było mi co prawda zimno trochę, ale na szczęście okna gabinetu dyrektora były od strony wewnętrznej. Słyszałam jego sapanie i co chwilę jak mówił że jestem cudowna i jak to mnie kocha. Skończyliśmy na biurku. Ja dostałam mokrego orgazmu a on doszedł we mnie. Na koniec klepnął mnie w udo. Spojrzałam w lustro i zauważyłam że moja fryzura się rozpadła a tusz do rzęs rozmazał się. Wtedy Karol podszedł do mnie, złapał mnie za ręce przytulił się od tyłu i pocałował mnie w szyję, a następnie powiedział

    – Jak chcesz możemy wrócić do domu?

    – To już chcesz skończyć studniówkę? A zabawa do białego rana? – spytałam

    – Zobacz która godzina – spojrzałam w tym momencie na zegarek i było koło 4 – kamerzysta już poszedł a wszyscy pewnie pijani w trzy trupy. Zamówię taksówkę.

    Faktycznie nasi koledzy albo byli tak pijani że ledwo chodzili albo się kończyli, orkiestra już też grała coraz to gorsze kawałki a kamerzysta poszedł jeszcze przed naszym sexem. Podziękowaliśmy organizatorom, taksówka podjechała wsiedliśmy i wróciliśmy do domów. Karol nie chciał jednak zdradzić skąd miał klucz, domyślałam się że zabrał go ojcu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Syn dyrektora – Szantaz

    Co prawda długo rozmyślałam nad tym czy dodać tą historie. Nie jest to ani przygoda ani coś przyjemnego raczej na odwrót. Ktoś kiedyś powiedział że za błędy się płaci. Coś w tym jest, bo zapłaciłam to upokorzeniem i zdradziłam kogoś kogo kochałam. Karol bo to jego zdradziłam nigdy się o tym nie dowiedział bo nie wiem co by zrobił. Wolałam to przecierpieć. Czy miałam wyjście? W sumie zawsze jest wyjście tylko czy po nim było lepiej? Nie sądzę. Ciężko będzie mi o tym pisać ale spróbuje.

    Był to kwiecień, przed maturą, zajęć w szkole mało i czasu na wszystko mało. Lolek jak i ja rzadziej spotykaliśmy się jednak codziennie dzwoniliśmy do siebie albo wykorzystywaliśmy każdą wolną chwilę w szkole na spędzanie razem czasu. W piątek kiedy wychodziłam ze szkoły Lolek mnie złapał i zadyszany oznajmił mi że ma wolną chatę na cały weekend i że mnie zaprasza. Oczywiście że się zgodziłam, potrzebowałam jego bliskości a sex w aucie czy na działce już się nam znudził. Do tego wiedziałam że mnie podtrzyma na duchu. Do tego kazał mi zabrać książki ze sobą, więc wiedziałam że nie tylko na jednym mu zależy.

    Z dziesięć razy upewniłam się czy na pewno jego rodziców nie ma, a on przytaknął. Jego mama była u schorowanej babci a ojciec miał jakiś kurs. Wiedział że wrócą obydwoje w niedziele na wieczór. Cieszyłam się niesamowicie. Moje szczęście trwało do niedzieli do rana. Po cudownym sexie nad ranem zdecydowałam że odświeżę się. Poszłam do łazienki ale przechodząc czułam jakby ktoś był w domu oprócz nas. Co prawda dom był ogromny i mogło mi się zdawać ale miałam dziwne wrażenie. Poszłam do łazienki ale glupia ja nie zamknęłam się. Nie przyszło by mi do głowy że to się może stać.

    Biorę prysznic namydlam po kolei moje ciało i kiedy spojrzałam w stronę drzwi w moich oczach pojawił się półnagi ojciec Karola. Stał i wpatrywał się we mnie, a ja zaczęłam krzyczeć. Podbiegł do mnie i powiedział bym się uspokoiła. A ja taka mokra wybiegłam spod kabiny i pobiegłam do pokoju Lolka. Lolek nie mógł uwierzyć. Ja oczywiście chciałam wrócić do domu było mi wstyd a ojciec Karola śmiał się i powiedział coś w stylu – Nie przejmuj się – i dopowiedział – mój synek ma dobry gust

    Poniedziałek, Karol kupił mi czekoladki na przeprosiny a ja mu przebaczyłam bo to nie jego wina że ojciec wcześniej wrócił. Zaproponował kino nawet po szkole ale miałam wtedy konsultacje z biologii i chciałam się dopytać nauczycielki. Poszłam na te konsultacje. Kiedy wychodziłam ze szkoły to w szkole był tylko woźny i sprzątaczki i paru nauczycieli którzy zaraz mieli wychodzić. W wyjściu usłyszałam donośny głos, który wołał moje imię. Obejrzałam się i był to dyrektor. – Wychodzisz już? Chodź do mnie na chwilę musimy porozmawiać – powiedział a ja potulnie poszłam. Czułam że będzie nawiązywał do sytuacji w jego domu. Gdy weszliśmy do gabinetu kazał mi usiąść. Zachowywał się dość dziwnie, wziął krzesło usiadł obok mnie położył rękę na moim udzie i zaczął mówić:

    – Słuchaj Aniu bardzo się cieszę że mój syn ma taką dziewczynę. Mądrą ładną uczącą się. Dzięki Tobie mój syn stał się innym chłopakiem. – przesunął rękę wyżej a ja uniosłam się na krześle – Kiedy widziałem Cię tam pod prysznicem to powiem Ci że jesteś bardzo zgrabna

    – Dziękuję ale mógłby pan – przerwał mi

    – Śniłaś mi się dzisiaj, cały dzień o Tobie myślę – i wepchnął rękę pod moją bluzkę a mnie zamurowało, jedyne co powiedziałam to jakieś brednie – Chcę Ciebie

    – Ale ja jestem … nie zrobię tego Karolowi – odparłam, a dreszcze przeszły mnie po całym ciele.

    – Nie ma go tutaj a nie musisz mu się przyznać, no że chyba – drugą dłonią złapał mnie za kark i przybliżył – no że chyba Ci się spodoba

    – Nie! – krzyknęłam i wtedy powiedział coś co mnie złamało

    – Tak… a chcesz zdać maturę? – dla przypomnienia jestem ostatnim rocznikiem który pisał starą maturę, a ocena z matury zależała od nauczycieli – Szepnie się paru i nie zdasz

    Rozpłakałam się a dyrektor podszedł otarł łzy, wziął moją rękę i przytknął ją do rozporka.

    – Ten jeden raz nic Ci się nie stanie, a Karol o niczym się nie dowie

    – Ale – zaczęłam znowu szlochać – ten jedne tylko raz?

    – Słowo – powiedział z poważną miną – nie czekajmy już.

    Rozpięłam rozporek i wyciągnęłam jego penisa, ssałam mu a łzy same mi leciały po policzkach. Wiedziałam że jak szybko skończę to to się szybciej skończy. Dyrektor w tym czasie rozebrał się. Klepnął mnie w policzek i kazał się rozebrać. Rzuciłam na niego wzrokiem , nie wyglądał bardzo źle, ciało miał zarośnięte nie był gruby jak na faceta blisko pięćdziesiątki. Usiadł na tym samym fotel co w studniówkę miałam jeden z najlepszych stosunków. Wtedy nie pomyślałam że będę musiała być tak upokorzona. Objął mnie w tali kiedy usiadłam na nim i zaczął mnie podnosić i opuszczać. Sapał strasznie. Następnie Zeszłam i ułożyłam się w tym fotelu tak aby nogi były rozłożone. Dyrektor wszedł we mnie, jedną ręką ciągnął mnie za tuk a druga wsadzał mi do ust. Po chwili spytał się czy może dojść w środku na co się nie zgodziłam. Jednak on uśmiechnął się szyderczo i doszedł głęboko zanurzony w mojej cipce. Wyciągnął i kazał mi się ubierać. A kiedy stałam już ubrana i gotowa do wyjścia rzucił na pożegnanie – Wrócisz tu synowo, szybciej niż Ci się wydaje – wyszłam. Nie wiem jak przeszłam odcinek od szkoły do przystanku tramwajowego. W tramwaju sprawdziłam telefon. Karol wypisywał do mnie gdzie jestem i co robię. Zaczęłam tak głośno płakać że aż pani siedząca obok się zainteresowała.

    Milczałam jak grób tyle lat do dziś. Jedni stwierdzą że dziwką jestem drudzy że ofiarą. A patrząc z perspektywy lat uważam że mogłam odmówić jednak nie zdałabym matury a relacje między ojcem i synem oziębiły by się. Kto wie czy by Karol mi uwierzył. Nie miałam dyktafonu a ojciec jego by się wyparł. Możliwe że to wydarzenie wpłynęło na nasze rozstanie, ale w sumie nie wiem. Jedno wiem wszystko dzieje się po to byśmy stawali się silniejsi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Syn dyrektora cz. V

    Po feralnym dniu kiedy to ojciec Lolka mnie można powiedzieć bzykał, czułam się nie w porządku wobec mojego chłopaka. Matura za pasem a chemia, biologia i matematyka czekały na mnie. Jedynie sms wysyłaliśmy sobie. Maturę moją jeszcze sprawdzano w szkole więc nie bałam się że nie zdam. I tak się też stało. Wyniki z matury miałam znakomite. Lolek tego dnia spotkał mnie w szkole i oschłym głosem powiedział do mnie kiedy się spotkaliśmy że musimy porozmawiać. Bałam się bardzo,że się dowiedział. Wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do samochodu. Wziął głęboki oddech odwrócił się w moją stronę i powiedział

    – Aniu, kochanie musisz coś wiedzieć. – serce mi biło jak szalone, bałam się bardzo a Karol wziął moją dłoń i zaczął ją trzymać, kontynuował – Nie mówiłem Ci ale ja nie będę studiował w Polsce – zrobiłam wielkie oczy ze zdziwienia z jednej strony cieszyłam się że nie wiem o sytuacji z jego ojcem a z drugiej byłam zaskoczona jego decyzją

    – Ale jak to? – zaczęłam pytać

    – Ojciec załatwił mi studia w Brukseli

    Po tym nie wiedziałam co zrobić spytałam się o to co będzie z nami ale nic nie odpowiedział. Stojąc na parkingu do szyby zapukał kolega z klasy i powiedział że robi imprezkę wieczorem u siebie na wsi. Obydwoje z Karolem kiwnęliśmy głową, ale ja i chyba n nie mieliśmy ochoty tam iść. Chciało mi się płakać, czułam że ojciec Lolka wysyła go specjalnie tam. Nacisnęłam klamkę od drzwi samochodu i powiedziałam – Muszę się przejść. – Nie zatrzymywał mnie. Wróciłam do domu ze łzami, bo wtedy był to pierwszy chłopak którego naprawdę kochałam. Mój brat dziwił się że się nie cieszę. Kiedy powiedziałam mu o tym to powiedział do mnie te słowa – Młoda i ładna jesteś by już wiązać się z jednym. Korzystaj z życia – Wtedy denerwowało mnie te słowa a dziś patrzę na to z innej strony. Karol też nie mógł się pogodzić z tym pisał non stop sms do mnie. W końcu zadzwonił, po długiej rozmowie stwierdziliśmy że pojedziemy na imprezę do kolegi. Co nam wtedy zostało. Ja doszłam do wniosku że tragedii nie ma.

    Karol przyjechał po mnie a ja ubrałam się wtedy bardzo wyzywająco, krótka spódniczka, addidasy, i bluzka z dekoltem. Nie założyłam pod spód bielizny. Kiedy mnie zobaczył to nie wiedział jak ma mnie przywitać. A ja wtedy chciałam by żałował że mnie zostawia. Niektórzy powiedzą że mogliśmy być parą na odległość, jednak takie związki nie wychodzą nikomu na dobre. Dojechaliśmy na miejsce, po drodze mało się odzywaliśmy, a kiedy inni zobaczyli mnie to zrobiła się cisza. Nie piłam alkoholu jednak bawiłam się najlepiej, tańczyłam śmiałam się i kątem oka obserwowałam jak gul podskakuje Lolkowi kiedy wiłam się w tańcu z innymi chłopakami. Karol nie pił bo prowadził więc też był trzeźwy. Jeden z jego kolegów klepnął mnie w tyłek i zaczął wsadzać rękę pod spódniczkę, zobaczył to mój chłopak i ruszył w naszą stronę ale ja wtedy zareagowałam i wyszłam Karolowi naprzeciw. Wtedy złapał mnie za rękę i wyprowadził z daleka od imprezy. Stanęliśmy obok stodoły i Karol zaczął mówić

    – Co ty wyprawiasz? Zachowujesz się jak dziwka? Specjalnie to robisz? – mówił zdenerwowany – To nie moja wina że będę studiował za granicą.

    – Trochę przesadziłam – powiedziałam cichutko – Przepraszam. Przytuliłam się Lolka i czułam jak mu serce bije. Powiedziałam – Masz ochotę na przeprosiny?

    Karol się tylko uśmiechnął a ja zeszłam na dół rozsunęłam rozporek i zaczęłam bawić się jego kutasem i jajami. Zaraz zesztywniał. Po chwili obciągania zsunęłam koszulkę a spódniczkę zadarłam do góry oparłam się o ścianę stodoły i mocno wypięłam. Karol wszedł i bez zahamowań pchał mnie tak, że myślałam że przewrócimy stodołę. Jego jajka plaskały o moją pupę a on trzymał mnie za włosy i pociągał. Potem zdjął koszulkę i kazał mi się na niej położyć i kiedy to zrobiłam wszedł we mnie. Po chwili wtulonej pozycji podniósł się złapał mnie za cycki, ścisnął je a ja uniosłam miednicę. Doszłam wyłam jak wilk do księżyca, Karol nie przestawał w końcu złapał mnie za pośladki uniósł się tez trochę i dopychając kutasa do końca doszedł we mnie. Potem poklepał mnie po buzi i wstaliśmy. Ogarnęliśmy się i wróciliśmy do domów.

    Z Karolem spotkałam się jeszcze parę razy ale były to normalne stosunki seksualne bez udziwnień można powiedzieć. Rozstaliśmy się przyrzekając że nie będziemy się ograniczać ale będziemy o sobie pamiętać. I tak było. Ale to zostawię na później by zachować chronologię z moich przygód.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Londynskie wakacje

    Po przyjęciu na studiach nadarzyła się okazja by wyjechać na dwa miesiące do Londynu do moich rodziców. Na studia zostałam przyjęta bez problemu a że pochodzę z Krakowa to z mieszkaniem nie miałam problemu. Co mi szkodziło, język angielski umiałam dobrze, nie bałam się rozmawiać w nim a cieszyłam się że mogę spędzić czas z rodzicami, których rzadko widywałam. Kiedy byłam na miejscu Londyn mnie z jednej strony przeraził pod względem pędu i szybkości życia a z drugiej strony zachwycił. Rodzice mieszkali w bloku, mieli nawet mieszkanie trzy pokojowe. Dzielnica bardzo ładna, ruchu mało i okolica przyjemna. Szczerze zastanawiałam się po co remontowali mieszkanie w Krakowie skoro to mieli urządzone jak należy a i nie mieli zamiaru wracać do kraju. Jedna po paru dniach okazało się dziadek rozchorował się i muszą wracać. Ja również chciałam wrócić ale obydwoje rodzice stwierdzili że dziadkowi nie pomogę a wakacje mi się należą. Bałam się zostać sama w mieszkaniu, jednak nie wiem czy specjalnie czy przypadek do mojej mamy zadzwonił jej daleki kuzyn że ma jakaś awarie w mieszkaniu i czy nie mógłby przemieszkać okres remontu. Kuzyn Tomek sprowadził moich rodziców do Anglii, pomagał im rozkręcić się i wdrożyć w życie w nowej rzeczywistości. Kiedy mama mi powiedziała że będę mieć opiekuna to nawet się ucieszyłam. Rodzice wyjechali a ja cały dzień wyglądałam kuzyna. Na wieczór poszłam spać. Rano obudził mnie dzwonek do drzwi. Spałam w cienkiej koszuli nocnej bez bielizny i tak też wypadłam z pokoju do drzwi. Otworzyłam je a w nich stanął wysoki szatyn w okularach o postawnej budowie ciała a brodą, który wyglądał jak aktor z Hollywood. Zsunął okulary przyjrzał mi się a ja wtedy się zasłoniłam drzwiami.

    – Miłe powitanie kuzyneczko. Jak ty wyrosłaś – i wszedł do mieszkania – Wiesz że będziemy razem mieszkać tutaj przez jakiś czas?

    – Tak wiem wujku – powiedziałam zamykając drzwi. On wtedy rzucił dwoma torbami które miał w rękach i powiedział

    – Jaki wujku. Tomek mi mów, ja mam dopiero 35 lat – i zaczęliśmy się śmiać.

    Potem udałam się do pokoju a Tomek w tym czasie udał się do łazienki. Słyszałam że bierze prysznic więc przeprałam się i wyszłam z pokoju. Kuzyn w tym czasie skończył i ja wychodząc z pokoju a on z łazienki wpadliśmy na siebie. Cofnęłam się od razu po zderzeniu do jego jeszcze mokrego owłosionego torsu. Był w samym ręczniku a jego ciało prezentowało się bosko. Zrobiłam się cała czerwona ja cnotka, a Tomek zaczął przepraszać i poszedł do pokoju. Potem przechadzaliśmy po mieszkaniu i Tomek spytał się mnie czy nie będzie mi przeszkadzało jak będzie chodził bez koszulki. Twierdził że nie lubię chodzić ubrany a do tego ciepło było. Oczywiście że się zgodziłam, chciałam patrzyć co jakiś czas na jego męska klatę. Na wieczór usiedliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy programy w TV.

    – To rozumiesz co mówią? – zaczął rozmowę

    – Tak dosyć dobrze. – odpowiedziałam

    – Wiesz Aniu ja Cię bardzo przepraszam za to co bylo … no wiesz… Jestem starszy i powinienem pomyśleć że nie jestem sam.

    – Słuchaj – położyłam rękę na jego kolanie i popatrzyłam na niego z lekkim uśmiechem – Ja jestem dorosła i uwierz mi widziałam już mężczyznę bez spodni. Tomek uniósł się na kanapie z wrażenia i przerwał rozmowę przełączając program. Ja przytuliłam się do jego torsu, czułam że jest mu trochę niezręcznie ale nie przejmowałam się tym. Potem poszłam spać. Następnego dnia z rana poszedł do pracy. Pracował w jakimś biurze, ja w tym czasie przygotowałam obiad, poszłam w między czasie na spacer. Kiedy Tomek wrócił obiad czekał na niego. A ja specjalnie ubrałam się w bluzkę z dużym dekoltem i obcisłe getry. Był zaskoczony że ugotowałam dla niego, zajadał się i wychwalał że mogę otwierać tu restaurację. Siedziałam na przeciw niego i co jakiś czas widziałam jak jego oczy wpatrują się w mój dekolt. On następnie poszedł do pokoju i pracował coś na laptopie a na wieczór znowu usiedliśmy przed telewizorem. Ja nie czekając na nic położyłam głowę na jego kolanach. Zauważyłam że Tomek poczuł moje wibracje wobec niego i zaczął bawić się moimi włosami. Potem poszłam do pokoju spać a kuzyn zrobił to samo. Jednak nie mogłam zasnąć, chciałam sexu. I to bardzo tego pragnęłam. Było koło północy, zdjęłam koszulę nocną i założyłam cieniutkie stringi oraz biustonosz który więcej odkrywał niż zakrywał i udałam się do pokoju Tomka. Bez pukania weszłam zobaczyłam że śpi bez majtek odkryty. Ten widok mnie jeszcze bardziej podkręcił do tego jego długi penis który leżąc już był długi. Po chwili zawahania podeszłam lekko weszłam na łóżko i zaczęłam bawić się jego gnatem. Po chwili obudził się i podskoczył prawie że mnie kopnął

    – Co robisz! – zaczął krzyczeć

    – Nie mogę spać – odparłam przerażona jego reakcją

    – Nie rób tego przecież mogłabyś …. – przerwałam mu mówiąc

    – Nikt się o tym nie dowie – i zaczęłam całować się z nim. Nie stawiał mi oporów więc myślę że jego reakcja była tylko dla przykrywki. Ściągnęłam szybko biustonosz i zaczął pieścić moje piersi a ja usiadłam na nim. Unosiłam swoje biodra w górę a potem z całych sił aby poczuć go głęboko opadałam na niego. Słyszałam tylko jak jęczy a na jego twarzy malował się wyraz przyjemności. Po chwili powiedział abym zeszła i się położyła na brzuchu i mocno wypięła. Tak zrobiłam. Ruchał mnie bardzo mocno, wgniatał moją głowę w poduszkę, aż się dziwiłam jak ostry jest dla mnie. Następnie powiedział – Aniu na plecy się obróć – i ledwo co się obróciłam Tomek wtedy pochylił się nade mną , nasze dłonie się splotły i po chwili dostałam mokry orgazm. Tomek to poczuł i chyba go podkręciło to bo usłyszałam – Zaraz dochodzę – i czując że chce wyjść z mojej cipki docisnęłam go nogami do siebie. Zobaczyłam na jego twarzy dezorientacje a po chwili wystrzelił. Wtedy go puściłam a ona szybko wyciągnął penisa z cipki z którego sperma tryskała i tryskała. Opadł obok mnie a ja odwróciłam się do niego i uśmiechnęłam

    – Dawno nie miałem tak dobrego sexu. Co polska dziewczyna to polska najlepsza.

    – Cieszę się – i zaczęłam głaskać jego spocony tors. – Mogę zostać? – spytałam

    – Hmm oczywiście… Tylko pamiętaj tajemnica

    – Pamiętam

    I wtuliliśmy się w siebie. Spaliśmy tak do rana, a potem Tomek wstał i wyszedł do pracy. Na mnie czekało jeszcze parę ostrych akcji w Londynie z Tomkiem i nie tylko, ale to w dalszej części moich przygód.

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Londynskie wakacje cz.II

    Po cudownym sexie z Tomkiem następnego dnia kiedy Tomek wrócił z pracy zabrał mnie na wycieczkę po mieście. Po spacerze że tak powiem weszliśmy do baru. Tłok był niesamowity a w powietrzu unosił się odór piwa i papierosów, do tego głośny szwargot Anglików, którzy przyglądali się mi jakbym z innej planety przybyła. Usiedliśmy przy stoliku a Tomek zamówił sobie piwo a mi jakiś napój. Nie mogliśmy nawet słowa zamienić, widziałam że Tomek jest tez zmęczony więc mieliśmy wypić co mieliśmy i chcieliśmy się udać do domu. Nagle podszedł do Tomka wysoki, barczysty, ciemno skóry facet i klepnął kuzyna po ramieniu. Tomek wstał i coś powiedział po angielsku do niego. Okazało się że to jego kolega z siłowni – Nick. Nick spojrzał na mnie i zmierzył mnie od góry do dołu. Ja siedziałam a Nick z Tomkiem przesunęli się tak że rozporek Nicka miałam przy twarzy. Spojrzałam i zauważyłam dość duże wybulwienie w spodniach. Tomek pochylił się i powiedział że wychodzimy, a gdy wyszliśmy okazało się, że Nick idzie z nami do domu. Mężczyźni nie widzieli się jakiś czas bo Nick był na jakiś zawodach i chcieli porozmawiać. Oczywiście zakupili alkohol, co nie podobało mi się bo miałam inne plany odnośnie wieczoru no ale.

    Weszliśmy do mieszkania I usiedliśmy w kuchni. Nick co jakiś czas zerkał na mnie i czułam jak mnie lustruje. Jedno piwo następnie drugie potem whisky i tak zamieszali że miałam dwa trupy w domu. Zaciągnęłam pół przytomnego Tomka do łóżka a Nicka ledwo co doczołgałam do salonu i położyłam na kanapie. Jednak kiedy kładłam go na kanapie on albo specjalnie albo bezwiednie złapał mnie za pierś. Nick miał bardzo ciemną skórę, ale od urodzenia mieszkał a Londynie. Był krótko ostrzyżony miał duże oczy i potężne ramiona. Podkusiło mnie aby go rozebrać bo stwierdziłam że wygodniej mu będzie. Zdjęłam koszulkę i co za kaloryfer posiadał… Spodni nie dałam rady ściągnąć więc zostawiłam go tak i poszłam sama spać.

    Rano słyszałam że Tomek bierze prysznic i wychodzi do pracy. Pomyślałam że Nick tez wstał i poszedł sobie i jak nigdy nic rozebrałam się w pokoju i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, założyłam szlafrok i udałam się do kuchni. Szlafrok miałam ledwo zawiązany. Zaczęłam sobie robić śniadanie gdy nagle w progu stanął Nick, zaspany zdezelowany. Krzyknęłam a on powiedział

    – Nie chciałem Cię przestraszyć – i jego oczy poleciały na moje ledwo przykryte piersi – Przepraszam

    – Nie szkodzi – zaczęłam szukać słów po angielsku i spytałam się czy chce zjeść śniadanie. Odpowiedział

    – Chciałbym się odświeżyć

    – To dobrze. Łazienka jest na końcu a ja zaraz przyniosę Ci ręcznik.

    Zaraz poszłam dałam mu ręcznik i poszedł się umyć. Ja zrobiłam w tym czasie też dla niego śniadanie i po chwili wszedł do kuchni przepasany ręcznikiem lekko mokry. Nie wiem co to za moda była w tym Londynie tak wychodzić spod prysznica. Usiadł z brzegu. Zaczęłam przyglądać się jego ciału a on zaczął przyglądać się moim piersiom które wystawały jak usiadłam. Kiedy się zorientowałam szybko naciągnęłam szlafrok. I tak od słowa do słowa zjedliśmy śniadanie. Czułam jak w brzuchu mnie skręca ale bałam się trochę. Odstawiając talerze i kubki poczułam bliskość drugiej osoby. Odwróciłam lekko głowę i wtedy Nick zaczął muskać ustami moją szyję. Odwróciłam się a Nick powiedział

    – Śliczna dziewczyna z Ciebie – i wsunął dłoń pod moje włosy.

    – Ahh… – westchnęłam lekko

    Nick przyparł mnie do blatu byłam niska w stosunku do niego i musiał się schylać aby mnie całować. Drugą ręką rozwiązał szlafrok i nie wiem jak on mnie obleciał. Stałam naga. Ja pociągnęłam za ręcznik i kiedy spojrzałam zobaczył grubego i długiego penisa który robił się coraz twardszy. Pieszcząc się nawzajem zeszłam na dół i zaczęłam bawić się jego pytonem. Nie mieścił mi się w buzi nawet jak głęboko wpychałam.

    – Podoba Ci się ? – pytał Nick

    – Pewnie – odpowiedziałam krótko – Chodźmy do mnie

    Zaprowadziłam ciemnoskórego kolegę do pokoju on usiadł na rogu a ja usiadłam na nim. Nadziewałam się bardzo powoli ponieważ był tak gruby, że jak wchodził głębiej to czułam jakby mi cipkę miało zaraz rozerwać. Włożyłam do połowy i złapał się za szyję Nicka. On wziął mnie objął w talii i zaczął nabijać do końca. Zajęczałam i z rozkoszy i z pieczenia. Jednak powoli przyzwyczaiłam się. Coraz szybszego tempa nabieraliśmy. Nick co chwilę powtarzał – Dobra dziewczynka – a ja wyłam w niebo głosy. Następnie Nick położył się na łóżku a ja obok niego. Odwróciłam się do niego plecami i uniosłam nogę a on wszedł we mnie. Całował moją szyję i ręką ugniatał moje piersi oraz drażnił sutki. Czułam coraz większą rozkosz jak posuwał mnie. Następnie wstaliśmy, Nick mnie podniósł ja złapałam się za szyję i zaczął mną podrzucać. Jego cały penis wchodził już bez problemu, wsuwał się kiedy tylko opadałam na dół. Dla takiego mięśniaka byłam jak piórko. Wilgotna cipka w końcu eksplodowała. Dostałam mokrego orgazmu a moje soczki pociekły po jego jajach. Widziałam że spodobało się to jemu. Po chwili położył mnie na krańcu łóżka rozszerzył moje nogi i posuwał na misjonarza. Po jego ciemnym ciele spływały krople potu. Wtulił się we mnie a ja poczułam jego zapach, taki inny który mnie mocno podniecił. Zapytał się mnie gdzie może dojść a ja podjęłam szybką decyzję by ładował do środka jak lubię. Myślałam wtedy że więcej może nie będę miała okazji aby murzyn we mnie się spuścił. Dodałam że się zabezpieczam i doszedł. Tryskał i tryskał i tryskał, jego penis pulsował a on jęczał z rokoszy. Zaczął mnie całować i kiedy wyciągnął kutasa ja szybko się podniosła i wzięłam go do buzi. – Mało Ci skarbie? – spytał lekko zdziwiony Nick, jednak odpowiedzi nie usłyszał bo miałam pełną buzię. Kutas zrobił się znów jak skała a ja się nim bawiłam , robiąc przerwę aby pobawić się jego dwoma równie ogromnymi jądrami. W pewnej chwili kazał aby położyła się tak by mi głowa lekko zwisała z łóżka. Tak zrobiłam a on powoli wkładał penisa, zaczęłam lekko się dławić ale dosłownie po sekundzie uczucie to minęło i czułam tylko jak w go mam w gardle głęboko. – Wszedł cały – oznajmił mi Nick. Łzy popłynęły mi z oczu i Nick po chwili go wyciągnął a ja się podniosłam, nie tracąc ani chwili zaczęłam go ssać po swojemu. Po kilku chwilach trysnął mi na twarz i do ust, trochę spermy spłynęło mi na piersi.

    Nick potem się ubrał i pożegnaliśmy się namiętnym całusem. Kiedy wychodził spytał się

    – Czy jeszcze kiedyś spotkamy się księżniczko?

    – Jak tylko chcesz to jestem za – odparłam

    I spotkaliśmy się. Miałam jeszcze parę akcji z Nickiem i nie tylko. Rodzice dzwonili codziennie z dziadkiem było nie za dobrze i musieli jeszcze zostać. Ja w obliczu smutku ze względu na dziadka cieszyłam się że będę jeszcze miała trochę luzu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Londynskie wakacje cz.III

    Po cudownym sexie z Nickiem upłynął kolejny dzień. Tomek o niczym nie wiedział, a ja nie chciałam mu przykrości robić. Spaliśmy ze sobą a sex z Tomkiem był równie cudowny jak z Nickiem poza małą różnicą. Rodzice mieli wrócić w ostatnim tygodniu sierpnia, co trochę przysporzyło mi smutku. Chciałam z nimi spędzić czas a oni, no tak dziadek rozchorował się, ale oni sami nie kwapili się by wrócić. Dobrze że miałam tam Tomka bo nie wiem czy bym nie zjechała do Polski…

    Jednak i Tomek pracował cały czas a jego mieszkanie się kończyło remontować. Pewnego dnia przyszedł i oznajmił mi że ma wyjazd służbowy do Dublina. Tego wieczoru oczywiście uprawialiśmy sex, ale to był sex jak każdy inny normalny bez dreszczyku adrenaliny. Tomek wyjechał z samego rana, miało go nie być dwa dni. Kiedy ja wstałam zobaczyłam na stole w kuchni kartkę i kluczyki do jego mieszkania. Miałam pojechać i sprawdzić czy coś fach-majstrzy robią. Wykorzystałam tą okazję i przejechałam się niedaleko ale zwiedziłam trochę Londyn. Kiedy sprawdziłam mieszkanie Tomka postanowiłam pójść na shopping. Rodzice zostawili mi trochę pieniędzy na przyjemności a wtedy mi się nigdzie nie spieszyło. Jeden butik drugi trzeci… Okupiłam się trochę. Kiedy weszłam już do swojego mieszkania zadzwonił telefon. Odebrałam. Był to nikt inny jak Nick. Wiedział że jestem sama i spytał się czy mógłby mnie zaprosić na imprezę. Środek tygodnia i impreza … no cóż wtedy nie miałam żadnych obowiązków. Zdecydowałam się, że pójdę. Umówieni byliśmy na 19 a ja zanim doszłam o jakiej faktycznie godzinie mamy się spotkać bo zapomniałam jak to w Anglii jest to została mi niecała godzina. Szybko wyszperałam sukienkę z zakupów założyłam obcasy włosy w kitkę i do tego lekki makijaż. Nick był punktualnie, ubrany był w t-shirt i miał ciemne okulary choć była juz szarówka. Poszliśmy do klubu, a kiedy weszłam do środka to zaniemówiłam. Ludzi było bardzo mało a wystrój… no cóż był to chyba jakiś jeden z droższych klubów. Nick powiedział mi że jego kumpel ma urodziny, więc kiedy podeszliśmy do towarzystwa to zrobiłam się cała czerwona. Byłam jedyna że tak powiem o jasnej karnacji w towarzystwie. Było ze dwie dziewczyny i z pięciu chłopaków. Nick przedstawił mnie Samuelowi a ten popatrzył na mnie i powiedział coś w ten deseń – Zawsze miałeś dobry gust. Za chwile przeszedł barman z drinkami, ja zamoczyłam lekko usta. Rozmawiałam jednak oni mieli tak specyficzny akcent że dosyć często nie rozumiałam niestety. Nick siedział obok mnie i obejmował mnie ramieniem. Po nie całej godzinie towarzystwo się wykruszyło i zostaliśmy ja z Nickiem i solenizant. Samuel przysiadł się do mnie i zaczął wypytywać o różne codzienne sprawy. W pewnym momencie nick powiedział, że się zbieramy. Samuel wtedy mu odpowiedział że już że za wcześnie. I wtedy ja wyparowałam z tekstem że możemy do mnie pójść, tylko alkoholu nie mam. Nie wiem co wtedy mi strzeliło do głowy ale widocznie tak miało być. Mężczyźni się zaśmiali i we trójkę poszliśmy do domu. Po drodze Samuel kupił jakiś alkohol. Kiedy weszliśmy Nick z Samuelem usiedli w salonie a ja poszłam po kieliszki. Jeden drink drugi , trzeci nagle Samuel wyciągnął małą saszetkę z białym proszkiem. Spytał się mnie czy chcę, jednak ja odpowiedziałam że nie. Nick to zauważył i zaczął mnie głaskać po plecach abym się nie denerwowała. – Nikt Cię nie zmusza mała – odpowiedział Samuel. Usypali sobie kreski wciągnęli. Narkotyki jak i inne używki zawsze mnie jakoś przerażały. Nick zaczął się do mnie dobierać i powiedział – Usiądź mi na kolanach. Usiadłam i zaczęliśmy się namiętnie całować, zsunął mi od góry sukienkę tak że wyszedł stanik na wierzch. Samuel przysiadł się do nas i spytał

    – Może się zabawimy? – spojrzałam na niego a potem na Nicka który puścił mi oczko. Jeszcze miesiąc wcześniej mogłam jedynie pofantazjować o dwóch czarnych drągach wtedy tego wieczoru miałam ich podanych na tacy.

    – Ania jest bardzo dobra w tych sprawach – odpowiedział Nick

    – Zgadasz się? – dopytywał Samuel

    Zawahałam się i kiedy znowu się zapytał ja zsunęłam się z kolan i złapałam za krocze Samuela – To się zabawmy – odpowiedziałam. Rozpięłam rozporek i takiego na pół stojącego kutasa Samuela włożyłam do ust. Jego penis był mniejszy od penisa Nicka ale wtedy nie grało to żadnej roli. Nick w tym czasie podwiną sukienkę do góry odsunął moje stringi i zaczął mi lizać tyłek. Co wtedy myślałam? Myślałam i korzystałam z okazji bo nie wiedziałam czy kiedykolwiek taka okazja się powtórzy. Na chwilę przerwałam aby zdjąć sukienkę i biustonosz, Nick w tym czasie również się rozebrał. Samuel zaczął bawić się moimi sutkami a ja mu ssałam, Nick natomiast wkładał palce do cipki, najpierw jeden a potem dwa następnie trzy.

    – Mogę Cię pieprzyć bez gumki? Zdrowy jestem – powiedział Samuel ale ja mu tylko za mruczałam zgadzając się

    – Ona uwielbiam creampie Sam – powiedział Nick

    Po chwili powiedziałam żebyśmy przenieśli się do mojej sypialni bo było tam łóżko małżeńskie rodziców. I po chwili się tam znaleźliśmy. Położyłam się na plecach i rozłożyłam nogi Samuel zaczął mi robić minetkę a Nick jakby do powiedzieć usiadł prawie mi na twarzy, znaczy tak mi się wydawało bo w ustach miałam jego pytona. Czułam różnicę między kutasami ale nie robiło mi to jakichś obiekcji. Po chwili moja cipka pochłaniała już kutasa Samuela a on jęczał z rozkoszy. Nick wstał coś powiedział do kolegi czego nie zrozumiałam i ten do mnie coś się spytał ale wtedy nie zrozumiałam tego, jednak przekonałam się za chwilę o co pytał. Samuel wyciągnął kutasa a Nick położył się, ja powoli nabiłam się na jego pytona a Nick przyciągnął mnie do siebie całując mnie. Wtedy miałam że tak powiem wypiętą pupę. Poczułam że Sam smyra mnie kutasem po drugiej dziurce chciałam mu powiedzieć że nie chcę tego jednak Nick mnie przytrzymał. Nie wiem czy zrobił to specjalnie czy myślał że się zgodziłam. Po chwili Sam wpakował mi kutasa do tyłka a ja zawyłam. Zaczęłam wołać – Boli boli – po polsku a oni tego nie rozumieli. Na tamten moment nie lubiłam sexu analnego ogólnie mój tyłek był i jest ciasny. Wtedy był bardzo ciasny. Czułam się jak w potrzasku dwóch silnych facetów i ja drobna blondyneczka. Po chwili ból się uspokoił i zrobiło się całkiem przyjemnie. Zaczęłam wyć bo dostałam orgazmu. Ruchali mnie tak długą chwilę ściskając mnie jak w kanapce. Dwa murzyńskie spocone ciała ocierały sie o mnie. Po chwili Samuel wyciągnął penisa z tyłka klepnął mnie w tyłek i stanął na łóżko. Dostałam penisa prosto w usta. Nick zaczął głośno sapać i mocniej ściskać moje piersi. Sam złapał mnie za włosy i kontrolował robienie lodzika. Nick zaczął głośno jęczeć i unosić swoje biodra aż w końcu wystrzelił we mnie, jego kolega wyciągnął kutasa z moich ust. Nick klepnął mnie w pośladek abym zeszła i powiedział – Idę do łazienki kochanie – i zwrócił sie do Sama – Bądź grzeczny i się zaśmiał. Wyszedł z pokoju. Usiałam na łóżku a z mojej cipki wyciekało nasienie Nicka. Samuel wszedł znowu na łóżko i zaczął się całować ze mną. Ja położyłam się a on na mnie, ruchami bioder smyrał mnie w okolicach cipki swoim stojącym drągiem. Jego dłonie splotły się z moimi i on przesunął moje ręce do góry i władował kutasa w zaspermioną cipkę. Zalękłam. Ruchał powoli ale bardzo głęboko i mocno. Słychać było tylko plusk spermy która była w cipce kiedy Sam penetrował ją swoim penisem. Nagle zrobił dziwny grymas i poczułam ciepło w środku. Doszedł. Zaczął cały drżeć i osunął się. upłynęło kilka minut kiedy podniósł się ze mnie, przejechał językiem po mojej lewej piersi i położył się obok i … zasnął. Wtedy Nick wszedł do pokoju i widząc moją dezorientację spytał się

    – Chyba nie masz nic przeciwko?

    – No nie – odparłam nieprzekonana

    – Kotku – położył się obok mnie i odgarnął włosy i kontynuował – Przecież nie pozwolimy abyśmy była sama. Ktoś musi się Tobą zaopiekować.

    – Co ty mówisz? – spytałam

    – Nie pozwolę byś była tutaj samotna. Jesteś cudowna i trzeba zagwarantować Ci bezpieczeństwo.

    – Ale… – Nick przerwał mi

    – Śpij, korzystaj

    I przykrył mnie kołdrą tuląc się do mnie. To nie był koniec czegoś czego raczej już nie doświadczę w życiu ponownie.

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Koniec londynskiego wypoczynku

    Po upojnej nocy rano obudził mnie telefon, przeczołgałam się po ciele Nicka który spał obok i odebrałam telefon. To dzwoniła mama ze za dwa dni wracają. Po moim ciele przeszedł dreszcz, Nick widząc że nie śpię spytał się co się stało a ja mu opowiedziałam. Stwierdził że nie mogę zmarnować tych dwóch dni wolności i że zabierze mnie w pewne miejsce. Uświadomiłam mu że wieczorem wraca Tomek więc mamy mało czasu. Sam i Nick szybko wstali z łóżek, Nick poszedł po samochód i za jakieś pół godziny był z powrotem. Wypytywałam Sama gdzie mnie zabierają, jednak ten nie chciał zdradzić.

    Przejechaliśmy prawie cały Londyn aż dotarliśmy do niezbyt pięknego miejsca. Dookoła jakieś ruiny, sypiące budynki, a gdy podjechaliśmy po taki jeden z tych budynków. Nad drzwiami widniał przybrudzony i lekko zamazany szyld ,,Casino”. Weszliśmy do środka w którym panowała ciemność. Sam zaświecił za chwilę światło i przed moimi oczami ukazało się opuszczone kasyno.

    – Dlaczego mnie tu zabraliście? – spytałam

    – Zaraz się przekonasz… – odpowiedział krótko Sam

    I faktycznie zaraz weszło jeszcze dwóch typów, jeden ciemnoskóry bez oka z tatuażami na całym ciele gdzie było widoczne a drugi o śniadej karnacji z kaprawymi oczami. Okazało się że grają tutaj nielegalnie w pokera. Tych dwóch jak mnie zobaczyło powiedziało coś do chłopaków ale niestety nie zrozumiałam. Odeszłam na bok i usiadłam z daleka. Sam podszedł do mnie i powiedział że Sergiey i Mario chcą abym usiadła z nimi przy stole. Nie chciałam jednak usiadłam. W głowie zastanawiałam się po co mnie tu zabrali. Poprosiłam Nicka na słówko a Sam polał im drinki. Spytałam się Nicka po co mnie zabrał a ten oświadczył mi że to tylko chwila a potem pojedziemy gdzieś jeszcze. Wróciliśmy do stołu i pierwsze rozdanie. Grali o jakieś pieniądze ale szczerze mnie to nie interesowało. Sergiey ten o śniadej karnacji cały czas się mi przyglądał, aż w pewnym momencie szepnął coś na ucho Mario a ten znów coś wymamrotał na głos. Chłopaki zdębieli. Spytałam

    – Co się stało? – szturchając Nicka

    – Mario chce abyśmy grali o Ciebie – powiedział na jednym wydechu

    – Nie ma mowy! – uniosłam się

    Jednak zaraz Sam zaczął mnie uspokajać i utwierdził mnie w fakcie że oni zawsze przegrywają i żebym się nie denerwowała. – Ja nie jestem zabawką na sprzedaż – powiedziałam i chyba to Ci dwaj zrozumieli bo zaczęli się podeśmiewać. Popatrzyłam tylko na nich i w głębi duszy modliłam się aby przegrali. Jednak … nie przegrali a wygrali. Ja wstałam od stołu popatrzyłam i zaczęłam płakać. Myślałam – Po co ja się zgodziłam tu przyjechać – Nick wyszedł zdenerwowany a Sam chciał mi coś powiedzieć, gdy Mario mu przerwał

    – Zostawcie nas samych z tą lalką – i popatrzył w moją stronę

    – Sam…. – jednak ten odszedł

    Zostałam sama. Mario podszedł i kazał mi wstać. Obejrzał mnie z każdej strony aż w końcu złapał za podbródek i liznął mnie po szyi. Poczułam obrzydzenie. Sergiey zaszedł od tyłu i ocierał się o moje pośladki. Powiedziałam aby mi dali spokój że nie chcę ale jak grochem o ścianę. Następnie któryś z nich kazał mi klęknąć a gdy to zrobiłam wyciągnęli kutasy. Otworzyłam lekko usta jednak Mario złapał mnie za włosy i wepchnął z całej siły. Zmieniałam tak kutasy co jakiś czas aż w końcu kazali mi się rozebrać i oprzeć o stół. Rozchylili mi nogi i tylko poczułam jak jeden z nich wchodzi, drugi stał i przyglądał się. Nie wiem ile to trwało wiem że jak jeden doszedł to drugi wszedł i posuwał aż się spuścił. Gdy wyszli , wrócili Sam i Nick ja ubrałam się i surowo powiedziałam – Chcę do domu! – i tak zrobili. Nie odezwałam się do nich ani słowem. Gdy weszłam do mieszkania poszłam szybko się umyć. Płakałam strasznie, czułam się wykorzystana bo oni mnie tam specjalnie zaciągnęli. A ja głupia się nabrałam. Gdy wrócił Tomek to tak, miałam z nim sex ale nie jest to nic ciekawego żeby o nim tutaj pisać. Z rodzicami mieszkałam jeszcze miesiąc i już chciałam wrócić, tęskniłam za Polską. To wspomnienie napisałam po to by przestrzec dziewczyny które to czytają aby nie ufały mężczyznom.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna
  • Historia Madzi, cz.1

    Magda była nastolatką, wychowywaną samotnie przez ojca. Mieszkali w niedużym domku w większej miejscowości. Była spokojną dziewczyną i niczym się nie wyróżniała wśród rówieśników. Przynajmniej na zewnątrz. W środku buzowało w niej dużo hormonów. Od małej dziewczynki lubiła pokazywać “pupcię” i stroić się w bieliźnie. Jej tato nie miał nic przeciwko, gdy chciała, aby jej kupił pierwsze stringi czy koronkową bieliznę. Można rzec, że był prawdziwym przyjacielem w tych sprawach. Dużo rozmawiali na tematy uczuć, ubrań, nagości, ale też i seksu. Nie, nie pokazywał jej, nie wykorzystywał, nie podglądał. Dbał o świadomość i skrywaną fantazję. Dzięki temu potrafiła cieszyć się swoim ciałem i mądrze wykorzystywać swój popęd. Na początku zadowalała się sama. W szkole średniej doszła fascynacja chłopakami. Tam też poznała Rafała. Był trochę nieśmiałym chłopakiem, ale w miarę przystojny i dobrze się uczył. Wolał spędzać czas na świeżym powietrzu, ale także i czytając książki czy pomagać w kuchni. To ją przyciągało, wewnątrz był inny niż inni chłopcy. Poznała go na zajęciach dodatkowych w drugiej klasie szkoły średniej, chodził do jednej z równoległych klas. Po dwóch, trzech miesiącach znajomości postanowiła się do niego przybliżyć. Zaprosiła go do siebie, aby przygotować wspólnie nową pracę. Wieczorem przed spotkaniem zastanawiała się, co ubrać, aby pokazać mu, że ma na niego chęć, ale go nie spłoszyć, wszak nie wiedziała co on o niej myśli. Nie mogło być zbyt wyzywająco, nie mogło być zbyt prosto. Po paru minutach wyszukiwania i przymierzania postanowiła założyć biały, lekko koronkowy komplet bielizny, szarą spódniczkę i oliwkową bluzkę. Rafał przyszedł punktualnie i też ładnie ubrany, koszulka polo, nowe jeansy. Pachniał delikatnymi, ale seksownymi perfumami. Zaprosiła go do kuchni i zaproponowała sok. Usiadł na krześle, a Madzia, wypinając tyłeczek, schylała się do szafki. Nie mógł tego nie zauważyć. Potem ruszyli do jej pokoju. Zaczęli obmyślać plan pracy. Ponieważ miała tylko jedno krzesło przy biurku, on lekko nachylał się nad nią. Czuła jego oddech na swoich barkach. To ją podniecało. Gdy pokazała mu swoją koncepcję, zamienili się miejscami. On siedział i rysował swoje uwagi. Ona nachyliła się nad nim i objęła go ramionami. Tym razem on poczuł jej oddech i delikatny dotyk. Zapytała niespodziewanie: “Podobam Ci się”. Trochę go speszyła, ale chyba czekał na takie pytanie. “Tak, bardzo, a ja Tobie?” – odpowiedział. “Od samego początku” odpowiedziała i się uśmiechnęła. Usiedli na kanapie, blisko siebie, delikatnie głaskała jego uda. Zapytał go, co najbardziej z ubrań dziewczyn go podnieca. Tym razem to ją zaskoczyło, ponieważ odpowiedział “seksowna bielizna”. Myślała o miniówach, dekolcie, strojach kąpielowych. A tutaj takie coś, co jej bardzo odpowiadało. “Chciałbyś zobaczyć moją bieliznę?” zapytała szybko. Zaniemówił, w jego spodniach lekko drgnęło, co nie uszło jej uwadze. “Chętnie, ale nie wiem, czy to stosowne” – odpowiedział cichutko. Przecież nie będziemy uprawiali seksu, zróbmy tak, że pokażemy się sobie w bieliźnie. Uśmiechnął się. Madzia wstała i ustawiła się naprzeciw niego. Ściągnęła sprawnie bluzkę, ukazując swój biustonosz i małe piersi. Widok delikatnego koronkowego biustonosza go podniecił. W chwilę później także i Rafał był bez koszulki. Jej oczom ukazał się jego nagi tors. Uśmiechnęła się i pokiwała głową na ‘tak”. Odpiął pasek, ona guzik i powoli ściągali dół. Zostali w samej bieliźnie. Podziwiał jej ciało, lekkie zaokrąglenia pasowały do prześwitujących majteczek. Jego bokserki zaczęły się prężyć. O dziwo… miał je w kolorze oliwkowym. Obróciła się, wypinając pupę. Po czym usiadła na nim okrakiem. Patrzeli sobie prosto w oczy. Objęli ramionami. Dotknęła jego twarzy, pogładziła i pocałowała. Kolejny pocałunek i kolejny. Trochę słabo im szło, ale po raz pierwszy w życiu się całowali. Jej sutki stwardniały, jakby próbując przecisnąć się przez materiał biustonosza. Przytuliła się i poczuł ich dotyk. Chwycił ją za pupę. Zaczęła lekko posuwać biodrami w górę i w dół. Jego penis mocno nabrzmiewał, sięgnął ręką do bokserek i go wyprostował. Osadziła się nieco niżej. Teraz jej cipka przez ich majtki dotykała jego penisa. Starała się, aby łechtaczka pocierała o jego prącie. Była bardzo podniecona. Przyciskała się do niego i pocierała. Jego dłonie ściskały i rozwierały jej pupę i uda. To ją podnieciło, przyśpieszyła mocno. Aby nie wytrysnąć, zsunął ją nieco niżej, gdyż był u szczytu możliwości i każdy kolejny ruch na żołędziu sprawiłby mu wytrysk. Jego bokserki stawały się wilgotne. Gdy po paru chwilach syczała “tak, tak”, podniósł ją wyżej. Jej łechtaczka mocno nabrzmiała i ocierała się o jego główkę. Zamknął oczy i wytrysnął kilka razy. Madzia wykonywała bardzo szybkie i krótkie ruchy. Przycisnął jej pupę do siebie. Wzdrygnęła się dwa razy, przeżywając orgazm. Przytuliła do niego i wyszeptała “Dziękuję”. Ucałował ją. Po minucie spoczynku zaproponowała, że powinni się doprowadzić do porządku, a najlepiej przebrać. “Idź pierwsza do łazienki” – wyszeptał. Wzięła ubrania, nowe majtki i szybko się uwinęła. On już gotowy czekał z dużą plamą na bokserkach. Uśmiechnęła się i wyciągnęła mu suszarkę. Umył penisa, wytarł bokserki i lekko wysuszył. Po powrocie do pokoju rozmawiali swobodnie. Zgodnie stwierdzili, że nie chcą się śpieszyć, ale mają dużą ochotę na baraszkowanie. Umówili się na jutrzejszy dzień po lekcjach…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV

    Historia Madzi i Rafała…